Sport 15 Października 2021

93
0

Piłka nożna:

El. MŚ 2022:

Reprezentacja Polski jest bardzo blisko zapewnienia sobie gry w barażach o udział w mistrzostwach świata, które odbędą się w przyszłym roku w Katarze. Po zwycięstwie z Albanią (1:0), sytuacja w grupie I poprawiła się na korzyść Biało-Czerwonych. Rzecznik PZPN, Jakub Kwiatkowski, przekazał za pośrednictwem Twittera, że losowanie par barażowych odbędzie się 26 listopada w Zurychu.

 

Wszystko wskazuje na to, że Brazylia oraz Argentyna podzielą się pierwszym i drugim miejscem w eliminacjach MŚ 2022 w strefie CONMEBOL. Canarinhos odnieśli wysokie zwycięstwo 4:1 z Urugwajem.  Brazylia wyładowała na Celestes złość po bezbramkowym meczu z Kolumbią. W rywalizacji z Los Cafeteros straciła pierwsze punkty w eliminacjach, nie zapracowała na więcej niż remis. Tym razem wcześnie nastawiła celownik. W 10. minucie Neymar strzelił siódmego gola w rozgrywkach i został samotnym wiceliderem klasyfikacji strzelców. Najskuteczniejszym graczem wieczoru został Raphinha, a wynik ustalił Gabiel Barbosa w odpowiedzi na honorowego gola Luisa Suareza.

 

Brazylia prowadzi w tabeli, ma pokaźną przewagę sześciu punktów nad wiceliderem Argentyną. Przed gigantami jeszcze jednak dwa mecze bezpośrednie, więc akurat w ich wyścigu może coś się zmienić. Mniej prawdopodobne jest, że ktokolwiek wyprzedzi Albiceletes. Mistrz Ameryki Południowej ponownie wygrał – 1:0 z Peru dzięki strzałowi Lautaro Martineza. Los Incas, a konkretnie Yoshimar Yotun nie wykorzystał rzutu karnego.

 

Kolumbia zremisowała po raz siódmy w 12. meczu eliminacji. Tym razem 0:0 z Ekwadorem. Wynik cieszył Los Cafeteros znacznie mniej niż kompromisowe rozstrzygnięcie w rywalizacji z Brazylią. W 11. minucie doliczonego czasu wybuchli radością po lądowaniu piłki w bramce, ale gol został ostatecznie anulowany z powodu zagrania ręką.

Chile poprawiło swoje notowania dzięki zwycięstwu 3:0 z Wenezuelą. W zderzeniu z dostarczycielem punktów La Roja stanęli na wysokości zadania. Erick Pulgar strzelił dwa gole po dograniach Alexisa Sancheza, a ostatni cios zadał gościom bohater ostatnich tygodni Ben Brereton. Chile traci do miejsc premiowanych awansem trzy punkty. W sześciu kolejkach może jeszcze przeprowadzić pościg.

Boliwia w La Paz lubi sprawiać niespodzianki. Pokonanie aż 4:0 Paragwaju należy za taką uznać. Ani jednego gola nie strzelił Martins Moreno, który prowadzi w klasyfikacji strzelców. Nie oznacza to, że nie miał wkładu w zwycięstwo. Doświadczony napastnik dwa razy asystował. Guaranim nic nie wychodziło – Antonio Sanabria nie potrafił wykorzystać nawet rzutu karnego. Boliwia odniosła dwie wygrane z rzędu w eliminacjach po raz pierwszy od 1993 roku.

 

  1. kolejka eliminacji MŚ 2022 w strefie CONMEBOL:

 

Brazylia – Urugwaj 4:1 (2:0)
1:0 – Neymar 10′
2:0 – Raphinha 18′
3:0 – Raphinha 58′
3:1 – Luis Suarez 77′
4:1 – Gabriel Barbosa 83′

 

Argentyna – Peru 1:0 (1:0)
1:0 – Lautaro Martinez 43′

 

Kolumbia – Ekwador 0:0

 

Chile – Wenezuela 3:0 (2:0)
1:0 – Erick Pulgar 18′
2:0 – Erick Pulgar 37′
3:0 – Ben Brereton 73′

 

Boliwia – Paragwaj 4:0 (1:0)
1:0 – Rodrigo Ramallo 21′
2:0 – Moises Villarroel 53′
3:0 – Victor Abrego 84′
4:0 – Roberto Fernandez 90′

 

Po porażce 0:4 z Boliwią pracę stracił selekcjoner Paragwaju Eduardo Berizzo.  Prowadzona przez niego drużyna spadła z szóstej na ósmą lokatę. Ekipę Paragwaju poprowadził łącznie w 31 spotkaniach, a wygranych było tylko siedem. Następne mecze odbędą się 11 listopada, m.in. Brazylia spotka się z Kolumbią, Urugwaj z Argentyną i Paragwaj z Chile.

 

Ciekawostki piłkarskie

Potrzeba uatrakcyjnienia rozgrywek, a także zbliżające się mistrzostwa świata w Katarze doprowadzą do zmian w Ligue 1. Francuska elita zostanie pomniejszona, a piłkarze zagrają między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem.  W Premier League rozgrywanie meczów w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, a także w dniach przed i po Nowym Roku jest tradycją. W intensywnym dla drużyn okresie często zapadają istotne rozstrzygnięcia w walce o mistrzostwo Anglii. W Serie A takie rozwiązanie nie przypadło do gustu klubom oraz kibicom i Włosi wycofali się z tego pomysłu. W następnym sezonie “Boxing Day” zorganizują Francuzi i jedna z kolejek Ligue 1 zostanie rozegrana 28 grudnia. Będzie to krótko po mistrzostwach świata w Katarze, które doprowadziły do przewrotu w kalendarzu piłkarskim. Na 2023 rok Ligue 1 zaplanowała jeszcze poważniejszą zmianę. Francuska elita ma zostać zmniejszona z 20 do 18 zespołów. Ma to doprowadzić do uatrakcyjnienia rozgrywek, w których część klubów przeżywała niedawno problemy finansowe spowodowane koronawirusem oraz perturbacjami związanymi z prawami telewizyjnymi. Ligue 1 będzie drugą z pięciu topowych lig w Europie, w której o mistrzostwo kraju zagra 18 klubów. Także 36 kolejek trwa rywalizacja w Bundeslidze. Zmiany zostały przegłosowane niemal jednogłośnie, a jedyny sprzeciw wyraził FC Metz.

 

Niemieccy dziennikarze spekulują na temat rzekomego transferu Roberta Lewandowskiego. Co prawda, władze Bayernu Monachium na każdym kroku podkreślają, że nie ma tematu odejścia Polaka. Jednak według opinii mediów “Lewy” może przenieść się do Anglii. Zabiega o to jego agent – Pini Zahavi, który próbuje “ulokować” kapitana naszej reprezentacji w gigancie z Premier League.  Lewandowski jest sfrustrowany swoją sytuacją w Monachium. Polak chciałby już rozpocząć rozmowy w sprawie nowego kontraktu, mimo że obecny obowiązuje jeszcze przez dwa lata. Niepokoi go niepewność w sprawie swojej przyszłości oraz plotki związane z nowymi napastnikami.

 

Stefan Majewski został nowym dyrektorem sportowym występującej w ekstraklasie Cracovii. Wcześniej był m.in. trenerem “Pasów”, natomiast ostatnio pełnił podobną funkcję w Polskim Związku Piłki Nożnej. 65-letni Majewski to były reprezentant Polski (40 występów), medalista mistrzostw świata z 1982 roku. W Cracovii pracował w latach 2006-2008. W sezonie 2006/07 prowadzona przez niego drużyna wywalczyła czwarte miejsce w ekstraklasie.  Zatrudnienie Majewskiego będzie wsparciem dla trenera Michała Probierza, który jest jednocześnie wiceprezesem klubu i de facto wypełniał obowiązki przynależne dyrektorowi sportowemu.

 

Selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa najbliższe dni spędzi w Anglii, gdzie będzie oglądał kilku kadrowiczów. Przy okazji odwiedzi Matty’ego Casha, który stara się o polski paszport, co otworzyłoby mu drzwi do gry w ekipie Biało-Czerwonych.  O tym, że Sousa chce spotkać się z Cashem, poinformował serwis meczyki.pl. Piłkarz Aston Villi złożył wszystkie dokumenty potrzebne do uzyskanie polskiego paszportu. Teraz pozostaje mu cierpliwie czekać. W międzyczasie selekcjoner reprezentacji Polski chciałby go zobaczyć na boisku i z nim porozmawiać.

 

Koszykówka:

 

Pierwszy mecz przed polską publicznością reprezentacja koszykarzy pod wodzą nowego trenera Igora Milicica rozegra 28 listopada w Lublinie, gdzie w kwalifikacjach do mistrzostw świata w 2023 roku zmierzy się z Niemcami.  Niemcy, podobnie jak Polska, mają nowego selekcjonera Gordona Herberta, ostatnio pracującego jako asystent w kadrze Kanady. Niemcy w turnieju olimpijskim w Tokio zajęli ósme miejsce, w ćwierćfinale ulegając Słowenii. Mecz Polska – Niemcy rozegrany zostanie 28 listopada o godz. 20 w hali Globus w Lublinie.

 

NBA:

To był przedostatni dzień meczów przedsezonowych w lidze NBA, a dla niektórych drużyny ostatni test przed startem nowej kampanii. Los Angeles Lakers go nie zdali. Trener Frank Vogel w ostatnim meczu kontrolnym przed sezonem zasadniczym 2021/2022 nie oszczędzał swoich liderów. LeBron James w 29 minut zdobył 30 punktów, sześć zbiórek oraz sześć asyst, podobną ilość czasu na parkiecie spędzili Anthony Davis i Russell Westbrook. Efekt końcowy? Szósta porażka. Lakers zakończyli pre-season z bilansem 0-6. Tym razem lepsi od nich okazali się Sacramento Kings, którzy triumfowali na własnym parkiecie 116:112. Goście na przełomie trzeciej i czwartej kwarty przy wyrównanym wyniku nie potrafili odskoczyć rywalom.

 

Brooklyn Nets prowadzeni przez duet James Harden – Kevin Durant pokonali drużynę Minnesota Timberwolves 107:101. Było to pierwsze spotkanie po tym, jak zarząd nowojorskiego klubu odsunął od zespołu niezaszczepionego Kyriego Irvinga. Durant wykazywał pozytywne podejście do całej sytuacji i podkreślał na pomeczowej konferencji prasowej, że nie ma pretensji do swojego rozgrywającego, chociaż chciałby, żeby był teraz z nimi.

 

Świetny był w czwartek Trae Young. Gwiazdor Atlanta Hawks w 30 minut zapisał przy swoim nazwisku aż 27 punktów i 15 asyst, a jego drużyna pokonała występujących w rezerwowym składzie Miami Heat 127:92.

 

Atlanta Hawks – Miami Heat 127:92 (33:17, 34:26, 30:29, 30:20)
(Young 27, Hunter 19, Collins 13, Huerter 13 – Smart 20, Strus 18, Potter 16)

 

Brooklyn Nets – Minnesota Timberwolves 107:101 (27:30, 30:19, 27:26, 23:26)
(Harris 23, Durant 19, Aldridge 16 – Edwards 23, Towns 16, Beasley 14)

 

Oklahoma City Thunder – Denver Nuggets 107:113 po dogrywce (30:26, 20:30, 33:21, 19:25, 5:11)
(Pokusevski 22, Jerome 16, Muscala 14 – Howard 31, Barton 14, Hyland 13)

 

Sacramento Kings – Los Angeles Lakers 116:112 (35:23, 36:42, 21:22, 24:25)
(Fox 21, Davis 20, Barnes 15, Holmes 15 – James 30, Westbrook 18, Anthony 15)

 

EuroCup:

 

Gorąca atmosfera na trybunach legendarnej hali OAKA Olympic Indoor Hall w Atenach nie przestraszyła wicemistrzyń Polki. BC Polkowice w pierwszym meczu EuroCupu pokonało Panathinaikos 67:64.  W sposób znakomity na europejskie parkiety wróciły “Pomarańczowe”, które mogły cieszyć się z wygranej na bardzo wymagającym terenie.

 

Panathinaikos AC – BC Polkowice 64:67 (14:12, 13:24, 12:12, 25:19)

 

Dwie polskie ekipy zmierzyły się ze sobą w rozgrywkach EuroCupu. W Lublinie Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS pewnie ograł PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski 79:59.

 

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin – PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski 79:59 (14:28, 22:8, 18:14, 25:9)

 

EBL:

Efekt nowej miotły nie zadziałał w Śląsku Wrocław. W czwartkowy wieczór ekipa, która za chwilę rozpocznie grę w EuroCupie, dostała lanie w Szczecinie. King wygrał 99:83. To drugi triumf zespołu pod wodzą Arkadiusza Miłoszewskiego.

 

GTK Gliwice, prowadzone przez trenera Roberta Witkę, pokonało w Radomiu HydroTruck 94:82 w pierwszym meczu 7. kolejki Energa Basket Ligi.

 

Hokej:

NHL:

 

Nino Niederreiter siłą rozpędu na leżąco wepchnął krążek do bramki swojej byłej drużyny i w ten sposób zdobył dla Carolina Hurricanes nietypowego zwycięskiego gola w meczu z New York Islanders. Zespół z Raleigh w swoim pierwszym meczu tego sezonu pokonał u siebie “Wyspiarzy” 6:3.

Finaliści ostatniego sezonu Montréal Canadiens zaczęli nowe rozgrywki od dwóch porażek. Po środowej przegranej z Toronto Maple Leafs, tym razem ulegli 1:5 najgorszej drużynie ubiegłego sezonu Buffalo Sabres. Pierwszą gwiazdą wieczoru wybrano otwierającego wynik Kyle’a Okposo, ale wracający do gry po 19 miesiącach przerwy Łotysz Zemgus Girgensons do swojego gola dołożył też asystę.

 

Udanie nowe rozgrywki zainaugurował z kolei zespół Ottawa Senators, który we własnej hali w derbach prowincji Ontario pokonał Toronto Maple Leafs 3:2. Stołeczna ekipa już po pierwszej tercji prowadziła 3:0, a w trzeciej pozwoliła rywalom odrobić 2 gole, ale ostatecznie “dowiozła” wygraną do końca.

 

Florida Panthers pokonali u siebie 5:4 po dogrywce ekipę Pittsburgh Penguins w meczu, który przypominał jazdę rollercoasterem. “Pantery” najpierw prowadziły 2:0, a później do 54. minuty przegrywały 2:4, by doprowadzić do dogrywki i ją wygrać. Aaron Ekblad strzelił gole na 3:4 i 4:4 w odstępie 98 sekund, a Carter Verhaeghe także dwukrotnie trafił do siatki. To jego celny strzał dał gospodarzom wygraną w dodatkowej części spotkania.

 

Drugiej porażki w drugim meczu tego sezonu doznali New York Rangers. W Madison Square Garden ulegli Dallas Stars 2:3 po dogrywce. Zwycięstwo dał “Gwiazdom” swoim pierwszym golem zdobytym w dogrywce meczu NHL Miro Heiskanen. Fin wcześniej asystował także przy bramce Radka Faksy, a w swoim debiucie w NHL gola dla Stars zdobył Jacob Peterson, wybrany z numerem 132 draftu w 2017 roku.

 

Z przytupem rozpoczął sezon zespół Columbus Blue Jackets, który we własnej hali rozbił 8:2 Arizona Coyotes. Udał się więc debiut w roli pierwszego trenera Bradowi Larsenowi, który zastąpił na tym stanowisku Johna Tortorellę. Bohaterem wieczoru był Duńczyk Oliver Bjorkstrand, który pierwszy raz w meczu NHL zdobył 4 punkty.

 

Prawdziwą “strzelaninę” obejrzeli kibice w Detroit. Tyler Bertuzzi zrobił, co mógł, by miejscowi Red Wings pokonali mistrzów NHL Tampa Bay Lightning i zdobył 4 gole, ale to “Błyskawica” zabrała ze sobą 2 punkty. Przyjezdni po dogrywce zwyciężyli 7:6. Ich kapitan Steven Stamkos zdobył 2 bramki i zaliczył asystę, Ondřej Palát trafił do siatki 2 razy, w tym w dogrywce, gola i 3 asysty zanotował Nikita Kuczerow, swoje gole zdobyli też Ross Colton i Alex Killorn, a 4 asysty zapisał na swoje konto Victor Hedman.

 

Swoje pierwsze zwycięstwo w NHL ma jej nowy zespół Seattle Kraken. Podopieczni Dave’a Hakstola historyczną wygraną odnieśli pokonując na wyjeździe 4:3 Nashville Predators. Brandon Tanev strzelił dla gości 2 gole, w tym zwycięskiego do pustej bramki w przedostatniej minucie, ponieważ gospodarze później zmniejszyli jeszcze straty.

 

Dobry start nowego sezonu zaliczył zespół Los Angeles Kings, który przed własną publicznością pokonał Vegas Golden Knights 6:2. To był wielki wieczór Anže Kopitara, który nawiązał do swoich najlepszych dni w NHL. Słoweniec popisał się hat trickiem i dołożył 2 asysty, notując najlepszy na razie indywidualnie występ ze wszystkich graczy w obecnym sezonie. Kopitar wyrównał swój punktowy rekord w NHL.

 

PLH:

 

Sensacyjnie rozpoczęła się 12. kolejka Polskiej Hokej Ligi! GKS Katowice, plasujący się na szczycie tabeli, przegrał na własnym lodzie z Zagłębiem Sosnowiec 0:2. Dla podopiecznych Grzegorza Klicha było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie! Nie byłoby go, gdyby nie dobra dyspozycja w bramce Marcela Kotuły i skuteczność zaprezentowana przez Jarosława Rzeszutkę i Martina Przygodzkiego.

 

GKS Katowice – Zagłębie Sosnowiec 0:2 (0:0, 0:1, 0:1)

0:1 – Jarosław Rzeszutko – Martin Przygodzki, Oskar Jaśkiewicz (24:58, 5/4),

0:2 – Martin Przygodzki – Jarosław Rzeszutko (58:28, 5/6, do pustej bramki).

 

Tenis:

 

Walka o ATP Finals przeniesie się teraz do europejskich hal. Już w najbliższym tygodniu odbędą się dwie imprezy rangi ATP 250 – w Moskwie i Antwerpii. W dniach 25-31 października Hurkacz wystąpi w zawodach rangi ATP 500 w Wiedniu. Potem ruszy do Paryża, gdzie w dniach 1-7 listopada odbędzie się ostatni w sezonie turniej rangi ATP Masters 1000.

Jeśli Hurkaczowi będzie brakowało punktów, aby załapać się do ATP Finals, będzie miał jeszcze jedną szansę. W dniach 7-13 listopada odbędzie się impreza w Sztokholmie, ale z racji niższej rangi (ATP 250) będzie można w niej zdobyć mniej punktów niż w Wiedniu czy Paryżu. Nasz reprezentant znalazł się na liście zgłoszeń do tych zawodów.

 

Plany startowe Huberta Hurkacza na koniec sezonu 2021:
1. Wiedeń, ATP 500, 25-31 października
2. Paryż, ATP Masters 1000, 1-7 listopada
3. Sztokholm, ATP 250, 7-13 listopada

 

Największymi rywalami “Hubiego” w walce o ATP Finals 2021 są: będący przed nim Norweg Casper Ruud oraz goniący go Włoch Jannik Sinner i Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime. Nie można skreślać również Brytyjczyka Camerona Norrie’ego, który w wielkim stylu osiągnął półfinał turnieju w Indian Wells i może znacznie zbliżyć się do Polaka.

 

ATP Indian Wells:

 

To były niewiarygodne 2 godziny i 40 minut wyniszczającej, tenisowej walki. Rywalowi Huberta Hurkacza po niewiarygodnej piłce kończącej drugiego seta udało się wrócić, ale Polak w trzeciej partii zmartwychwstał chyba jeszcze lepiej. Niestety, w jej tie-breaku lepszy był Grigor Dimitrow, który wygrał go i cały mecz 3:6, 6:4, 7:6 (7:2). To on zagra w półfinale turnieju Indian Wells.

 

Do tej pory Hubert Hurkacz nawet na chwilę nie zwalniał tempa w turnieju Indian Wells. Polak do ćwierćfinału szedł, jak burza, a w spotkaniu z Grigorem Dimitrowem przez długi czas był jak dynamit. Dzięki porażce Diego Schwartzmanna Hurkacz już przed meczem miał zapewniony awans do TOP 10 rankingu ATP po turnieju, ale w meczu spisywał się genialnie. Nie zostawiał swojemu rywalowi miejsca na błędy, ale wszystko zmieniła jedna akcja.  1:0 w meczu dla Hurkacza, ale w drugim secie 5:4 prowadził Dimitrow. Najpierw doprowadził do równowagi, potem zyskał przewagę i wygrał wymianę wartą całego seta. Wygrał po wyrównanej grze, skrótem, który spadł na siatkę i po niej na stronę Polaka. Potem Hurkacz nie wykorzystywał szans, grał nieswojo i w pewnym momencie stało się jasne, że zaczął ten mecz przegrywać. A Dimitrow odwracać losy spotkania w niewiarygodny sposób.  I gdy wydawało się, że to koniec, Hurkacz znów pokazał magię. Zagrał niesamowite ostatnie gemy trzeciej partii i powstrzymał zmartwychwstanie rywala. Ale to jednak Bułgar pokazał klasę i ograł go w tie-breaku.

 

W półfinale na Dimitrowa czeka już brytyjska rewelacja turnieju i ostatnich tygodni w światowym tenisie – Cameron Norrie. Brytyjczyk do tej pory wygrał tylko jeden turniej ATP w karierze – w lipcu tego roku był najlepszy w Los Cabos. To zdecydowanie jego najlepszy sezon w karierze i chciałby skończyć go z triumfem w tak ważnych rozgrywkach, jak te na kortach w Kalifornii.

 

Grigor Dimitrow (Bułgaria, 23) – Hubert Hurkacz (Polska, 8) 3:6, 6:4, 7:6(2)

Cameron Norrie (Wielka Brytania, 21) – Diego Schwartzman (Argentyna, 11) 6:0, 6:2

 

WTA Indian Wells:

Ons Jabeur świetnie sobie radzi w turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Tunezyjka odprawiła już czwartą rywalkę i zadebiutuje w Top 10 rankingu. Jabeur (WTA 14) imprezę w Indian Wells rozpoczęła od trzysetowej bitwy z Łotyszką Anastasiją Sevastovą. W kolejnych rundach nie straciła już seta. Odprawiła Amerykankę Danielle Collins i Rosjankę Annę Kalinską. W ćwierćfinale Tunezyjka pokonała 7:5, 6:3 Estonkę Anett Kontaveit (WTA 20).

 

Paula Badosa została ostatnią półfinalistką turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Hiszpanka wyeliminowała byłą liderkę rankingu i zdobywczynię trzech wielkoszlemowych tytułów, Niemkę Andżelikę Kerber.

 

Ons Jabeur (Tunezja, 12) – Anett Kontaveit (Estonia, 18) 7:5, 6:3

Paula Badosa (Hiszpania, 21) – Andżelika Kerber (Niemcy, 10) 6:4, 7:5

 

Kolarstwo:

 

Cztery miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu zażądała prokuratura w Breście dla kobiety, która spowodowała upadek kilkudziesięciu kolarzy podczas pierwszego etapu tegorocznego Tour de France. Ogłoszenie wyroku nastąpi 9 grudnia.  Kobieta podczas wyścigu wymachiwała transparentem. W wyniku spowodowanego przez nią wypadku wielu kolarzy zostało poturbowanych, w tym kilku poważnie. Pierwotnie skargę wnieśli organizatorzy wyścigu, ale później ją wycofali. W mediach rozpętała się burza, a jej wizerunek obiegł cały świat. 31-latka dopiero po czterech dniach sama zgłosiła się na policję. – Jest mi bardzo wstyd. Kocham sport i mam świadomość, jaką krzywdę wyrządziłam tym zawodnikom – powiedziała przed sądem ocierając łzy.

Opracował: Sławek Sobczak

 

 

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here