Sport 24 Listopad 2022

47
0

Piłka nożna:

 

MŚ 2022:

 

Dwie sensacje i pogrom. W środę w mistrzostwach świata w Katarze nudno nie było. Niespodziewanie przegrali Niemcy, którzy ulegli Japonii 1:2. Siłę pokazała Hiszpania, która rozgromiła Kostarykę 7:0. W czwartym dniu mistrzostw świata w Katarze byliśmy świadkami kolejnych sensacji. Takową była porażka Niemców z Japonią 1:2. Nasi zachodni sąsiedzi w meczu prowadzili, ale Azjaci w osiem minut odwrócili losy gry i sensacyjnie sięgnęli po komplet punktów. W drugim meczu grupy E niespodzianki nie było. Mogły nią być rozmiary wygranej Hiszpanów, którzy rozgromili Kostarykę 7:0.

Nie padły gole w meczu grupy F. Wicemistrzowie świata Chorwaci zremisowali z Marokiem. W drugim spotkaniu Belgowie w najskromniejszych rozmiarach ograli Kanadyjczyków.

Grupa E:

 

Niemcy –Japonia 1:2 (1:0)
1:0 – Ilkay Guendogan (k.) 33′
1:1 – Ritsu Doan 75′
1:2 – Takuma Asano 83′

 

Hiszpania – Kostaryki 7:0 (3:0)
1:0 – Daniel Olmo 11′
2:0 – Marco Asensio 21′
3:0 – Ferran Torres (k.) 31′
4:0 – Ferran Torres 54′
5:0 – Gavi 74′
6:0 – Carlos Soler 90′
7:0 – Alvaro Morata 90′

 

Grupa F:

 

Maroko – Chorwacja 0:0

Belgia – Kanada 1:0 (1:0)
1:0 – Michy Batshuayi 44′

 

Szwajcaria pokonała Kamerun 1:0 w swoim pierwszym meczu na mistrzostwach świata w Katarze i wykonała pierwszy krok do wyjścia z grupy. Bohaterem Helwetów został Breel Embolo. Dla Nieposkromionych Lwów to kolejny zawód na wielkim turnieju. Tym samym Szwajcarzy zrobili dużo do… zajęcia drugiego miejsca w grupie. Zdaniem wielu poza jakimkolwiek zasięgiem jest bowiem Brazylia.

 

Szwajcaria – Kamerun 1:0 (0:0)
1:0 Breel Embolo 48′

 

 

Arabia Saudyjska sprawiła wielką sensację, ogrywając Argentynę (2:1) w swoim pierwszym meczu MŚ 2022. Teraz przed azjatyckim zespołem spotkanie z Polską. Nasz rywal ma swoje problemy, a jednym z nich jest bardzo poważna kontuzja Yassera Al-Shahraniego. Saudyjczyk został znokautowany przez swojego bramkarza. Konsekwencje są koszmarne, bo 30-latek doznał złamania szczęki, kości twarzy i dodatkowo doszło do krwotoku wewnętrznego. Obrońca jednak otrzymał imponujące wsparcie od swojej ojczyzny. Władze Arabii Saudyjskiej na rozkaz króla wysłały do Kataru specjalistyczny samolot, który służy do ewakuacji medycznej. Dzięki temu piłkarz w bardzo komfortowych warunkach odbył podróż z Doha do Rijadu. Cały czas był na łóżku szpitalnym i dodatkowo był podłączony do specjalistycznej aparatury. Potem pojawiły się kolejne dobre wieści. Al-Shahrani w Rijadzie szybko trafił pod opiekę specjalistów. Przeszedł już pierwszą operację, a także przemówił do kibiców. Al-Shahrani w tym mundialu już nie zagra, więc Arabia Saudyjska będzie musiała sobie radzić bez niego przeciwko Polsce. Mecz odbędzie się w sobotę 26 listopada o godzinie 14.

 

 

Ciekawostki piłkarskie:

 

Prezes Cracovii Janusz Filipiak poinformował o zawieszeniu wiceprezesa klubu Jakuba Tabisza. To efekt zarzutów postawionych członkowi zarządu PZPN przez prokuraturę. Tabisz z Filipiakiem tworzyli nierozerwalny duet w krakowskim klubie. Tabisz pracuje w Cracovii od 19 lat i piastuje stanowisko wiceprezesa zarządu. Jest odpowiedzialny m.in. za finanse. Z kolei w PZPN pełni funkcję członka zarządu z ramienia klubów Ekstraklasy.

 

 

Atmosfera w Wiśle Kraków jest bardzo napięta. W klubie zachodzą zmiany na najwyższych szczeblach. Jarosław Królewski od środy będzie pełnił nową rolę w zarządzie “Białej Gwiazdy”.Ciemne chmury zbierają się wokół Wisły Kraków. Klub znajduje się w fatalnej kondycji finansowej, czego nie ukrywają już nawet jego właściciele. “Biała Gwiazda” coraz bardziej przypomina tonący okręt, z którego każdy za wszelką cenę chce uciec. Dzisiaj krakowska ekipa poinformowała w oficjalnym komunikacie, że Władysław Nowak zrezygnował z funkcji prezesa zarządu spółki. Jego obowiązki tymczasowo przejmie Jarosław Królewski.  Wisła Kraków zajmuje 10. miejsce w Fortuna 1. lidze i walka o awans do Ekstraklasy będzie dla klubu prawdziwym wyzwaniem.

 

Koszykówka:

 

24 listopada w Stanach Zjednoczonych obchodzone jest Święto Dziękczynienia, tego dnia nie ma meczów koszykarskiej ligi NBA. Dzień wcześniej odbyło się za to aż 12 spotkań i było ciekawie.

 

Chicago Bulls znów pozytywnie zaskoczyli. Znów, bo ostatnio na własnym parkiecie pokonali Boston Celtics, a teraz okazali się lepsi także od Milwaukee Bucks, wygrywając u nich 118:113. Goście trafili przede wszystkim aż 18 na 42 oddane rzuty za trzy, a świetnie dysponowany był DeMar DeRozan, autor 36 punktów i ośmiu asyst. – Mieliśmy już w tym sezonie słabsze momenty, przegraliśmy mecze, które powinniśmy wygrać. Myślę, że to nas umocniło. Czasem takie wydarzenia przynoszą korzyści – komentował DeRozan, którego zespół legitymuje się w tym momencie bilansem 8-10. Giannis Antetokounmpo zdobył 36 punktów, 11 zbiórek i siedem asyst, ale popełnił też osiem strat i pięć fauli. Drużyna z Wisconsin, która wciąż jest osłabiona brakiem rehabilitującego się Khrisa Middletona, opuszczała parkiet na tarczy po raz piąty w sezonie.

 

Milwaukee Bucks – Chicago Bulls 113:118 (33:32, 29:29, 21:29, 30:28)
(Antetokounmpo 36, Lopez 20, Holiday 14 – DeRozan 36, Vucevic 18, LaVine 18, White 14)

 

Jeremy Sochan zdobył 12 punktów dla San Antonio Spurs, a jego drużyna przegrała u siebie z New Orleans Pelicans 110:129 w środowym meczu koszykarskiej ligi NBA. “Ostrogi” z bilansem sześciu zwycięstw i 13 porażek zajmują 13. miejsce w Konferencji Zachodniej. Reprezentant Polski wyszedł na parkiet w podstawowej piątce Spurs. Grał 24 minuty, a poza 12 punktami, odnotował dwie zbiórki, asystę, stratę oraz popełnił pięć fauli. Trafił sześć z 10 rzutów z gry i spudłował oba wolne. Spurs w tym starciu nie mieli absolutnie nic do powiedzenia. Nie trafili ośmiu pierwszych rzutów i po kilku minutach przegrywali 6:21. Później przewaga Pelicans wzrosła nawet do 27 punktów. Teksańczycy po nadspodziewanie dobrym początku sezonu zaczęli notować słabe wyniki, których spodziewano się z racji m.in. młodego składu i braku gwiazd. To była ich szósta z rzędu porażka oraz 11. w ostatnich 12 spotkaniach.

 

San Antonio Spurs – New Orleans Pelicans 110:129 (19:29, 28:37, 38:38, 25:25)
(Vassell 26, McDermott 21, Sochan 12 – Williamson 32, Valanciunas 22, Graham 21)

 

Hit dnia padł łupem Boston Celtics, którzy pokonali na własnym parkiecie Dallas Mavericks 125:112 i odnieśli 14. zwycięstwo w sezonie 2022/2023. Był to też elektryzujący pojedynek dwóch czołowych graczy NBA, naprzeciw siebie stanęli Jayson Tatum i Luka Doncić. Gwiazdor Celtics rzucił wyzwanie Słoweńcowi, zapraszając go do gry jeden na jednego. Tatum zdobył 37 punktów, 13 zbiórek oraz pięć asyst, trafiając 13 na 15 oddanych rzutów wolnych. Jaylen Brown dodał 31 “oczek” i cenny triumf Bostończyków stał się faktem. Doncić spędził na parkiecie 40 minut, a w tym czasie zapisał przy swoim nazwisku 42 “oczka”, osiem zbiórek i dziewięć asyst. Robił, co mógł, ale oprócz Christiana Wooda, który rzucił 26 punktów i zebrał 12 piłek, nikt nie był w stanie go w tych wysiłkach wesprzeć.

 

Boston Celtics – Dallas Mavericks 125:112 (34:23, 36:26, 31:36, 24:27)
(Tatum 37, Brown 31, Horford 14 – Doncić 42, Wood 26, Dinwiddie 15)

 

Brooklyn Nets szybko podnieśli się po porażce z Philadelphia 76ers. Grali dzień po dniu, ale stanęli na wysokości zadania i triumfowali na tym terenie w Kanadzie, pokonując Toronto Raptors 112:98. Wybitny występ w ofensywie zaliczył Kyrie Irving. Kontrowersyjny rozgrywający trafił 11 na 16 oddanych rzutów z pola i wywalczył 29 punktów.

 

Toronto Raptors – Brooklyn Nets 98:112 (26:38, 25:14, 25:39, 22:21)
(Trent Jr. 19, Anunoby 15, Boucher 12, Young 12 – Irving 29, O’Neale 15, Claxton 14, Simmons 14)

 

Dogrywka była potrzebna, aby wyłonić w środę zwycięzcę meczu Oklahoma City Thunder – Denver Nuggets. Wygrali ją ci drudzy (11:6) i ostateczni pokonali Thunder 131:126. Nikola Jokić zagrał na poziomie MVP – zdobył 39 punktów, 10 zbiórek i dziewięć asyst. Serb wykorzystał aż 11 na 15 wykonanych prób z pola oraz 16 na 18 wolnych. Triple-double miał ponadto Bruce Brown (17 punktów, 13 zbiórek, 10 asyst).

 

Oklahoma City Thunder – Denver Nuggets 126:131 po dogrywce (21:38, 42:31, 34:15, 23:36, 6:11)
(Gilgeous-Alexander 31, Joe 21, Dort 18 – Jokić 39, Gordon 30, Cancar 20)

 

Utah Jazz – Detroit Pistons 116:125 (25:30, 29:36, 36:32, 26:27)
(Beasley 29, Clarkson 24, Sexton 17 – Bogdanović 23, Knox 21, Bagley 19)

 

Golden State Warriors – Los Angeles Clippers 124:107 (32:29, 34:18, 32:35, 26:25)
(Wiggins 31, Curry 22, Thompson 18 – Morris 19, Powell 17, Mann 17, Coffey 13)

 

Indiana Pacers – Minnesota Timberwolves 101:115 (21:29, 27:24, 29:34, 24:28)
(Turner 31, Mathurin 21, Hield 13 – Towns 23, Gobert 21, Edwards 19)

 

Atlanta Hawks – Sacramento Kings 115:106 (35:26, 37:31, 25:31, 18:18)
(Young 35, Murray 15, Hunter 13 – Monk 27, Fox 18, Sabonis 15)

 

Miami Heat – Washington Wizards 113:105 (28:26, 32:17, 23:37, 30:25)
(Lowry 28, Martin 24, Herro 17 – Kuzma 33, Porzingis 21, Barton 13)

 

 

Dwa wielkie rzuty Joe Younga i Anthony’ego Cowana rzuciły na kolana mistrzów Polski i uciszyły zupełnie wrocławską halę Orbita. Śląsk nadal pozostaje bez wygranej w EuroCupie. Czwarte kwarty w EuroCupie są prawdziwą zmorą mistrzów Polski i niestety historia się powtórzyła w meczu z ASP Promitheas Patras. Grecy wygrali 78:76 dwiema gwiazdorskimi akcjami w ostatnich sekundach spotkania. Pięć meczów i pięć porażek – to aktualny bilans Śląska w EuroCupie.

WKS Śląsk Wrocław – ASP Promitheas Patras 76:78 (18:14, 24:19, 20:17, 14:28)

 

 

Anwil Włocławek odgryzł się Karhu Basket w FIBA Europe Cup. Popularne “Rottweilery” wygrały na wyjeździe 93:87, a wszystkiego dopilnował w Finlandii rozgrywający znakomite zawody Lee Moore.

 

Karhu Basket – Anwil Włocławek 87:93 (19:16, 24:32, 17:22, 27:23)

 

 

MKS Dąbrowa Górnicza wygrał swój drugi mecz w rozgrywkach Alpe Adria Cup. Dodatkowo zespół z południa Polski pochwalił się nowym środkowym. To znane nazwisko z gry w Energa Basket Lidze. W MKS-ie zastąpi Matthiasa Tassa. Miejsce Tassa w MKS-ie zajmie Ousmane Drame, który znany jest m.in. z występów w Enea Zastalu BC Zielona Góra w Energa Basket Lidze (sezon 2022/2023).

 

MKS Dąbrowa Górnicza – Unger Steel Gunners Oberwart 89:74 (17:25, 29:18, 23:15, 20:16)

 

 

To był mecz określany mianem hitu i w pełni na ten tytuł zasłużył. Enea Zastal BC i Trefl stoczyli zażarty bój z wieloma smaczkami w tle. Trener Żan Tabak, który prowadząc Enea Zastal BC zdobył dwa medale Energa Basket Ligi (złoty i srebrny), Puchar i Superpuchar Polski, wrócił w środę do Zielonej Góry. Wrócił, jako trener Trefla Sopot. Przed kibicami w hali CRS zaprezentowali się też byli kibice zielonogórskiego klubu: Rolands FreimanisJarosław Zyskowski oraz Ivica Radić. To był hit, to był mecz z wieloma smaczkami w tle. Wygrał go Trefl, przedłużając swoją serię zwycięstw do sześciu. Sopocianie legitymują się w tym momencie kapitalnym bilansem 8-1, są obok WKS Śląska i BM Stali na szczycie PLK.

 

Enea Zastal BC Zielona Góra – Trefl Sopot 83:99 (26:32, 23:17, 24:21, 10:29)

 

Hokej:

 

Dużo działo się tej nocy w Dallas. Miejscowi Stars pokonali tam Chicago Blackhawks 6:4 i umocnili się na prowadzeniu w dywizji centralnej. Przesądził o tym fantastyczny finisz, bo jeszcze w połowie trzeciej tercji “Gwiazdy” przegrywały 1:4. Strzeliły jednak 5 goli w odstępie 9 minut i 36 sekund, by odwrócić losy spotkania. Dwukrotnie do siatki dla gospodarzy trafił Jason Robertson, który wyrównał rekord klubu punktując w 13. meczu z rzędu, a z 16 golami został współliderem ligowej klasyfikacji strzeleckiej. Kapitan Jamie Benn zanotował bramkę i asystę, a strzelali też: Ty Dellandrea, Radek Faksa i Mason Marchment. W pierwszej tercji gracz Blackhawks Jarred Tinordi potężnym wejściem ciałem powalił na lód Dellandreę, a chwilę później musiał stoczyć efektowny pojedynek pięściarski ze stającym w obronie swojego kolegi Janim Hakanpää. Stars prowadzą w dywizji z 27 punktami. Blackhawks przegrali 5 meczów z rzędu i zamykają jej tabelę z dorobkiem 15 “oczek”. Obrońca Stars Ryan Suter rozegrał mecz numer 1 300 w sezonach zasadniczych NHL.

 

Na 13 zakończyła się zwycięska seria hokeistów New Jersey Devils w lidze NHL. W środę przegrali we własnej hali z Toronto Maple Leafs 1:2. Tym samym “Diabłom” nie udało się ustanowić klubowego rekordu. Mimo porażki Devils wyraźnie prowadzą w tabeli Metropolitan Division. Natomiast w całej lidze więcej punktów mają tylko ekipy Boston Bruins i Vegas Golden Knights.

 

Zespół Minnesota Wild pokonał u siebie Winnipeg Jets 6:1. Marcus Foligno strzelił 2 gole, Matt Boldy zdobył bramkę i dwukrotnie asystował, Calen Addison i Kiriłł Kaprizow zanotowali po golu i asyście, Mason Shaw trafił do siatki i stoczył bójkę z Michaelem Eyssimontem, a Filip Gustavsson obronił 28 z 29 strzałów rywali.

 

Arizona Coyotes wygrali na wyjeździe z Carolina Hurricanes 4:0, a bohaterem wieczoru był ich bramkarz Karel Vejmelka, który obronił 36 strzałów. Czech po raz 3. w meczu NHL zachował “czyste konto”.

 

Boston Bruins na wyjeździe ulegli Florida Panthers 2:5. Do Sunrise przylecieli z serią 7 zwycięstw. Panthers przerwali serię 3 porażek i są na 5. miejscu w dywizji atlantyckiej. Ich wczorajsi rywale, mimo porażki, pozostają na czele tej dywizji i całej ligi. Dotąd zdobyli w 20 meczach 34 punkty.

 

Rzuty karne rozstrzygnęły mecz w Pittsburghu. W ich czwartej rundzie zwycięstwo 2:1 nad Calgary Flames dał miejscowym Penguins Jewgienij Małkin, który następnie rzucił w trybuny swój kij. To 4. z rzędu wygrana “Pingwinów”.

 

W Columbus miejscowi Blue Jackets ulegli 1:3 Montréal Canadiens. Wszystkie gole padły w trzeciej tercji. Gospodarze zdobyli pierwszego, ale później Arber Xhekaj i David Savard trafili dla gości w odstępie 57 sekund, a w końcówce Sean Monahan ustalił wynik strzałem do pustej bramki.

 

W Buffalo zakończyła się zwycięska seria St. Louis Blues. Po 7 zwycięstwach z rzędu ekipa ze stanu Missouri uległa 2:6 miejscowym Sabres. Po 2 gole dla gospodarzy strzelili Jack Quinn i Jeff Skinner, a trafili też Dylan Cozens i Victor Olofsson.

 

Detroit Red Wings pokonali u siebie 3:0 Nashville Predators. Ich fiński bramkarz Ville Husso obronił 26 strzałów i już po raz 3. w tym sezonie zachował “czyste konto”.

 

Aleksandr Owieczkin w dogrywce dał Washington Capitals zwycięstwo 3:2 nad Philadelphia Flyers, którzy przegrali już 8. mecz z rzędu. “Stołeczni” przegrywali dwukrotnie, a Sonny Milano doprowadził do dogrywki golem zdobytym dopiero w 58. minucie. Owieczkin przed swoim 790. trafieniem w sezonach zasadniczych NHL zaliczył również asystę, gdy na listę strzelców wpisał się Marcus Johansson.

 

W 20. meczu tego sezonu Anaheim Ducks wreszcie doczekali się zwycięstwa w regulaminowych 60 minutach. “Kaczory” były ostatnim zespołem, który jeszcze w obecnych rozgrywkach tego nie dokonał, ale tej nocy pokonały u siebie New York Rangers 3:2.

 

Prowadzący w konferencji zachodniej zespół Vegas Golden Knights pokonał u siebie Ottawa Senators 4:1. William Carrier strzelił zwycięskiego gola po fantastycznej indywidualnej akcji, Jack Eichel zanotował bramkę i asystę, kapitan Mark Stone zdobył gola przeciwko drużynie, której barwy reprezentował w latach 2012-19, a na liście strzelców znalazł się jeszcze William Karlsson.

 

Prawdziwe strzeleckie fajerwerki zobaczyli kibice w Seattle. Drużyna Kraken pokonała tam San Jose Sharks 8:5. 2 gole strzelił dla gospodarzy Jaden Schwartz, Matty Beniers i André Burakovsky zapisali na swoje indywidualne konta po golu i 2 asysty każdy, bramkę i asystę zanotował obrońca Vince Dunn, a trafiali jeszcze: Oliver Bjorkstrand, Ryan Donato i wracający do gry po kontuzji Jamie Oleksiak.

 

Vancouver Canucks pokonali na wyjeździe Colorado Avalanche 4:3. Po dwóch tercjach goście przegrywali 2:3, ale gole Sheldona Driesa i Ethana Beara w trzeciej przechyliły szalę zwycięstwa na ich korzyść. Wcześniej Bo Horvat zdobył 16. bramkę w sezonie i wraz z Connorem McDavidem oraz Jasonem Robertsonem przewodzi ligowej klasyfikacji strzelców.

 

 

 

Ważne zwycięstwo odnieśli w środowy wieczór hokeiści Marmy Ciarko STS Sanok. Ekipa z Podkarpacia pokonała na własnym lodzie Zagłębie Sosnowiec 4:2 i odskoczyła mu na cztery punkty.

 

Szóste zwycięstwo z rzędu odnieśli hokeiści GKS-u Tychy. Trójkolorowi w meczu 23. kolejki Polskiej Hokej Ligi pokonali na własnym lodzie Re-Plast Unię Oświęcim 2:1 po dogrywce. Gola na wagę dwóch punktów zdobył Alexander Younan, który wyrasta na specjalistę od goli zdobywanych w dodatkowym czasie gry.

 

Tenis:

 

Reprezentacja Hiszpanii nie wygra rozgrywanego na kortach twardych w hali w Maladze turnieju finałowego Pucharu Davisa 2022. W ćwierćfinale gospodarze przegrali 0:2 z Chorwacją. Mimo że reprezentacja Hiszpanii przystąpiła do turnieju finałowego Pucharu Davisa bez dwójki liderów – Rafaela Nadala i Carlosa Alcaraza, kibice w Maladze liczyli, że to będzie udany tydzień. Jednak przeżyli zawód i to już po pierwszym meczu. W środowym ćwierćfinale gospodarze przegrali 0:2 z Chorwacją.

 

Chorwacja – Hiszpania 2:0

Turniej finałowy, ćwierćfinał, kort twardy w hali, Malaga (Hiszpania)

Gra 1.: Borna Corić – Roberto Bautista 6:4, 7:6(4)
Gra 2.: Marin Cilić – Pablo Carreno 5:7, 6:3, 7:6(5)
Gra 3.: Nikola Mektić / Mate Pavić – Pablo Carreno / Marcel Granollers *nie rozegrano

 

 

Rafael Nadal i Casper Ruud rozpoczęli kilkudniowe tournee po krajach Ameryki Łacińskiej. Pierwszym przystankiem było Buenos Aires, gdzie obaj tenisiści wystąpili u boku legendarnych tenisistek. Nadal i  Ruud zagrali na słynnym stadionie tenisowym Parque Roca. Organizatorzy przygotowali dla kibiców wiele niespodzianek. Jeszcze przed meczem Hiszpan i Norweg otrzymali po koszulce piłkarskiej reprezentacji Argentyny z numerem 10. Potem doszło do pojedynku Nadala i Ruuda, w którym bardzo wyrównany był pierwszy set. 22-krotny mistrz wielkoszlemowy okazał się lepszy w tie-breaku. Z kolei w drugiej odsłonie postarał się o dwa przełamania i zwyciężył ostatecznie 7:6(8), 6:2. Po zakończeniu meczu singla rozegrano specjalne spotkanie miksta. Zaproszono do niego dwie legendarne argentyńskie tenisistki, Gabrielę Sabatini i Giselę Dulko. Rafa i Gaby wygrali z Dulko i Ruudem pokazowego seta 6:4. Występem w Buenos Aires Nadal i Ruud rozpoczęli serię występów w krajach Ameryki Łacińskiej. Teraz udadzą się do Santiago w Chile, gdzie jeden z nich zmierzy się z Alejandro Tabilo. Potem obaj polecą do Brazylii, Kolumbii, Ekwadoru i Meksyku.

 

 

 

Z pewnością nie o takim zakończeniu turnieju marzyła Magdalena Fręch. W Walencji, gdzie odbywa się impreza rangi ITF World Tennis Tour o puli nagród 80 tys. dolarów, polska tenisistka zeszła z kortu po dziewięciu gemach. W czwartkowym pojedynku II rundy rozstawiona z piątym numerem Magdalena Fręch (WTA 116) zmierzyła się z Jessiką Bouzas Maneiro (WTA 207). Polka była faworytką spotkania z Hiszpanką, ale to tenisistka gospodarzy wystąpi w ćwierćfinale. 24-letnia łodzianka nie była w stanie przeciwstawić się rywalce. W partii otwarcia straciła serwis w pierwszym, trzecim oraz piątym gemie i przegrała wyraźnie do zera. W drugim secie również nic nie układało się po myśli Fręch. Nasza reprezentantka przegrała serwis w pierwszym i trzecim gemie, po czym poprosiła o interwencję medyczną. Polka uznała, że dalsza gra nie ma sensu i skreczowała przy wyniku 6:0, 3:0 dla Bouzas Maneiro po zaledwie 37 minutach. Nie wiadomo, co było przyczyną takiej decyzji Fręch. W każdym razie przebieg meczu przypominał to, do czego doszło kilka dni temu w Madrycie, gdzie Polka przegrała boleśnie w półfinale z Niemką Tamarą Korpatsch. Być może dają się już we znaki trudy sezonu.

 

Jessica Bouzas Maneiro (Hiszpania) – Magdalena Fręch (Polska, 5) 6:0, 3:0 i krecz

 

MMA:

 

Szczęście uśmiechnęło się do Jana Błachowicza i stawką jego nadchodzącej walki będzie mistrzowski pas UFC. Polak w swoim komentarzu wspomniał o wojowniku, który zwakował tytuł. Grudniowa gala UFC 282 w Las Vegas nagle nabrała ogromnego znaczenia dla polskiego MMA. Sprawy tak się potoczyły, że Jan Błachowicz i Magomied Ankalajew będą się bić o mistrzowski pas w kategorii półciężkiej. Stało się tak z powodu poważnej kontuzji aktualnego mistrza, czyli Jiriego Prochazki. Czech miał bronić pasa w starciu z Gloverem Teixeirą. Co ciekawe, wojownik z Brazylii mógł sobie wybrać innego przeciwnika, z którym biłby się o tytuł, ale nie skorzystał z tej okazji.

Opracował: Sławek Sobczak

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here