Sport 16 Listopad 2022

33
0

Piłka nożna:

 

MŚ 2022:

 

Selekcjoner szykuje zmiany w ostatnim sprawdzianie przed mistrzostwami świata. Z Chile najpewniej nie wystąpi Robert Lewandowski. Trener da szanse tym, którzy ostatnio nie grali. Czesław Michniewicz miał inne plany na to zgrupowanie. Zaraz po meczu z Chile, gdy obie reprezentacje skończyłyby spotkanie a kibice wyszli ze stadionu, kadra miała rozegrać jeszcze jeden mecz. W formie treningu wyrównawczego pozostali piłkarze mieli zmierzyć się z młodzieżową drużyną Legii (CLJ) także na Stadionie Narodowym. Tak się nie stało. Podobnie nie udało się przeprowadzić treningów na nowej trawie rozłożonej na obiekcie reprezentacji. Sparing z Chile jest bardzo ważny dla naszej reprezentacji. Z jednej strony siła ofensywna kadry robi wrażenie. Ale od “pasa w dół” są same problemy.

 

Przewidywany skład na mecz z Chile:

Polska: Szczęsny – Bednarek, Glik, Kiwior – Frankowski, Krychowiak, Bielik, Kamiński – Szymański – Świderski, Piątek.

 

Niemiec Harm Osmers będzie sędzią głównym ostatniego sprawdzianu reprezentacji Polski przed mistrzostwami świata w Katarze – towarzyskiego starcia z Chile. 37-latek ma duże doświadczenie, choć zbierał je głównie w swojej ojczyźnie. W 2011 roku zaczął prowadzić spotkania w 2. Bundeslidze, natomiast pięć lat później pojawił się w najwyższej klasie. Na listę FIFA Harm Osmers trafił dopiero w 2020 roku. Dotąd wyznaczano go na potyczki towarzyskie, eliminacje mistrzostw świata, Ligę Narodów UEFA, a także mecze europejskich pucharów (w obecnym sezonie trzykrotnie gwizdał w Lidze Europy).

 

Fatalne informacje nadeszły ze sztabu reprezentacji Francji. Christopher Nkunku nabawił się we wtorek kontuzji kolana i nie zagra na zbliżających się mistrzostwach świata w Katarze. Christopher Nkunku to absolutna gwiazda RB Lipsk, jak i całej Bundesligi. Od początku obecnego sezonu zagrał w 23. meczach, w których strzelił 17 goli i zaliczył 4 asysty. W reprezentacji narodowej Nkunku zagrał do tej pory 8 razy, ale nie zdobył gola.

 

Mundial w Katarze 2022 zbliża się wielkimi krokami. Jednym z faworytów imprezy będzie reprezentacja Argentyny, która rok temu wygrała Copa America. Leo Messi wskazał jednak trzy inne kraje, które mają największe szanse na tytuł. – Kiedykolwiek mówimy o faworytach do mistrzostwa, to wymieniamy te same drużyny. Jeśli miałbym wskazać, które drużyny są ponad innymi, to wymieniłbym Brazylię, Francję i Anglię. Ale mundial jest trudny. Wszystko może się zdarzyć – stwierdził Messi w rozmowie z Reuters. Dla Messiego będzie to piaty mundial w karierze. Najbliżej sukcesu był w 2014 roku, gdy w wielkim finale po dogrywce “Albicelestes” przegrali z Niemcami.

 

Największe światowe firmy bukmacherskie są zgodne, że Brazylia i Argentyna to dwaj główni faworyci rozpoczynających się w niedzielę piłkarskich mistrzostw świata. W gronie kandydatów do wzniesienia 18 grudnia Pucharu Świata widzą też Francuzów oraz Anglików. W notowaniach największych firm na pierwszym miejscu zawsze znajduje się Brazylia. Za każdego funta czy euro postawione na “Canarinhos” można, w przypadku ich triumfu, odebrać około czterech. Nieco niższe notowania mają grupowi rywale biało-czerwonych Argentyńczycy, a w dalszej kolejności są broniący tytułu Francuzi i wicemistrzowie Europy z ubiegłego roku – Anglicy. Na piątym miejscu u większości bukmacherów są Hiszpanie. Bukmacherzy nie mają też wątpliwości, kto ma największe szanse, by zostać królem strzelców mundialu – najwyższe notowania ma Anglik Harry Kane, który z sześcioma trafieniami był już najskuteczniejszym piłkarzem MŚ w Rosji cztery lata temu. Wśród kandydatów do tego miana wymieniani są także najczęściej Francuzi Kylian Mbappe i Karim Benzema, Argentyńczyk Lionel Messi, Brazylijczyk Neymar i Portugalczyk Cristiano Ronaldo.

 

W notowaniach dotyczących króla strzelców odległe miejsce zajmuje Robert Lewandowski. Kursy na kapitana biało-czerwonych oscylują wokół 50:1. Wyżej oceniane są szanse m.in. Serba Alexandara Mitrovica, Niemców Serge’a Gnabry’ego i Kaia Havertza, Anglia Raheema Sterlinga czy klubowego kolegi Polaka z Barcelony Holendra Memphisa Depaya.

 

 

Piłkarz Barcelony Robert Lewandowski nie zagra w trzech meczach ekstraklasy hiszpańskiej z powodu czerwonej kartki, jaką otrzymał 8 listopada w spotkaniu z Osasuną Pampeluna, ostatnim przed mistrzostwami świata – zdecydowała komisja dyscyplinarna ligi. Poprzednio czerwoną kartkę Lewandowski zobaczył prawie 10 lat temu – 9 lutego 2013 roku, jeszcze jako piłkarz Borussii Dortmund, w meczu z Hamburgerem SV (4:1).
Lewandowskiego zabraknie w derbach z Espanyolem (31 grudnia), a także w meczach z Atletico Madryt (8 stycznia) i Betisem Sewilla (15 stycznia).

 

Memphis Depay, kolega klubowy Roberta Lewandowskiego z Barcelony, raczej nie zagra w pierwszym meczu reprezentacji Holandii w mistrzostwach świata przeciwko Senegalowi – oświadczył selekcjoner reprezentacji Louis van Gaal. Depay doznał kontuzji lewego uda we wrześniu 28 września podczas meczu Ligi Narodów z Polską w Warszawie (2:0). Od tego czasu nie grał, choć treningi z piłką wznowił 14 października.

 

Koszykówka:

Reprezentant Polski, Jeremy Sochan zanotował solidny występ, a San Antonio Spurs rzucili poważne wyzwanie świetnym na starcie sezonu Portland Trail Blazers. Spurs prowadzili nawet 106:100 na niespełna siedem minut przed końcem spotkania, ale Blazers odpowiedzieli wtedy zrywem 10-0. Kluczowy rzut za trzy trafił Anfernee Simons (113:108), a chwilę później Josh Hart wyjął piłkę z rąk Keldona Johnsona i wsadem sam na sam z koszem doprowadził do wyniku 115:110. Drużyna z Portland, która jest największym pozytywnym zaskoczeniem początku sezonu, triumfowała ostatecznie 117:110 i odniosła czwarte w swoim piątym ostatnim meczu, a w sumie już dziesiąte zwycięstwo. Jeremy Sochan spisał się solidnie. Reprezentant Polski w końcówce meczu z powodzeniem krył lidera rywali i gwiazdę NBA, Damiana Lillarda. 32-latek oddał w tamtym okresie trzy rzuty i trzy razy spudłował, raz został nawet zablokowany przez Sochana. 19-latek debiutujący w NBA we wtorek spędził na parkiecie 27 minut i zdobył w tym czasie sześć punktów, cztery zbiórki, cztery asysty, zanotował również dwa bloki, stratę i pięć fauli. Polak miał ponadto najwyższy wskaźnik plus/minus w całym zespole (+18).

 

Portland Trail Blazers – San Antonio Spurs 117:110 (30:29, 32:27, 31:33, 24:21)
(Grant 29, Simons 23, Lillard 22 – Poeltl 31, Vassell 21, Johnson 20)

 

W nocy w lidze NBA odbyło się pięć meczów. Grali między innymi Dallas Mavericks, których Luka Doncić poprowadził do ósmego zwycięstwa w sezonie. Słoweniec znów potwierdził, że jest czołowym zawodnikiem świata. Luka Doncić spędził na parkiecie 40 minut, a w tym czasie zdobył 35 punktów, zanotował też 11 zbiórek, pięć asyst i trzy przechwyty. Trafił wszystkie 11 oddanych rzutów wolnych.

 

Zion Williamson pauzował przez problemy ze stopą, ale New Orleans Pelicans mieli świetnie dysponowanego C.J. McColluma, który 14 ze swoich 30 punktów rzucił w trzeciej kwarcie. Drużyna z Luizjany w czwartej, decydującej odsłonie potwierdziła swoją wyższość (24:15) nad Memphis Grizzlies i ostatecznie zwyciężyła u siebie 113:102.

 

Cenny sukces nad Utah Jazz zanotowali New York Knicks. Drużyna z Salt Lake City po bardzo dobrym początku sezonu, doznała właśnie trzeciej porażki z rzędu. Knicks pokonali Jazz 118:111, a blisko double-double był Jalen Brunson (25 punktów, osiem asyst).

 

We wtorek nie poszło za to innej drużyny z Nowego Jorku, Brooklyn Nets nie mieli żadnych szans w starciu z Sacramento Kings. Kalifornijczycy rozbili drużynę z Brooklynu aż 153:121!

 

New Orleans Pelicans – Memphis Grizzlies 113:102 (22:35, 27:25, 30:27, 24:15)
(McCollum 30, Nance Jr. 19, Ingram 19, Murphy 13 – Morant 36, Brooks 19, Clarke 15)

 

Dallas Mavericks – Los Angeles Clippers 103:101 (30:15, 24:17, 15:33, 34:36)
(Doncić 35, Finney-Smith 21, Dinwiddie 16 – George 23, Batum 22, Morris 18)

 

Utah Jazz – New York Knicks 111:118 (27:23, 31:38, 27:22, 26:35)
(Olynyk 27, Clarkson 15, Beasley 14 – Brunson 25, Reddish 19, Barrett 18)

 

Sacramento Kings – Brooklyn Nets 153:121 (36:30, 37:24, 42:28, 38:39)
(Davis 31, Huerter 19, Sabonis 17 – Durant 27, Sumner 19, Thomas 12)

 

 

Kolejny wielki triumf BC Polkowice w Eurolidze kobiet! Tym razem mistrzynie Polski ograły w stolicy Czech niepokonaną dotychczas ekipę ZVVZ USKA Praga 83:80. W ostatnich sekundach trener Karol Kowalewski mógł być bliski zawału… Wygrać mecz na terenie niepokonanej drużyny popełniając 26 strat? Tak, to jest możliwe! Dokonały tego właśnie koszykarki BC Polkowice. To było spotkanie pełne zwrotów akcji, ale na końcu o trzy “oczka” lepsze okazały się “Pomarańczowe”. I to jest wielka sensacja! Bohaterką bez dwóch zdań była Stephanie Mavunga. Wystarczy spojrzeć na linijkę statystyczną środkowej mistrzyń Polski. 25 punktów, 17 zbiórek i cztery bloki.

 

ZVVZ USK Praga – BC Polkowice 80:83 (21:19, 18:23, 30:23, 11:18)

 

BC: Stephanie Mavunga 25 (17 zb), Artemis Spanou 18, Sasa Cadjo 9, Weronika Telenga 8, Yvonne Turner 6, Weronika Gajda 6, Zala Friskovec 6, Klaudia Gertchen 5.

 

Hokej:

 

Dotychczasowy trener reprezentacji Niemiec zrezygnował z posady w trybie natychmiastowym. Niemieccy działacze byli zaskoczeni tą decyzją szkoleniowca czwartej drużyny ubiegłorocznych Mistrzostw Świata. Fiński trener Toni Söderholm poprosił Niemiecki Związek Hokeja na Lodzie (DEB) o natychmiastowe rozwiązanie kontraktu, ponieważ otrzymał bardziej interesującą dla niego ofertę poprowadzenia szwajcarskiego klubu SC Berno. Niemieccy działacze zgodzili się spełnić życzenie trenera, choć przyznają, że była dla nich niespodzianką.

 

Drużyna New Jersey Devils wciąż zachwyca w tym sezonie NHL. “Diabły” tej nocy wygrały kolejny mecz i mają już najdłuższą serię zwycięstw od ponad 16 lat. Ekipa z Newark na wyjeździe pokonała Montréal Canadiens 5:1, odnosząc już 10. zwycięstwo z rzędu. Żaden zespół w tym sezonie takiej zwycięskiej passy jeszcze nie miał. A dla Devils to najdłuższa seria zwycięstw od przełomu marca i kwietnia 2006 roku, gdy wygrali 11 kolejnych gier.

 

Dogrywka przesądziła o zwycięstwie Tampa Bay Lightning nad Dallas Stars. “Błyskawica” wygrała u siebie z “Gwiazdami” 5:4, a zwycięskiego gola zdobył Alex Killorn. Skrzydłowy drużyny Jona Coopera wcześniej dwukrotnie asystował, a po bramce i asyście zaliczyli: Ian Cole, Ross Colton, Nick Paul i Steven Stamkos. Ten ostatni osiągnął granicę 500 asyst w meczach sezonów zasadniczych NHL.

 

Toronto Maple Leafs na wyjeździe pokonali Pittsburgh Penguins 5:2. Ich kapitan John Tavares rozpoczął strzelanie swoim golem numer 400 w sezonach zasadniczych NHL. Później zaliczył także asystę. Identyczny dorobek punktowy w zwycięskim zespole zanotował William Nylander, a Michael Bunting dwukrotnie trafił do siatki i raz asystował. Listę strzelców uzupełnił punktujący już w 10. spotkaniu z rzędu Mitch Marner.

 

Już 6 meczów z rzędu przegrała drużyna Buffalo Sabres. Tym razem uległa u siebie Vancouver Canucks 4:5. Kapitan Bo Horvat strzelił dla Canucks gola i zaliczył 2 asysty, Elias Pettersson raz trafił i raz asystował, a swoje bramki dołożyli: Ethan Bear, Dakota Joshua i J.T. Miller. Horvat ma na koncie już 14 goli w 17 meczach tego sezonu i jest wiceliderem ligowej klasyfikacji strzelców.

Florida Panthers wygrali u siebie 5:2 z Washington Capitals. Byli zespołem znacznie skuteczniejszym, bo obie drużyny oddały po 43 celne strzały. 41 uderzeń gości z Waszyngtonu obronił jednak wybrany pierwszą gwiazdą spotkania bramkarz “Panter” Siergiej Bobrowski.

 

Fatalnie spisujący się w tym sezonie zespół Columbus Blue Jackets ostatnio wygrywa tylko z Philadelphia Flyers. Tak było w ostatni czwartek i tak było również ostatniej nocy. Gol Władisława Gawrikowa w dogrywce dał “Niebieskim Kurtkom” wygraną 5:4 nad “Lotnikami” przed własną publicznością. Rosjanin zaliczył także asystę.

 

Matt Duchene miał swój piękny wieczór w Nashville. Napastnik miejscowych Predators golem i asystą poprowadził drużynę do zwycięstwa 2:1 nad Minnesota Wild, przy okazji przekraczając granicę 700 punktów w sezonach zasadniczych NHL. Pierwszą gwiazdą spotkania wybrany został jednak bramkarz “Drapieżników” Juuse Saros, który obronił 32 z 33 strzałów rywali i wygrał bramkarski pojedynek ze stojącym po drugiej stronie tafli Marc-André Fleurym.

 

Anaheim Ducks zajmują ostatnie miejsce w tabeli całej NHL, ale akurat tej nocy pokonali u siebie Detroit Red Wings 3:2, przerywając serię 3 porażek. Ryan Strome przesądził o wygranej “Kaczorów” golem zdobytym w dogrywce.

 

Znakomita trzecia tercja dała San Jose Sharks zwycięstwo nad Vegas Golden Knights. “Rekiny” po 40 minutach przegrywały w Paradise, Las Vegas 1:2, ale w trzeciej odsłonie zdobyły 4 gole i wygrały 5:2. To już ich 3. zwycięstwo z rzędu. Drużyna Davida Quinna wcześniej nie potrafiła w tym sezonie wygrać nawet 2 kolejnych spotkań.

 

Tenis:

 

Rafael Nadal nie radzi sobie w ATP Finals 2022 w Turynie. Hiszpański tenisista przegrał już drugi mecz w fazie grupowej. We wtorek lepszy od niego okazał się Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime. Nadal w tym roku wygrał Australian Open i Roland Garros. Odniósł drugi triumf w Melbourne i już 14. w Paryżu. Auger-Aliassime jest półfinalistą US Open 2021. W tym roku jego najlepszym wielkoszlemowym wynikiem jest ćwierćfinał Australian Open. Hiszpan i Kanadyjczyk w obecnym sezonie zdobyli po cztery tytuły w ATP Tour.

 

Grupa Zielona:

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 5) – Rafael Nadal (Hiszpania, 1) 6:3, 6:4

 

Casper Ruud po tie breaku trzeciego seta pokonał Taylora Fritza w drugiej kolejce Grupy Zielonej rozgrywanych na korcie twardym w hali w Turynie ATP Finals 2022. Tym samym Norweg zapewnił sobie awans do 1/2 finału, a z turnieju odpadł Rafael Nadal. Tym samym Ruud po dwóch kolejkach z bilansem dwóch zwycięstw i żadnej porażki zapewnił sobie awans do półfinału i na zakończenie fazy grupowej zmierzy się z Rafaelem Nadalem, który wobec wtorkowego rozstrzygnięcia został już wyeliminowany z turnieju. Z kolei Fritz w meczu o promocję do 1/2 finału powalczy w czwartek z Felixem Augerem-Aliassime’em.

 

Grupa Zielona:

Casper Ruud (Norwegia, 3) – Taylor Fritz (USA, 8) 6:3, 4:6, 7:6(6)

 

 

Rajeev Ram i Joe Salisbury wygrali drugi mecz w Grupie Czerwonej rozgrywanych na korcie twardym w hali w Turynie ATP Finals 2022. We wtorek Amerykanin i Brytyjczyk bez straty seta pokonali Lloyda Glasspoola i Harriego Heliovaarę.

 

Grupa Czerwona

Rajeev Ram (USA, 2) / Joe Salisbury (Wielka Brytania, 2) – Lloyd Glasspool (Wielka Brytania, 6) / Harri Heliovaara (Finlandia, 6) 7:5, 6:4

 

 

Rozgrywany w Turynie turniej ATP Finals 2022 rozstrzygnął kwestię tego, kto będzie najlepszym tenisistą świata na koniec sezonu. Carlos Alcaraz może się pochwalić historycznym wyczynem. W ciągu ostatnich miesięcy Carlos Alcaraz wzniósł się na wyżyny i osiągnął kolejne kamienie milowe. Najpierw wygrał imprezę rangi ATP 500 (w Rio de Janeiro, a potem w Barcelonie). Następnie wywalczył tytuły rangi ATP Masters 1000 (w Miami i Madrycie). Na koniec został mistrzem wielkoszlemowym, triumfując w US Open 2022. W sumie rozegrał 70 pojedynków, z czego wygrał 57. Po zwycięstwie w Nowym Jorku młody Hiszpan został liderem światowego zestawienia. Z powodu kontuzji kolana wycofał się z ATP Finals 2022, dlatego nie był pewny utrzymania pierwszej pozycji na koniec sezonu. Już po trzech dniach Turnieju Mistrzów pewne jest, że nikt nie zdoła go wyprzedzić. Rafael Nadal stracił szansę na wyjście z grupy, a Stefanos Tsitsipas nie wygra całych zawodów z bilansem 5-0, bo przegrał na inaugurację z Novakiem Djokoviciem.

 

 

Znakomitą formę w Kanadzie prezentuje Maks Kaśnikowski. Po udanym turnieju w Calgary Polak przeniósł się do Drummondville i na początek turnieju głównego wyeliminował Skandera Mansouriego. Ostatnie dni były dla dziewiętnastoletniego Maksa Kaśnikowskiego bardzo intensywne. Polak w minioną sobotę grał w półfinale challengera w Calgary. Tuż po tym meczu wsiadł w samolot i poleciał na turniej do Drummondville.

 

Maks Kaśnikowski (Polska, Q) – Skander Mansouri (Tunezja) 6:4, 7:5

 

Piłka ręczna:

 

Reprezentacja Czarnogóry pokonała Rumunię 35:34 w meczu mistrzostw Europy w piłce ręcznej kobiet. Zawodniczki z Bałkanów utrzymały w samej końcówce przewagę, jaką wypracowały sobie wcześniej. Czarnogórki na mistrzostwach Europy wyeliminowały Polskę i właśnie po meczu z Biało-Czerwonymi zapewniły sobie komplet punktów w fazie grupowej. Później jednak przegrały z Francją i potrzebowały zdobyczy w starciu z Rumunią, która jedyne “oczka” miała za zwycięstwo z Hiszpanią.

 

Rumunia – Czarnogóra 34:35 (18:18)

 

Francja ustanowiła swój nowy pokaźny rekord. Po raz piąty z rzędu zwyciężyła w meczu mistrzostwa Europy w piłce ręcznej kobiet. Tym razem nie mogły ich powstrzymać Niemki (29:21). Tutaj nie było żadnego kalkulowania i “wyboru” rywala w półfinale.

 

Francja – Niemcy 29:21 (13:9)

 

Opracował: Sławek Soibczakj

 

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here