Niebezpieczeństwo wojen winduje ceny surowców….Kosztowne blokady w mediach społecznościowych…..24 Styczeń 2022

93
0

Kosztowne blokady w mediach społecznościowych

Ban na Twittera w Nigerii kosztowało nigeryjską gospodarkę 26,1 mld dolarów. Tak wynika z danych Lagos Chamber of Commerce and Industry (LCCI). Ostatecznie po 7 miesiącach trwania Nigeria zdjęła zakaz nałożony na amerykańską korporację. Nałożenie sankcji na Twittera w Nigerii było skutkiem usunięcia przez platformę tweeta nigeryjskiego prezydenta Muhammada Buhariego. W swoim poście na Twitterze prezydent groził karą regionalnym separatystom obwinianym o ataki na budynki rządowe. Minister w uzasadnieniu rządowej decyzji powołał się na „uporczywe wykorzystywanie przez platformę swojej pozycji”. Następnie rząd nakazał dostawcom usług mobilnych zablokować dostęp do strony. W efekcie dostęp do platformy straciło miliony nigeryjskich użytkowników.

Sam ban na Twittera w Nigerii nie był jednak permanentny i po siedmiu miesiącach został zdjęty. Usunięcie zakazu zostało wstępnie potwierdzone w oświadczeniu Kashifu Inuwa Abdullahi, dyrektora generalnego National Information Technology Development Agency, który powiedział, że firma „zgodziła się pracować z rządem federalnym Nigerii i szerszym przemysłem w celu opracowania kodeksu postępowania zgodnego z najlepszymi praktykami światowymi, stosowanymi w prawie wszystkich krajach rozwiniętych”. Nigeria finalnie zniosła zakaz nałożony na amerykańską korporację po tym jak firma zgodziła się ustanowić biuro w kraju i spełnić warunki przedstawione przez rząd. Z danych Nigeryjskiej Komisji Łączności wynika, że w listopadzie 2021 roku dostęp do platformy mogło mieć ponad 140 mln Nigeryjczyków. Zniesienie zakazu może nie być jednak końcem perypetii. Organizacje pozarządowe, w tym adwokacka SERAP, domagają się odszkodowań wynikających z bezprawnego wyłączenia Twitter. Dlatego zamierzają one wejść na drogę sądową, gdzie chcą także uzyskać odpowiednie gwarancje, że więcej się to nie powtórzy.

Zbanowanie Twittera w Nigerii przyniosło 26,1 mld dolarów strat. W wartościach względnych jest to 6 proc. PKB kraju, który w 2020 roku wynosił 432 mld dolarów. Liczby, które przedstawiło Lagos Chamber of Commerce and Industry są jednak wyjątkowo wysokie i należy je poddać pewnym wątpliwościom. Z danych NetBlocks, które szacuje koszty globalnych wyłączeń Internetu, wynika z kolei, że każda godzina wyłączenia w Nigerii Twittera kosztowała gospodarkę 251 tys. dolarów. To by oznaczało, że na przestrzeni siedmiu miesięcy straty wyniosły około 1,3 mld dolarów. To kilkunastokrotnie mniej niż wynika ze statystyk przytoczonych przez LCCI. Niemniej jednak różnica może wynikać z samej metody liczenia. NetBlock mógł uwzględniać wyłącznie „namacalne” finansowe straty. Z kolei LCCI mogło ująć zablokowanie Twittera szerzej, m.in. w kategoriach wizerunkowych.

Niebezpieczeństwo wojen winduje ceny surowców

Złoto kosztuje dziś najwięcej od dwóch miesięcy – ok. 1840 dolarów za uncję. Podwyżki cen kruszcu wydają się uzasadniać: obawy o inflację, niższe rentowności amerykańskich obligacji i zwiększony popyt na bezpieczne aktywa po ewentualnej korekcie na Wall Street. Jeszcze w grudniu uncja złota kosztowała ok. 1760 dolarów. Jednak inflacja zdaje się ciągnąć notowania kruszcu w górę. Roczne odczyty dynamiki cen w głównych gospodarkach świata osiągnęły poziomy najwyższe od dekad. Wystarczy wspomnieć, że amerykański indeks cen konsumpcyjnych w grudniu wzrósł w tempie 7 proc., największym od blisko 40 lat. Złoto mogło zyskać również, gdy rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA spadła w piątek poniżej 1,8 proc., obniżając się z 2-letniego szczytu na poziomie 1,9 proc., osiągniętego na początku zeszłego tygodnia. Napięcia geopolityczne zwiększyły atrakcyjność złota jako bezpiecznej przystani. Amerykanie i Brytyjczycy już nakazali ewakuację personelu z Kijowa w obawie przed inwazją Rosji na Ukrainę.

Drożeje także ropa naftowa. Kontrakty terminowe na odmianę WTI wzrosły dziś powyżej 85 dolarów po krótkotrwałym spadku poniżej 83 dolarów w ubiegłym tygodniu. Tutaj napięcia geopolityczne mogły zwiększyć obawy o zakłócenia dostaw. Prezydent USA Joe Biden ma rozważać wysłanie kilku tysięcy żołnierzy do sojuszników NATO w Europie Wschodniej i krajach bałtyckich. Wysoki rangą brytyjski minister powiedział również, że Rosja będzie musiała stawić czoła surowym sankcjom gospodarczym, jeśli będzie chciała przejąć władzę na Ukrainie.

W innym miejscu świata ministerstwo obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich przekazało dziś, że zniszczyło dwie rakiety balistyczne, które jemeński ruch Huti miał wycelować w kraj Zatoki Perskiej. Połączenie tylu czynników niepewności i ryzyka wraz z coraz mniej dotkliwymi restrykcjami i skracaniem okresów kwarantanny na świecie w związku z koronawirusem może zwiększać popyt na ropę.

 

 

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here