Ci sami hakerzy, którym udało się przejąć dane 76 milionów klientów JPMorgan Chase próbowali także zaatakować inne wielkie instytucje finansowe – wynika z informacji przekazanych władzom regulacyjnym, które ujawniły amerykańskie media.

Według “Wall Street Journal” na liście cyberprzestępców znalazły się m.in. takie kolosy jak Citigroup, E*Trade Financial Corp., Regions Financial Crop, HSBC Holdings oraz ADP. We wszystkich wypadkach zabezpieczenia okazały się wystarczająco silne aby odeprzeć ataki. Podobnie było w przypadku HSBC, o którym z kolei poinformował “New York Times”.

Szczególnie niebezpieczny w skutkach mógłby okazać się atak na firmę ADP, która zajmuje się zarządzaniem wypłatami dla ponad 15 proc. Amerykanów. W jej posiadaniu znajduje się wiele danych osobowych, kluczowych dla dokonywania przelewów z kont lub wystawiania czeków. ADP przyznała, że hakerzy szczegółowo przeskanowali system zabezpieczeń firmy, jednak nie udało im się do niego włamać. “Wykorzystamy informacje otrzymywane przez inne instytucje zaangażowane w wywiad cybernetyczny w związku z ostatnim incydentem w JP Morgan dla wzmocnienia naszych zabezpieczeń” – zapewniła spółka w wydanym oświadczeniu.

W dokumentach przekazanych amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełdy JPMorgan poinformował, że system zabezpieczeń finansowego kolosa okazał się na tyle szczelny, iż hakerom nie udało się zdobyć kluczowych danych, które mogłyby zostać wykorzystane do dokonania masowych kradzieży. Złodzieje danych przejęli co prawda nazwiska i adresy klientów, ale w ich ręce nie dostały się numery kont, czy numery ubezpieczenia społecznego (odpowiednik PESEL i NIP). W tej sprawie, podobnie jak i w innych przypadkach szeroko zakrojone śledztwo prowadzi FBI oraz inne rządowe organa ścigania zajmujące się cyberprzestępczością.

Tomasz Deptuła

ekonomia.rp.pl

foto: nationofchange.org