Sport 17 Styczeń 2022

122
0

Piłka nożna:

Premier League:

Miało być wielkie widowisko, a było co najwyżej przeciętnie. Piękny gol Kevina de Bruyne przesądził o wygranej Manchesteru City z Chelsea w hicie 22. kolejki Premier League.

Jakub Moder pokazał się z dobrej strony, a jego zespół – Brighton and Hove Albion – zremisował u siebie z Crystal Palace 1:1 w meczu 22. kolejki Premier League.

To nie był dzień Jana Bednarka. Obrońca Southamptonu nie dość, że musiał pogodzić się z porażką swojej drużyn z Wolverhampton, to w 1. połowie sprokurował rzut karny dla Wilków.

Na zakończenie sobotnich spotkań 22. kolejki angielskiej Premier League zmierzyły się ze sobą ekipy Aston Villi i Manchesteru United. Czerwone Diabły prowadziły 2:0, by ostatecznie zremisować 2:2.

W Premier League spędził kilka sezonów, ale jego przygoda z Evertonem nie potrwała zbyt długo. Władze The Toffees po sobotniej porażce z Norwich (1:2) zadecydowały o zwolnieniu Rafaela Beniteza.

Dość niespodziewanie czwarty w tabeli Premier League West Ham United przegrał na własnym boisku z broniącym się przed spadkiem Leeds United 2:3. Fantastyczne zawody rozegrał Jack Harrison, zdobywca trzech bramek.

 

Primera Division:

W finale Superpucharu Hiszpanii Real Madryt pokonał Athletic Bilbao 2:0. Madrytczycy po raz 12. zwyciężyli w rywalizacji o to trofeum. Bramki zdobyli Luka Modrić oraz Karim Benzema.

Puchar Króla wkracza w decydującą fazę. W sobotę poznaliśmy pierwszych ćwierćfinalistów. W czwartek wyłonione zostaną ostatnie drużyny, które znajdą się w najlepszej ósemce. Awans do ćwierćfinału wywalczyły drużyny Mallorki i Rayo Vallecano. Beniaminkowie La Ligi pokonali swoich rywali 2:1. Drużyna z wyspy ograła innego nowicjusza Espanyol Barcelona, a Rayo Gironę. Dopiero rzuty karne wyłoniły zwycięzcę w potyczce Sportingu Gijon (La Liga 2) z Cadizem. Ekipa z Kadyksu w La Lidze ma duże problemy, ale “jedenastki” w Pucharze Króla potrafiła egzekwować lepiej od rywala i w nagrodę zagra w kolejnej rundzie.

Na 1/8 finału zakończył się piękny sen Atletico Baleares. Zespół na co dzień występujący na 3. poziomie rozgrywkowym sprawił kilka niespodzianek we wcześniejszych rundach. Tym razem musiał uznać wyższość Valencii.

W sobotę, po skandalicznym zachowaniu kibiców, przerwano derby Sewilli. Wówczas Betis remisował z Sevillą 1:1. Po wznowieniu spotkania w niedzielę o godzinie 16, kibiców na trybunach już nie było.  W potyczce, która w niedzielę rozpoczęła się od 39. minuty, padł jeszcze jeden gol. W 73. minucie Sergio Canales zdobył bramkę dla Betisu na wagę awansu do ćwierćfinału rozgrywek o Puchar Króla.

Znamy już piątkę drużyn, które przebrnęły 1/8 finału. Kolejne w ćwierćfinale zameldują się w środę i czwartek. Wówczas swoje spotkania rozegrają Real Madryt, FC Barcelona oraz Atletico Madryt.

W La Lidze 21. kolejka rozgrywana jest na raty. W niedzielę Elche podejmowało Villarreal. W meczu padł tylko jeden gol. W końcówce zdobyli go gospodarze.

 

Bundesliga:

W meczu 19. kolejki Bundesligi Bayern Monachium zdeklasował na wyjeździe 1.FC Koeln, wygrywając 4:0, a hat-trickiem popisał się Robert Lewandowski. Tym samym Polak ma już trzysta strzelonych goli w niemieckiej ekstraklasie.

Nie było czego zbierać. Druga w tabeli Bundesligi Borussia Dortmund nie miała litości dla czwartego SC Freiburg. Gospodarze wygrali 5:1, a po dwa gole strzelili prawy obrońca Thomas Meunier oraz niezastąpiony Erling Haaland.

FC Augsburg podzielił się punktami z Eintrachtem Frankfurt (1:1). Po stronie gospodarzy zagrali Rafał Gikiewicz i Robert Gumny.

 

Serie A:

Wojciech Szczęsny nie pozwolił sobie tym razem na błąd w meczu z Udinese Calcio. Juventus FC nie miał dużego problemu z odniesieniem zwycięstwa 2:0.

Ciro Immobile jest ponownie liderem klasyfikacji strzelców ligi włoskiej. Napastnik Lazio wyprzedził w rankingu Dusana Vlahovicia. W wygranym 3:0 meczu z Salernitaną wcześnie strzelił dwa gole.

UC Sampdoria nie potrafi na dobre oddalić się od strefy spadkowej w lidze włoskiej. Od pięciu kolejek nie zdobyła kompletu punktów. Tym razem przegrała 1:2 z Torino FC mimo objęcia prowadzenia.

UC Sampdoria nie potrafi na dobre oddalić się od strefy spadkowej w lidze włoskiej. Od pięciu kolejek nie zdobyła kompletu punktów. Tym razem przegrała 1:2 z Torino FC mimo objęcia prowadzenia. Przeciwko piłkarzom byłego klubu nie zagrał Karol Linetty. Reprezentanta Polski nie było w kadrze Torino na mecz.

Benevento Calcio zaliczyło wpadkę po pięciu zwycięstwach z rzędu. W samej końcówce Kamil Glik popełnił duży błąd i zespół Fabio Caserty tylko zremisował 1:1 ze SPAL.

Szymon Żurkowski dał Empoli FC prowadzenie w zremisowanym 1:1 meczu z Venezia FC.

 

PNA:

Ghana była uznawana za faworyta i tylko zremisowała 1:1 z osłabionym Gabonem. Po zakończeniu spotkania doszło do przepychanek między zawodnikami.

Reprezentacja Malawi sprawiła dużą niespodziankę, zwyciężając 2:1 z Zimbabwe. Maroko było stroną przeważającą i pewnie wygrało z Komorami (2:0).

Kolejna zagadka podczas Pucharu Narodów Afryki rozwiązana. Reprezentacja Nigerii już po dwóch meczach ma zapewniony udział w fazie pucharowej. Superorły pokonały Sudan 3:1.

Mohamed Salah zapewnił swojej drużynie zwycięstwo z Gwineą Bissau (1:0). Egipt dotrzymał kroku Nigerii, która jest liderem tabeli grupy D.

Kolejne spotkania 2. kolejki fazy grupowej Pucharu Narodów Afryki za nami. Zrehabilitowała się Tunezja. Po porażce w pierwszym meczu z Mali, faworyt do wygrania Pucharu Narodów Afryki zrehabilitował się i 4:0 pokonał Mauretanię.

Wybrzeże Kości już w niedzielę mogło zapewnić sobie awans do fazy pucharowej. Faworyt prowadził z Sierra Leone w doliczonym czasie 2:1. Rywale jednak w dramatycznych okolicznościach wyrównali.

W Pucharze Narodow Afryki po raz drugi zaskoczyła Gambia. Po wygranej z Mauretanią Skorpiony w końcówce potyczki z Mali uratowały punkt i mają ogromne szanse na wyjście z grupy.

Piłkarze broniącej tytułu Algierii niespodziewanie przegrali z Gwineą Równikową 0:1 w wieczornym meczu drugiej kolejki grupy E turnieju o Puchar Narodów Afryki w Kamerunie. Wcześniej w tej grupie Wybrzeże Kości Słoniowej zremisowało z Sierra Leone 2:2

 

Koszykówka:

NBA:

To miało być hitowe starcie, tymczasem okazało się, że wynik był rozstrzygnięty już praktycznie do przerwy. Golden State Warriors w piątek roznieśli Chicago Bulls na ich parkiecie. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 78:47, a cały mecz 138:96. Drużyna z San Francisco szybko powetowała sobie czwartkowe niepowodzenie w Milwaukee i odniosła 31. zwycięstwo w sezonie 2021/2022. Pierwszoroczniak, 19-letni Jonathan Kuminga rzucił 25 punktów, Jordan Poole dodał 22 “oczka”, a 19 punktów miał lider Warriors, Stephen Curry. Goście trafili aż 19 na 42 oddane rzuty za trzy i w całym spotkaniu popełnili zaledwie dziewięć strat. – Wyszliśmy na parkiet naprawdę zdeterminowani – przyznał w rozmowie z mediami trener Steve Kerr. – Oczywiście, bardzo dużym osłabieniem była dla nich kontuzja Zacha LaVine’a – tłumaczył Kerr.  Gwiazdor Bulls opuścił parkiet już po pierwszych czterech minutach. LaVine doznał kontuzji kolana i czeka na wyniki badań. Gospodarzy przed 13. porażką nie uchronił ani Nikola Vucevic (19 punktów, 14 zbiórek), ani DeMar DeRozan (17 punktów). Drużyna z Chicago była bezradna.

Chicago Bulls – Golden State Warriors 96:138 (28:37, 19:41, 25:34, 24:26)
(White 20, Vucevic 19, DeRozan 17 – Kuminga 25, Poole 22, Wiggins 21)

Dobrze zaprezentowali się gracze Boston Celtics, do których należał finisz meczu z Chicago Bulls. Bulls prowadzili w hali TD Garden w Bostonie 112:106 na niespełna dwie minuty przed końcem. Trafił wtedy DeMar DeRozan. Okazało się, że był to ich ostatni celny rzut w całym spotkaniu. Celtics zamknęli sobotni mecz zrywem 8-0 i triumfowali na własnym parkiecie 114:112, odnosząc 22. zwycięstwo w sezonie. Środkowy “Byków”, Nikola Vucevic miał rzut za trzy na cztery sekundy przed końcem, ale go nie trafił. Nieskuteczna okazała się także próba dobitki DeRozana, przez co Bulls doznali 14. porażki. To dla ich także czwarte niepowodzenie w piątym ostatnim występie. Jayson Tatum nie zachwycił celnością (8/24 z pola), ale miał 23 punkty i 12 zbiórek. Świetnie spisał się podkoszowy Robert Williams, który uzbierał 14 “oczek”, zebrał 13 piłek i zanotował sześć asyst, a ponadto trafił kluczowe rzuty wolne na samym finiszu. Bulls na nic zdał się nawet fakt, że popełnili zaledwie sześć strat.

Boston Celtics – Chicago Bulls 114:112 (32:22, 22:27, 30:34, 30:29)
(Tatum 23, Brown 19, Schroder 16 – Vucevic 27, DeRozan 23, Dosunmu 21)

 

EBL:

Niemal trzy tygodnie czekał Śląsk Wrocław na swój kolejny ligowy występ. W jedynym sobotnim meczu Energa Basket Ligi aktualni brązowi medaliści mistrzostw Polski ograli we własnej hali Asseco Arkę Gdynia 86:63.

Niebywała historia meczu w Ostrowie Wielkopolskim. Grupa Sierleccy Czarni Słupsk po niesamowitym finiszu wydarli zwycięstwo z rąk mistrzów Polski!

 

Hokej:

NHL:

Dobrą formę złapał zespół Chicago Blackhawks, który tej nocy odniósł już 4. z rzędu zwycięstwo pokonując u siebie 3:0 Anaheim Ducks. Brandon Hagel strzelił gola zwycięskiego, kolejne dołożyli Patrick Kane i Dominik Kubalík, a Marc-André Fleury obronił wszystkie 37 strzałów gości i po raz 70. w sezonach zasadniczych NHL zachował “czyste konto”. Popularny “Flower” ma najwięcej meczów bez wpuszczenia gola ze wszystkich obecnie występujących w lidze bramkarzy. W bramce Ducks stał Lukáš Dostál, który w drugiej tercji kapitalną interwencją zatrzymał strzał Lukasa Reichela. Zespół z Anaheim ma duże problemy kadrowe, bo do znajdujących się już na liście protokołu COVID-19 pierwszego bramkarza Johna Gibsona i najskuteczniejszego gracza Troya Terry’ego dołączyli: czołowy obrońca Cam Fowler i kolejny bramkarz Anthony Stolarz. Ekipa z Anaheim przegrała 3 mecze z rzędu i spadła na 3. miejsce w dywizji Pacyfiku. Ma 45 punktów, podobnie jak drudzy w tej klasyfikacji Los Angeles Kings, ale rozegrała o 4 mecze więcej. Blackhawks mimo swojej zwycięskiej serii pozostają przedostatni w dywizji centralnej.

 

Football amerykański:

NFL:

W pierwszych meczach playoff  Cincinnati Bengals  okazali się lepsi od Las Vegas Raiders 26:19, Kansas City Chiefs rozbili Pittsburgh Steelers 42:21, Buffalo Bills wygrali z New England Patriots 47:17, Tampa Bay Buccaneers ograli Philadelphia Eagles 31:15, a Dallas Cowboys ulegli San Francisco 49ers 17:23.

 

Tenis:

ATP Sydney:

Jednostronny przebieg miał finał zawodów ATP 250 na kortach twardych w Sydney. Najwyżej rozstawiony Rosjanin Asłan Karacew pokonał Brytyjczyka Andy’ego Murraya, który musi poczekać na 47. trofeum w męskim tourze.

finał gry pojedynczej:

Asłan Karacew (Rosja, 1) – Andy Murray (Wielka Brytania, WC) 6:3, 6:3

finał gry podwójnej:

John Peers (Australia, 3) / Filip Polasek (Słowacja, 3) – Simone Bolelli (Włochy) / Fabio Fognini (Włochy) 7:5, 7:5

 

ATP Adelajda:

Thanasi Kokkinakis po raz pierwszy w karierze sięgnął po tytuł w zawodach głównego cyklu. Australijczyk, który przez wiele lat walczył z kontuzjami, został triumfatorem imprezy ATP 250 w rodzinnej Adelajdzie.

finał gry pojedynczej:

Thanasi Kokkinakis (Australia, WC) – Arthur Rinderknech (Francja) 6:7(6), 7:6(5), 6:3

finał gry podwójnej:

Wesley Koolhof (Holandia, 3) / Neal Skupski (Wielka Brytania, 3) – Ariel Behar (Urugwaj, 6) / Goncalo Escobar (Ekwador, 6) 7:6(5), 6:4

 

Hubert Hurkacz spadł z dziewiątej na dziesiątą pozycję w najnowszym notowaniu rankingu ATP. Liderem zestawienia pozostał Serb Novak Djoković.

 

WTA Adelajda:

Madison Keys zdobyła pierwszy tytuł od 2019 roku. W finale turnieju w Adelajdzie (WTA 250) Amerykanka nie dała szans swojej rodaczce Alison Riske.

finał gry pojedynczej:

Madison Keys (USA) – Alison Riske (USA) 6:1, 6:2

 

WTA Sydney:

Paula Badosa została triumfatorką turnieju WTA 500 w Sydney. W finale Hiszpanka pokonała Czeszkę Barborę Krejcikovą po trzysetowej batalii.

finał gry pojedynczej:

Paula Badosa (Hiszpania, 5) – Barbora Krejcikova (Czechy, 3) 6:3, 4:6, 7:6(4)

finał gry podwójnej:

Anna Danilina (Kazachstan) / Beatriz Haddad Maia (Brazylia) – Vivian Heisen (Niemcy) / Panna Udvardy (Węgry) 4:6, 7:5, 10-8

 

WTA opublikowała najnowsze notowanie światowego zestawienia. W wyniku wydarzeń z ostatnich dni Iga Świątek zmieniła miejsce w ostatnim rankingu przed wielkoszlemowym Australian Open 2022.

Notowanie WTA w grze pojedynczej:
1. Ashleigh Barty (Australia) 7111 pkt
2. Aryna Sabalenka (Białoruś) 5698
3. Garbine Muguruza (Hiszpania) 5425
4. Barbora Krejcikova (Czechy) 5213
5. Karolina Pliskova (Czechy) 4582
6. Paula Badosa (Hiszpania) 4264
7. Anett Kontaveit (Estonia) 4231
8. Maria Sakkari (Grecja) 4071
9. Iga Świątek (Polska) 3916
10. Ons Jabeur (Tunezja) 3500

53. Magda Linette (Polska) 1142
102. Magdalena Fręch (Polska) 744
152. Katarzyna Kawa (Polska) 460

 

Australian Open

Zapadła ostateczna decyzja ws. pobytu Serba w Australii. Jego wiza została anulowana i tym samym lider rankingu ATP musiał opuścić kraj. Novak Djoković nie zaszczepił się przeciw COVID-19 i choć otrzymał specjalne pozwolenie, to nie zagra w wielkoszlemowym Australian Open 2022. Przed rokiem Novak Djoković zwyciężył w Australian Open. Teraz miał powalczyć o 21. triumf w wielkim szlemie w karierze. Organizatorzy turnieju znaleźli już zastępstwo za lidera światowego rankingu. Do drabinki wskoczy… 150. rakieta świata Salvatore Caruso.

Hubert Hurkacz wygrał pierwszy pojedynek w wielkoszlemowym Australian Open 2022. Polski tenisista miał momentami poważne problemy, ale ostatecznie pokonał w czterech setach Białorusina Jegora Gerasimowa.

Hubert Hurkacz (Polska, 10) – Jegor Gerasimow (Białoruś) 6:2, 7:6(3), 6:7(5), 6:3

W poniedziałek ruszyła rywalizacja w wielkoszlemowym Australian Open 2022. Problemy z awansem do II rundy mieli Matteo Berrettini i Denis Shapovalov. Z imprezą pożegnał się pierwszy spośród rozstawionych w drabince panów. W swoim pierwszym meczu na poziomie wielkoszlemowym od Roland Garros 2021 Rafael Nadal pewnie pokonał Marcosa Girona i awansował do II rundy Australian Open. Od wysokich zwycięstw zmagania w Melbourne zaczęli też Gael Monfils i Pablo Carreno. Hubert Hurkacz poznał rywala w II rundzie wielkoszlemowego Australian Open 2022. Polak zmierzy się z leworęcznym Adrianem Mannarino, który w poniedziałek w pięciu setach pokonał Jamesa Duckwortha.  Alexander Zverev potrzebował trzech setów, aby wygrać pierwszy mecz w wielkoszlemowym Australian Open 2022. Problemy miał Asłan Karacew, który w ubiegłym roku dotarł w Melbourne do półfinału.
Gael Monfils (Francja, 17) – Federico Coria (Argentyna) 6:1, 6:1, 6:3
Aleksander Bublik (Kazachstan) – Ernesto Escobedo (USA, LL) 3:6, 7:6(5), 6:3, 6:3
Pedro Martinez (Hiszpania) – Federico Delbonis (Argentyna) 7:6(15), 3:6, 6:4, 6:2
Cristian Garin (Chile, 16) – Facundo Bagnis (Argentyna) 6:3, 6:4, 5:7, 6:7(4), 6:3
Sebastian Korda (USA) – Cameron Norrie (Wielka Brytania, 12) 6:3, 6:0, 6:4
Corentin Moutet (Francja) – Lucas Pouille (Francja, WC) 3:6, 6:3, 6:4, 6:3
Tallon Griekspoor (Holandia) – Fabio Fognini (Włochy) 6:1, 6:4, 6:4
Pablo Carreno (Hiszpania, 19) – Tomas Martin Etcheverry (Argentyna, Q) 6:1, 6:2, 7:6(2)
Carlos Alcaraz (Hiszpania, 31) – Alejandro Tabilo (Chile, Q) 6:2, 6:2, 6:3
Dusan Lajović (Serbia) – Marton Fucsovics (Węgry) 6:3, 4:6, 6:1, 6:7(6), 6:1
Stefan Kozlov (USA, WC) – Jiri Vesely (Czechy) 7:5, 6:3, 6:4
Matteo Berrettini (Włochy, 7) – Brandon Nakashima (USA) 4:6, 6:2, 7:6(5), 6:3

Alexander Zverev (Niemcy, 3) – Daniel Altmaier (Niemcy)
Feliciano Lopez (Hiszpania) – John Millman (Australia)
Radu Albot (Mołdawia, Q) – Yoshihito Nishioka (Japonia) 6:3, 6:4, 4:6, 6:2
Aleksandar Vukić (Australia, WC) – Lloyd Harris (RPA, 30) 4:6, 6:3, 7:5, 7:6(3)
Reilly Opelka (USA, 23) – Kevin Anderson (RPA)
Dominik Koepfer (Niemcy) – Carlos Taberner (Hiszpania) 6:1, 3:6, 6:4, 6:1
Soon Woo Kwon (Korea Południowa) – Holger Rune (Dania) 3:6, 6:4, 3:6, 6:3, 6:2
Denis Shapovalov (Kanada, 14) – Laslo Djere (Serbia) 7:6(3), 6:4, 3:6, 7:6(3)
Adrian Mannarino (Francja) – James Duckworth (Australia) 6:4, 2:6, 3:6, 6:2, 6:1
Nikola Milojević (Serbia, Q) – Mackenzie McDonald (USA)
Jaume Munar (Hiszpania) – Asłan Karacew (Rosja, 18)
Karen Chaczanow (Rosja, 28) – Denis Kudla (USA) 3:6, 6:3, 6:2, 7:6(2)
Benjamin Bonzi (Francja) – Peter Gojowczyk (Niemcy) 6:3, 6:3, 6:3
Yannick Hanfmann (Niemcy, Q) – Thanasi Kokkinakis (Australia, WC)
Rafael Nadal (Hiszpania, 6) – Marcos Giron (USA) 6:1, 6:4, 6:2

 

Pierwsze mecze pań w wielkoszlemowym Australian Open 2022 nie przyniosły niespodzianek. W Melbourne do kolejnej rundy awansowały Greczynka Maria Sakkari, Japonka Naomi Osaka i Ukrainka Elina Switolina. Okrutnie męczyła się Amerykanka Amanda Anisimova. Cori Gauff nie będzie miło wspominać występu w wielkoszlemowym Australian Open 2022. 17-letnia Amerykanka, najmłodsza tenisistka w czołowej “20” rankingu, uległa Chince Qiang Wang. Swoje mecze wygrały Barbora Krejcikova i Wiktoria Azarenka.  Z turnieju wycofała się Ons Jabeur (WTA 10), która była rozstawiona z numerem dziewiątym. Tunezyjka ma problemy z plecami.

Ashleigh Barty (Australia, 1) – Łesia Curenko (Ukraina, Q) 6:0, 6:1
Lucia Bronzetti (Włochy, Q) – Warwara Graczewa (Rosja) 3:6, 6:2, 6:3
Tereza Martincova (Czechy) – Lauren Davis (USA) 7:5, 6:2
Camila Giorgi (Włochy, 30) – Anastazja Potapowa (Rosja) 6:4, 6:0
Belinda Bencić (Szwajcaria, 22) – Kristina Mladenović (Francja) 6:4, 6:3
Amanda Anisimova (USA) – Arianne Hartono (Holandia, Q) 2:6, 6:4, 6:3
Madison Brengle (USA) – Dajana Jastremska (Ukraina) 6:1, 0:6, 5:0 i krecz
Naomi Osaka (Japonia, 13) – Camila Osorio (Kolumbia) 6:3, 6:3
Nuria Parrizas Diaz (Hiszpania) – Irina Bara (Rumunia, LL) 6:3, 6:1
Maryna Zaniewska (Belgia) – Kaja Juvan (Słowenia) 7:6(7), 7:6(4)
Bernarda Pera (USA) – Jekaterina Aleksandrowa (Rosja) 7:5, 6:3
Jessica Pegula (USA, 21) – Anhelina Kalinina (Ukraina) 4:6, 7:6(1), 7:5
Weronika Kudermetowa (Rosja, 28) – Claire Liu (USA) 6:4, 6:4
Elena-Gabriela Ruse (Rumunia) – Jasmine Paolini (Włochy) 6:1, 6:3
Qinwen Zheng (Chiny, Q) – Alaksandra Sasnowicz (Białoruś) 6:3, 1:6, 7:6(5)
Maria Sakkari (Grecja, 5) – Tatjana Maria (Niemcy) 6:4, 7:6(2)

Barbora Krejcikova (Czechy, 4) – Andrea Petković (Niemcy) 6:2, 6:0
Xiyu Wang (Chiny, WC) – Viktoria Kuzmova (Słowacja, Q) 7:5, 6:3
Alison Riske (USA) – Donna Vekić (Chorwacja) 6:2, 6:2
Jelena Ostapenko (Łotwa, 26) – Anna Karolina Schmiedlova (Słowacja) 6:7(7), 6:4, 6:1
Wiktoria Azarenka (Białoruś, 24) – Panna Udvardy (Węgry) 6:3, 6:1
Jil Teichmann (Szwajcaria) – Petra Martić (Chorwacja) 6:3, 6:3
Harmony Tan (Francja) – Julia Putincewa (Kazachstan) 6:3, 6:3
Elina Switolina (Ukraina, 15) – Fiona Ferro (Francja) 6:1, 7:6(4)
Madison Keys (USA) – Sofia Kenin (USA, 11) 7:6(2), 7:5
Jaqueline Cristian (Rumunia) – Greet Minnen (Belgia) 7:5, 6:4
Alison van Uytvanck (Belgia) – Cristina Bucsa (Hiszpania, Q) 6:3, 6:4
Qiang Wang (Chiny) – Cori Gauff (USA, 18) 6:4, 6:2
Sara Sorribes (Hiszpania, 32) – Kirsten Flipkens (Belgia) 6:4, 6:1
Marta Kostiuk (Ukraina) – Diane Parry (Francja, WC) 6:1, 7:6(2)
Martina Trevisan (Włochy, Q) – Nao Hibino (Japonia, LL) 6:2, 6:3
Paula Badosa (Hiszpania, 8) – Ajla Tomljanović (Australia) 6:4, 6:0

French Open:

Po zaostrzeniu we Francji przepisów dotyczących wymogów szczepienia przeciw COVID-19, kolejne problemy mogą czekać Novaka Djokovica. Niezaszczepiony serbski tenisista na ten moment nie mógłby wziąć udział w nadchodzącym French Open, który wygrał w 2021 roku. Zgromadzenie Narodowe, niższa izba parlamentu Francji, po dwóch tygodniach gorących debat uchwaliło w ostatecznym czytaniu w niedzielę ustawę o przekształceniu paszportu sanitarnego w paszport szczepionkowy.  Po wejściu w życie nowego aktu prawnego przedstawienie negatywnego wyniku testu na obecność koronawirusa już nie wystarczy we Francji, aby mieć dostęp do korzystania z restauracji, kin czy dalekobieżnego transportu publicznego. To samo tyczy się imprez sportowych, co potwierdziła na Twitterze francuska minister sportu Roxana Maracineanu.  “Obowiązek posiadania paszportu szczepionkowego przy wejściu na stadion dotyczy zarówno kibiców, jak i zawodników, Francuzów i obcokrajowców” – napisała.  Drugi w 2022 roku wielkoszlemowy turniej ma się rozpocząć 22 maja w Paryżu. Djokovic ma na koncie 20 triumfów w imprezach tej rangi, co czyni go współrekordzistą ze Szwajcarem Rogerem Federerem i Hiszpanem Rafaelem Nadalem.

 

Piłka ręczna:

ME 2022:

Wycieńczeni mentalnie, zdołowani, rozbici kadrowo i… zwycięscy. Wiatr sypnął reprezentacji piachem po oczach, ale Polacy poradzili sobie w ekstremalnych warunkach i pokonali Austrię na inaugurację mistrzostw Europy w piłce ręcznej. Na polską reprezentację w ciągu 24h spadła plaga nieszczęść. Trener Patryk Rombel budował kadrę na ME 2022 od kilku miesięcy, aż nagle wszystko wzięło w łeb. Jeszcze w Polsce dodatni test na koronawirusa mieli Dawid Dawydzik i Rafał Przybylski. Po lądowaniu w Bratysławie wypadło… kolejnych pięciu graczy, w tym tak istotni jak Adam Morawski i Piotr Chrapkowski. Jakby tego mało, to Polacy w oczekiwaniu na wyniki kolejnych badań byli zamknięci w hotelu i odbyli zaledwie jeden trening w okrojonym składzie. Irytację spotęgowało oczekiwanie na rezultaty w dniu meczu. Dopiero na trzy godziny przed spotkaniem Polacy poznali skład, w jakim będą mogli wystąpić!

Austria – Polska 31:36 (14:17)

Reprezentacja Niemiec pokonała Białoruś 33:29 w pierwszym meczu Grupy D na mistrzostwach Europy.

Niemcy – Białoruś 33:29 (17:18)

W drugim wieczornym meczu Islandczycy wykorzystali w końcu swój niemały potencjał i pokonali Portugalczyków 28:24.

Macedonia Północna – Czarnogóra 24:28 (16:17)

Francja – Ukraina 36:23 (17:11)

Czechy – Bośnia i Hercegowina 27:19 (12:8)

Słowacja – Litwa 31:26 (15:8)

Słowenia – Dania 23:34 (14:16)

Chorwacja – Serbia 23:20 (11:9)

Hiszpania – Szwecja 32:28 (17:14)

Norwegia – Drużyna Rosyjskiej Federacji Piłki Ręcznej 22:23 (12:14)

Polska, po zwycięstwie w Bratysławie nad Białorusią 29:20, zapewniła sobie awans do drugiej rundy mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych, których organizatorami są Słowacja i Węgry. Pewni udziału w dalszej fazie z grupy D są także Niemcy. Biało-czerwoni nie zwalniają tempa w turnieju. Dwa dni wcześniej, w swoim inauguracyjnym spotkaniu, pokonali Austrię 36:31, a teraz jeszcze efektowniej wygrali z Białorusią.  W innym niedzielnym meczu grupy D Niemcy pokonały Austrię 34:29. Podobnie jak Polacy mają komplet punktów i są pewni gry w drugiej rundzie. Zanim do niej dojdzie, oba zespoły zmierzą się ze sobą we wtorek.

Wyniki niedzielnych meczów 2. kolejki pierwszej fazy grupowej:

 

Grupa B (Budapeszt)
Węgry – Portugalia 31:30 (14:15)
Islandia – Holandia 29:28 (15:13)

Grupa D (Bratysława)
Niemcy – Austria 34:29 (15:16)
Polska – Białoruś 29:20 (14:11).

 

LE:

MKS Zagłębie Lubin w niedzielę znalazło się o krok od wygranej z triumfatorem Ligi Europejskiej piłkarek ręcznych – Les Neptunes de Nantes. Mistrzynie Polski przegrały po kapitalnym widowisku.

MKS Zagłębie Lubin – Les Neptunes de Nantes 26:27 (12:13)

 

Boks:

W pojedynku wieczoru sobotniej gali Top Rank  Joe Smith Jr (28-3, 22 KO) obronił pas WBO wagi półciężkiej, pokonując przez techniczny nokaut zakontraktowanego z niewielkim wyprzedzeniem Steve’a Geffrarda (18-3, 12 KO). Mistrz początkowo miał trochę kłopotów z przebiciem się przez gardę defensywnie nastawionego pretendenta, jednak w miarę upływu czasu coraz częściej trafiał mocną prawą ręką. Ostatecznie w dziewiątej rundzie Smith posłał Geffrarda na matę, a ten dał się wyliczyć.  Po ostatnim gongu Joe Smith Jr zadeklarował, że gotów jest na unifikację z czempionem IBF i WBC Arturem Beterbijewem lub obronę tytułu z Saulem Alvarezem, jeśli ten będzie zainteresowany zmianą kategorii wagowej.

 

MMA:

Calvin Kattar (23-5, 11 KO, 2 SUB) pokonał Gigę Chikadze (14-3, 9 KO, 1 SUB) przez jednogłośną decyzję sędziów w walce wieczoru UFC Vegas 46. Walka była niezwykle efektowna, ale przewaga Kattara po pięciu rundach nie podlegała dyskusji. Była to pierwsza gala UFC zorganizowana w 2022 roku.  W co-main evencie UFC Vegas 46 Jake Collier poddał w pierwszej rundzie Chase’a Shermana.

 

 

Podczas KSW 66 odbyło się 10 pojedynków. Udane debiuty w KSW zanotowali Wojciech Janusz i Ibragim Czużigajew. “Kulkinio” bez większych problemów pokonał w pierwszej rundzie Damiana Skarżyńskiego. Czeczen z kolei sprawił jedną z największych sensacji ostatnich lat w polskiej organizacji. Wojownik z Groznego pokonał jednogłośnie na punkty Tomasza Narkuna i odebrał mu tytuł w kategorii do 93 kg, który ten dzierżył przez ponad sześć ostatnich lat.

W walce wieczoru po bardzo wyrównanym boju Marian Ziółkowski zwyciężył Borysa Mańkowskiego. “Golden Boy” po raz drugi obronił mistrzowski pas w wadze lekkiej.

Najwięcej emocji wśród miejscowych fanów wzbudził jednak udany powrót do KSW Michała Materli. “Cipao” znokautował w pierwszej rundzie Jasona Radcliffe’a.

 

F1:

Formuła 1 wprowadza kolejne zmiany w regulaminie sportowym w sezonie 2022. Dla kibiców oznaczają one rewolucję. Zmienią się m.in. godziny piątkowych treningów. Ponadto sesje znów potrwają po 90 minut, co ucieszy kierowców F1. Sezon 2022 w Formule 1 składać się będzie z rekordowej liczby wyścigów. Jeśli koronawirus nie doprowadzi do zmian w kalendarzu, to kampania liczyć będzie aż 23 rundy. Tym samym Liberty Media realizuje swój cel, jakim jest zwiększanie zysków. Najłatwiej zrobić to poprzez dodawanie kolejnych Grand Prix do terminarza. Począwszy od sezonu 2022 czeka nas rewolucja. Weekendy F1 mają tak naprawdę zaczynać się w piątek. O poranku odbywać się będą spotkania kierowców z mediami i odprawy techniczne. Dopiero później rozegrany zostanie pierwszy trening. Co więcej, ponownie będzie liczyć on 90 minut, po tym jak w ubiegłej kampanii piątkowe sesje skrócono do 60 minut.  Formuła 1 wierzy, że dzięki nowemu harmonogramowi personel zaoszczędzi nawet 24 dni w ciągu roku. Ma to wpłynąć na większy komfort szeregowych pracowników, ale też obniżkę kosztów. Zespoły będą mogły później przyjeżdżać na wyścigi, a to z kolei oznaczać będzie niższe wydatki na hotele i noclegi. Warto bowiem pamiętać, że padok F1 tworzy od 2 do 3 tys. osób. Oznacza to, że znacznie mniejsze wpływy, bo pracownicy krócej będą spać w danym miejscu, nie będą też wychodzić na miasto i wydawać pieniędzy, nie zasilając tym samym lokalnej gospodarki.

 

Zimowe:

Dość niespodziewanie to Peter Prevc był najlepszym skoczkiem sobotniego konkursu drużynowego w Zakopanem. W pierwszym skoku uzyskał 133,5 metra, a w drugim aż 140,5 metra. Skakał nie tylko daleko, ale i pięknie stylowo. Pojawiła się nawet nota “20” przy jego nazwisku.  W ostatnim skoku zwycięstwo Słoweńców przypieczętował Anze Lanisek, który osiągnął 140,5 metra. Podopieczni Roberta Hrgoty wyraźnie zdominowali sobotnią rywalizację. Podium uzupełnili Niemcy i Japończycy, którzy stracili do zwycięzców odpowiednio 67 oraz 67,6 pkt. Miejsca Polaków rozczarowują. Jako ostatni z Polaków skakał Paweł Wąsek. Była to bardzo dobra próba w wykonaniu naszego zawodnika, ponieważ osiągnął 130,5 metra. Wąsek utrzymał dla Polski 6. miejsce. W takiej obsadzie i przy ogólnych problemach kadry od początku sezonu, nie było nas stać na wyższe miejsce.

Polacy nie zdołali się przełamać w indywidualnym konkursie Pucharu Świata w Zakopanem. W konkursie, który był zarazem ostateczną walką o bilet na igrzyska olimpijskie. Pięciu polskich skoczków pojedzie do Pekinu na zimowe igrzyska olimpijskie. Pewni biletów do Chin są Kamil StochPiotr ŻyłaDawid Kubacki i Paweł Wąsek. O piąte miejsce w Zakopanem walczyła dwójka: Stefan Hula oraz Jakub Wolny, choć do tej grupy nieoczekiwanie dołączył jeszcze Maciej Kot. Hula na Wielkiej Krokwi wywalczył sobie wyjazd na czwarte igrzyska w karierze. Tylko on spośród wspomnianej trójki zdołał awansować do drugiej serii. Weteran na półmetku był 27. (126 metrów). Tuż przed nim znajdował się obchodzący 35. urodziny Piotr Żyła (123,5 m), a najwyżej sklasyfikowanym z Biało-Czerwonych był Paweł Wąsek (125,5 metra i 19. lokata).

Najlepsi skoczkowie dostarczyli za to wielkich emocji. Rywalizacja o zwycięstwo była wyśmienita. Kapitalny skok oddał Marius  Lindvik – aż 139,5 metra i wysoko zawiesił poprzeczkę rywalom. Ani Daniel Tschofenig, ani Ryoyu Kobayashi nie zdołali jej przeskoczyć. Obaj wypadli poza podium. Na drugie miejsce wdrapał się Karl Geiger (134,5 i 135,5 m), a trzeci był Anze Lanisek (134,5 i 135,5 m).

Zgodnie z zapowiedziami Michala Doleżala na zawody Pucharu Świata w Titisee-Neustadt pojedzie kadra uszczuplona o najlepszych polskich skoczków.  Na zawody do Niemiec pojedzie kadra w składzie: Andrzej StękałaJakub WolnyMaciej KotTomasz PilchKlemens Murańka i Aleksander Zniszczoł.

 

Maryna Gąsienica-Daniel zajęła 25. lokatę w supergigancie w Zauchensee. Na najwyższym stopniu podium stanęła Włoszka Federica Brignone.  Po raz pierwszy na podium zawodów Pucharu Świata stanęła Ariane Raedler.  Wyżej niż Raedler znalazła się  Corinne Suter (1:10.88).

 

Jekatierina Kurakowa zajęła piątą lokatę podczas mistrzostw Europy Tallin 2022 w łyżwiarstwie figurowym w rywalizacji solistek. Urodzona w Moskwie Jekatierina Kurakowa może reprezentować Polskę od 2019 roku. W mistrzostwach Europy seniorek zadebiutowała w sezonie 2020. Wówczas zamknęła czołową dziesiątkę. W Tallinie piątą lokatę zajmowała już po programie krótkim, w którym poprawiła rekord życiowy z 66,80 punktu na 67,47. Na podium w stolicy Estonii stanęły trzy Rosjanki: Kamiła Walijewa (259,06), Anna Szczerbakowa (237,42) i Aleksandra Trusowa (234,36). Na czwartej pozycji została sklasyfikowana Belgijka Leona Hendrickx (207,97).

W sobotę odbyły się też zmagania par tanecznych. Polska para Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriew zajęła czternastą lokatę. Podczas mistrzostw Europy 2019 ten duet był piąty.

Opracował: Sławek Sobczak

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here