Dekarbonizacja po chińsku…..Raport walutowy…..Koronowirus zabiera, ale i niektórym daje……18 Styczeń 2022

146
0

Dekarbonizacja po chińsku

W obliczu kryzysu energetycznego i rosnących cen surowców Chiny wyraźnie zwiększyły wydobycie węgla. W ubiegłym roku produkcja przekroczyła 4 mld ton – podał urząd statystyczny. Na przełomie lata i jesieni ubiegłego roku Chińczycy zmagali się z kryzysem energetycznym. Popyt na prąd rósł wraz z odbijającą po kryzysie gospodarką i zamówieniami eksportowymi. Zapotrzebowanie wspierały niekorzystne zjawiska pogodowe – wczesne mrozy na północy i fala upałów na południu kraju. Tymczasem polityka Pekinu sprawiła, że produkcja energii stała się nieopłacalna w obliczu rosnących cen surowców, m.in. węgla i gazu, oraz administracyjnie ograniczanych cen prądu. Ponadto władze centralne chciały ograniczyć uzależnienie gospodarki od “brudnych źródeł energii”, co ograniczało aktywność sektora wydobywczego.

Sytuacja okazała się jednak na tyle trudna, że klimat musiał ustąpić miejsca bieżącym problemom. Pekin zmienił kurs, a produkcja węgla w ostatnim kwartale ruszyła, co miesiąc bijąc kolejne rekordy. Tak było również w grudniu, gdy wydobycie przekroczyło 384 mln ton i było o 7,2 proc. wyższe (jak podają statystycy) lub o 9,3 proc. wyższe (jak wynika z oficjalnej bazy danych urzędu statystycznego) niż rok wcześniej.

Mocna końcówka roku sprawiła, że i w całym roku produkcja węgla osiągnęła rekordowy poziom, przekraczając 4 mld ton. Według komunikatu chińskich statystyków wzrost wyniósł niespełna 5 proc. Zwiększenie wydobycia węgla wraz z “antyspekulacyjnymi” działaniami władz doprowadziły do gwałtownego spadku cen surowca po ich wcześniejszym, gwałtownym wzroście. Tona kosztuje obecnie ok. 700 juanów, podczas gdy w szczycie w październiku cena sięgała blisko 2000 juanów. Chińczycy istotnie zwiększyli również jego rezerwy które przekraczają obecnie 160 mln ton, co powinno wystarczyć na ponad 20 dni zużycia. Co ciekawe, w samym grudniu spadła produkcja energii elektrycznej – była o 2,1 proc. niższa niż rok wcześniej. W całym ubiegłym roku wzrosła jednak o 8,1 proc. wobec 2020 r. i 11 proc. wobec 2019 r.

 

Raport walutowy

Pogorszenie nastrojów na światowych rynkach finansowych będzie testem nastawienia inwestorów wobec polskiej waluty, która ma za sobą całkiem udane tygodnie. Dziś na rynek wracają też nieobecnie w poniedziałek Amerykanie. Wtorek jest pierwszym dniem w tym tygodniu, gdy rynki finansowe „grają w pełnym składzie” po poniedziałkowej absencji inwestorów ze Stanów Zjednoczonych (obchodzących wczoraj Dzień Martina Luthera Kinga). Na dokładkę niepokoje na Bliskim Wschodzie wywindowały notowania ropy naftowej do najwyższych poziomów od 2014 roku, co jest negatywną informacją dla perspektyw światowego wzrostu gospodarczego oraz inflacji. Jednak póki co złoty trzyma się całkiem nieźle. We wtorek rano  kurs euro wynosił 4,5265 zł i był o niespełna pół grosza wyższy niż dzień wcześniej. W poniedziałek notowania euro spadły o ok. jeden grosz i ponownie znalazły się blisko najniższych poziomów od września. Analitycy dodają jednak, że w przypadku pary euro-złoty bariera 4,50 zł stanowi silne wsparcie.

Po okresie podwyższonej zmienności z ubiegłego tygodnia ustabilizowała się sytuacja na najważniejszej parze walutowej świata. Kurs EUR/USD we wtorek o poranku notowany był poniżej 1,14. Na gruncie analizy technicznej sytuacja nadal przemawia na rzecz osłabienia amerykańskiej waluty w średnim terminie. To wszystko przekłada się na kurs dolara w pobliżu 3,97 zł i jest to kolejna sesja z dolarem za mniej niż 4 zł.

Bez większych zmian pozostały notowania franka szwajcarskiego, wycenianego na niemal 4,34 zł. Po poniedziałkowym spadku o ponad grosz zwyżkował kurs funta brytyjskiego, kwotowanego po przeszło 5,41 zł.

 

Koronowirus zabiera, ale i niektórym daje…

W czasie pandemii swój majątek zwiększyło również 10 najbogatszych osób świata. Organizacja Oxfam zaapelowała o opodatkowanie fortuny znanych bogaczy. Pieniądze miałby zostać przeznaczone na szczepionki. Łączny majątek 10 najbogatszych ludzi przez dwa lata pandemii COVID-19 zwiększył się ponad dwukrotnie. Na liście właścicieli fortuny znajdują się m.in.: Elon Musk Jeff Bezos oraz Bill Gates. Według Oxfam ich fortuna jest obecnie warta 1,5 biliona dolarów. Koronawirus doprowadził 160 mln osób na świecie do ubóstwa. Jak wynika z szacunków ta grupa musi przeżyć za mniej niż 5,5 dolara dziennie.

W czasie pandemii w Azji powstało 20 miliarderów. Z kolei 140 mln osób na tym kontynencie pogrążyło się w ubóstwie – informuje „The Guardian”, powołując się na raport Oxfam. Sytuacja związana z koronawirusem spowodowała, że wzrosło zapotrzebowanie na leki, usługi oraz sprzęt medyczny. Do marca 2021 r. – według Oxfam (organizacji humanitarnej, zajmującej się walką z głodem na całym świecie oraz wsparciem w krajach rozwijających się) – zyski ze wspomnianych produktów i usług uczyniły 20 osób nowymi miliarderami.

Do tej grupy należy m.in. Dai Lizhong (właściciel firmy Sansure Biotech, która zajmuje się przeprowadzaniem testów na COVID-19, a także oferuje zestawy diagnostyczne). Wśród „20” wytypowanej przez Oxfam znalazł się również Li Jianquan (jego firma Winner Medical produkuje środki ochrony osobistej PPE). Łączna liczba miliarderów w regionie Azji i Pacyfiku wynosiła w marcu 2020 r. 803. W listopadzie 2021 r. było to 1087 osób. Ich majątek zwiększył się o 74 proc.

Z kolei 140 mln ludzi w Azji pogrążyło się w ubóstwie. Przyczyną takiego stanu była m.in. utrata stałego źródła dochodów. W 2020 r. zlikwidowano około 81 mln miejsc pracy – jak wynika z szacunków Międzynarodowej Organizacji Pracy. 1 proc. bogaczy miał więcej majątku niż 90 proc. zamieszkujących ten region – informuje raport. Pochodzący z niższych kast w Azji Południowej zajmują się często pracą sanitarną, nie mają jednak zagwarantowanych środków ochronnych. Oxfam zwraca uwagę na to, że pandemia jeszcze bardziej pogorszyła ich sytuację. Przez koronawirusa w Azji życie straciło ponad milion osób. Bank Światowy oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy zapowiadają, że sytuacja związana z koronawirusem doprowadzi do znacznego wzrostu globalnej nierówności gospodarczej.

 

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here