Warszawska giełda liderem w Europie

Pod nieobecność inwestorów z Wall Street i mniejszej zmienności na rynkach bazowych najbardziej rosnącym indeksem w Europie okazał się WIG20. Przy stabilnej postawie złotego w portfelu największych spółek dominowała zieleń i mocne wzrosty Allegro oraz PZU. Czwartkowa sesja była pod wpływem środowych informacji z USA, gdzie opublikowano protokół z ostatniego posiedzenia Fedu, który wskazuje, że tempo podwyżek stóp procentowych zostanie ograniczone i to prawdopodobnie już na grudniowym posiedzeniu. Gołębi wydźwięk minutek osłabił dolara i wsparł scenariusz tzw. piwotu Fedu. Na niekorzyść byczo nastawionych inwestorów przemawiają jedynie informacje o rosnącej liczbie nowych przypadków koronawirusa w Chinach.

Kiedy Amerykanie celebrują święto Dziękczynienia, główne indeksy giełdowe w Europie zamknęły się w czwartek wyżej. Głównym tego powodem miał być fakt, że Europejski Bank Centralny (EBC) ujawnił w protokole ze swojego październikowego posiedzenia, że kilku decydentów opowiedziało się za opcją podniesienia stóp procentowych o 50 punktów bazowych (bps), a nie o 75, co sugeruje możliwość wprowadzenia takiej podwyżki w grudniu. Dodatkowo podczas sesji inwestorzy zapoznali się z danymi z Niemiec. Nastroje biznesowe według przedstawionego raportu nieznacznie wzrosły w listopadzie w porównaniu do poprzedniego miesiąca, jak wynika z raportu Instytutu Badań Gospodarczych (Ifo). Wskaźnik ten okazał się wyższy niż oczekiwano i wyniósł 86,3 pkt., co oznacza wzrost o 1,8 pkt. w porównaniu z październikowym wynikiem 84,5 pkt. Finalnie indeks DAX zamknął się wyżej o 0,79% co oznaczało wzrost na poziomie 115 punktów a brytyjski indeks FTSE 100 wzrósł o 0,11%. CAC 40 wzrósł o 0,47%. Na koniec kurs euro niemal nie zmieniło się w stosunku do dolara amerykańskiego.

Z uwagi na Święto Dziękczynienia i brak sesji w USA europejskie indeksy bazowe zachowały się umiarkowanie pozytywnie, rosnąc w granicach poniżej 1 proc. Na  ich tle zwyżka WIG20 była bardziej okazała i pozwoliła indeksowi zyskać najwięcej spośród europejskich benchmarków w czasie czwartkowej sesji. WIG20 zyskał 2,35 proc. przy wzroście WIG o 1,79 proc. Z kolei mWIG40 był wyżej o 0,86 proc. a sWIG80 o 0,15 proc. Obroty wyniosły 846 mln zł, z czego 670 mln dotyczyło WIG20.

 

Buffett nie pozbywa się akcji Coca Coli od 34 lat

Coca-Cola Co. w momencie debiutu w 1965 roku na nowojorskie giełdzie posiadała kapitalizacje równą zaledwie 8,3 mln dolarów. Obecnie producent gazowanych napojów jest wyceniany na prawie 700 mld dolarów, co oznacza mniej więcej wzrost o 10 mln procent. Berkshire Hathaway po raz pierwszy zaczęła kupować akcje Coca-Coli w 1988 roku i od tego czasu kontynuuje gromadzenie akcji. W 1988 r., kiedy Buffett zaczął kupować akcje Coli, kosztowały one kilka dolarów za sztukę, więc Berkshire Hathaway posiada obecnie ogromny zysk na tej firmie. Cola wypłaca również dywidendę w wysokości 44 centów co kwartał, więc inwestor zyskuje prawie 1 miliard dolarów rocznie w postaci dywidendy. Obecnie Berkshire Hathaway posiada 400 milionów akcji Coca-Coli o wartości 22 miliardów dolarów, czyli około 8% całej spółki.

Buffett lubi akcje Coca-Coli z jednego powodu tego samego, z którego lubi każdą spółkę, w którą inwestuje, czyli wartość. Co ma dwa znaczenia. Po pierwsze, jest on znany z tego, że inwestuje tylko wtedy, gdy cena jest odpowiednia i ani grosza więcej. Akcje Coca-Coli, w tym czasie, były w dobrej cenie z interesującą przewagą konkurencyjną. Coca-Cola posiada prawie 50% amerykańskiego rynku napojów bezalkoholowych, więc tak długo, jak ludzie piją napoje bezalkoholowe, Cola będzie dobrze sobie radzić. Po drugie, i być może ważniejsze, Coca-Cola tworzy wartość. Buffett lubi “produktywne aktywa”, które produkują gotówkę i wytwarzają produkt. Legendarny inwestor trzymał się z dala od takich rzeczy jak kryptowaluty, ponieważ nie produkują one niczego.

Buffett wcześniej wspomniał o Coca-Coli w tym sensie. Zauważył, jak Coca-Cola produkuje prawie 2 miliardy porcji napojów dziennie. Więc jeśli spółka chce osiągnąć większe zyski, może podnieść ceny swoich napojów o zaledwie 1 centa za porcję i tym samym zyskać dodatkowe 20 milionów dolarów dziennie. Takie akcje to chleb powszedni Buffetta, który nadal lubi akcje Coca-Coli tak samo jak w dniu, w którym je kupił. Coca-Cola utrzymuje swoją dominację na rynku od dziesięcioleci i tak długo, jak długo będzie ją utrzymywać, Buffett raczej nie sprzeda akcji Coca-Coli. Podczas gdy mało prawdopodobne jest, że akcje Coli dadzą ponownie tyle zarobić ze względu na jej wielkość spółki, wciąż istnieją wartościowe i dobrze wyceniane biznesy w branży. Warren Buffett znany również jako “Wyrocznia z Omaha”, jest powszechnie uważany za jednego z największych inwestorów wszech czasów. Legendarny inwestor za pośrednictwem Berkshire Hathaway przez lata przyniósł dziesiątki tysięcy procent zysku i konsekwentnie pokonuje szeroki rynek