Nauka i technologia 6 czerwca 2020

812
0

Polskie firmy wydały w 2017 r. na badania i rozwój związane z biotechnologią 240 mln dol., czyli 200 razy mniej niż firmy amerykańskie i sześć razy mniej niż niemieckie – wynika z najnowszych szacunków. Co więcej, należymy do grupy tych krajów europejskich, które nie opracowały jeszcze nawet strategii rozwoju biotechnologii. Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) uważają, że Polska potrzebuje ambitnej strategii rozwoju biotechnologii, za którą pójdzie skoordynowana inwestycja środków publicznych i prywatnych w wybrane obszary biotechnologii medycznej, przemysłowej i rolniczej. Na razie nie jest najlepiej, a o skali problemu świadczy to, że w zeszłorocznym rankingu Industrial Research and Development Scoreboard nie znalazło się żadne polskie przedsiębiorstwo z sektora biotechnologii i farmacji. Tymczasem biotechnologia, nawet już przed epidemią, była jednym z najdynamiczniej rozwijających się sektorów na świecie. I nic dziwnego – to w końcu jeden z najlepszych obecnie biznesów. Tymczasem w Polsce dużych spółek technologicznych jest jak na lekarstwo.

Ford pokazał elektrycznego mustanga mach-e w listopadzie ubiegłego roku, a pod koniec grudnia miał zapełnioną księgę zamówień na tzw. pulę first edition. Pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów pod koniec bieżącego roku. Producent od początku podkreślał, że SUV mach-e będzie jego pierwszym autem, które umożliwi w określonych sytuacjach drogowych prowadzenie bez użycia rąk. Teraz poinformował, że funkcja active drive assist nie będzie dostępna do czasu aktualizacji oprogramowania, co oznacza, że zadebiutuje dopiero w drugiej połowie 2021 r. Kierowcy, którzy zapragną oderwać ręce od kierownicy, będą musieli zakupić pakiet kamer i czujników.

W europejskich salonach samochodowych w maju nie było wiosny — zarejestrowano o ponad połowę mniej nowych aut niż rok temu. Chociaż w maju w wielu krajach Unii Europejskiej złagodzono obostrzenia wprowadzone w związku z pandemią COVID-19, liczba sprzedanych nowych samochodów drastycznie się zmniejszyła. Zarejestrowano ich niespełna 581,2 tys. W maju 2019 r. urzędy w całej Unii Europejskiej wydały dokumenty rejestracyjne dla ponad 1,2 mln nowych aut, spadek przekracza więc 50 proc.

W Deutsche Lufthansa doszło do starcia między największym inwestorem i rządem Niemiec, które grozi fiaskiem planu ratowania przewoźnika kosztem 9 mld EUR. Miliarder Heinz-Hermann Thiele zagroził zablokowaniem na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy w czwartek planu ratunkowego, którego realizacja oznaczać będzie rozwodnienie jego kapitału akcyjnego i wpływu na Lufthansę. W poniedziałek ma o tym rozmawiać z prezesem Carstenem Spohrem oraz ministrami finansów i gospodarki, którzy stoją za planem ratowania przewoźnika, dowiedział się nieoficjalnie Bloomberg. Jeśli nie dojdzie do przełomu, przyszłość spółki maluje się w ciemnych barwach.

Ponad 100 rozszerzeń przeglądarki Google Chrome szpiegowało użytkowników i wykradało ich dane. Groźne dodatki do najpopularniejszej przeglądarki internetowej zostały ściągnięte 32 mln razy – informuje Reuters. Wyciek danych został wykryty przez ekspertów zajmujących się cyberbezpieczeństwem w Awake Security. Jak poinformowali, 111 rozszerzeń mających ułatwiać korzystanie z przeglądarki internetowej Google Chrome szpiegowało użytkowników. Dodatki po zainstalowaniu wykonywały zrzuty ekranu oraz przechowywały hasła. Choć Awake Security nie podaje, o które dokładnie rozszerzenia chodzi, programy miały w zamyśle służyć do konwertowania plików na inne formaty lub, co dodaje ironii sprawie, ostrzegać użytkowników przed podejrzanymi stronami internetowymi. Po informacjach od Awake Security, Google usunęło 70 niebezpiecznych dodatków dostępnych w Chrome Web Store. Nie wiadomo także, kto odpowiada za stworzenie szpiegowskiego oprogramowania. Jak zauważają także eksperci z Awake Security, sposób, w jaki zostały napisane, uniemożliwia wykrycie ich przez dostępne na rynku programy antywirusowe.

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here