Wall Street liczy straty……Fed przyspiesza uciekając przed inflacją…..21 Styczeń 2022

138
0

Wall Street liczy straty

Końcówka czwartkowej sesji przyniosła solidne spadki na nowojorskich giełdach. Nasdaq zakończył dzień już przeszło 10 proc.poniżej listopadowego szczytu, co w Ameryce uznają za pełnoprawną korektę. Ten dzień nie zapowiadał się tak źle dla posiadaczy amerykańskich akcji. Przed sesją kontrakty terminowe nawet dość jednoznacznie wskazywały na próbę odbicia po ostatnich spadkach. I przez większość dnia na to właśnie się zapowiadało. Ale podobnie jak w środę także w czwartek końcówka sesji padła łupem giełdowych niedźwiedzi. S&P500 poszedł w dół o 1,1 proc. i kończąc dzień na poziomie 4 482,73 pkt. osiągnął najniższy kurs zamknięcia od października. Dow Jones stracił 0,89 proc., schodząc do poziomu 34 715,39 pkt. Znów najmocniej ucierpiał Nasdaq, który poleciał w dół o 1,3 proc. zatrzymując się na wysokości 14 154,02 pkt., a więc najniżej od lipca. W ten sposób indeks ten spadł już o ponad 10 proc. od listopadowego szczytu wszech czasów, co w Ameryce uważają za rozpoczęcie „oficjalnej” korekty.

Trudno wskazać jednoznaczną przyczynę czwartkowych spadków. Amerykańskim akcjom z pewnością nie pomagają absurdalnie wysokie wyceny, zwłaszcza w segmencie technologicznym. Po drugie, Rezerwa Federalna przymierza się do zakończenia programu skupu obligacji (QE) i równocześnie do podniesienia stóp procentowych już na marcowym posiedzeniu FOMC. A to oznaczałyby, że taki ruch powinien zostać jasno zasygnalizowany już w przyszłym tygodniu, na styczniowym spotkaniu Komitetu. Po trzecie, rynkowego sentymentu z pewnością nie poprawiają też napięte relacje Zachodu z Rosją. Według medialnych doniesień rosyjska inwazja na Ukrainę wisi w powietrzu, a bardzo niezręczne wypowiedzi prezydenta USA Joe Bidena wprowadziły jeszcze więcej niepewności. I wreszcie po czwarte, na Wall Street od kilku dni trwa sezon publikacji wyników za IV kwartał. Jednakże bardziej od samych rezultatów za poprzednie trzy miesiące inwestorów obchodzą prognozy i komentarze spółek na temat wyników w tym i następnych kwartałach. A te już nie zawsze wyglądają tak dobrze, jak wyglądały w roku 2021. Już po sesji raportem za IV kwartał pochwalił się Netflix. Kalifornijska spółka mocno rozczarowała liczbą subskrybentów, która na koniec roku wyniosła 8,28 mln i była niższa od wcześniej prognozowanych przez zarząd 8,5 mln. W handlu posesyjnym akcje Netfliksa taniały o blisko 19 proc.

Fed przyspiesza uciekając przed inflacją

Rezerwa Federalna (Fed) będzie zacieśniać politykę pieniężną w znacznie szybszym tempie niż sądzono jeszcze miesiąc temu, aby okiełznać utrzymującą się wysoką inflację, obecnie postrzeganą przez ekonomistów ankietowanych przez Reutersa jako największe zagrożenie dla amerykańskiej gospodarki w nadchodzącym roku. To z kolei powinno wzmocnić dolara (USD), którego indeks silnie odbija w ostatnich sesjach od poziomu 95,0. Rządy i banki centralne na całym świecie próbują przywrócić swoje gospodarki z powrotem do jakiejś wersji normalności. Prezes Fed, Jerome Powell, powiedział niedawno, że widzi gospodarkę, która „funkcjonuje dokładnie jak przed pierwszą falą lockdownu”. Zamiast tego, pragnąc kontrolować szalejącą inflację, która w grudniu osiągnęła najwyższy poziom od prawie 40 lat, oraz dalsze zacieśnianie na rynku pracy, kilku urzędników Fed zasygnalizowało ostatnio, że wkrótce nastąpią podwyżki stóp procentowych.

Mediana prognoz z sondażu Reutersa z 12-19 stycznia pokazała, że ​​Fed podniesie w tym roku swoją główną stopę procentową trzykrotnie, począwszy od marca, do 0,75-1,00 proc. do końca 2022 r., co jest znaczącym wzrostem w porównaniu z dwiema podwyżkami przewidzianymi w grudniowym sondażu. Aż 40 z 86 analityków spodziewa się, że bank centralny podniesie w tym roku co najmniej cztery razy, zgodnie z aktualnymi wycenami rynkowymi. Prawie trzy czwarte respondentów, 37 z 51, przewiduje, że Fed zacznie zmniejszać wielkość swojego prawie 9 bilionów dolarów bilansu do końca trzeciego kwartału. Jedenastu respondentów stwierdziło, że ten proces rozpocznie się w drugim kwartale, 26 w trzecim, a pozostałych 14 w czwartym i później. – To prawie tak, jakby Fed od razu zdał sobie sprawę, że polityka była zbyt akomodacyjna, zbyt długo. Jeśli zdadzą sobie sprawę z błędu, będą próbować go naprawiać  – i lepiej, żeby nastąpiło to szybko – napisał w notatce dla klientów Robert Kavcic, starszy ekonomista w BMO Capital Markets. Jak wynika z sondażu, w pierwszych trzech kwartałach 2023 r. prognozuje się kolejne trzy kolejne podwyżki stóp procentowych. Przy stopach wciąż na najniższym poziomie 0,0-0,25 proc., inflacja już znacznie wzrosła, co jest powszechnym problemem, z którym zmaga się większość banków centralnych na całym świecie. Główny wskaźnik cen konsumpcyjnych (PCE), główny wskaźnik inflacji Fed, osiągnął w listopadzie 4,7 proc., najwyższy od 1989 r., a prognozuje się, że w tym kwartale wyniesie średnio 4,9 proc. Inflacja wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) wynosząca 7,0 proc. jest już najwyższa od 40 lat, co podkreśla, jak bardzo istotne stały się podwyżki cen po dziesięcioleciach historycznie niskiej inflacji.

 

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here