Sport 18 Listopad 2021

145
0

Piłka nożna:

El. MŚ:

 

W nocy z wtorku na środę odbyło się spotkanie Argentyny z Brazylią. Jego arbitrzy spisali się tak źle, że zostali zawieszeni. Najbardziej rażącym błędem był brak reakcji na uderzenie Raphinhi łokciem przez Nicolasa Otamendiego.  Arbiter główny, Urugwajczyk Andres Cunha nie podjął żadnej akcji w tej sprawie, a Esteban Ostojich, który pracował na wozie VAR, był zdania, że faul ten zasługiwał tylko na żółtą kartkę. Podpowiedzieć sędziemu boiskowemu mógłby tylko wtedy, gdyby uznał, że przewinienie kwalifikuje się na czerwoną. Brazylijska Konfederacja Piłki Nożnej zapowiedziała, że odwoła się do komisji dyscyplinarnej FIFA, by ta ukarała Otamendiego. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Wyniki z innych meczów zapewniły Argentynie awans na mundial. Z kolei “Canarinhos” bilet do Kataru wywalczyli kilka dni wcześniej.

 

13 z 32 miejsc na mundialu w Katarze już obsadzonych, ale wciąż czeka nas ogrom emocji. W powietrzu wisi kilka sensacji i dotyczą one różnych kontynentów!  Na razie awans ma Katar, który pełni rolę gospodarza i z eliminacji jest zwolniony, a także dziesięć ekip europejskich (Anglia, Belgia, Chorwacja, Dania, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Serbia i Szwajcaria) oraz dwie południowoamerykańskie – Argentyna i Brazylia.

 

W Europie pozostały do rozegrania (w drugiej połowie marca przyszłego roku) turnieje barażowe, w których weźmie udział dziesięć drużyn z drugich miejsc w grupach eliminacyjnych (w tym Polska) oraz dwie najlepsze z grup Ligi Narodów, które nie wywalczyły awansu ścieżką kwalifikacyjną.  Mnóstwo ciekawego dzieje się na innych kontynentach. W Ameryce Północnej i Środkowej sensacyjnym liderem jest Kanada, która po raz ostatni występowała w mistrzostwach świata w 1986 roku. W ośmiozespołowej grupie bezpośredni awans wywalczą trzy pierwsze drużyny (na dziś to Kanada, USA i Meksyk), zaś czwarta zakwalifikuje się do barażów interkontynentalnych.

W Ameryce Południowej większych niespodzianek nie ma, natomiast w Azji rywalizacja układa się w sposób wręcz oczywisty. W obu grupach, na dwóch premiowanych bezpośrednim awansem pozycjach, są wielcy faworyci – odpowiednio Iran i Korea Południowa oraz Arabia Saudyjska i Japonia. Jeśli utrzyma się status quo, z tego kontynentu na mundial pojadą dokładnie te same ekipy, które oglądaliśmy na poprzednim turnieju w Rosji. Zespoły z trzecich miejsc (na dziś Zjednoczone Emiraty Arabskie i Australia) rozegrają między sobą baraż, którego stawką będzie awans do kolejnego barażu – tym razem interkontynentalnego.

 

Afrykańskie eliminacje są już na finiszu, ale emocji będzie jeszcze multum. Na placu boju pozostało dziesięć drużyn: Algieria, Kamerun, Egipt, Ghana, Mali, Maroko, Nigeria, Senegal, Tunezja oraz Demokratyczna Republika Konga. Ten ostatni zespół niczego jednak nie może być pewny, bowiem w starciu z Beninem (2:0) dokonał zmian w czterech okienkach w trakcie gry, a regulamin zezwala na roszady tylko w trzech okienkach. Jeśli Kongijczycy zostaną ukarani walkowerem, wówczas spadną na 2. miejsce w tabeli grupy J i w decydującej części eliminacji wystąpi Benin. Dziesięć afrykańskich ekip rozegra dwumecze barażowe i ich zwycięzcy awansują na mundial w Katarze.

Rywalizację o wyjazd na mistrzostwa świata zamkną baraże interkontynentalne. Zobaczymy w nich cztery drużyny: jedną z Ameryki Południowej (z 5. miejsca), jedną z Ameryki Północnej i Środkowej (z 4. miejsca), jedną z Azji (zwycięzcę barażu kontynentalnego) oraz najlepszą z Oceanii (tu głównym faworytem jest Nowa Zelandia).

 

Komplet uczestników mundialu w Katarze poznamy w czerwcu przyszłego roku.

 

1.Liga:

 

Kandydat do awansu do PKO Ekstraklasy nie wykorzystał zaległego meczu na zbliżenie się do Miedzi Legnica i Widzewa Łódź. Sandecja Nowy Sącz przegrała 0:1 ze Skrą Częstochowa.

 

Sandecja Nowy Sącz – Skra Częstochowa 0:1 (0:0)
0:1 – Mikołaj Kwietniewski (k.) 74′

 

Ciekawostki piłkarskie:

 

Pele, który jest uznawany za jednego z najlepszych piłkarzy w historii, przez cały wrzesień był hospitalizowany. Teraz uspokoił swoich fanów. Wybuch pandemii koronawirusa spowodował, że Pele przekładał swoje rutynowe badania. Przeprowadzono je w końcu we wrześniu. Wykryły one guza w okrężnicy. W ciągu kilku dni legendarny Brazylijczyk trafił na stół operacyjny. Szpital im. Alberta Einsteina w Sao Paulo informował dwa miesiące temu, że 81-latek przejdzie chemioterapię. Od momentu jego wyjścia z kliniki nie publikowano żadnych nowych wiadomości o stanie zdrowia byłego piłkarza “Canarinhos”. Sam zainteresowany przerwał milczenie na swoim profilu na Instagramie.  “Drodzy przyjaciele, dawno nie rozmawialiśmy na ten temat. Chcę powiedzieć, że nic mi nie jest. Z każdym dniem czuję się lepiej. Nawet maseczka ochronna nie jest w stanie ukryć mojego szczęścia. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy codziennie przesyłają mi dobrą energię” – napisał trzykrotny mistrz świata.

 

Spekulacje mediów i kibiców sprawdziły się. Prezes ligi angielskiej odejdzie ze swojego stanowiska. Mocno przyczyniła się do tego sprawa kupna Newcastle United.  Gary Hoffman, który od kwietnia ubiegłego roku jest prezesem Premier League, zrezygnuje ze swojej funkcji w końcówce stycznia. Ligowe kluby przekazywały niedawno, że zakup Newcastle United przez Saudyjski Fundusz Inwestycyjny nie był z nimi odpowiednio konsultowany.  W zeszłym tygodniu głosowano nad tym, czy 61-latek powinien kontynuować swoją pracę. Ponad połowa z zespołów opowiedziała się za jego odejściem. Biznesmen, zgadzając się na zmianę właściciela “Srok”, nie brał pod uwagę opinii innych klubów. Dowiedziały się one o tej transakcji dopiero drogą mailową, po tym jak informacja o niej ukazała się już w prasie.

 

Koszykówka:

 

NBA:

 

Chicago Bulls schodzili do szatni z prowadzeniem 63:48, ale po stron mecz obrócił się o 180 stopni. Portland Trail Blazers zaczęli dominować. Gospodarze wygrali drugą połowę 64:44, a całe spotkanie 112:107.Damian Lillard zapisał przy swoim nazwisku 22 punkty i miał 10 asyst, Jusuf Nurkic i Norman Powell dodali po 18 “oczek”. Dla “Byków” 30 punktów wywalczył Zach LaVine, a Alex Caruso otarł się o triple-double (12 punktów, 10 zbiórek, dziewięć asyst). LaVine trafił 7 na 12 oddanych prób zza łuk, ale pomylił się z tej odległości w najważniejszym momencie, kiedy mógł doprowadzić do remisu w samej końcówce. Bulls doznali piątej porażki w swoim piętnastym występie, Blazers odnieśli ósmy triumf.

 

Portland Trail Blazers – Chicago Bulls 112:107 (24:33, 24:30, 33:22, 31:22)
(Lillard 22, Powell 18, Nurkić 18, Nance Jr. 16 – LaVine 30, DeRozan 22, Ball 17)

 

Milwaukee Bucks potrafią wznieć się na wyżyny. Aktualni mistrzowie NBA doznali już w tym sezonie ośmiu porażek, ale w środę, kiedy odwiedzili ich Los Angeles Lakers, nie było mowy o następnym niekorzystnym wyniku.  Bucks wzięli hit, a Giannis Antetokounmpo nie miał sobie równych. Grek w 36 minut zdobył aż 47 punktów i zanotował dziewięć zbiórek. Wykorzystał 18 na 23 oddane próby z pola, w tym 3 na 4 za trzy oraz 8 na 11 rzutów wolnych.

 

Milwaukee Bucks – Los Angeles Lakers 109:102 (30:32, 34:21, 21:30, 24:19)
(Antetokounmpo 47, Portis 17, Middleton 16, Connaughton 16 – Horton-Tucker 25, Westbrook 19, Davis 18)

 

Trwa kapitalna seria Phoenix Suns. Drużyna z Arizony odniosła już dziesiąty sukces z rzędu! Uczestnicy ostatnich Finałów NBA po wyrównanym meczu pokonali w środę Dallas Mavericks 105:98. Devin Booker rzucił 24 punkty, Chris Paul miał 14 asyst, a DeAndre Ayton podwójną zdobycz (19 punktów, 13 zbiórek).

 

Phoenix Suns – Dallas Mavericks 105:98 (25:22, 20:24, 23:27, 37:25)
(Booker 24, Ayton 19, Crowder 14 – Hardaway Jr. 22, Porzingis 21, Brunson 18)

 

Brooklyn Nets w swoim poprzednim meczu byli wyraźnie słabsi od Golden State Warriors. Szybko się zrehabilitowali, bo tym razem obronili własny parkiet bez większych problemów. Gospodarze pokonali Cleveland Cavaliers 109:99 i odnieśli 11. zwycięstwo w sezonie zasadniczym 2021/2022.

 

Brooklyn Nets – Cleveland Cavaliers 109:99 (31:25, 31:16, 19:32, 28:26)
(Harden 27, Aldridge 24, Durant 23 – Rubio 25, Gerland 24)

 

Minnesota Timberwolves – Sacramento Kings 107:97 (22:18, 22:30, 33:24, 30:25)
(Edwards 26, Towns 22, Russell 17 – Fox 28, Hield 16, Barnes 13)

 

Oklahoma City Thunder – Houston Rockets 101:89 (22:19, 31:22, 27:23, 21:25)
(Dort 34, Gilgeous-Alexander 15, Giddey 14 – Green 21, Tate 16, Gordon 15)

 

Miami Heat – New Orleans Pelicans 113:98 (21:34, 26:18, 34:18, 32:28)
(Butler 31, Herro 19, Strus 15 – Alexander-Walker 24, Ingram 19, Hart 18)

 

New York Knicks – Orlando Magic 98:104 (23:21, 26:29, 18:22, 31:32)
(Barrett 17, Burks 15, Toppin 14 – Ross 19, Wagner 16, Anthony 15)

Charlotte Hornets – Washington Wizards 97:87 (24:29, 21:22, 30:14, 22:22)
(Rozier 19, Bridges 17, Oubre Jr. 14 – Beal 24, Gafford 20, Harrell 15)

 

Detroit Pistons – Indiana Pacers 97:89 (24:21, 25:20, 24:32, 24:16)
(Grant 19, Joseph 18, Cunningham 16 – Brogdon 20, LeVert 18, Sabonis 15)

 

Atlanta Hawks – Boston Celtics 110:99 (30:29, 28:20, 33:28, 19:22)
(Collins 20, Huerter 19, Reddish 19, Young 18 – Tatum 34, Williams 18, Schroder 15)

 

ELB:

 

Jest pierwsza “ofiara” koronawirusa w Energa Basket Lidze w sezonie 2021/2022. Niestety COVID-19 pojawił się w obozie PGE Spójni Stargard. Mecz tego zespołu został odwołany. “Z przykrością informujemy, że nasz piątkowy mecz z Enea Abramczyk Astorią Bydgoszcz z powodu wystąpienia zakażeń COVID-19 zostaje odwołany” – czytamy w oficjalnym komunikacie wydanym przez PGE Spójnię Stargard. Władze Energa Basket Ligi natychmiast podjęły decyzję o tym, że piątkowego meczu z Enea Abramczyk Astorią Bydgoszcz nie będzie, a nowego terminu jeszcze nie ustalono.

 

EuroCup:

 

Dramat Śląska Wrocław na włoskiej ziemi. Podopieczni Andreja Urlepa mając mecz na wyciągnięcie ręki przegrali z Dolomiti Energia Trento 77:81 po dogrywce. Nie pomógł udany debiut Martins Meiers.

 

Dolomiti Energia Trento – WKS Śląsk Wrocław 81:77 (16:23, 18:15, 17:19, 18:12, d. 12:8)

 

FIBA Europe Cup:

 

Sześć meczów i sześć zwycięstw. Legia Warszawa bezbłędna w fazie grupowej FIBA Europe Cup. Na zakończenie – po dogrywce – pokonała na wyjeździe FC Porto 82:81. Ponownie wielkie rzuty trafiał Raymond Cowels.

 

FC Porto – Legia Warszawa 81:82 (16:20, 21:20, 17:23, 20:11, d. 7:8)

 

Niesamowite emocje i zwroty akcji, ale finisz okazał się szczęśliwy! Trefl Sopot wygrał w Izraelu z Hapoelem Eilat 89:83 i wywalczył awans do TOP 16 FIBA Europe Cup!

 

Hapoel Eilat – Trefl Sopot 83:89 (17:28, 26:15, 25:24, 15:22)

 

Legia Warszawa i Trefl Sopot poznały już rywali, z jakimi zmierzą się w drugiej serii europejskich pucharów. Legioniści zagrają w grupie I. Tam rywalizować będą z Medi Bayreuth (Niemcy), ZZ Leiden (Holandia) i Parma Basket Perm (Rosja). W tym ostatnim klubie występuje na co dzień reprezentant Polski Marcel Ponitka. Sopocianie z kolei trafili do grupy K. Tam czekają ich konfrontacje z portugalskimi zespołami z Lizbony Sportingiem i Benficą oraz rumuńskim CSM CSU Oradea, z którym w pierwszej fazie rywalizowała Legia.

 

Hokej:

NHL:

 

Chicago Blackhawks ciągle wygrywają pod wodzą tymczasowego trenera Dereka Kinga. “Czarne Jastrzębie” odniosły z tym szkoleniowcem zwycięstwa we wszystkich 4 meczach, w których dotąd je poprowadził. Tym razem wygrały 4:2 ze Seattle Kraken. Alex DeBrincat i Patrick Kane zaliczyli po bramce i asyście, Seth Jones trafił do siatki, co dało mu punkt numer 300 w NHL, a na liście strzelców znalazł się też Jake McCabe. Ten ostatni w końcówce trafił do pustej bramki rywali i zdobył swojego pierwszego gola w tym sezonie. DeBrincat zanotował “hat trick Gordie’ego Howe’a”, bo oprócz gola i asysty wpisał się do protokołu także karą 5 minut za bójkę z Yannim Gourde’em. Drużyna z Chicago z 12 punktami pozostaje przedostatnia w dywizji centralnej, ale jej wyniki zdecydowanie poprawiły się od kiedy King przejął ją jako trener tymczasowy. Wcześniej pod wodzą Jeremy’ego Collitona wygrała tylko 1 z 12 meczów w tym sezonie. Zespół Kraken przegrał już 5 meczów z rzędu, ma tylko 9 punktów i zajmuje ostatnie miejsce w dywizji Pacyfiku oraz przedostatnie w całej NHL.

 

Washington Capitals zostali nowymi liderami dywizji metropolitalnej NHL. “Stołeczni” nie dali sobie strzelić gola, a sami w końcówce strzelili dwa drużynie Los Angeles Kings.  Drużyna z Waszyngtonu na wyjeździe pokonała “Królów” 2:0. Bardzo długo nie było goli, ale w 57. minucie Garnet Hathaway po świetnym podaniu Johna Carlsona trafił do bramki gospodarzy, a nieco ponad 2 minuty później dołożył drugiego gola, gdy zespół z Los Angeles wycofał już bramkarza.

 

Trwa seria porażek Vancouver Canucks, którzy tym razem ulegli u siebie Colorado Avalanche 2:4. Dla “Lawiny” po golu i po dwóch asystach zaliczyli Nazem Kadri i Mikko Rantanen, a po bramce i asyście uzyskali Gabriel Landeskog i Cale Makar. Goście strzelili 3 gole w przewagach. Przeciwko ekipie z Vancouver jest to akurat wyjątkowo łatwe, bo Canucks bronią osłabienia z najgorszą w lidze skutecznością, która spadła już do poziomu 60,3  proc.

 

Tenis:

 

ATP Finals:

 

Casper Ruud został pierwszym Norwegiem, który wygrał mecz w ATP Finals. W środę tenisista z Oslo podniósł się po gładko przegranym secie i pokonał drugiego rezerwowego turnieju, Camerona Norrie’ego. Norrie wszedł do ATP Finals 2021 jako rezerwowy, zastępując kontuzjowanego Stefanosa Tsitsipasa. W środę zmierzył się z Casperem Ruudem, który na początek turnieju przegrał z Novakiem Djokoviciem. Tenisiści rozegrali trzysetowy mecz.

 

Casper Ruud (Norwegia, 8) – Cameron Norrie (Wielka Brytania, 10/Alt) 1:6, 6:3, 6:4

 

Ruud w piątek zmierzy się z Andriejem Rublowem i będzie to pojedynek o wyjście z Grupy Zielonej.

 

Hubert Hurkacz nie zrealizował planu i stracił szansę na awans do półfinału prestiżowego turnieju ATP Finals 2021. W czwartkowym pojedynku polski tenisista przegrał wyraźnie z mistrzem olimpijskim z Tokio, Alexandrem Zverevem. Przed trzecią serią gier sytuacja Huberta Hurkacza była trudna. 24-latek z Wrocławia musiał pokonać Alexandra Zvereva i liczyć na to, że Rosjanin Danił Miedwiediew wygra wieczorem z Jannikiem Sinnerem. Niemiec, aktualny trzeci tenisista świata, wyszedł na kort umotywowany, ponieważ wiedział, że zwycięstwo pozwoli mu awansować z drugiego miejsca z Grupy Zielonej. Aby móc rywalizować z przeciwnikiem takiej klasy, “Hubi” musiał być przygotowany na 100 proc. Tymczasem w środę nasz reprezentant nie trenował, a w czwartek odbył tylko trwający pół godziny rozruch przed wyjściem na kort. W takiej sytuacji dziwić nie powinno, że umotywowany i perfekcyjnie przygotowany Zverev wygrał ten pojedynek wyraźnie.

 

Alexander Zverev (Niemcy, 3) – Hubert Hurkacz (Polska, 7) 6:2, 6:4

 

 

Rajeev Ram i Joe Salisbury wygrali drugie spotkanie w ATP Finals 2021. W środę po wspaniałym widowisku amerykańsko-brytyjski duet obronił dwa meczboli i wygrał z Francuzami Pierre’em-Huguesem Herbertem i Nicolasem Mahutem.

 

Rajeev Ram (USA, 2) / Joe Salisbury (Wielka Brytania, 2) – Pierre-Hugues Herbert (Francja, 3) / Nicolas Mahut (Francja, 3) 6:7(7), 6:0, 13-11

 

Po dwóch kolejkach sytuacja w Grupie Czerwonej jest arcyciekawa. Prowadzą Ram i Salisbury (bilans 2-0) i w ostatniej serii gier zmierzą się z parą Juan Sebastian Cabal / Robert Farah (1-1). Z kolei Herbert i Mahut (1-1) na zakończenie zagrają z Jamie’em Murrayem i Bruno Soaresem (0-2).

 

To koniec. Horia Tecau nie zagra już w tenisa na zawodowych kortach. Utytułowany rumuński deblista zakończył karierę w czwartek, wygrywając razem z Kevinem Krawietzem ostatni mecz w fazie grupowej prestiżowych ATP Finals 2021.

Kevin Krawietz (Niemcy, 8) / Horia Tecau (Rumunia, 8) – Marcel Granollers (Hiszpania, 4) / Horacio Zeballos (Argentyna, 4) 6:3, 6:7(1), 10-6

 

Granollers i Zeballos już wcześniej wygrali zmagania w Grupie Zielonej. O drugą pozycję i awans do półfinału powalczą wieczorem Nikola Mektić i Mate Pavić oraz Ivan Dodig i Filip Polasek.

 

WTA Finals:

 

Garbine Muguruza kolejny raz podbiła Meksyk! Tym razem hiszpańska tenisistka wygrała WTA Finals w Guadalajarze po zwycięstwie w finale nad Estonką Anett Kontaveit. Muguruza zna już smak największych triumfów. Jest mistrzynią Rolanda Garrosa 2016 i Wimbledonu 2017. W środę przeżyła nowe doświadczenie i po raz pierwszy wystąpiła w finale Mistrzostw WTA. W Guadalajarze zmierzyła się z Anett Kontaveit, którą pokonała w fazie grupowej. Hiszpanka przerwała wtedy serię Estonki 12 z rzędu wygranych meczów. Muguruza ponownie poradziła sobie z Kontaveit. Wygrała 6:3, 7:5 i została pierwszą w historii hiszpańską triumfatorką WTA Finals.

 

Garbine Muguruza (Hiszpania, 6) – Anett Kontaveit (Estonia, 8) 6:3, 7:5

 

Nie było mocnych na Barborę Krejcikovą i Katerinę Siniakovą w WTA Finals 2021 w Guadalajarze. Po raz drugi pokonały Su-Wei Hsieh i Elise Mertens i wywalczyły tytuł z kompletem wygranych meczów. Dla Czeszek to kolejny wielki triumf w tym roku.

 

Barbora Krejcikova (Czechy, 1) / Katerina Siniakova (Czechy, 1) – Su-Wei Hsieh (Tajwan, 3) / Elise Mertens (Belgia, 3) 6:3, 6:4

 

Turniej WTA Finals 2021 był ostatnią dużą imprezą tenisową w tegorocznym kobiecym tourze. Jak zawody w Guadalajarze wpłyną na pozycję Igi Świątek w światowym zestawieniu?

 

Top 10 rankingu WTA (stan po WTA Finals 2021):
1. Ashleigh Barty (Australia) 7582 pkt
2. Aryna Sabalenka (Białoruś) 6380
3. Garbine Muguruza (Hiszpania) 5685
4. Karolina Pliskova (Czechy) 5135
5. Barbora Krejcikova (Czechy) 5008
6. Maria Sakkari (Grecja) 4385
7. Anett Kontaveit (Estonia) 4351
8. Paula Badosa (Hiszpania) 3849
9. Iga Świątek (Polska) 3786
10. Ons Jabeur (Tunezja) 3455

 

Siatkówka:

 

IBB Polonia Londyn, w środę, 17 listopada 2021 rozegrała swój mecz w ramach Pucharu CEV, do którego dostała się po październikowej porażce w Lidze Mistrzów. W holenderskim Doetinchem zmierzyła się z lokalną drużyną – Orion. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy w pięciu setach i ich awansem do kolejnej rundy rozgrywek.  IBB Polonia Londyn do Holandii udała się nie rozgrywając swojego domowego spotkania. Przeprowadzenie meczu w Anglii nie było możliwe ze względu na Brexit i brak wiz sportowych dla zawodników stołecznej drużyny. Mimo, że proces pozyskania takich wiz rozpoczęto w październiku 2020 roku, do tej pory z przyczyn niezależnych od klubu, dokumentów umożliwiających legalny wjazd i pracę w Anglii dla siatkarzy nadal nie ma.

 

Opracowal: Slawek Sobczak

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here