Wiadomości sportowe 23 marzec 2020

121
0
SHARE

Piłka nożna:

Pandemia nie wystraszyła tylko Rosji, Białorusi i Turcji, które kontynuują rozgrywki. Reszta Europy nie gra w piłkę nożną. Sportowcy zamknęli się w domach z obawy, żeby powstrzymać rozprzestrzenianie się SARS-Cov-2. Koronawirus już wywrócił do góry nogami cały piłkarski kalendarz. Euro 2020 i Copa America przełożono na 2021 rok.  – Trzeba chronić umowy i dostosować się do nowej sytuacji. Do tego potrzeba środków. Ale nie mamy wyboru. Wszyscy będziemy musieli się poświęcić – mówi Gianni Infantino w rozmowie z “La Gazzetta dello Sport”.  Szwajcar ma już plan. Chce przeznaczyć 10 mln dolarów dla Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i stworzyć globalny fundusz pomocy dla futbolu. Zapewnia, że organizacja jest w świetnej kondycji i ma na to przygotowane pieniądze.  Infantino nie wie, kiedy rozgrywki zostaną wznowione. – Zrobimy to dopiero, gdy będzie bezpiecznie i nie będzie to wymagało narażania czyjegoś zdrowia. Ono jest najważniejsze, potem cała reszta. Trzeba mieć nadzieję na lepsze, ale przygotować się na najgorsze – przyznaje. Prezydent FIFA w związku z pandemią będzie musiał odłożyć w czasie realizację swojego autorskiego projektu. Latem 2021 planował zorganizować Klubowe Mistrzostwa Świata w nowej formule z 24 uczestnikami.  – Wkrótce zdecydujemy, czy zagramy w 2021, 2022 czy w 2023 roku. Ale nie zapominajmy, że tym turniejem budujemy globalną solidarność. KMŚ i Mistrzostwa Świata są jedynym źródłem dochodów dla większości federacji – tłumaczy.

 

Według informacji hiszpańskich mediów prezydent FC Barcelona Josep Maria Bartomeu jest już po rozmowach z zawodnikami pierwszej drużyny w sprawie okresowego obniżenia pensji. Jak informuje “AS”, zawodnicy Dumy Katalonii mają “nie być przeciwni”, jeśli dojdzie do sytuacji, w której klub będzie musiał obniżyć im wynagrodzenia. Te, według różnych obliczeń, mogą sięgać nawet pół miliarda euro rocznie. Ogólnoświatowa pandemia koronawirusa niesie za sobą różne konsekwencje, m.in. finansowe.  Kluby piłkarskie również boleśnie to odczują, bo przecież zawieszenie rozgrywek to straty także wynikające z praw telewizyjnych, umów sponsorskich, a także organizacji dnia meczowego. Największe światowe marki to przecież również dziesiątki tysięcy miejsc pracy dla ludzi, którzy nie muszą być ściśle związane z zespołami.

 

W związku z zagrożeniem rozprzestrzeniania się koronawirusa w Hiszpanii odwołano zaledwie dwie ligowe kolejki. W poniedziałek ogłoszono, że rozgrywki ligowe zostają zawieszone aż do odwołania.  Do tej pory w Hiszpanii oficjalnie odwołano zaledwie dwie kolejki ligowe. Dopiero w poniedziałek, 23 marca, ogłoszono to, co wydawało się oczywiste już od jakiegoś czasu. Rozgrywki zostały zawieszone do odwołania. Kierownictwo będzie czekać teraz na decyzję rządu. Piłkarze wrócą na boisko dopiero, gdy będzie to bezpieczne.  La Liga zgadza się z zawieszeniem profesjonalnych rozgrywek piłkarskich, dopóki właściwe organy hiszpańskiego rządu i Generalnej Administracji Państwowej nie uznają, że można je wznowić i nie stanowi to żadnego ryzyka dla zdrowia.  Jednocześnie uzgodniono, że lokalne federacje zostaną poproszone o zawieszenie rozgrywek do odwołania również w przypadku lig regionalnych. Jak poinformował “AS” najbardziej optymistyczną datą powrotu rozgrywek ligowych jest 23 kwietnia. Bardziej prawdopodobny termin to z kolei 10 maja. Do tej pory (stan na 23 marca) w Hiszpanii odnotowano 30 tys. przypadków zachorowań na koronawirusa. Zmarło już blisko 2000 osób, z kolei 2600 osób uznaje się za wyleczone.

 

W wieku 76 lat zmarł były prezydent Realu Madryt – Lorenzo Sanz. Kilka dni temu Hiszpan trafił w ciężkim stanie do szpitala po tym jak zaraził się koronawirusem. Były prezes Realu Madryt od kilku dni zmagał się z gorączką, miał także problemy z oddychaniem. W końcu przeszedł test na obecność koronawirusa, a jego wynik był pozytywny. Następnego dnia stan zdrowia 76-latka znacznie się pogorszył. Hiszpana umieszczono na oddziale intensywnej terapii. Nie udało się go jednak uratować. Jak informował jeden z jego synów, Sanz miał gorączkę przez tydzień, ale nie chciał iść do szpitala, by dodatkowo nie obciążać w czasach epidemii służby zdrowia.

 

Niemiecki klub wznawia treningi, nie zważając zbytnio na panującą pandemię koronawirusa. Od poniedziałku zajęcia w zespole odbywać będą zawodnicy VfL Wolfsburg. Póki co treningi będą przeprowadzane w salach. Klub z Wolfsburga zapewnia, że przestrzegane będą zasady higieny, a zawodnicy będą mieli stworzone specjalne warunki. Zespół trenera Olivera Glasnera będzie pracować w małych grupach od wczesnych godzin porannych. – Aktualne informacje mówią o tym, że rozgrywki Bundesligi zostaną wznowione 2 kwietnia. Nawet, jeśli to wydaje się być nierealne, musimy tę wiadomość zaakceptować i się do niej dostosować – wyjaśnia dyrektor zarządzający VfL Joerg Schmadtke, cytowany przez oficjalną stronę internetową klubu.

 

Premier League rozważa wznowienie ligi dopiero w czerwcu. Mecze miałyby się odbywać co kilka dni, co pozwoliłoby rozpocząć sezon 2020/2021 zgodnie z planem.  Według “The Telegraph” Premier League poważnie rozważa powrót do rozgrywek 1 czerwca. Od tego czasu wszystkie pozostałe spotkania miałyby się odbyć w terminie 6 tygodni. Przypomnijmy, że do końca sezonu pozostało 9 kolejek, dlatego zespoły, które wciąż uczestniczą w pucharach grałyby przez półtora miesiąca regularnie co 3 dni. Jeśli plan się powiedzie, sezon Premier League 2020/2021 odbyłby się zgodnie z planem. Inauguracja nastąpi 8 sierpnia, a kluby będą miały miesiąc na przygotowanie się do nowych rozgrywek. Dzięki temu zespoły “uniknęłyby katastrofy finansowej związanej z gigantycznymi płacami”.

 

Kolejny piłkarz Juventusu został zarażony koronawirusem. Tym razem o pozytywnym wyniku testu poinformował Paulo Dybala. Zarażona jest także jego dziewczyna – Oriana. Paulo Dybala jest już trzecim piłkarzem Juventusu, u którego wykryto koronawirusa. Wcześniej zarażeni zostali Daniele Rugani oraz Blaise Matuidi.  Jak poinformował na oficjalnej swojej oficjalnej stronie Juventus, piłkarz od ponad tygodnia przebywał w domowej kwarantannie. Pozytywny wynik testu niewiele zmieni zatem w rytmie jego dnia. Ma nadal przestrzegać tego samego reżimu i pozostanie pod obserwacją lekarzy.  Informacja o zarażeniu Paulo Dybali obiegła internet już kilka dni temu. Wówczas jednak okazała się ona fake newsem, któremu zaprzeczał sam zawodnik.

 

Piotr Zieliński jest gotowy do przedłużenia umowy z SSC Napoli. Według ostatnich doniesień medialnych porozumiał się z kierownictwem klubu jeszcze zanim rozgrywki zostały zawieszone. “La Gazzetta Dello Sport” podaje, że w ramach nowego kontraktu Zieliński będzie zarabiał 2,5 mln euro za sezon, co będzie znaczną podwyżką wynagrodzenia. Obecna umowa Polaka obowiązuje do 2021 roku, nowa ma związać go z SSC Napoli do 2024 roku. Zdaniem Sky Sports niebawem dojdzie do przedłużenia kontraktu Driesa Mertensa, dołączyć do zespołu ma także Andrea Petagna. Oznacza to, że może zabraknąć miejsca dla Arkadiusza Milika. Ostatnie doniesienia mówią o tym, że napastnik latem pożegna się z Neapolem.  Rozgrywanie sezonu w czerwcu jest możliwe po porozumieniu UEFA ze wszystkimi federacjami. Na specjalnie zwołanej telekonferencji ustalono, że EURO 2020 zostanie rozegrane dopiero w przyszłym roku. Zgodnie z danymi z 22 marca w Wielkiej Brytanii wykryto 5 tys. zarażeń koronawirusem. Do tego odnotowano aż 233 przypadki śmiertelne.

 

W związku z zawieszeniem piłkarskich rozgrywek w Ligue 1 francuskie kluby mogą obniżyć o 16 procent pensje swoich zawodników. Z tej możliwości korzysta coraz więcej drużyn, w tym uczestnik Ligi Mistrzów – Olympique Lyon.  Rozgrywki piłkarskie są zawieszone. Piłkarze nie trenują w ośrodkach klubowych, a pracownicy muszą przebywać w domach. W związku z tym drużyny mogą obniżyć pensje o 16 procent. Część z tej kwoty zrekompensuje państwo, ale nie więcej niż 5400 euro miesięcznie. Na taki krok zdecydowało się już kilka klubów Ligue 1, w tym Olympique LyonOlympique MarsyliaNimes OlympiqueMontpellier HSC czy Amiens SC. – Biorąc pod uwagę środki podjęte przez władze w celu zwalczania rozprzestrzeniania się wirusa COVID-19, wszystkie treningi i rozgrywki na szczeblu krajowym zostały zawieszone. Z tego względu musieliśmy cały personel sportowy wysłać na częściowe bezrobocie z czasowym zawieszeniem wynagrodzeń – oświadczył prezydent Lyonu.

 

Robert i Anna Lewandowscy postanowili przekazać milion euro na walkę z pandemią koronawirusa. Pieniądze zostaną przekazane między innymi jednoimiennym szpitalom zakaźnym w całej Polsce. Decyzja o takim rozlokowaniu środków została podjęta po konsultacji z odpowiednimi organami władzy, które koordynują walkę z koronawirusem w Polsce. W gestii władz szpitali jest wykorzystanie środków do takich celów, jakie uznają za najwłaściwsze w dzisiejszej trudnej sytuacji.

 

 

Koszykówka:

“Świat potrzebuje teraz koszykówki bardziej niż kiedykolwiek” – napisał Jeremy Lin, który wrócił do Chin i przygotowuje się do powrotu do gry. Liga CBA chce wznowić rozgrywki w połowie kwietnia. Liga CBA ma wrócić do rozgrywania meczów po blisko trzech miesiącach przerwy. Gracze spoza Chin dostali oficjalną informację, że kluby oczekują ich powrotu. Ci, którzy się nie zjawią, mają zostać ukarani brakiem możliwości występów w ich rozgrywkach przez trzy najbliższe lata.  Chińskie drużyny chcą zacząć trenować w pełnych składach. Do Azji wrócili już m.in. Ty LawsonDonatas MotiejunasEkpe Udoh czy Sonny Weems. Były zawodnik Los Angeles Lakers, Lance Stephenson zadeklarował, że jest gotowy do powrotu i wkrótce zjawi się w mieście Liaoning. Dla Stephensona to pierwszy sezon na parkietach ligi CBA. Jednak zanim zagraniczni gracze będę mogli wrócić do swoich drużyn, każdego z nich czeka dwa tygodnie kwarantanny.

 

 

NBA:

Rudy Gobert, pierwszy zarażony koszykarz NBA, leczy się z powodu koronawirusa. Podzielił się z fanami informacją o swoim stanie zdrowia.  Gobert od początku lekceważył możliwość zarażenia koronawirusem. Koszykarz Utah podczas konferencji prasowej zaczął ostentacyjnie dotykać mikrofonu i telefonów, które go nagrywały. Tak zareagował na pytanie o wirusa. Dwa dni później okazało się, że jest zarażony. “Przeżyłem tyle emocji, odkąd poznałem diagnozę. Głównie to był strach, lęk i zakłopotanie. Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest to, że chciałbym publicznie przeprosić ludzi, których mogłem narazić na niebezpieczeństwo. Wtedy nie miałem pojęcia, że się zarażę. Byłem nieostrożny i nie usprawiedliwiam się” – napisał środkowy Utah Jazz na Instagramie. Teraz doszła kolejna wiadomość. Okazało się, że zawodnik stracił dwa zmysły. “Informuję was, że utrata węchu i smaku jest jednym z objawów. Przez ostatnie 4 dni nic nie czułem. Doświadczył ktoś tego samego?” – pytał Gobert na Twitterze. Jak wyjaśniają wirusolodzy, utrata węchu i smaku jest jednym z objawów koronawirusa, ale nie występuje u wszystkich. Trwa z reguły kilka dni.

– Uważam, że powinienem zostać wybrany z pierwszym numerem w drafcie. Nie ma co do tego wątpliwości – mówi Anthony Edwards, który w piątek ogłosił, że przystąpi do naboru 2020. 18-latek z Atlanty ma papiery, aby zostać gwiazdą ligi NBA.  Draft 2020 być może nie będzie tak silnie obsadzony, jak ten sprzed roku, kiedy do NBA trafili Zion Williamson czy Ja Morant, ale na kilku młodych graczy trzeba zwrócić baczną uwagę. Pisaliśmy, że do tego grona zalicza się na pewno młodszy brat Lonzo BallaLaMelo. Teraz dowiedzieliśmy się, że na zawodowstwo już wkrótce chce przejść inny czołowy talent z Ameryki – Anthony Edwards.  18-latek urodzony w Atlancie ma zostać wybrany z pierwszym numerem w przyszłym naborze. Tak przewiduje portal ESPN. Edwards, który spędził rok na parkietach NCAA, w piątek przekazał światu jasny komunikat.  Edwards, występujący na pozycji rzucającego obrońcy, w sezonie 2019/2020 zdobywał średnio 19,1 punktu, 5,2 zbiórki oraz 2,8 asysty dla uczelnianej drużyny Georgia Bulldogs. Dał poznać się, jako efektownie i twardo grający gracz, a jego budowa ciała może świadczy o ciężkiej pracy na siłowni, którą już teraz wykonał.

Koszykarz Chicago Bulls, Tomas Satoransky, jest niezadowolony z faktu, że nie może wrócić do Czech. Rozgrywający uważa także, że sezon NBA nie zostanie dokończony. – Wcale nie jest miło tu zostać i obserwować, jak właściciele drużyn starają się zakończyć sezon, aby nie stracić tyle pieniędzy – mówi stanowczo 28-latek. – Chciałbym z rodziną wrócić do Czech. Widzę, że sezon zostanie odwołany, ale to nie zależy ode mnie – dodaje za “Czech Nova Sport”. 14 marca prezydent Donald Trump ogłosił stan wyjątkowy w USA. Według rozgrywającego, nie wszyscy w Stanach Zjednoczonych zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. Według wstępnego planu organizacji, play-offy w najlepszej koszykarskiej lidze świata rozpoczęłyby się w połowie czerwca. Start finałów zaplanowany jest na początek sierpnia i właśnie w tym miesiącu powinna zakończyć się liga. Według informacji z soboty, ogólna liczba zakażonych w Stanach Zjednoczonych przekroczyła 21 tys. Zmarło ponad 250 osób.

 

Hokej:

Po mistrzostwach świata kobiet, a także turniejach mistrzowskich dywizji 1A w Lublanie i 1B w Katowicach Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) odwołała najważniejszą tegoroczną imprezę – MŚ elity. Hokejowe mistrzostwa świata elity miały zostać rozegrane w dniach 8-24 maja w Zurychu i w Lozannie. W sobotę Rada IIHF poinformowała o odwołaniu turnieju w związku z pandemią koronawirusa. – Dla międzynarodowej rodziny hokejowej to przykra rzeczywistość, którą musimy zaakceptować. Koronawirus to problem globalny, który wymaga poważnych wysiłków ze strony rządów, by zwalczyć jego rozprzestrzenianie. IIHF musi zrobić wszystko, by wspomóc tę walkę – powiedział Rene Fasel, prezydent Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie.

 

NHL:

Klub Ottawa Senators w oficjalnym oświadczeniu poinformował, że drugi z hokeistów jest zarażony koronawirusem. To na razie jedyne odkryte przypadki COVID-19 w najlepszej lidze świata.  Do mediów nie zostały podane personalia zakażonych zawodników. Wiadomo, że brali oni udział w ostatnim wyjeździe klubu po zachodnim wybrzeżu, podczas którego rozegrali mecze w Los Angeles, Anaheim i San Jose. Dzień po zawieszeniu rozgrywek sztab medyczny klubu zalecił wszystkim członkom wyprawy kwarantannę we własnych domach. Zgodnie z raportem 44 osoby nie wykazywały symptomów zakażenia. U pozostałych ośmiu osób wykonano testy. Klub wciąż czeka na wyniki części z nich.  Ottawa to na razie jedyny klub NHL, który potwierdził zarażenie koronawirusem.  Rozgrywki mają być wznowione tylko w przypadku opanowania epidemii koronawirusa. Władze NHL namawiają zawodników, by zastosowali wszelkie środki ostrożności, w tym kwarantannę. Do zakończenia sezonu zasadniczego pozostało jeszcze 189 meczów.

 

Tenis:

Tenisiści mają wrócić do rywalizacji wraz z początkiem sezonu gry na kortach trawiastych. Tymczasem pierwszy turniej na tej nawierzchni, choć niezaliczany do głównego cyklu, w Surbiton, został odwołany z powodu epidemii koronawirusa. Turniej w Surbiton ma 17-letnią tradycję i jest nieoficjalnym startem sezonu gry na kortach trawiastych w Wielkiej Brytanii. Impreza nie jest zaliczana do głównego cyklu. Męska edycja ma rangę ATP Challenger Tour, a kobieca – ITF Women’s World Tour. Odbywa się zwykle w drugim tygodniu wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. W tym roku miała zostać rozegrana w dniach 31 maja – 7 czerwca, lecz z powodu epidemii koronawirusa nie dojdzie do skutku.

 

Cała Europa walczy z koronawirusem, ale najtrudniejsza sytuacja na Starym Kontynencie jest we Włoszech. Słowa otuchy dodała mieszkańcom Italii rosyjska tenisistka Maria Szarapowa. “Przyjechałam do Włoch jako mała dziewczynka i od razu się w tym kraju zakochałam. Szczerze mówiąc, bardzo trudno jest się nie zakochać” – napisała na swoim profilu na Instagramie Maria Szarapowa. Magazyn “Vanity Fair” zamieścił na okładce zdjęcie Rosjanki z podpisem “Kocham Włochy”. To zachęciło pięciokrotną mistrzynię wielkoszlemową do wspomnień. Utytułowana tenisistka dwukrotnie wygrała prestiżowe zawody w Rzymie (2011, 2012), dlatego dobrze poznała to państwo.  Tenisistka nie może się doczekać przyszłości, aby znów odwiedzić przyjaciół, “móc popływać przy zachodzie słońca w Amalfi”, czy zobaczyć “zatłoczone ulice Rzymu”. Teraz jednak Włochy walczą z pandemią koronawirusa, w wyniku którego zmarło już ponad 5 tys. osób. Była liderka rankingu WTA życzyła wszystkim wytrwałości i prosiła o pozostanie w domu.

 

Piłka ręczna:

Decyzją władz PGNiG Superligi zakończono sezon 2019/2020. Utrzymano aktualną klasyfikację i zaliczono wszystkie zdobyte dotąd punkty. Mistrzowski tytuł przyznano zatem PGE VIVE Kielce, srebro powędrowało do Orlen Wisły Płock, a na najniższy stopnień podium wskoczył NMC Górnik Zabrze.  Dla ekipy z Kielc jest to już siedemnasty tytuł mistrzowski. Pod tym względem kielczanie to rekordziści Polski. Czy koniec rozgrywek PGNiG Superligi oznacza dla PGE VIVE Kielce koniec całego sezonu 2019/20? Jeszcze nie wiadomo. Kielczanie awansowali do fazy TOP16 Ligi Mistrzów i czekają na decyzję EHF-u.

 

Boks:

“To, przed czym stoimy dzisiaj, jest czymś więcej niż wyzwaniem. Stajemy przed historycznym zadaniem, które można zrealizować, jeśli będziemy pracować razem nad wspólnym celem i wspierać się nawzajem” – napisał Władimir Kliczko w mediach społecznościowych. Czempion boksu poinformował, że w związku z pandemią koronawirusa podjął decyzję o oddaniu swojego hotelu w Kijowie (11 Mirrors) na potrzeby lekarzy i personelu medycznego.  Jak dowiedziały się ukraińskie media, niektóre apartamenty luksusowego hotelu Kliczki zostaną przeznaczone na opiekę nad pacjentami zakażonymi koronawirusem COVID-19. 43-letni Kliczko jest byłym mistrzem świata organizacji IBF, WBO, IBO oraz superczempionem WBA w wadze ciężkiej. W lipcu 2017 r. ogłosił zakończenie kariery.

 

Znamy rozstrzygnięcie sporu między Tysonem Furym a jego byłym promotorem Mickiem Hennessym. Sportowiec przegrał w sądzie i musi zapłacić byłemu przedstawicielowi spore pieniądze. Tyson Fury współpracował z Mickiem Hennessym od 2008 roku, gdy zadebiutował na karcie walk organizowanej przez niego gali. Siedem lat później Fury, promowany przez Hennessy’ego, zdobył tytuł mistrza świata. Później jednak Fury miał problemy ze zdrowiem psychicznym. Gdy po dwóch latach wrócił do profesjonalnego sportu, zatrudnił nowego promotora (Franka Warrena), rozpoczynając przy tym spór z Hennessym.  Ten uznał, że Fury naruszył warunki umowy i poszedł z nim do sądu. W końcu poznaliśmy finał tej sprawy. Wymiar sprawiedliwości przyznał rację Hennessy’emu i nakazał Fury’emu wypłatę byłemu promotorowi sporego odszkodowania. Mowa o 1,5 mln funtów. – Obaj są zadowoleni, że sprawa w końcu dobiegła końca – mówi dla “The Sun” anonimowy informator. – Wcześniej obaj myśleli, że obaj mają rację – dodaje. Spór na linii Fury – Hennessy dobiegł końca. Podobnie, jak dobre relacje między nimi. Fury w swojej książce wyznał, że nawet nie rozmawia już ze swoim byłym promotorem, całą współpracę opisując krótko: “to bardzo smutne”.

 

F1:

Potwierdziły się doniesienia o odwołaniu Grand Prix Azerbejdżanu. Oznacza to, że nowy sezon Formuły 1 najwcześniej rozpocznie się w połowie czerwca, choć i to nie jest pewne. Jeszcze kilka dni temu szefowie Formuły 1 zakładali, że nowy sezon uda się rozpocząć 7 czerwca wraz z Grand Prix Azerbejdżanu. Do tego czasu miała się uspokoić sytuacja spowodowana koronawirusem, a i w samym Azerbejdżanie wydawało się, że ryzyko zachorowania na COVID-19 nie jest tak duże. To się jednak zmieniło. Wprawdzie w Azerbejdżanie stwierdzono do tej pory ledwie 65 przypadków koronawirusa, a zmarła tylko jedna osoba, mimo to władze jednak wprowadziły restrykcje, co do przyjazdu na teren państwa osób z terenów zagrożonych COVID-19.  Formuła 1 czyni starania, aby znaleźć miejsce dla Grand Prix Azerbejdżanu w dalszej fazie sezonu. Wynika to z faktu, że kraj ten płaci jedną z wyższych stawek za prawa do organizacji imprezy. Jego utrata byłaby zatem ogromnym ciosem finansowym dla F1.

Pięć zespołów F1 zadeklarowało chęć pomocy przy produkcji respiratorów i sprzętu medycznego. Ferrari lada moment ma zacząć współpracę z jedną z firm w tym zakresie. Nie oznacza to jednak, że na liniach montażowych powstawać będzie sprzęt medyczny. COVID-19 sprawił, że żaden z krajów nie ma wystarczającej liczby respiratorów. Choroba atakuje płuca i spory procent chorych potrzebuje maszyn, które zastępują mięśnie pacjenta w wykonywaniu pracy oddechowej. Tymczasem producenci sprzętu medycznego nigdy wcześniej nie mieli potrzeby produkcji na tak masową skalę. W jaki sposób Formuła 1 może zatem pomóc światowi medycznemu? – W F1 staramy się przyspieszyć wprowadzenie zmian między jednym a drugim wyścigiem, wykorzystujemy technologię szybkiego projektowania, drukarki 3D są używane masowo – wyjaśnił Basso.  Siare Engineering International Group, z którym współpracę nawiązało Ferrari, jedną ze swoich fabryk posiada w Bolonii. Tam do tej pory powstawało 150 respiratorów miesięcznie. Aby rozwiązać problem spowodowany przez koronawirusa, produkcja musiałaby wzrosnąć do 2500 sztuk miesięcznie. I taki jest cel obu firm.

 

Skoki narciarskie:

Andreas Felder odszedł z pracy na stanowisku trenera kadry skoczków Austrii. Stało się tak po rozmowie z dyrektorem Austriackiego Związku Narciarskiego, Mario Stechrem. Pierwszy o odejściu szkoleniowca poinformował portal skijumpng.pl. Stało się tak, choć podopieczni Feldera święcili triumfy. Stefan Kraft wygrał klasyfikację generalną Pucharu Świata i w lotach. W Pucharze Narodów Austria zajęła drugie miejsce.  Felder pracował z kadrą Austrii od 2018 roku. To było drugie podejście, bowiem prowadził już skoczków w latach 1995-1997. Jak podaje kleinezeitung.at, powodem rezygnacji szkoleniowca jest sytuacja rodzinna. 58-letni trener w lutym został po raz trzeci ojcem i nie był w stanie pogodzić obowiązków rodzinnych z pracą.

Ze względu na rozprzestrzeniającą się epidemię koronawirusa przedwcześnie zakończony został sezon w skokach narciarskich. Federacja już rozważa odwołanie Letniego Grand Prix.  Nowy dyrektor PŚ, Sandro Pertile, stoi przed trudnym zadaniem na początku swojej pracy w tej roli. Włoch nie wyklucza, że latem zawodnicy skupią się jedynie na treningach w swoich domach, a Letnie GP w skokach narciarskich zostanie odwołane.  Wiążące decyzje odnośnie kalendarza startów na najbliższe miesiące mogą zapaść już pod koniec marca.

 

Tokio 2020:

Kanada jest pierwszym krajem, który zdecydował, że nie wyśle sportowców na igrzyska do Tokio, jeśli nie zostaną one przesunięte na 2021 rok. A australijski komitet olimpijski ogłosił, że nie da się podczas pandemii koronawirusa wyłonić reprezentacji na igrzyska. W niedzielę Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOI) pierwszy raz przyznał, że rozważa zmianę terminu tegorocznych letnich igrzysk olimpijskich w Tokio. MKOI zapewnił, że nie myśli o odwołaniu igrzysk, lecz jedynie ich przesunięciu. I dał sobie cztery tygodnie na konsultacje ze swoimi partnerami i sponsorami przed podjęciem ostatecznej decyzji. A presja na przełożenie igrzysk jest coraz większa, ostatnio nawet prezydent USA Donald Trump sugerował, że igrzyska nie powinny odbywać się w pierwotnym terminie (od 24 lipca do 9 sierpnia).  Kilkanaście godzin po komunikacie MKOI komitet olimpijski Kanady oświadczył po konsultacjach z władzami tego kraju, że nie wyśle sportowców na igrzyska, jeśli te nie zostaną przełożone na 2021. Kanada jest pierwszym krajem, który jest gotowy zbojkotować igrzyska, jeśli nie zostanie zmieniony ich termin. Wcześniej do przełożenia zawodów na inny termin wezwało kilka innych komitetów olimpijskich, ale bez tak stanowczej deklaracji. Kanadyjczycy napisali w oświadczeniu, że zdają sobie sprawę, jak trudnym zadaniem jest przekładanie igrzysk, zaoferowali pełną współpracę przy reorganizacji. Ale start w pierwotnym terminie wykluczyli. – Nic nie jest ważniejsze niż zdrowie i bezpieczeństwo sportowców i społeczności międzynarodowej – napisali. – Kontynuowanie sportowych przygotowań do igrzysk kłóci się z wytycznymi w sprawie zdrowia publicznego, które dostali od władz Kanadyjczycy – czytamy w oświadczeniu.  Na nowy plan MKOl zareagował też mocną deklaracją australijski komitet olimpijski. Jego zarząd po poniedziałkowym posiedzeniu wydał komunikat, że w obecnej zmieniającej się sytuacji nie będzie w stanie wyłonić reprezentacji na igrzyska, jeśli mają się one odbyć w 2020.

Do igrzysk w Tokio zostały wprawdzie jeszcze cztery miesiące, ale sparaliżowany jest system kwalifikacji olimpijskich w wielu dyscyplinach, m.in. w boksie, golfie, tenisie, piłce ręcznej i wioślarstwie. A sytuacja zmienia się bardzo szybko. Jeszcze kilka dni temu szef MKOl Thomas Bach wydawał się przekonany, że uda się wyjść z tego kryzysu bez zmiany terminów. Premier Japonii Shinzo Abe powtarzał, że rozegranie igrzysk bez zmian byłoby wielkim zwycięstwem nad pandemią. Ale teraz również Abe wydaje się pogodzony z koniecznością zmian. W poniedziałek zadeklarował, że jeśli okaże się, iż nie można przeprowadzić igrzysk w całości, to – ze względu na to, jak skomplikowanym zadaniem jest zmiana terminu – ważne jest, by MKOl zdecydował o przełożeniu jak najszybciej.

Polski Komitet Olimpijski wystosował specjalny apel ws. przełożenia igrzysk w Tokio. Przez pandemię koronawirusa sportowcy nie mogą odpowiednio przygotować się do najważniejszej imprezy czterolecia. MKOl dał sobie miesiąc na decyzję.  – Najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo zawodników oraz jasne zasady rywalizacji. Sytuacja zmienia się z dnia na dzień. Nie można dłużej czekać z podjęciem decyzji czy Igrzyska się odbędą w zakładanym, czy innym terminie. Ta niepewność zbyt mocno odbija się na naszych sportowcach, odbiera im spokój i zaburza przygotowania – powiedział prezes PKOl, Andrzej Kraśnicki, który cytowany jest przez portal olimpijski.pl.

Opracował: Sławek Sobczak

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here