Sport 14 Listopad 2022

40
0

Piłka nożna:

MŚ 2022:

 

Czesław Michniewicz błyskawicznie zareagował na uraz Bartłomieja Drągowskiego. Selekcjoner zadecydował, że miejsce kontuzjowanego bramkarza w kadrze na mundial w Katarze zajmie Kamil Grabara.

 

Mecz Polski z Chile zaplanowany jest na środę 16 listopada, a jego początek zaplanowano na godzinę 18:00. Odbędzie się na stadionie Legii Warszawa. Pierwotnie miał zostać rozegrany na PGE Narodowym, ale ze względu na usterkę obiekt ten został zamknięty do odwołania.

 

Ekwador szykuje się do startu w mistrzostwach świata, ale jest w przeciętnej formie. Piłkarze z Ameryki Południowej zremisowali bezbramkowo z Irakiem.

 

 

Ligi europejskie:

 

Sensacja na otwarcie 16. kolejki Premier League. Manchester City zmarnował szansę na objęcie przodownictwa w tabeli, przegrywając na własnym stadionie z Brentfordem 1:2.

 

Manchester United po golu w ostatniej akcji ostatecznie wygrał na wyjeździe z Fulham FC 2:1 w ostatnim meczu Premier League przed mistrzostwami świata. Zwycięską bramkę zdobył rezerwowy Alejandro Garnacho.

 

Aston Villa z piątym zwycięstwem w sezonie 2022/2023 Premier League. W spotkaniu 16. kolejki podopieczni Unaia Emery’ego pokonali na wyjeździe Brighton and Hove Albion 2:1. Matty Cash rozegrał cały mecz, a Jan Bednarek nie pojawił się na murawie.

 

W Premier League Łukasz Fabiański obronił rzut karny w meczu Leicester, ale West Ham przegrał z Lisami 0:2.

 

Po kolejne punkty sięgnął Liverpool. Drużyna Juergena Kloppa szybko zdobyła gola w potyczce z Southampton. Goście w 9. minucie wyrównali, ale później trafiali już tylko gracze The Reds, którzy dzięki trzem punktom w tabeli plasują się już na 6. miejscu.

 

Arsenal kończy pierwszą część sezonu na pozycji lidera Premier League, w dodatku powiększył przewagę nad grupą pościgową. W sobotni wieczór drużyna Mikela Artety pokonała Wolverhampton Wanderers 2:0.

 

 

W Pucharze Króla za nami dzień rzutów karnych. W aż ośmiu potyczkach piłkarze egzekwowali “jedenastki”, które wyłoniły zwycięzcę. Z rozgrywkami pożegnały się pierwszy dwa zespoły grające w La Liga. To Cadiz i Almeria.  Efektownie wygrał Villarreal. FC Barcelona i Real Madryt na grę o krajowe trofeum muszą jeszcze poczekać. Do rywalizacji dołączą w kolejnej rundzie.

 

 

Przez pół godziny Bayern Monachium toczył wyrównaną walkę z Schalke 04 Gelsenkirchen. Mistrz Niemiec rozpędzał się powoli, ale z czasem zapewnił sobie zwycięstwo 2:0 z najgorszym zespołem Bundesligi.

 

Uczestnik Ligi Mistrzów nie popisał się w Bundeslidze. Borussia Dortmund traciła gola za golem w meczu z imienniczką z M’gladbach i poniosła porażkę 2:4.

 

 

Juventus FC łatwo poradził sobie z Lazio Rzym w hicie Serie A (3:0). Jednak co ważniejsze, świetnie spisał się Arkadiusz Milik, który został doceniony za swój wkład w zwycięstwo Starej Damy. To dobry prognostyk przed mundialem.

 

Rossoneri zwyciężyli z Fiorentiną 2:1 dzięki bramce w doliczonym czasie. Piłka wpadła do siatki po samobójczym zagraniu Nikoli Milenkovicia.

 

Karol Linetty zakończył rundę jesienną w Serie A mocnym uderzeniem. Pomocnik Torino FC strzelił gola na miarę remisu 1:1 z AS Romą. Bartłomiej Drągowski doznał strasznej kontuzji. Drużyna Krzysztofa Piątka poniosła wysoką porażkę.

 

Nerazzurri co prawda jako pierwsi stracili gola w meczu z Atalantą, ale odpowiedzieli na niego trzema i ostatecznie pokonali regionalnego przeciwnika 3:2.

 

Nerwowa zima w Sampdorii. Drużynę Bartosza Bereszyńskiego było stać na zdobycie tylko sześciu punktów w 15 meczach Serie A. Polak został zmieniony w przerwie przegranego 0:2 meczu z US Lecce.

 

Paris Saint-Germain nie forsowało tempa, a i tak na dużym luzie rozbiło beniaminka rozgrywek, AJ Auxerre (5:0), i umocniło się na pierwszej pozycji w tabeli Ligue 1.

 

Olympique Marsylia goni ścisłą czołówkę Ligue 1. Zespół Igora Tudora w dramatycznych okolicznościach wygrał hit z AS Monaco 3:2.

 

Trzy gole padły w meczu Lens z Clermont Foot 63. Wynik spotkania otworzyli goście, ale po godzinie gry w krótkim czasie dwie bramki zdobyli miejscowi. Przez dziewięćdziesiąt minut na boisku przebywali Przemysław Frankowski i Mateusz Wieteska.

 

Ekstraklasa:

 

Raków Częstochowa z wymarzoną sytuacją na półmetku rozgrywek. Drużyna Marka Papszuna zbudowała ogromną przewagę nad resztą stawki – również dlatego, że w niedzielę oczekiwań nie spełniła Legia Warszawa.

 

Korona Kielce – Widzew Łódź 0:1 (0:0)
0:1 – Mato Milos 90+1′

 

Górnik Zabrze – Miedź Legnica 0:3 (0:2)
0:1 – Luciano Narsingh 34′
0:2 – Szymon Matuszek 40′
0:3 – Chuca 73′

 

Jagiellonia Białystok – Lech Poznań 1:2 (1:1)
1:0 – Mateusz Skrzypczak 45+1′
1:1 – Mikael Ishak 45+6′
1:2 – Filip Szymczak 90+1′

 

Radomiak Radom – Pogoń Szczecin 1:2 (0:0)
0:1 – Kamil Grosicki (k.) 52′
1:1 – Mateusz Grzybek 69′
1:2 – Damian Dąbrowski 90′

 

Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 1:3 (0:1)
0:1 – Dusan Kuciak (sam.) 43′
0:2 – Patryk Dziczek (k.) 63′
1:2 – Michał Nalepa 86′
1:3 – Michał Chrapek 90+7′

 

Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 0:0

 

Górnik Zabrze – Miedź Legnica 0:3 (0:2)
0:1 – Lucano Narsingh 34′
0:2 – Szymon Matuszek 40′
0:3 – Chuca 73′

 

Korona Kielce – Widzew Łódź 0:1 (0:0)
0:1 – Mato Milos 90+1′

 

Warta Poznań – Stal Mielec 1:1 (0:0)
0:1 – Said Hamulić 66′
1:1 – Jan Grzesik 90+3′

 

Wisła Płock – Cracovia 1:0 (0:0)
1:0 – Rafał Wolski 66′

 

1 liga:

 

Wisła Kraków długo prowadziła w Niepołomicach z Sandecją Nowy Sącz 1:0. W końcówce do własnej bramki trafił Ivan Jelić Balta i mecz zakończył się podziałem punktów.

 

Sandecja Nowy Sącz – Wisła Kraków 1:1 (0:1)
0:1 – Igor Łasicki 17′
1:1 – Ivan Jelić Balta (sam.) 86′

 

Chrobry Głogów zremisował 3:3 ze Stalą Rzeszów po odrobieniu trzech goli straty do przeciwnika. Wszystkie niedzielne mecze w Fortuna I lidze nie doczekały się rozstrzygnięcia.

 

Chrobry Głogów – Stal Rzeszów 3:3 (0:2)
0:1 – Damian Michalik 9′
0:2 – Krystian Wrona 37′
0:3 – Dawid Olejarka 63′
1:3 – Kamil Wojtyra 70′
2:3 – Mateusz Machaj (k.) 84′
3:3 – Kamil Wojtyra 90′

 

Resovia – Zagłębie Sosnowiec 2:2 (1:1)
1:0 – Maciej Górski 12′
1:1 – Marek Fabry 43′
2:1 – Radosław Adamski 77′
2:2 – Mateusz Bodzioch 90′

 

Górnik Łęczna – Puszcza Niepołomice 2:2 (0:0) 1:0 – Łukasz Sołowiej (sam.) 55′ 2:0 – Souleymane Cisse 58′ 2:1 – Jakub Serafin 87′ 2:2 – Jakub Serafin 90′

 

Skra Częstochowa – Ruch Chorzów 1:1 (1:0)*
1:0 – Adam Olejnik 45+2′
1:1 – Daniel Szczepan (k.) 90+6′

 

Odra Opole – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2 (1:0)
1:0 – Nemanja Tekijaski (sam.) 19′
1:1 – Kacper Karasek 60′
1:2 – Artem Polarus 70′

 

Arka Gdynia – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (2:0) 1:0 – Karol Czubak 12′ 2:0 – Hubert Adamczyk (k.) 33′ 2:1 – Joan Roman 50′ 2:2 – Kamil Biliński (k.) 80′

 

GKS Katowice – ŁKS Łódź 1:5 (0:4)
0:1 – Mateusz Kowalczyk 3′
0:2 – Stipe Jurić 33′
0:3 – Bartosz Szeliga 39′
0:4 – Stipe Jurić 45′
0:5 – Michał Trąbka 52′
1:5 – Jakub Arak 60′

 

GKS Tychy – Chojniczanka 1:1 (0:0) 0:1 – Szymon Stróżyński 77′ 1:1 – Wiktor Żytek 90′

 

2 liga:

Polonia Warszawa – Pogoń Siedlce 0:1 (0:1)
0:1 – Przemysław Misiak 24′

 

Radunia Stężyca – Znicz Pruszków 0:1 (0:1)
0:1 – Maciej Firlej 62′

 

Zagłębie II Lubin – Stomil Olsztyn 0:4 (0:1) 0:1 – Hubert Krawczun 45′ 0:2 – Maciej Spychała 72′ 0:3 – Shun Shibata 78′ 0:4 – Bartosz Florek 88′

 

Kotwica Kołobrzeg – Śląsk II Wrocław 1:1 (0:0)
0:1 – Sebastian Bergier 53′
1:1 – Jakub Bojas 80′

 

Olimpia Elbląg – Motor Lublin 1:1 (1:1)
1:0 – Aron Stasiak 10′
1:1 – Rafał Król 44′

 

Górnik Polkowice – GKS Jastrzębie 4:0 (0:0)
1:0 – Arkadiusz Piech 48′
2:0 – Arkadiusz Piech (k.) 81′
3:0 – Arkadiusz Piech (k.) 87′
4:0 – Bartosz Dyszy 90′

 

Hutnik Kraków – Wisła Puławy 2:2 (0:1)
0:1 – Mateusz Klichowicz 7′
0:2 – Dawid Retlewski 64′
1:2 – Piotr Zieliński (sam.) 83′
2:2 – Marcin Miechówka 90′

 

Garbarnia Kraków – KKS 1925 Kalisz 3:0 (1:0)
1:0 – Adam Żak 14′
2:0 – Patryk Mularczyk 56′
3:0 – Patryk Warczak 85′

 

 

Koszykówka:

 

San Antonio Spurs – Milwaukee Bucks 111:93 (31:27, 23:19, 29:30, 28:17)
(Johnson 29, Vassell 22, Poeltl 15 – Carter 21, Lopez 19, Portis 16)

 

Sochan spisał się bardzo dobrze. 19-latek spędził na parkiecie 30 minut, a w tym czasie zdobył 10 punktów, do których dodał siedem zbiórek (jego nowy najlepszy wynik w karierze), dwie asysty, blok, dwie straty, a ponadto popełnił też cztery faule.

 

Chicago Bulls – Denver Nuggets 103:126 (20:32, 27:30, 29:35, 27:29)
(LaVine 21, DeRozan 16, Williams 15 – Porter Jr. 31, Murray 23, Gordon 13)

 

Stephen Curry znów uratował Golden State Warriors. 34-latek w końcówce meczu był nie do zatrzymania, dał prawdziwy popis.  Jeszcze półtorej minuty przed końcem Cleveland Cavaliers prowadzili w San Francisco 98:95 i mieli piłkę. Korzystny wynik dla mistrzów NBA był pod dużym znakiem zapytania. Ale wtedy do akcji wkroczył Stephen Curry. Gwiazdor Warriors trafił za trzy, a następnie za dwa, wyprowadzając drużynę z Kalifornii na prowadzenie 100:98, aby po chwili znów przymierzyć z dystansu i zadać Cavaliers decydujący cios.

 

Golden State Warriors – Cleveland Cavaliers 106:101 (25:25, 23:27, 26:25, 32:24)
(Curry 40, Wiggins 20, Poole 18 – Mitchell 29, Mobley 20, Gerland 15)

 

Działo się w NBA w nocy z soboty na niedzielę. Popis dali czołowi zawodnicy ligi. Kapitalnie spisał się między innymi Luka Doncić. Słoweniec odbudował się po ostatnich dwóch słabszych występach, zdobywając przeciwko Portland Trail Blazers aż 42 punkty, 13 zbiórek i 10 asyst. To już jego trzecie triple-double w tym sezonie.

 

Dallas Mavericks – Portland Trail Blazers 117:112 (35:25, 24:32, 26:31, 32:24)
(Doncić 42, Dinwiddie 20, Wood 19 – Grant 37, Lillard 29, Simons 24)

 

Genialny był w sobotę także Jayson Tatum, który pod nieobecność zmagającego się z urazem kolana Jaylena Browna, poprowadził Boston Celtics do triumfu 117:108 nad Detroit Pistons.

 

Detroit Pistons – Boston Celtics 108:117 (29:30, 28:25, 24:34, 27:2

8)
(Bogdanović 28, Ivey 26, Hayes 15 – Tatum 43, Williams 19, Smart 18)

 

Jeśli mowa o wielkich występach, trzeba wspomnieć też o tym, co zrobił Joel Embiid. Środkowy Philadelphia 76ers zapisał przy swoim nazwisku 42 punkty, 10 zbiórek oraz sześć asyst, a jego drużyna wzięła rewanż na Atlanta Hawks, pokonują ich na własnym parkiecie

 

Philadelphia 76ers – Atlanta Hawks 121:109 (37:24, 30:27, 32:33, 22:25)
(Embiid 42, Maxey 26, Harris 21 – Young 27, Murray 23, Hunter 15)

 

O tym występie będzie się mówić. Środkowy drużyny Philadelphia 76ers, Joel Embiid, rozegrał najlepszy mecz w karierze. Był niesamowity. Kameruńczyk z francuskim paszportem w niedzielę poprowadził swoich Philadelphia 76ers do zwycięstwa 105:98 nad Utah Jazz. Dosłownie, wziął sprawy w swoje ręce. Joel Embiid spędził na parkiecie 37 minut, a w tym czasie zapisał przy swoim nazwisku aż 59 punktów (rekord kariery), 11 zbiórek, osiem asyst i siedem bloków. Trafił 19 na 28 oddanych rzutów z gry i 20 na 24 wolne.

 

Philadelphia 76ers – Utah Jazz 105:98 (26:30, 25:27, 27:21, 27:20)
(Embiid 59, Maxey 18 – Beasley 18, Sexton 15, Markkanen 15, Olynyk 14)

 

Anthony Davis wspiął się na wyżyny, zdobył 37 “oczek” i zebrał 18 piłek, a jego Los Angeles Lakers w końcu odnieśli cenny sukces, dopiero trzeci w kampanii 2022/2023. Drużyna z Kalifornii, bez kontuzjowanego LeBrona Jamesa, pokonała Brooklyn Nets 116:103.

 

Los Angeles Lakers – Brooklyn Nets 116:103 (26:22, 29:24, 25:31, 36:26)
(Davis 37, Walker 25, Reaves 15 – Durant 31, Thomas 15, Sumner 13)

 

Tak słabo mistrzowie NBA jeszcze nie zaczęli. To był ich siódmy mecz w wyjazdowym  nowym sezonie i siódma porażka. Domantas Sabonis skompletował potężne double-double (26 punktów, 22 zbiórki, osiem asyst), De’Aaron Fox dodał 22 “oczka” i trafił kilka ważnych rzutów z gry w decydującej odsłonie, a Sacramento Kings ograli Golden State Warriors 122:115.

 

Sacramento Kings – Golden State Warriors 122:115 (26:39, 38:23, 34:29, 24:24)
(Sabonis 26, Fox 22, Murray 21 – Curry 27, Wiggins 26, Poole 18)

 

 

 

Polska w niedzielę wzięła rewanż na Chorwacji za porażkę w Warszawie, wygrywając 87:79. To oznacza awans w tabeli grupy E. To był drugi mecz Biało-Czerwonych w trakcie czterech dni i drugie zwycięstwo w ramach prekwalifikacji kolejnej edycji mistrzostw Europy. Drużyna Igora Milicicia najpierw pokonała w Lublinie Szwajcarię 79:64, a teraz okazała się także lepsza od reprezentacji Chorwacji. Polacy są już pierwsi w grupie! To był ostatni występ Polaków w tym roku. Roku bardzo udanym i który kończymy w kapitalny sposób. Biało-Czerwoni są czwartą drużyną Starego Kontynentu, jest to wielki sukces.

 

Chorwacja, która zakończyła EuroBasket 2022 na etapie 1/8 finału, w czwartek ograła na wyjeździe Austrię 100:75. Polakom nie dała jednak rady. Zarówno nasza drużyna, jak i Chorwacji nie wystąpiła w swoich najmocniejszych zestawieniach. W kadrze Polski brakowało m.in Mateusza Ponitki, Chorwacja musiała radzić sobie chociażby bez zawodników występujących na co dzień w NBA, jak Ivica Zubac czy Dario Sarić.

Hokej:

 

Dogrywka dała Los Angeles Kings zwycięstwo we własnej hali nad Chicago Blackhawks. Kevin Fiala przesądził o wygranej “Królów” 2:1 golem zdobytym na niespełna 2 sekundy przed upływem 5 minut przewidzianych na rozegranie dodatkowej części spotkania. Wcześniej dla zwycięzców trafił też Phillip Danault, a Jonathan Quick został wybrany pierwszą gwiazdą spotkania dzięki 31 skutecznym interwencjom. Po drugiej stronie tafli po kontuzji pachwiny wrócił do gry bramkarz Petr Mrázek, który zatrzymał 33 z 35 uderzeń graczy Kings. Fiala, zdobywając decydującego gola, w pewnym sensie się zrehabilitował. Wcześniej bowiem z powodu jego faulu nie zostało uznane trafienie Anže Kopitara. Drużyna z Los Angeles wygrała 3 mecze z rzędu i z 19 punktami zajmuje 2. miejsce w dywizji Pacyfiku, przegrywając tylko z Vegas Golden Knights. Blackhawks są na 6. miejscu w dywizji centralnej.

 

Tenis:

 

W niedzielę rozpoczął się prestiżowy turniej ATP Finals 2022. W pierwszym meczu singla zmierzyli się Felix Auger-Aliassime i Casper Ruud. Po dwuetowym pojedynku to Norweg cieszył się z wygranej.

 

Grupa Zielona

 

Casper Ruud (Norwegia, 3) – Felix Auger-Aliassime (Kanada, 5) 7:6(4), 6:4

 

Rafael Nadal od falstartu rozpoczął rywalizację w rozgrywanych na korcie twardym w hali w Turynie ATP Finals 2022. W meczu pierwszej kolejki Grupy Zielonej Hiszpan w dwóch setach przegrał z debiutującym w tej imprezie Taylorem Fritzem.

 

Taylor Fritz (USA, 8) – Rafael Nadal (Hiszpania, 2) 7:6(3), 6:1

 

W niedzielę debliści rozpoczęli zmagania w rozgrywanych na korcie twardym w hali w Turynie ATP Finals 2022. W pierwszym dniu zwycięstwa odnieśli Lloyd Glasspool i Harri Heliovaara oraz Rajeev Ram i Joe Salisbury.

 

Grupa Czerwona

 

Rajeev Ram (USA, 2) / Joe Salisbury (Wielka Brytania, 2) – Marcel Granollers (Hiszpania, 7) / Horacio Zeballos (Argentyna, 7) 6:3, 6:7(8), 10-8

 

Lloyd Glasspool (Wielka Brytania, 6) / Harri Heliovaara (Finlandia, 6) – Marcelo Arevalo (Salwador, 3) / Jean-Julien Rojer (Holandia, 3) 7:5, 7:6(3)

 

Nick Kyrgios i Thanasi Kokkinakis rozegrali w poniedziałek pierwszy w karierze mecz w ramach ATP Finals. Na korcie twardym w Turynie mistrzowie Australian Open 2022 musieli uznać wyższość faworyzowanej pary Wesley Koolhof i Neal Skupski.

 

Wesley Koolhof (Holandia, 1) / Neal Skupski (Wielka Brytania, 1) – Thanasi Kokkinakis (Australia, 8) / Nick Kyrgios (Australia, 8) 6:7(3), 6:4, 10-5

 

 

Brandon Nakashima wygrał rozgrywane na korcie twardym w hali w Mediolanie Next Gen ATP Finals 2022. W finale Amerykanin bez straty seta pokonał Jiriego Leheckę. Brandon Nakashima i Jiri Lehecka zmierzyli się w drugiej kolejce fazy grupowej Next Gen ATP Finals i wówczas w trzech setach zwyciężył Amerykanin. W sobotę ci tenisiści zagrali ze sobą ponownie – w finale turnieju w Mediolanie. Znów lepszy okazał się 21-latek z San Diego

 

Brandon Nakashima (USA) – Jiri Lehecka (Czechy) 4:3(5), 4:3(6), 4:2

 

 

W poniedziałek ukazało się najnowsze notowanie rankingu ATP. Duży awans w światowej klasyfikacji zaliczył Maks Kaśnikowski. Jak wygląda sytuacja Huberta Hurkacza i innych czołowych polskich tenisistów?

 

  1. Carlos Alcaraz (Hiszpania) 6820 pkt
    2. Rafael Nadal (Hiszpania) 5820
    3. Stefanos Tsitsipas (Grecja) 5350
    4. Casper Ruud (Norwegia) 5020
    5. Danił Miedwiediew 4065
    6. Felix Auger-Aliassime (Kanada) 3995
    7. Andriej Rublow 3530
    8. Novak Djoković (Serbia) 3320
    9. Taylor Fritz (USA) 2955
    10. Holger Rune (Dania) 2911
    11. Hubert Hurkacz (Polska) 2905
    12. Alexander Zverev (Niemcy) 2700
    13. Pablo Carreno (Hiszpania) 2495
    14. Cameron Norrie (Wielka Brytania) 2445
    15. Jannik Sinner (Włochy) 2410
    16. Matteo Berrettini (Włochy) 2375
    17. Marin Cilić (Chorwacja) 2105
    18. Denis Shapovalov (Kanada) 2075
    19. Frances Tiafoe (USA) 2000
    20. Karen Chaczanow 1990

    82. Kamil Majchrzak (Polska) 653
    247. Daniel Michalski (Polska) 217
    267. Kacper Żuk (Polska) 195
    377. Filip Peliwo (Polska) 126
    396. Maks Kaśnikowski (Polska) 116
    629. Jerzy Janowicz (Polska) 44

 

 

Szwajcaria pokonała Australię i po raz pierwszy w historii została triumfatorem Pucharu Billie Jean King. Bohaterkami drużyny zostały Jil Teichmann i Belinda Bencić. Rozgrywki drużynowe w kobiecym tenisie odbywają się od 1963 roku. Od 2020 impreza znana jest jako Puchar Billie Jean King (wcześniej funkcjonowała jako Puchar Federacji). Triumfatorkami 59. edycji zostały Szwajcarki, które w finale rozprawiły się z Australijkami. Finał rozstrzygnięty został po pojedynkach singlowych. Dla Australii był to 19. finał, drugi w ostatnich trzech sezonach. Ekipa z antypodów zdobyła siedem tytułów, ostatni w 1974 roku. Dla Szwajcarii był to trzeci finał (wcześniej 1998, 2021) i odniosła pierwszy triumf.

 

Gra 1.: Jil Teichmann – Storm Sanders 6:3, 4:6, 6:3
Gra 2.: Belinda Bencić – Ajla Tomljanović 6:2, 6:1
Gra 3.: Belinda Bencić / Jil Teichmann – Storm Sanders / Samantha Stosur nie rozgrywano

 

 

Urszula Radwańska wystąpiła w niedzielę w finale halowych zawodów ITF World Tennis Tour o puli nagród 60 tys. dolarów na kortach twardych w Calgary. Po dwusetowym boju mistrzynią turnieju została zdolna Amerykanka Robin Montgomery.

 

Robin Montgomery (USA, 5) – Urszula Radwańska (Polska) 7:6(6), 7:5

 

Urszula Radwańska ma za sobą kolejny udany tydzień w Kanadzie, dzięki czemu awansowała w rankingu WTA. Liderką światowej klasyfikacji niezmiennie pozostaje Iga Świątek.

 

  1. Iga Świątek (Polska) 11085 pkt
    2. Ons Jabeur (Tunezja) 5055
    3. Jessica Pegula (USA) 4691
    4. Caroline Garcia (Francja) 4375
    5. Aryna Sabalenka 3925
    6. Maria Sakkari (Grecja) 3871
    7. Coco Gauff (USA) 3646
    8. Daria Kasatkina 3435
    9. Weronika Kudermetowa 2795
    10. Simona Halep (Rumunia) 2661
    11. Madison Keys (USA) 2417
    12. Belinda Bencić (Szwajcaria) 2365
    13. Paula Badosa (Hiszpania) 2363
    14. Danielle Collins (USA) 2292
    15. Beatriz Haddad Maia (Brazylia) 2215
    16. Petra Kvitova (Czechy) 2097
    17. Anett Kontaveit (Estonia) 2093
    18. Jelena Ostapenko (Łotwa) 1986
    19. Jekaterina Aleksandrowa 1910
    20. Ludmiła Samsonowa 1910

    49. Magda Linette (Polska) 1030
    116. Magdalena Fręch (Polska) 530
    156. Maja Chwalińska (Polska) 405
    262. Katarzyna Kawa (Polska) 232
    268. Weronika Falkowska (Polska) 230
    341. Urszula Radwańska (Polska) 160

 

 

Piłka ręczna:

 

Reprezentacja Norwegii w piłce ręcznej kobiet idzie jak burza na mistrzostwach Europy. Tym razem Norweżki pokonały Szwecje 27:25 i podobnie jak Dunki mają komplet zwycięstw.

 

Norwegia – Szwecja  27:25 (13:13)

 

Hiszpania nie utrzymała pokaźnej przewagi z pierwszej połowy i w drugiej kolejce rundy głównej ME 2022 piłkarek ręcznych jedynie zremisowała z Holandią. Ten wynik nie zadowala żadnej ze stron. Zarówno Hiszpanki, jak i Holenderki rundę główną Mistrzostw Europy 2022 piłkarek ręcznych rozpoczęły od rozczarowujących porażek. Oranje wysoko uległy Niemkom, a szczypiornistki z Półwyspu Iberyjskiego przegrały z Rumunią.

 

Holandia – Hiszpania 29:29 (15:17)

 

 

Niespodziewana demolka Czarnogóry w Skopje. Hit w grupie II mistrzostw Europy w piłce ręcznej kobiet pod dyktando wicemistrzyń Starego Kontynentu (27:19). Francuzki niemal pewne gry w półfinale tego turnieju.

 

Francja – Czarnogóra 27:19 (12:9)

 

 

MMA:

 

Tę walkę fani MMA zapamiętają na długo. Alex Pereira przerwał dominację Israela Adesanyi w kategorii średniej na UFC 281 w Nowym Jorku. “Poatan” sensacyjnie znokautował Nigeryjczyka w piątej rundzie i odebrał mu mistrzowski pas.

 

Nie tak wyobrażał sobie pożegnalny pojedynek Frankie Edgar. Legenda UFC została ciężko znokautowana już w pierwszej rundzie przez Chrisa Gutierreza w Madison Square Garden. Gutierrez idealnie trafił latającym kolanem w szczękę Edgara i było po walce. Pojedynek trwał nieco ponad dwie minuty. “El Guapo” pokrzyżował plany byłego mistrza wagi lekkiej na zwycięskie pożegnanie z kibicami.

 

Karolina Kowalkiewicz dopisała kolejne zwycięstwo do zawodowego rekordu. Polka pokonała na gali UFC 281 w Nowym Jorku Silvanę Gomez Juarez. Nie popisali się członkowie komisji zliczający punkty na kartę główną. Na szczęście po krótkim zamieszaniu Bruce Buffer ogłosił zwycięstwo Kowalkiewicz. Wszyscy sędziowie punktowali starcie w stosunku 29:28. To drugie zwycięstwo z rzędu łodzianki w UFC .

 

Weili Zhang udowodniła, że jest postrachem w kategorii słomkowej kobiet. Chinka odzyskała pas mistrzowski na UFC 281 w Nowym Jorku. W drugiej rundzie poddała Carlę Esparzę.

 

W walce wieczoru gali KSW 76 w Grodzisku Mazowieckim tymczasowy pas mistrza wagi lekkiej wywalczył Salahdine Parnasse (17-1). Francuz w czwartej rundzie poddał ambitnego Sebastiana Rajewskiego (12-8).

 

F1:

George Russell wygrał pierwszy wyścig F1 w karierze, a Mercedes zgarnął dublet w GP Sao Paulo. Dla niemieckiej ekipy to premierowa wygrana w sezonie 2022. Na Interlagos sporo się działo – z kolizją Maxa Verstappena i Lewisa Hamiltona włącznie. Największym przegranym neutralizacji był Perez, który pozostał na używanym ogumieniu na końcówkę wyścigu, przez co zaczął tracić kolejne pozycje. Straty zminimalizowało w ten sposób Ferrari, bo Sainz i Leclerc znaleźli się na trzecim i czwartym miejscu. Natomiast Mercedes upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu. Zespół z Brackley odrobił straty do Ferrari w klasyfikacji konstruktorów. Na dodatek wygrał pierwszy wyścig w sezonie 2022, co jeszcze kilka miesięcy temu było nie do pomyślenia.

 

 

Rajdy:

 

Kajetan Kajetanowicz zakończył sezon WRC2 na trzecim miejscu, czwarty raz z rzędu meldując się w czołowej trójce rajdowych mistrzostw świata. Dla kierowcy Orlen Rally Team to ogromny sukces. Przed przystąpieniem do rywalizacji w Japonii, która wieńczyła sezon rajdowych mistrzostw świata, Kajetan Kajetanowicz i jego pilot Maciej Szczepaniak byli już pewni miejsca na podium w kategorii WRC2. Na ten wynik złożyły się fantastyczne występy na najtrudniejszych rajdowych trasach świata. Polacy wygrali w debiucie ekstremalnie trudny Rajd Safari, zajęli drugie miejsca w Rajdzie Chorwacji, Portugalii i Nowej Zelandii oraz piąte miejsce w Rajdzie Estonii. Żeby sięgnąć po najwyższy laur, załoga Orlen Rally Team musiała od początku rzucić wszystko na jedną szalę i bez kalkulacji zmierzyć się z krętymi i bardzo zdradliwymi, asfaltowymi odcinkami Rajdu Japonii, powracającego po dwunastu latach do kalendarza WRC. Niestety, na szesnastym kilometrze pierwszej piątkowej próby Isegami’s Tunnel 1 Polacy mieli wypadek, który uniemożliwił im dalszą rywalizację.

Cały rajd wygrali Belgowie, Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe, a w kategorii WRC2 najszybsi byli Gregoire Munster i Louis Louka. Główni rywale Kajetanowicza do końcowego triumfu – Emil Lindholm i jego pilotka Reeta Hamalainen – zajęli trzecie miejsce w swojej kategorii. Podium WRC2 uzupełnili zeszłoroczni mistrzowie Andreas Mikkelsen i Torstein Eriksen.

Opracował: Sławek Sobczak

 

 

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here