Niewielu jest Polaków w Chicago, którzy są w “Wietrznym Mieście” dłużej niż 20 lat i nie mieli czy nie mają znajomych mieszkających w Des Plaines na osiedlu Bay Colony Drive. Na początku lat 90. dominował tu język polski, dziś pewnie już rzadziej można tu spotkać rodaka.

Niemal równo dwa lata temu w stawie będącym ozdobę ogromnego kompleksu mieszkaniowego utopił się 37-letni Anthony Hensley. Utonął nieborak w niecodziennych okolicznościach: z kajaka zrzucił go jeden z dwóch łabędzi, które w ramach obowiązków zawodowych dokarmiał od 10 lat. Ptak dodatkowo zaatakował Hensley’a i ten już utknął w 15-metrowej głębinie sztucznego zbiornika wody.

Łabędzie hodowane były by trzymać z daleka… gęsi. Dostojne białe ptaszyska są dużo większe od gęsi, szybko przejmują inicjatywę nie dopuszczając konkurencji i mogą żyć w parach na terenie sztucznie stworzonym przez człowieka. Gąski nie brudziły w Bay Colony, ale nieoczekiwanie okazały się równie niebezpieczne jak ptaki z filmu Hitchcocka.

Wdowa po Anthonym, Amy Hensley sądzi dziś administratora kompleksu i firmę zatrudniającą męża. Wniosek trafił już do sądu, przede wszystkim za to, że nie przewidzieli agresywności łabędzia-zabójcy.

Sławomir Sobczak

meritum.us

foto: king-animal.blogspot.com