Sport 12 Października 2021

36
0

Piłka nożna:

El.  MŚ 2022:

Reprezentacja Niemiec została pierwszą europejską drużyną, która zapewniła sobie awans do mistrzostw świata 2022 w Katarze. Wszystko dzięki wyjazdowej wygranej z Macedonią Północną (4:0). W pozostałych meczach, zwycięstwa odnosili m.in. Czesi, Holendrzy czy Rosjanie.

 

Z awansu mogli się też cieszyć w poniedziałek Belgowie, którzy w tej serii meczów nie grali, gdyż wystąpili w turnieju finałowym Ligi Narodów, zajmując czwarte miejsce. Liderowi grupy E do szczęścia zabrakło straty punktów przez Walię, która jednak – choć bez kapitana Garetha Bale’a – pokonała w Tallinie Estonię 1:0.

 

Nie zwalniają kroku walczący o prymat w grupie G Holendrzy i Norwegowie.

 

Długo na niespodziankę zanosiło się w Osijeku, gdzie Chorwacja ostatecznie zremisowała ze Słowacją 2:2.  Strata punktów kosztowała wicemistrzów świata z 2018 roku oddanie prowadzenia w grupie Rosji, która wygrała na wyjeździe ze Słowenią 2:1. Obecnie “Sborna” ma dwa punkty więcej.

 

We wtorek awans mogą zapewnić sobie piłkarze Danii, którzy do tej pory wygrali wszystkie siedem meczów i jeszcze nie stracili gola. Blisko celu są też Anglicy w “polskiej” grupie. Biało-czerwoni w pojedynku, który może w dużym stopniu zdecydować o drugiej lokacie, w Tiranie zmierzą się z mającą punkt więcej Albanią.  Anglia zmierzy się z Węgrami, a San Marino z Andorą. Po siedmiu meczach Anglia jest niezagrożonym liderem w grupie i głównym kandydatem do wywalczenia bezpośredniego awansu na mundial. Druga jest Albania ze stratą czterech punktów do wicemistrza Europy i przewagą jednego nad Polską. Biało-Czerwoni mogą we wtorek zająć jej miejsce, które na koniec cyklu będzie premiowane barażami. Warunkiem jest oczywiście odniesienie zwycięstwa w Tiranie.

 

Cypr – Malta 2:2 (1:0)
Bramki: Fotis Papoulis 7, Pieros Sotiriou 80 – Zach Muscat 53, Jurgen Degabriele 90+8

Białoruś – Czechy 0:2 (0:1)

Bramki: Patrik Schick 22, Adam Hlozek 65

Chorwacja – Słowacja 2:2 (1:2)
Bramki: Andrej Kramaric 25, Luka Modric 71 – Ivan Schranz 20, Lukas Haraslin 45

Estonia – Walia 0:1 (0:1)
Bramka: Kieffer Moore 12

Holandia – Gibraltar 6:0 (3:0)
Bramki: Virgil van Dijk 9, Memphis Depay 21, 45+4 (k.), Denzel Dumfries 48, Arnaut Danjuma 75, Donyell Malen 86

Islandia – Liechtenstein 4:0 (2:0)
Bramki: Stefan Teitur Thordarson 19, Albert Gudmundsson 35, 79 (k.), Andri Gudjohnsen 89

Łotwa – Turcja 1:2 (0:0)
Bramki: Merih Demiral 70 (sam.) – Serdar Dursun 76, Burak Yilmaz 90+8 (k.)

Macedonia Północna – Niemcy 0:4 (0:0)
Bramki: Kai Havertz 50, Timo Werner 70, 74, Jamal Musiala 83

Norwegia – Czarnogóra 2:0 (1:0)
Bramki: Mohamed Elyounoussi 29, 90+6

Rumunia – Armenia 1:0 (1:0)
Bramka: Alexandru Ionut Mitrita 26

Słowenia – Rosja 1:2 (1:2)
Bramki: Josip Ilicic 40 – Igor Diveyev 28, Georgiy Dzhikiya 32

 

Ciekawostki piłkarskie:

Problemów kadrowych Legii Warszawa ciąg dalszy. Jak podaje portal 90minut.pl czołowy zawodnik ekipy mistrzów Polski Mahir Emreli został zakażony koronawirusem. To oznacza, że Azera czeka obowiązkowa kwarantanna, a jego występ w najbliższym spotkaniu z Lechem Poznań jest wykluczony.  Emreli przeszedł badania i uzyskał pozytywny wynik na obecność koronawirusa podczas zgrupowania reprezentacji Azerbejdżanu, która we wtorek zagra na wyjeździe z Serbią w ramach eliminacji mistrzostw świata.

 

Nie tak miało być. Reprezentacja Polski U-19 na bardzo wczesnym etapie kończy walkę o udział w mistrzostwach Europy. W decydującym starciu z Ukrainą piłkarze Mariusza Rumaka roztrwonili dwubramkową przewagę, tylko remisując 2:2. Biało-Czerwoni byli w trudnym położeniu, bo jeśli zakładali, że Finlandia wygra z Maltą (a to było niemal pewne), musieli pokonać naszych wschodnich sąsiadów i to różnicą co najmniej dwóch bramek. Wszystko dlatego, że wcześniej różnicą dwóch goli ulegli Finom, a przy trzech zespołach z taką samą liczbą punktów, o końcowej kolejności decydowała mała tabela.  Ukraińcy odrobili dużą stratę, zakończyli zmagania z dorobkiem 7 pkt. i wraz z Finlandią awansowali do następnej fazy eliminacji. Nas w Elite Round zabraknie, a jak ogromne jest to rozczarowanie, najlepiej świadczy fakt, że na tym etapie w grze wciąż pozostaje 28 europejskich reprezentacji, do których finalnie dołączy jeszcze gospodarz turnieju finałowego – Słowacja.

 

Koszykówka:

 

Trener reprezentacji Polski koszykarzy Igor Milicić skompletował sztab. Jego asystentami zostali Artur Gronek, Grzegorz Kożan i Marek Popiołek – poinformował we wtorek Polski Związek Koszykówki.  Gronek jest szkoleniowcem Enea Abramczyk Astorii Bydgoszcz, Kożan pełni funkcję asystenta w Anwilu Włocławek, a Popiołek jest trenerem HydroTrucka Radom. Za przygotowanie fizyczne odpowiada Dominik Narojczyk, który pełnił tę samą funkcję na ostatnich EuroBasketach, a także na mistrzostwach świata w Chinach. Fizjoterapeutami będą Łukasz Witczak (obecnie Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski, wcześniej współpracował z siatkarskimi kadrami) oraz Arkadiusz Markiewicz, dla którego jest to powrót do kadry w tej samej roli po krótkiej przerwie. Dyrektorem sportowym kadry jest Łukasz Koszarek.

 

45-letni Milicic funkcję selekcjonera łączy z pracą w Arged BM Slam Stali Ostrów Wlkp., z którą w poprzednim sezonie zdobył mistrzostwo Polski. Był to szósty złoty medal Chorwata, w tym trzeci jako szkoleniowca (poprzednie dwa w tej roli świętował w 2018 i 2019 roku z Anwilem Włocławek). Jako zawodnik był mistrzem kraju w 2003 roku z Anwilem i w 2008 z Prokomem Treflem Sopot. Milicić z polską koszykówką związany jest od ponad dwóch dekad. W 1999 roku został graczem Cersanitu Nomi Kielce, a następnie występował w Polonii Warszawa, Prokomie, Anwilu i AZS Koszalin. Poza Polską reprezentował kluby z Chorwacji, Belgii, Rosji, Turcji, Grecji i Kosowa. Karierę koszykarską zakończył w 2013 roku. Pierwszym klubem, gdzie pracował jako trener był AZS Koszalin. W 2003 roku Chorwat otrzymał polskie obywatelstwo.

 

NBA:

 

Michael Jordan przyznał, że popiera opracowane przez władze ligi NBA restrykcje wobec niezaszczepionych koszykarzy. – Mocno wierzę w naukę. Mam nadzieję, że wszyscy będą przestrzegać ustalonych zasad – powiedział legendarny zawodnik na antenie stacji NBC.  Szczepienia zawodników nie są obowiązkowe, ale tych, którzy się nie zdecydują na ten krok czeka wiele obostrzeń. Będą musieli m.in. codziennie testować się na obecność koronawirusa, aby w ogóle wziąć udział w treningu. Nie wolno im będzie spożywać posiłków z resztą drużyny. – Jestem całkowicie zgodny z ligą w tej kwestii – dodał Jordan, który jest właścicielem klubu Charlotte Hornets.

 

Do tego dochodzą przepisy wprowadzone przez władze stanowe. W Nowym Jorku i San Francisco niezaszczepieni zawodnicy nie będą mogli uczestniczyć w meczach. W konsekwencji liga postanowiła, że absencje spowodowane brakiem szczepienia będą skutkowały zmniejszeniem wynagrodzenia – 1 proc. za każdy opuszczony mecz. Według szacunków ok. 95 proc. koszykarzy jest zaszczepionych. Z tych, którzy się na to nie zdecydowali najsłynniejszym jest Kyrie Irving z Brooklyn Nets. Sezon 2021/22 rozpocznie się 19 października. Tytułu będzie broniła ekipa Milwaukee Bucks.

 

Błysk Joela Embiida, pracowity dzień liderów Brooklyn Nets i popis podstawowych zawodników Utah Jazz – w lidze NBA odbyło się tym razem siedem meczów kontrolnych.

 

Philadelphia 76ers pokonali u siebie Brooklyn Nets 115:104, a duży wpływ miała na to pierwsza kwarta, która zakończyła się wynikiem 37:25. Grali wtedy liderzy obu zespołów, a na parkiecie dominował Joel Embiid. Kameruńczyk dostał w poniedziałkowym meczu osiem minut od trenera Doca Riversa, a w tym czasie zdobył 14 punktów, trafiając 6 na 8 rzutów z gry i zanotował trzy zbiórki.

Świetny był też Furkan Korkmaz, turecki rzucający obrońca zaaplikował rywalom 27 “oczek”. W Filadelfii jak na razie bardzo dobrze odnajduje się ponadto Andre Drummond. Nowy zawodnik Sixers przeciwko nowojorczykom wywalczył 16 punktów, sześć zbiórek i trzy asysty.

 

Nets po dwóch zwycięstwach, doznali teraz pierwszej porażki w spotkaniach przedsezonowych. Popełnili aż 26 strat, wciąż w sparingach nie zadebiutował jeszcze ich podstawowy rozgrywający, Kyrie Irving. Gościom na nic zdały się 44 punkty duetu James Harden – Kevin Durant. Ten pierwszy miał 21 “oczek” (8/14 z gry, 3/7 za trzy), a KD w 26 minut zapisał przy swoim nazwisku 23 punkty (9/13 z gry, 2/3 za trzy) oraz siedem zbiórek.

 

Utah Jazz wystąpili w pełnym składzie i dali prawdziwy popis. Koszykarze drużyny z Salt Lake City rozbili New Orleans Pelicans aż 127:96, a przy tym wykorzystali 51,1-proc. prób z pola. Donovan Mitchell zapisał na swoim koncie 18 punktów, pięć asyst i cztery przechwyty, wchodzący z ławki rezerwowych Jordan Clarkson miał 17 “oczek”, a potężne double-double skompletował Francuz Rudy Gobert (19 punktów, 19 zbiórek).

 

Miami Heat po zaciętym spotkaniu rzutem na taśmę okazali się lepsi od Charlotte Hornets (104:103), a kluczową akcję 7,8 sekundy przed końcem przeprowadził Javonte Smart. 22-latek trafił za dwa z faulem i dodając punkt z linii, ustalił wynik meczu. “Szerszeniom” na nic zdał się solidny występ skrzydłowego Milesa Bridgesa, który uzbierał 22 punkty, 10 zbiórek, sześć asyst.

 

Toronto Raptors – Houston Rockets 107:92 (28:19, 29:19, 31:26, 19:28)
(Achiuwa 17, Anunoby 17, Flynn 15 – Brooks 15, Wood 13, Porter Jr. 12)

 

Miami Heat – Charlotte Hornets 104:103 (27:24, 20:29, 30:25, 27:25)
(Adebayo 18, Lowry 15, Robinson 12 – Bridges 22, Ball 19, Martin 15)

 

Philadelphia 76ers – Brooklyn Nets 115:104 (37:25, 31:24, 32:24, 15:31)
(Korkmaz 27, Joe 20, Drummond 16 – Durant 23, Harden 21, Carter 16)

 

Memphis Grizzlies – Detroit Pistons 127:92 (34:27, 36:19, 29:28, 28:18)
(Morant 24, Jackson Jr. 20, Melton 16 – Grant 13, Diallo 13, Jackson 12)

 

Utah Jazz – New Orleans Pelicans 127:96 (28:22, 35:24, 32:19, 32:31)
(Gobert 19, Mitchell 18, Clarkson 17 – Graham 14, Valanciunas 12, Murphy 12, Jones 12)

 

Portland Trail Blazers – Sacramento Kings 93:107 (17:25, 31:30, 23:26, 22:26)
(SImons 24, Smith Jr. 18 – Mitchell 20, Davis 17, Barnes 16)

 

Los Angeles Clippers – Minnesota Timberwolves 100:128 (30:27, 27:40, 22:29, 21:32)
(Kennard 18, Mann 15 – Russell 19, Edwards 17, Towns 17, McDaniels 15)

 

Hokej:

NHL:

Kluby Florida Panthers i Vancouver Canucks tuż przed startem nowego sezonu NHL wymieniły się hokeistami. Barwy zmienił między innymi niedawny mistrz świata. Działacze Panthers oddali do Vancouver fińskiego napastnika Juho Lammikko i kanadyjskiego obrońcę Noaha Juulsena, pozyskując w zamian fińskiego defensora Ollego Juoleviego. Lammikko w ostatnim sezonie rozegrał w barwach “Panter” z Sunrise 44 mecze, w których strzelił 4 gole i zaliczył 1 asystę. Zanim ruszył sezon za Oceanem grał w KHL w drużynie Mietałłurga Magnitogorsk. Wystąpił w 22 spotkaniach, zdobył 6 bramek i 2-krotnie asystował. Fin został wybrany przez Panthers z numerem 65 draftu w 2014 roku, ale na swój debiut w najlepszej lidze świata musiał poczekać aż do rozgrywek 2018-19. Do tej pory w NHL rozegrał 84 mecze, strzelił 4 gole i zaliczył 7 asyst. To mistrz świata juniorów z 2016, a także seniorski mistrz świata z 2019 r. Na światowym czempionacie na Słowacji, gdzie Finowie sensacyjnie sięgnęli po złoty medal, rozegrał 7 meczów, ale nie zdobył ani jednego punktu.

Noah Juulsen, który trafił do Vancouver razem z nim, to 24-letni obrońca wybrany przez Montréal Canadiens z numerem 26 draftu w 2015 roku. “Pantery” przejęły go tuż przed startem ostatniego sezonu z listy graczy odrzuconych przez “Habs”. W ekipie z Sunrise nie pograł jednak zbyt wiele. Wystąpił tylko w 4 meczach i nie punktował. Oprócz tego w ostatnich rozgrywkach 5 razy zagrał w Syracuse Crunch w AHL, gdzie zaliczył 1 asystę. Na początku miesiąca to klub z Florydy przesunął go na listę “odrzutków”, z której jednak nikt go nie przejął. Juulsen miał więc trafić do występującej w AHL filii klubu, Charlotte Checkers. Ostatecznie jednak przeniósł się do Vancouver. Do tej pory w NHL grał 48 razy, strzelił 2 gole i dołożył 6 asyst.

Olli Juolevi to numer 5 draftu NHL w 2016 roku. Canucks wybrali go wtedy jako pierwszego obrońcę w całym naborze, ale do tej pory rozegrał tylko 23 mecze rozgrywek zasadniczych, w których strzelił 2 gole i zaliczył 1 asystę. Rok temu wystąpił także w jednym spotkaniu fazy play-off. Ze wszystkich 30 graczy draftowanych przed pięcioma laty w pierwszej rundzie tylko 4 ma do tej pory na koncie mniejszą liczbę występów w NHL. Juolevi razem z Lammikko sięgał w 2016 roku po Mistrzostwo Świata do lat 20. Zaliczył wtedy 9 asysty w 7 spotkaniach i był najczęściej asystującym obrońcą całego turnieju, co pozwoliło mu trafić do Drużyny Gwiazd.

 

PHL:

Hokeista Ciarko STS Sanok Maciej Witan miał pozytywny wynik testu antydopingowego. – W jego organizmie wykryto amfetaminę – powiedział dyrektor Polskiej Agencji Antydopingowej Michał Rynkowski.  Kontrolę przeprowadzono 16 września w Toruniu, po meczu sanockiego zespołu z miejscową Energą. Witan, a także sanocki klub, został już poinformowany o wynikach testu. Hokeista został tymczasowo zdyskwalifikowany.  – Trwa postępowanie wyjaśniające, zawodnik ma prawo do analizy próbki B. Decyzję musi podjąć do piątku. Wykryta substancja należy do rodziny stymulatorów i jest zaliczana do katalogu “twardego dopingu”. W tego rodzaju przypadkach orzeka się dyskwalifikację od dwóch do czterech lat. Tylko w wyjątkowych przypadkach kara może być niższa. To będzie zależało również od tego czy zawodnik zdecyduje się na tryb bez rozprawy i dobrowolnie podda się nałożonym na niego sankcjom – wyjaśnił Rynkowski.

 

Tenis:

ATP Indial Wells:

Hubert Hurkacz nie marnował czasu na korcie. Choć gra została przerwana na dwie godziny z powodu opadów deszczu, to Polak pewnie wygrał z Amerykaninem Francesem Tiafoe’em 6:3, 6:2. Dzięki temu 24-latek z Wrocławia zameldował się w IV rundzie prestiżowego turnieju BNP Paribas Open 2021. Hubert Hurkacz poznał rywala w 1/8 finału turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells. Polak zmierzy się z Asłanem Karacewem, z którym przegrał przed dwoma tygodniami w San Diego. Rosjanin w poniedziałek pokonał Denisa Shapovalova.

 

Zwycięstwo Hurkacza oznacza, że Top 10 opuści jego idol, Roger Federer. Szwajcar nie gra ostatnio w tenisa, ponieważ przechodzi rehabilitację po kolejnym zabiegu kolana. 18 października utytułowany tenisista z Bazylei opuści elitarne grono. Po raz ostatni był poza pierwszą “10” w styczniu 2017 roku. W wirtualnym rankingu, uwzględniającym wyniki osiągnięte przez zawodników w turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells, Hurkacz jest już 10. rakietą świata. “Hubi” nie jest jeszcze pewny debiutu w Top 10, ponieważ szansę wyprzedzić go ma kilku rywali, na czele z Włochem Jannikiem Sinnerem. W tej sprawie wszystko wyjaśni się w najbliższych dniach. Jeśli Hurkacz zadebiutuje w poniedziałek w Top 10, to będzie drugim Polakiem w historii rankingu ATP, który tego dokona. Pierwszym był w lipcu 1977 roku Wojciech Fibak.

 

Danił Miedwiediew w dwóch setach pokonał Filipa Krajinovicia w III rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells i wygrał 50. mecz w sezonie 2021. Sensacyjnie odpadł rodak Rosjanina, Andriej Rublow, który przegrał z Tommym Paulem. Casper Ruud pokonał Lloyda Harrisa i odniósł dziewiąte zwycięstwo z rzędu, ale na wygraną musiał pracować przez prawie trzy godziny. W IV rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells Norweg zmierzy się z Diego Schwartzmanem. Argentyńczyk, turniejowa “dziesiątka”, także ma za sobą trudną batalię. Wygrał z Danielem Evansem 5:7, 6:4, 6:0 po dwóch godzinach i 19 minutach gry.

 

Danił Miedwiediew (Rosja, 1) – Filip Krajinović (Serbia, 27) 6;2, 7:6(1)
Grigor Dimitrow (Bułgaria, 23) – Reilly Opelka (USA, 16) 6:3, 6:4
Asłan Karacew (Rosja, 19) – Denis Shapovalov (Kanada, 9) 7:5, 6:2
Hubert Hurkacz (Polska, 8) – Frances Tiafoe (USA) 6:3, 6:2
Tommy Paul (USA) – Andriej Rublow (Rosja, 4) 6:4, 3:6, 7:5
Cameron Norrie (Wielka Brytania, 21) – Roberto Bautista (Hiszpania, 15) 6:4, 5:7, 6:3
Diego Schwartzman (Argentyna, 11) – Daniel Evans (Wielka Brytania, 18) 5:7, 6:4, 6:0
Casper Ruud (Norwegia, 6) – Lloyd Harris (RPA, 26) 6:7(4), 6:4, 6:4

 

John Isner pokazał, że słowa “rodzina jest najważniejsza” nie są dla niego pustym sloganem. Amerykanin wycofał się z dalszego udziału w turnieju w Indian Wells, by być z żoną przy narodzinach ich trzeciego dziecka. Isner w parze z Jackiem Sockiem miał rozegrać mecz II rundy debla turnieju w Indian Wells z włoskim duetem Fabio Fognini / Lorenzo Sonego. Tuż przed rozpoczęciem spotkania otrzymał wiadomość od będącej w ciąży żony, Madison. Tenisista nie zastanawiał się długo, zrezygnował z gry i wynajął prywatny samolot, aby być przy małżonce podczas narodzin ich trzeciego dziecka.

 

WTA Indian Wells:

 

Karolina Pliskova nie zdobędzie tytułu w Indian Wells (WTA 1000). Najwyżej rozstawiona Czeszka przegrała z Brazylijką Beatriz Haddad Maią. Odpadła też Kanadyjka Bianca Andreescu, mistrzyni imprezy sprzed dwóch lat.  Mistrzyni Rolanda Garrosa Barbora Krejcikova pewnie zameldowała się w kolejnej rundzie turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Problemów z awansem nie miała Ons Jabeur. Czeszka i Tunezyjka wyeliminowały amerykańskie tenisistki.

 

Beatriz Haddad Maia (Brazylia, LL) – Karolina Pliskova (Czechy, 1) 6:3, 7:5
Anett Kontaveit (Estonia, 18) – Bianca Andreescu (Kanada, 16) 7:6(5), 6:3
Ons Jabeur (Tunezja, 12) – Danielle Collins (USA, 22) 6:1, 6:3
Anna Kalinska (Rosja, Q) – Viktorija Golubić (Szwajcaria) 1:6, 6:1, 6:3
Barbora Krejcikova (Czechy, 3) – Amanda Anisimova (USA) 6:2, 6:3
Paula Badosa (Hiszpania, 21) – Cori Gauff (USA, 15) 6:2, 6:2
Andżelika Kerber (Niemcy, 10) – Daria Kasatkina (Rosja, 20) 6:2, 1:6, 6:4
Ajla Tomljanović (Australia) – Tamara Zidansek (Słowenia, 26) 6:4, 6:3

 

Iga Świątek i Bethanie Mattek-Sands wypuściły z rąk ogromne prowadzenie w grze podwójnej turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Polka i Amerykanka uległy Tajwance Su-Wei Hsieh i Belgijce Elise Mertens. Iga Świątek i Bethanie Mattek-Sands  występ w Indian Wells rozpoczęły od pokonania Niemki Julii Lohoff i Rosjanki Aleksandry Panowej. W poniedziałek ich rywalkami były rozstawione z numerem drugim Su-Wei Hsieh i Elise Mertens. Było to drugie spotkanie tych par. Ogromna dramaturgia towarzyszyła ich starciu w tegorocznym Rolandzie Garrosie. Polka i Amerykanka zwyciężyły po obronie siedmiu piłek meczowych. Tym razem roztrwoniły prowadzenie 6:1, 4:1 i uległy Tajwance i Belgijce 6:1, 4:6, 8-10.

 

Kolarstwo:

 

Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) poinformowała, że pomogła ewakuować z Afganistanu 165 osób, w tym kolarki, dziennikarzy i działaczy na rzecz praw człowieka, których życie byłoby zagrożone, gdyby pozostali w kraju.  UCI uczestniczyła w operacji z udziałem właściciela kolarskiej ekipy Israel Start-Up Nation Sylvana Adamsa, organizacji pozarządowej IsraAID, różnych rządów, Azjatyckiej Konfederacji Kolarskiej (ACC) oraz Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA). Osoby ewakuowane przybyły do Europy przez Albanię. W Szwajcarii, gdzie mieści się siedziba UCI, pozostanie 38 z nich, a resztę przyjmą Kanada, Francja, Izrael i USA. – Chciałbym serdecznie podziękować rządom Szwajcarii, Francji, Kanady, Albanii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Izraela oraz innym krajom, które pracowały przy tym projekcie – oświadczył prezydent UCI David Lappartient. Wcześniej Australia pomogła w ewakuacji 50 zawodniczek z Afganistanu, a kilku piłkarzy juniorskiej reprezentacji tego kraju znalazło azyl w Portugalii.

 

Rajdy:

 

Sahara ma wiele twarzy, a na drugim i trzecim etapie tegorocznego Rajdu Maroka pokazała się zawodnikom zarówno z tej najpiękniejszej, jak i niezbyt atrakcyjnej strony. Co najważniejsze, Rafał Sonik awansował w klasyfikacji rajdu.  Taktyka dziewięciokrotnego zdobywcy Pucharu Świata okazała się skuteczna, ponieważ zameldował się na mecie z czwartym wynikiem i niewielką stratą do czołówki. Ten sam rezultat zanotował kolejnego dnia ścigania, jednak trzeci etap dał mu już zdecydowanie mniej przyjemności z jazdy.  Do końca ścigania pozostały jeszcze tylko dwa dni. Liderem jest Manuel Andujar, przed Aleksandrem Maksimowem i Sonikiem. Na wtorek organizator przewidział kolejny trudny i długi etap, z liczącym 337 km odcinkiem specjalnym.

 

LA:

 

Kenijczyk Benson Kipruto i jego rodaczka Diana Chemtai Kipyogei wygrali 125. edycję maratonu w Bostonie. Najstarsza i jedna z najbardziej prestiżowych tego typu imprez na świecie odbyła się po raz pierwszy od kwietnia 2019 roku. 30-letni Kipruto odniósł życiowy sukces, triumfując w czasie 2:09.51. Kolejne miejsca zajęli Etiopczycy Lemi Berhanu – 2:10.36 oraz Jemal Yimer – 2:10.37. Kipyoegi, która po raz trzeci w karierze startowała w maratonie, uzyskała czas 2:24.45, wyprzedzając swoje rodaczki – o 24 sekundy Ednę Kiplagat oraz o 35 Mary Ngugi.

 

W ubiegłym roku maraton w Bostonie nie doszedł do skutku z powodu pandemii COVID-19, a w bieżącym z tego samego względu został przesunięty z kwietnia na październik. Tradycyjnie maraton w Bostonie odbywa się w trzeci poniedziałek kwietnia. Wówczas wypada Dzień Patriotów, obchodzony dla uczczenia bitew pod Lexington i Concord, które zapoczątkowały wojnę z Brytyjczykami o niepodległość Stanów Zjednoczonych w 1775 roku.

 

Żużel:

 

16 i 17 października na torze w Manchesterze rozegrane zostaną finały rozgrywek Speedway of Nations, zwanego inaczej żużlowym mundialem. Poznaliśmy składy wszystkich krajów na weekendową potyczkę. W polskiej reprezentacji nastąpiła zmiana.  Menedżerowie wszystkich drużyn mieli prawo powołać łącznie pięciu zawodników na półfinałowe rozgrywski Speedway of Nations. Tuż przed zawodami musieli dokonać wyboru i wybrać dwóch seniorów oraz jednego juniora, podobnie jak przed finałowym starciem, jednak czasu do namysłu mieli mniej.

 

W składzie reprezentacji Polski zgodnie z przewidywaniami znalazł się Bartosz Zmarzlik, którego partnerem nie będzie jednak Dominik Kubera, który pojechał w półfinale. Jego miejsce zajął nieobecny w pierwszej fazie rozgrywek, złoty medalista Drużynowych Mistrzostw Polski, Maciej Janowski. Skład uzupełni Indywidualny Mistrz Świata Juniorów, Jakub Miśkowiak.

 

Brytyjczycy, którzy nie wystąpili w półfinale z powodu zapewnionego udziału w finale przez organizacje finału w Manchestrze awizowali Taia Woffindena oraz Roberta Lamberta. Skład uzupełnił Tom Brennan. Mimo dobrej końcówki sezonu Daniel Bewley nie przekonał do siebie menedżerów swojego kraju, którzy zdecydowali się postawić na jego bardziej doświadczonych rodaków.

 

Oprócz reprezentacji Polski, zmianę w składzie na finał przeprowadzili również Szwedzi. Fredrik Lindgren zmuszony był przedwcześnie zakończyć sezon i opuścić ostatnie w tym roku zawody z uwagi na trwającą walkę z covidem, a także kontuzją ręki. W jego miejsce pojawił się złoty medalista Bauhaus-LiganJacob Thorssell.

 

Tegoroczna edycja SoN jest czwartą w historii. Pewne jest, że poznamy nowego mistrza świata. Tytułu nie obronią Rosjanie, którzy wygrali wszystkie dotychczas rozegrane turnieje. Liderami “Sbornej” byli Artiom Łaguta, a także Emil Sajfutdinow.

 

Siedem drużyn zmierzy się w 21 biegach w sobotę, a następnie w kolejnych 21 wyścigach w niedzielę, każdy z krajów spotka się ze sobą raz dziennie. Reprezentacja z największą liczbą punktów w ciągu dwóch dni automatycznie awansuje do Wielkiego Finału, a drużyny zajmujące drugie i trzecie miejsce spotkają się w kwalifikacjach. Zwycięski zespół w tym wyścigu awansuje do ostatniego biegu zawodów, w którym powalczy tytuł mistrza świata SoN.

Finał (16,17 października – sobota,niedziela)

 

Wielka Brytania
1. Tai Woffinden
2. Robert Lambert
3. Tom Brennan (U21)
Menedżer: Simon Stead i Oliver Allen

 

Polska
1. Bartosz Zmarzlik
2. Maciej Janowski
3. Jakub Miśkowiak (U21)
Menedżer: Rafał Dobrucki

 

Szwecja
1. Pontus Aspgren
2. Jacob Thorssell
3. Philip Hellstroem-Bangs (U21)
Menedżer: Morgan Andersson

 

Dania
1. Leon Madsen
2. Mikkel Michelsen
3. Mads Hansen (U21)
Menedżer: Hans Nielsen

 

Australia
1. Jason Doyle
2. Max Fricke
3. Keynan Rew (U21)
Menedżer: Mark Lemon

 

Łotwa
1. Andrzej Lebiediew
2. Oleg Michaiłow
3. Francis Gusts (U21)
Menedżer: Władimir Rybnikow

 

Francja
1. David Bellego
2. Dimitri Berge
3. Steven Goret (U21)
Menedżer: Laurent Sambarrey

 

PKOL:

– Dziękujemy za wszystkie medale, ale też całej rodzinie olimpijskiej za zaangażowanie – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas Gali Olimpijskiej w Warszawie, w której udział wzięli medaliści igrzysk w Tokio.  Prezydent nawiązał do okoliczności, w jakich toczyła się tegoroczna rywalizacja olimpijska. Z powodu pandemii COVID-19 uczestnicy musieli przestrzegać wielu obostrzeń, a na trybunach zabrakło kibiców.  Biało-czerwoni łącznie w Tokio wywalczyli 14 krążków – cztery złote i po pięć srebrnych oraz brązowych. Prezydent docenił sukces sportowców, ale również wkład szkoleniowców i innych członków sztabów szkoleniowych – Dziękujemy za wszystkie medale, ale i całej rodzinie olimpijskiej za zaangażowanie. Z całego serca gratuluję – podkreślił. Jak dodał, ma nadzieję, że kolejne letnie igrzyska – w 2024 roku w Paryżu – odbędą się już w tradycyjnej, “normalnej” atmosferze.

 

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Kraśnicki również wspomniał o restrykcjach obowiązujących w stolicy Japonii, które wynikały z sytuacji zdrowotnej na świecie. Podsumowując niedawne zmagania w Azji, stwierdził, że poza sukcesami były tam także wielkie emocje. – Przed nami kolejne wielkie imprezy. Zbliżają się zimowe igrzyska w Pekinie, które odbędą się w przyszłym roku – przypomniał.

Rolę szkoleniowców docenili również organizatorzy gali – towarzyszyli oni pojawiającym się kolejno na scenie medalistom z Tokio. Z zawodników, którzy latem stanęli na olimpijskim podium zabrakło dwójki lekkoatletów – młociarza Pawła Fajdka, który wywalczył brąz oraz Natalii Kaczmarek, która zdobyła złoto w sztafecie mieszanej 4×400 m i srebro w sztafecie 4×400 m.

 

Przy tej okazji oszczepniczka Maria Andrejczyk – zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią – podarowała swój srebrny krążek PKOl, przekazując go w poniedziałkowy wieczór Kraśnickiemu. Wcześniej wystawiła go na aukcję, by zebrać w ten sposób pieniądze na cel charytatywny, ale – decyzją nabywcy – wrócił on do jej rąk.

 

Zawodnicy przede wszystkim dziękowali ze sceny swoim trenerom, najbliższym, sponsorom i kibicom, których zabrakło na trybunach.

Opracował: Sławerk Sobczak

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here