10-lipca-michael-jackson-cccLekarz medycyny sądowej dr Cyril Wecht bez ogródek orzekł, że lekarz, który pozwolił Michaelowi Jacksonowi samowolnie brać silne leki znieczulające, powinien odpowiadać przed sądem za nieumyślne zabójstwo.

Według doniesień, po śmierci Jacksona policja przeszukując wynajęty przez niego dom w Los Angeles natknęła się w sypialni gwiazdora na Propofol i Diprivan. Wecht, z którym konsultowano się podczas śledztwa w sprawie śmierci Anny Nicole Smith i jej syna Daniela, stanowczo twierdzi, że leki nigdy nie powinny się znaleźć poza szpitalem.

Podczas gdy cały świat oczekuje na wyniki testów toksykologicznych, które ostatecznie ustalą przyczynę śmierci Jacksona, lekarz uważa, że policja w Los Angeles powinna przygotować się do aresztowania lekarza, który udostępnił królowi popu leki będące prawdopodobną przyczyną jego śmierci.

Dr Wecht mówi: – Leki te może podawać wyłącznie wykwalifikowany anestezjolog i to jedynie w warunkach szpitalnych… powinny być podawane przy zastosowaniu techniki aseptycznej, gdyż łatwo ulegają skażeniu bakteriami. Właśnie z tego względu uważam, że lekarz, który przepisał Michaelowi Jacksonowi Propofol do użytku domowego, dopuścił się rażącego i niczym nieusprawiedliwionego niedopatrzenia i według prawa powinien odpowiadać za nieumyślne zabójstwo.

WENN, LP