Wybory w Polsce z punktu widzenia bukmachera… 26 Czerwca 2020

231
0

Dla niektórych Polaków wybory prezydenckie to nie tylko wybór nowej głowy państwa, a okazja do hazardu. Część z naszych rodaków w tygodniu po niedzielnym głosowaniu w wyborach wybierze się również do bukmachera. Jeden z kandydatów gwarantuje wygraną sięgającą nawet 700 tys. zł, jednak sondaże nie przewidują jego wygranej. Polacy ruszyli do zakładów bukmacherskich. Na stronie z zakładami STS kurs na prezydenturę m.in. Andrzeja Dudy wynosi 1,50, Rafała Trzaskowskiego 2,35, Szymona Hołowni 25,00, Krzysztofa Bosaka 40,00, Władysława Kosiniaka-Kamysza 50,00, a Roberta Biedronia 375,00. Jak podaje portal BusinessInsider.com.pl, jak dotąd najwyższa postawiona kwota to 17 tys. zł na zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego. W przypadku zwycięstwa kandydata zakład da wygraną w wysokości 39 tys. zł (czyli zarobek w wysokości 22 tys. zł). Zakłady na Andrzeja Dudę przyjmowane są na kwotę 10 tys. zł, co oznacza, że w przypadku wygranej gracz otrzyma 13 tys. zł (czyli zarobi 3 tys. zł).  Kurs na prezydenturę Szymona Hołowni zwiększał się od wyjściowego 6,75 do aktualnie obowiązującego 25.  Z analizy zakładów wynika, że w przypadku np. wygranej kandydata Konfederacji Krzysztofa Bosaka osoba, która postawiła 100 zł, zarobi 2640 zł. W przypadku, gdyby prezydentem został Paweł Tanajno, wypłata sięgnęłaby ok. 700 tys. zł, natomiast stawiający na Stanisława Żółtka otrzymaliby ok. 575 tys. zł.  Aktualny poziom kursów zakłada jednak, że w pierwszej turze nie wybierzemy nowego prezydenta. Bukmacherzy przyjmują również zakłady dotyczące frekwencji. Zdaniem klientów w pierwszej turze będzie ona większa niż 60 proc., lecz nie przekroczy 62,5 proc. Jedna trzecia obstawiających jest przekonana, że frekwencja spadnie poniżej 60 proc.

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here