Jutrzejsze zaćmienie Słońca będzie wydarzeniem astronomicznym o wiele większym niż zorza polarna, która nawiedziła północną Europę, w tym Polskę, kilka dni temu.

Będzie to nie tylko jedyne takie zjawisko atmosferyczne w w tym roku, ale i pierwsze w tym stuleciu nawiedzające nas w pierwszy dzień astronomicznej wiosny. Następne będziemy mieli okazję obserwować (niestety nie wszyscy z naszego pokolenia) w latach: 2034, 2053 i 2072. W ciągu następnego pięciolecia czekać nas będą cztery zaćmienia Słońca, które powstaje gdy Księżyc znajdzie się pomiędzy naszą planetą a Słońcem.

Całkowite zaćmienie Słońca na terenie Polski przytrafia się niezmiernie rzadko, ostatnio miało miejsce w czerwcu 1954 r., przedostatnie w sierpniu 1887 r. zaowocowało powstaniem książki „Faraon” Bolesława Prusa.

Jutrzejsze zjawisko będzie nieco podobne do tego z 1990 r., gdy objęło 92 proc. tarczy życiodajnej gwiazdy przysłoniętej Srebrnym Globem. Pas całkowitego zaćmienia przebiegać będzie nad północną częścią Oceanu Atlantyckiego, na Morzu Norweskim i Morzu Arktycznym. Jedynymi obszarami lądowymi na jakie natrafi będą Wyspy Owcze i Svalbard. Swoje maksymalne zaćmienie osiągnie na wschód od Islandii gdzie potrwa aż 2 minuty i 47 sekund. Na końcu swojej drogi po powierzchni Ziemi cień Księżyca dotrze do bieguna północnego. W Polsce obejrzymy cudo pomiędzy 11:40 a 12:06, następne takie zjawisko w Europie nastanie 12 sierpnia 2026 roku. W Ameryce Północnej niestety zasłoniętego Słońca widać nie będzie.

Przekaz z satelitów i naziemny z obszarów gdzie zaćmienie będzie najlepiej widoczne w Internecie:  http://www.businessinsider.com/how-to-see-solar-eclipse-2015-from-us-2015-3

Sławomir Sobczak

meritum.us

foto: nasa.gov