Polska goni Zachód…..Wielkie plany w Polsce spełzają na niczym…..Rośnie temperatura u grających w międzystanowe loterie…..21 Czerwiec 2022

38
0

Polska goni Zachód

Dane Eurostatu sugerują, że poziom życia w Polsce jest już wyższy niż w Portugalii i zbliża się do hiszpańskiego. Ekonomiści od lat głowią się nad stworzeniem wskaźnika, który umożliwiałby międzynarodowe porównanie poziomu życia ludności. PKB, nawet ten przeliczany per capita i uwzględniający różnice w cenach, nie jest miarą satysfakcjonującą – wszak rozkłady dochodów (pomiędzy sektor publiczny, firmy krajowe i zagraniczne czy gospodarstwa domowe, w tym te o wyższych i niższych dochodach) i wydatków (na konsumpcję bieżącą i odkładane na przyszłość) mogą znacznie od siebie odbiegać. Dlatego Eurostat publikuje również wyliczenia dot. rzeczywistej konsumpcji indywidualnej (AIC). Wskaźnik ten ma uwzględniać wartość wszystkich dóbr i usług “spożywanych” przez gospodarstwa domowe, w tym tych bezpośrednio pozyskiwanych na rynku, jak i dostarczanych przez państwo czy organizacje non-profit. Mowa tu choćby o edukacji i służbie zdrowia. Eurostat wskazuje, że AIC jest zazwyczaj wysoko skorelowane z PKB per capita, ale jednak bardziej użyteczne w porównaniach dobrobytu konsumentów pochodzących z różnych krajów. Przy wyliczaniu tego wskaźnika również brane są pod uwagę różnice w cenach między państwami. Fakt ten jest niestety dość poważną wadą obu wskaźników – przeliczenie według parytetu siły nabywczej nie uwzględnia bowiem różnic w jakości pozornie tych samych dóbr czy usług. Nie wiadomo jednak, jaka metoda ilościowa mogłaby być lepsza.

W ubiegłym roku poziom rzeczywistej konsumpcji indywidualnej przeciętnego Kowalskiego wyniósł 84 proc. średniej dla 27 krajów Unii Europejskiej wobec 83 proc. rok wcześniej – wylicza Eurostat. W efekcie Kowalski wyprzedził Portugalczyka (83 proc. średniej UE) i zbliżył się do Hiszpana (85). Trzeci rok z rzędu za naszymi plecami byli kolejni przedstawiciele “starej Unii”, czyli Grecy (76). Najszybciej do przeciętnego unijnego poziomu życia zbliżali się Chorwaci (73) oraz Słoweńcy (87), których wyprzedziliśmy – jak widać na krótko – przed rokiem. Najbliżej Zachodu Europy są Litwini (96) – od Włochów (97) dzieli ich raptem jedno oczko. W porównaniu do stanu z 2002 r. to właśnie nasi sąsiedzi oraz Rumunii (82) gonią państwa “starej UE” najbardziej dynamicznie. Poziomem konsumpcji przewyższającym średnią UE cieszyli się mieszkańcy 9 krajów: Luksemburga (146), Danii (121), Niemiec (120), Holandii (117), Belgii i Austrii (115), Szwecji (113), Finlandii (112) i Francji (111).

Wielkie plany w Polsce spełzają na niczym

Zapowiadany na rok 2024 start produkcji Izery, polskiego samochodu elektrycznego, jest nierealny – ocenia “Rzeczpospolita”. Stawia to cały projekt pod wielkim znakiem zapytania. Przez 6 lat zapowiedzi nie udało się nawet pozyskać gruntu pod budowę fabryki, auto jest ciągle prototypem bez zdolności jazdy a umowy z przyszłymi kooperantami niegotowe. “Izera jest urzeczywistnieniem marzeń o polskiej marce samochodowej. Nowoczesnej, odpowiadającej na wyzwania współczesnego świata” – tak brzmi opis strony internetowej Izery, która miała być polskim samochodem elektrycznym. Miała być, bo szanse jej produkcji są coraz mniejsze. Dwa lata temu spółka, która ma budować auta, wskazała lokalizację fabryki. Do dziś na tym terenie rośnie las a sam grunt ciągle nie należy do przyszłego producenta. Im więcej czasu upłynie do realnego rozkręcenia projektu, tym bardziej zmaleją możliwości Izery na osiągnięcie rynkowego sukcesu. Konkurencja dla nowej, nieznanej marki będzie zbyt duża – pisze dziś “Rzeczpospolita”. Warto zauważyć, że o produkcji polskiego elektryka premier Morawiecki mówi od roku 2016. I od tej pory nie uporano się nawet z tak relatywnie prostą sprawą jak lokalizacja fabryki.

Do końca 2020 r. na prace projektowe polskiego auta elektrycznego spółka ElectroMobility wydała już ponad 53 mln zł. Skarb Państwa miał ją dokapitalizować, obejmując nowe udziały za 250 mln zł. Na mocy umowy inwestycyjnej dotychczasowi udziałowcy mieli zostać w mniejszościowym akcjonariacie. Jak twierdzi “Green News”, EMP straciło silne wsparcie, jakie zapewniał projektowi były minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka. Jednym z jego ostatnich działań było wydanie zgód na zamianę terenu na zasadach ujętych w specjalnej ustawie określonej jako Lex Izera. “Rz” zwraca uwagę, że im więcej czasu upłynie do realnego rozkręcenia projektu, tym bardziej zmaleją możliwości Izery na osiągnięcie rynkowego sukcesu. Konkurencja dla nowej, nieznanej marki będzie bowiem zbyt duża. W portfolio rządowych inwestycji takich projektów może być znacznie więcej. Oto kilka wybranych przykładów:

Planowany w Baranowie, 45 km od Warszawy, Centralny Port Komunikacyjny ma być największym lotniskiem w kraju. Początkowo obsługiwać ma ponad 50 mln pasażerów rocznie, a docelowo – nawet 100 mln. Port ma też pełnić funkcję węzła komunikacyjnego, czyli łączyć także transport samochodowy i kolejowy. Planowany termin oddania inwestycji do użytku wyznaczono na lata 2027-2028 r. Koszt tego gigantycznego projektu szacowany jest nawet na 30-35 mld zł. Lotnisko ma wstępnie obsługiwać do 45 mln pasażerów rocznie. Na pensje dla kierownictwa spółki, której szefem jest poseł PiS Marcin Horała wydano ok. 100 mln zł., nie rozpoczęto jeszcze nawet procesu wykupu ziem od mieszkańców gmniny…

Wśród priorytetowych projektów MGMiŻŚ jest też Program Rozwoju Śródlądowych Dróg Wodnych, który ma uczynić z Polski wodną potęgę. Na realizację programów w obszarze żeglugi śródlądowej rząd przewiduje nakłady nawet do 60 mld zł. Wokół programu od kilku lat panuje cisza. Tak jak wokół projektu budowy polskich promów morskich. W grudniu ub. roku  Spółka Polskie Promy otrzymała 1 mld zł dokapitalizowania. Pieniądze mają pójść na budowę promów pasażersko – samochodowych w ramach programu Batory. Zbuduje je Gdańska Stocznia Remontowa im. Józefa Piłsudskiego S.A. Umowa dotyczy budowy trzech promów z opcją na czwartą jednostkę. Na razie mamy rdzewiejącą stępkę i zerowe szanse na zwrot niemałych poniesionych kosztów.

Straty z chybionej budowy nowego bloku węglowego elektrowni w Ostrołęce szacowane są na co najmniej 1,5 mld zł. Miał to być ostatni węglowy projekt w Polsce i zarazem największa inwestycja we wschodniej Polsce od 30 lat. W jej ramach do 2023 r. planowano budowę potężnego bloku węglowego o mocy ok. 1000 MW. Kontrakt na realizację, zawarty z wykonawcą – konsorcjum GE Power i Alstom Power Systems – opiewał na zawrotną sumę ok. 6 mld zł. Jednak polityka klimatyczna Unii zmieniła priorytety, co zresztą było do przewidzenia. Ostatecznie budowa węglowego bloku została wstrzymana i ruszył jego demontaż.

Do grona kontrowersyjnych projektów, które są oczkiem w głowie PIS, trafiła również działalność spółki Polskie Domy Drewniane (PDD), powołanej trzy lata temu do wsparcia programu Mieszkanie Plus. Szum w mediach wzbudziła informacja o tym, ile do tej pory zarobił jej zarząd w zestawieniu z dotychczasowymi dokonaniami przedsiębiorstwa: do tej pory żaden drewniany budynek nie stanął, choć zarząd już wydał 40 mln zł na kupno działek i zainkasował ponad pół miliona w ramach pensji. Według zapowiedzi w latach 2018-2022 miało bowiem powstać 11 tys. mieszkań w drewnianych budynkach wielorodzinnych i 950 domów jednorodzinnych. Po trzech latach spółka nie oddała żadnej nieruchomości.

Jednocześnie rząd po raz kolejny reanimuje swój sztandarowy program Mieszkanie Plus, w ramach, którego w 2018 r. premier Mateusz Morawiecki obiecał 100 tys. mieszkań w budowie w 2019 r. Szacunek okazał się mocno przestrzelony. W styczniu 2021 r. wybudowane i w budowie znajdowało się zaledwie 26,2 tys. mieszkań. Jarosław Gowin, wicepremier i minister rozwoju przyznał więc, że program nie okazał się sukcesem, więc musi zniknąć.

Kolejnym punktem zapalnym politycznych konfliktów i medialnych kontrowersji jest przekop Mierzei Wiślanej. Ma na celu budowę kanału umożliwiającego statkom wpływanie na teren Zalewu Wiślanego, a także ułatwienie dostępu do elbląskiego portu. Entuzjaści i przeciwnicy tej inwestycji lubią przytaczać swoje argumenty wyjątkowo wybiórczo. Rząd wskazuje, że budowa kanału żeglugowego to inwestycja strategiczna. Ożywi turystykę i gospodarkę w tym regionie. Zalew Wiślany jest jednak zbyt płytki, by osiągnąć dużą przepustowość, poza tym zaledwie dwie godziny drogi samochodem znajdują się znacznie większe porty w Gdańsku i Gdyni, które non stop inwestują w poprawę swojej przepustowości. Zdaniem ekspertów, trudno będzie przekonać armatorów do korzystania z elbląskiego portu. Tymczasem koszty przekopu Mierzei Wiślanej rosną. Według pierwotnych szacunków wynosiły 880 mln zł. Obecnie wzrosły do 1,98 mld zł. Oddanie do użytku inwestycji, która nie spłaci sie nigdy 17 września tego roku. Data wybrana nieprzypadkowo…

Rośnie temperatura u grających w międzystanowe loterie

Jak zawsze w USA,  gdy następuje kumulacja w międzystanowych loteriach napędza sie spirala nadziei na błyskawiczne wzbogacenie się grających. Już dziś kolejne losowanie w Mega Millions i pula głównej premii wzrosła do 290 mln dolarów, co oznacza,  przy wyborze opcji gotówkowej wypłatę $163,2 mln pomniejszonych o lokalne podatki. W miniony piątek w MM (20,36,53,56,69 dodatkowa 16) troje szczęśliwców z Kalifornii, Florydy i Teksasu zdobyło po 2 mln dolarów.  By zostać zdobywcą tzw. jackpota potrzeba poprawnie wytypować 5 liczb z 70 i dodatkowo 1. z 25 zwaną Mega Ball. Jest dziewięć kategorii wygranych, płacą 4 dolary za dodatkową co już dwukrotnie zwraca koszt zakupu pojedynczego zakładu. W czwartek losowanie w Powerball, gdzie uzbierało się już $312 mln co oznacza 175 mln dolarów dla wybrańcy losu, gdy wybierze jednorazową wypłatę minus lokalne podatki. Zasady gry te same i taka samo mała szansa na wzięcie głównej nagrody: 1 do 292,2 mln., ale za samą słusznie przewidzianą dodatkową płacą 7 dolarów. Za dodatkowego dolara można (ale nie wszędzie) dostać drugą szansę (Double Play) z główną nagrodą pieniężną w wysokości 10 milionów dolarów. Kupony Powerball, które zawierają funkcję Double Play, będą kwalifikować się do wygrania nagród w obu losowaniach, jednak mnożnik Power Play nie ma zastosowania do nagród wygranych w losowaniu Double Play. We wczorajszym ciągnieniu wylosowano: 4,26,27,43,56, dodatkowa 18.

 

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here