Wiadomości sportowe 14 Luty 2020

59
0
SHARE

 

Piłka nożna:

Klubowe Mistrzostwa Świata:

50 milionów dolarów za sam udział, 115 milionów dolarów dla zwycięzcy. O tak ogromne premie walczyć mają – począwszy od 2021 r. – uczestnicy zreformowanych Klubowych Mistrzostw Świata. Bayern Monachium ma być jednym z nich.  – Klubowe Mistrzostwa Świata staną się najlepszymi zawodami klubowymi na świecie. Wszystko, co robi FIFA, musi być najlepsze – zapowiedział w grudniu Gianni Infantino, szef FIFA. Federacja, którą kieruje Szwajcar, rzuca wyzwanie UEFA i jej flagowym rozgrywkom – Lidze Mistrzów. Zreformowane Klubowe MŚ w 2021 r. odbędą się na przełomie czerwca i lipca. Wezmą w nich udział aż 24 drużyny. Dotychczasowy format (z udziałem siedmiu zespołów z różnych kontynentów) się nie sprawdził.  Europa otrzyma osiem miejsc. Cztery z nich zajmą zwycięzcy Ligi Mistrzów w latach 2018 (Real Madryt), 2019 (Liverpool FC), 2020 i 2021. Nawet jeśli Bayernowi nie uda się triumfować w tych rozgrywkach, to i tak jest niemal pewny gry w Klubowych MŚ 2021.

Pozostałe miejsca zajmą bowiem najwyżej sklasyfikowane zespoły w klubowym rankingu UEFA. W nim zaś mistrz Niemiec zajmuje trzecią pozycję (za Realem Madryt i FC Barcelona).

 

Puchar Hiszpanii: 

Real Sociedad San Sebastian pokonał drugoligowy zespół Mirandes 2:1 w pierwszym meczu półfinałowym piłkarskiego Pucharu Hiszpanii. Rewanż – 4 marca.  Gospodarze zgodnie z przewidywaniami szybko uzyskali prowadzenie – w dziewiątej minucie rzut karny wykorzystał Mikel Oyarzabal. W 39. minucie wyrównał Matheus Aias, 23-letni napastnik, który trafił także do siatki, łącznie czterokrotnie, w trzech poprzednich rundach Pucharu Króla, gdy Mirandes wyeliminowało inne kluby La Liga. Trzy minuty później drugą bramkę dla szóstej obecnie drużyny ekstraklasy zdobył Norweg Martin Odegaard.

 

W środę odbyło się pierwsze spotkanie w drugiej parze półfinałowej – Athletic Bilbao pokonał u siebie Granadę 1:0 po golu Ikera Muniaina krótko przed przerwą. Rewanż zaplanowano na 5 marca. Zespół z Kraju Basków zdobył w tym spotkaniu trzy gole, ale dwa zostały anulowane po wideoweryfikacji ze względu na pozycje spalone. Piłkarze z Bilbao są na dobrej drodze, by zdobyć trofeum po raz 24. w historii. Są pod tym względem gorsi tylko od Barcelony, która triumfowała w Copa del Rey 30-krotnie. W tegorocznej edycji “Duma Katalonii” została wyeliminowana w ćwierćfinale, podobnie jak Real Madryt i broniąca trofeum Valencia.

 

Puchar Włoch:

Remis 1:1 w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Włoch daje przewagę Juventusowi FC nad AC Milanem. Rossonerich dopadł Cristiano Ronaldo w doliczonym czasie.

AC Milan – Juventus FC 1:1 (0:0)
1:0 – Ante Rebić 61′
1:1 – Cristiano Ronaldo (k.) 90′

 

 

Puchar Francji:

Piłkarze AS Saint-Etienne uzupełnili stawkę półfinalistów Pucharu Francji. W czwartek pokonali na stadionie w Nancy czwartoligową drużynę Epinal 2:1. Prowadzenie dla przedstawiciela Ligue 1 zdobył w 37. minucie Gabończyk Denis Bouanga. 13 minut po przerwie na 2:0 podwyższył Mahdi Camara. Trzy minuty później kontaktowego, a jak się okazało i honorowego gola dla miejscowych strzelił z rzutu karnego Iworyjczyk Jean-Philippe Krasso.

Wcześniej miejsce w półfinale zapewniły sobie ekipy Paris Saint-Germain, Olympique Lyon i Rennes. PSG, które pewnie zmierza się po mistrzostwo Francji, rozbiło na wyjeździe Dijon 6:1. Z kolei piłkarze Olympique Lyon pokonali imienników z Marsylii 1:0, a gospodarze wcześniej nie wykorzystali rzutu karnego. Z kolei broniąca trofeum ekipa Rennes wygrała na wyjeździe z czwartoligowym Belfort 3:0.

 

MLS:

Jarosław Niezgoda przeszedł z Legii Warszawa do Portland Timbers. W transferze nie przeszkodziła nawet ablacja serca, jaką musiał przejść Polak. Amerykanie chcieli go od roku.  Póki co polski napastnik nie trenuje na najwyższych obrotach. Dochodzi do siebie po zabiegu. W Portland Timbers dbają o jego zdrowie i robią wszystko, by Polak wrócił w pełni formy do gry.

 

Jak wynika z informacji przekazanych przez “Washington Post” podczas tegorocznej edycji International Champions Cup ma dojść do pojedynku Realu Madryt z Barceloną. Gospodarzem meczu będzie stolica hazardu – Las Vegas. Wcześniej taki mecz rozegrano w Miami w 2017 roku. Spotkanie prawdopodobnie odbędzie się na przebudowywanym stadionie Allegiant, którego remont pochłonie blisko… dwa miliardy dolarów. Będzie to domowy obiekt drużyny futbolu amerykańskiego – Oakland Raiders, która przeniesie się niebawem do Las Vegas.  W odwodzie pozostaje jeszcze SoFi Stadium w Los Angeles.

 

Koszykówka:

NBA:

Kibice w Bostonie obejrzeli w czwartek nie 48, a 58 minut koszykówki. Celtics w ostatni dzień przed Weekendem Gwiazd pokonali Los Angeles Clippers dopiero po dwóch dogrywkach. Boston Celtics nie dali złamać się Los Angeles Clippers i po niesamowitym meczu, okraszonym dwoma dogrywkami, pokonali rywali z Hollywood 141:133. Jayson Tatum zanotował świetne zawody, skrzydłowy wykorzystał 14 na 23 oddane rzuty z gry, w tym 5 na 10 za trzy i zdobył w sumie 39 punktów. Marcus Smart dodał 31 “oczek”. O tym spotkaniu będzie się mówić, bo jego przebieg był niecodzienny i emocjonujący.  Jeszcze 47 sekund przed końcem regulaminowego czasu celnym rzutem zza łuku do wyrównania doprowadził Marcus Morris (114:114). Celtics mogli wygrać już wtedy, ale Kemba Walker ku swojemu niezadowoleniu spudłował z półdystansu równo z syreną.

Boston Celtics – Los Angeles Clippers 141:133 po dwóch dogrywkach (30;32, 30:26, 31:29, 23:27, 27:19)
(Tatum 39, Smart 31, Hayward 21 – Williams 35, Leonard 28, Harrell 24)

Zion Williamson znów przekroczył barierę 30 zdobytych punktów, tym razem miał ich 32, ale jego New Orleans Pelicans w końcówce nie dotrzymali kroku Oklahomie City Thunder. Danilo Gallinari był nie do zatrzymania, Włoch 11 ze swoich 29 punktów rzucił w czwartej, decydującej kwarcie, a przy tym zaaplikował rywalom trafienie, doprowadzające do wyniku 121:115 na 30 sekund przed końcem spotkania.  Goście triumfowali 123:118, a 22 “oczka” dorzucił do ich dorobku Dennis Schroder. Thunder odnieśli 33. zwycięstwo w sezonie zasadniczym, podczas gdy Pelicans opuszczali parkiet na tarczy po raz 32. Oprócz Williamsona, 24 punkty zdobył dla nich J.J. Redick. Pierwszy numer draftu 2019 miał dodatkowo sześć zbiórek.

New Orleans Pelicans – Oklahoma City Thunder 118:123 (30:29, 28:37, 35:32, 25:25)
(Williamson 32, Redick 24, Ball 16 – Gallinari 29, Schroder 22, Gilgeous-Alexander 17)

 

Puchar Polski: 

Koszykarze HydroTrucka Radom pokonali Legię Warszawa 85:58 (20:9, 28:19, 15:18, 22:12) w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Suzuki Pucharu Polski.

Anwil Włocławek wygrał ze Startem Lublin 87:81 (25:18, 14:24, 23:22, 25:17) w drugim meczu ćwierćfinału Suzuki Pucharu Polski koszykarzy.

 

Hokej:

NHL:

Zespół Washington Capitals potwierdził tej nocy, że najlepiej w NHL potrafi odrabiać straty. “Stołeczni” swoim pościgiem zakończyli zwycięską serię Colorado Avalanche.  Gol T.J.’a Oshie’ego strzelony w 58. minucie dał drużynie z Waszyngtonu wyjazdowe zwycięstwo 3:2 nad “Lawiną”, mimo że po pierwszej tercji gospodarze prowadzili już 2:0, a po 40 minutach było jeszcze 2:1. Capitals po raz 8. w tym sezonie wygrali mecz, w którym przegrywali po dwóch tercjach, po raz 11. taki, w którym przegrywali po pierwszej odsłonie, a po raz 16. odnieśli zwycięstwo tracąc gola na 0:1.

Świetny powrót do gry zaliczył Victor Olofsson, który opuścił 15 poprzednich meczów Buffalo Sabres z powodu kontuzji. Szwed strzelił dwa gole, w tym decydującego w dogrywce, dając “Szablom” zwycięstwo 4:3 nad Columbus Blue Jackets. Olofsson do momentu urazu był najlepiej punktującym debiutantem w NHL. Wczoraj gola i dwie asysty dla drużyny z Buffalo zaliczył jej kapitan Jack Eichel, a do siatki trafił też Evan Rodrigues. Sabres mają teraz 60 punktów i zajmują 6. miejsce w dywizji atlantyckiej. Do 3. pozycji, premiowanej na koniec rozgrywek awansem do play-offów, tracą 8 punktów. Z kolei Blue Jackets przegrali już po raz 3. z rzędu, ale pozostają na miejscu dającym play-offy.

Dallas Stars pokonali na wyjeździe Toronto Maple Leafs 3:2 i jest to już ich 3. zwycięstwo z rzędu. Długo na swoją bramkę czekał Tyler Seguin, który nie trafił do siatki w 17 ostatnich meczach, ale tym razem to jego gol przesądził o zwycięstwie “Gwiazd”. Środkowy z Dallas zdobył pierwszą bramkę w tym roku kalendarzowym, a po raz 50. w NHL dał wygraną swojej drużynie.

Nie zatrzymuje się drużyna Tampa Bay Lightning. “Błyskawica” wydłużyła najdłuższą obecnie w NHL serię zwycięstw do 9 meczów pokonując u siebie 3:1 Edmonton Oilers. Nie był do tego nawet potrzebny występ Nikity Kuczerowa i Stevena Stamkosa, którzy są kontuzjowani. Yanni Gourde w drugim kolejnym meczu dał drużynie zwycięstwo, a tym razem zrobił to w osłabieniu.

Philadelphia Flyers pokonali Florida Panthers 6:2. “Lotnicy” zaczęli od 3 goli w pierwszej tercji i w ten sposób ustawili mecz, który łatwo wygrali. Po tej pierwszej tercji na drugą nie wyjechał już bramkarz “Panter” Siergiej Bobrowski, który w Filadelfii rozpoczynał swoją karierę w NHL. Rosjanin wpuścił 3 gole na 9 strzałów i został zmieniony przez Sama Montembeaulta.

W meczu outsiderów dwóch dywizji konferencji wschodniej New Jersey Devils pokonali “czerwoną latarnię” ligi Detroit Red Wings 4:1.

Inny zespół z dołu konferencji wschodniej, Ottawa Senators, pokonał 3:2 Arizona Coyotes i przerwał serię 6 porażek. Zwycięskiego gola strzelił Nick Paul, wcześniej do siatki trafili Władisław Namiestnikow i Brady Tkachuk, ale pierwszą gwiazdą meczu wybrany został bramkarz “Senatorów” Marcus Högberg, który obronił 32 strzały.

Nashville Predators rozbili New York Islanders 5:0. Craig Smith po raz pierwszy w NHL zaliczył that trick, Rocco Grimaldi uzyskał bramkę i asystę, trafił także Mattias Ekholm, a Juuse Saros zachował “czyste konto” broniąc 31 strzałów. To drugi mecz Fina bez wpuszczenia gola w obecnych rozgrywkach.

Rzuty karne dały New York Rangers zwycięstwo 4:3 nad Minnesota Wild. W decydującej rozgrywce trafiali Mika Zibanejad i Artiemij Panarin. Obaj strzelali także z gry, Panarin dorzucił asystę, a jego pieczętujący zwycięstwo efektowny strzał wzbudził kontrowersje co do tego czy Rosjanin poruszał się cały czas do przodu. Karny był analizowany na wideo i ostatecznie został zaliczony.

Niesamowity występ Zacha Sanforda nie wystarczył St. Louis Blues do pokonania Vegas Golden Knights. Gracz mistrzów NHL strzelił aż 4 gole, ale mimo to jego zespół przegrał 5:6 po dogrywce.  Obrońcy Pucharu Stanleya z 74 punktami nadal prowadzą w dywizji centralnej i całej konfrencji zachodniej. Golden Knights mają 66 “oczek” i są trzeci w dywizji Pacyfiku.
Ich tempo w tej dywizji utrzymuje zespół Calgary Flames, który jest teraz 4., a jednocześnie prowadzi w klasyfikacji “dzikiej karty” w konferencji zachodniej. “Płomienie” wczoraj rozbiły na wyjeździe 6:0 Anaheim Ducks. Cam Talbot obronił wszystkie 44 strzały rywali, po 2 gole strzelili: wybrany pierwszą gwiazdą spotkania Szwed Mikael Backlund oraz Mark Jankowski, a trafili także dwaj rodacy Backlunda: Oliver Kylington i Elias Lindholm.

 

PHL:

Zarząd Polskiej Hokej Ligi poinformował w czwartek o zawieszeniu licencji Naprzodu Janów, która uprawniała ten klub do występów w PHL w obecnym sezonie.  Tym samym hokeiści Naprzodu nie rozegrają ostatnich spotkań rundy zasadniczej – z Zagłębiem Sosnowiec i GKS-em Katowice. Rywale otrzymają walkowery po 5:0.  Naprzód Janów to najgorsza drużyna w tabeli PHL sezonu 2019/2020. W 45 meczach odnieśli tylko jedno zwycięstwo i legitymują się bilansem bramek 49:353. W wyniku problemów finansowych hokeiści z dzielnicy Katowic mieli w ostatnim czasie problem z wystawieniem trzech pełnych piątek na lodzie, dlatego ich mecze kończyły się wysokimi porażkami.

 

Tenis:

ATP Buenos Aires:

Wszystkie czwartkowe mecze rozgrywanego na kortach ziemnych turnieju ATP 250 w Buenos Aires zostały rozstrzygnięte w trzech setach. Do ćwierćfinałów awansowali Diego Schwartzman, Guido Pella, Juan Ignacio Londero i Pablo Cuevas.

Diego Schwartzman (Argentyna, 1) – Federico Delbonis (Argentyna) 6:3, 4:6, 6:2
Guido Pella (Argentyna, 2) – Facundo Bagnis (Argentyna, Q) 7:6(2), 6:7(2), 6:3
Juan Ignacio Londero (Argentyna) – Laslo Djere (Serbia, 6) 6:7(3), 6:2, 6:1
Pablo Cuevas (Urugwaj) – Albert Ramos (Hiszpania, 7) 6:4, 4:6, 6:4

 

ATP Rotterdam

Rozstawiony z numerem drugim Stefanos Tsitsipas w dwóch setach przegrał z Aljazem Bedene w II rundzie rozgrywanego na kortach twardych turnieju ATP 500 w Rotterdamie. Odpadł również David Goffin, awansował za to broniący tytułu Gael Monfils.

Gael Monfils (Francja, 3) – Gilles Simon (Francja) 6:4, 6:1
Andriej Rublow (Rosja, 7) – Aleksander Bublik (Kazachstan, 7) 7:5, 6:3
Aljaz Bedene (Słowenia) – Stefanos Tsitsipas (Grecja, 2) 7:5, 6:4
Jannik Sinner (Włochy, WC) – David Goffin (Belgia, 4) 7:6(7), 7:5
Filip Krajinović (Serbia) – Vasek Pospisil (Kanada, SE) 6:4, 7:6(7)

 

 

ATP Nowy Jork:

John Isner zaserwował 22 asy, ale przegrał z Jordanem Thompsonem w II rundzie turnieju ATP Tour 250 w Nowym Jorku. Cameron Norrie został pokonany przez Jasona Junga.

Reilly Opelka (USA, 3) – Yoshihito Nishioka (Japonia) 6:4, 6:4
Kyle Edmund (Wielka Brytania, 8) – Dominik Koepfer (Niemcy) 6:2, 6:4
Jordan Thompson (Australia) – John Isner (USA, 1) 7:6(2), 6:7(3), 6:3
Jason Jung (Tajwan, Q) – Cameron Norrie (WIelka Brytania, 7) 6:4, 6:4

 

WTA Petersburg:

Petra Kvitova pokonała w trzech setach Alison van Uytvanck i awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA Premier w Petersburgu. Kiki Bertens łatwo poradziła sobie z Weroniką Kudermetową.

Kiki Bertens (Holandia, 2) – Weronika Kudermetowa (Rosja) 6:1, 6:2
Petra Kvitova (Czechy, 3) – Alison van Uytvanck (Belgia) 7:6(1), 1:6, 6:2
Maria Sakkari (Grecja, 6) – Alize Cornet (Francja, Q) 6:2, 6:4
Jekaterina Aleksandrowa (Rosja) – Donna Vekić (Chorwacja, 7) 6:1, 7:5

 

WTA Hua Hin:

Elina Switolina rozbiła Storm Sanders i awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA International w Hua Hin. Xiyu Wang pokonała Barbarę Haas i w piątek zmierzy się z Magdą Linette.

Elina Switolina (Ukraina, 1) – Storm Sanders (Australia, Q) 6:1, 6:2
Xiyu Wang (Chiny) – Barbara Haas (Austria) 6:3, 6:4
Patricia Maria Tig (Rumunia) – Xiaodi You (Chiny) 6:1, 6:3

 

Magda Linette po raz drugi z rzędu wystąpi w półfinale turnieju WTA International na kortach twardych w Hua Hin. W piątek polska tenisistka wygrała trzysetowy pojedynek z młodą Chinką Xiyu Wang i wyznała, że dobrze jej się gra w Tajlandii. O miejsce w finale zawodów Hua Hin Polka zagra w sobotę z Patricią Marią Tig (WTA 105). Polka pokonała Rumunkę w I rundzie imprezy ITF o puli nagród 25 tys. dolarów rozgrywanej w 2012 roku na mączce w bułgarskiej miejscowości Dobricz.

Magda Linette (Polska, 5) – Xiyu Wang (Chiny) 2:6, 6:3, 6:3

 

Tenis stołowy:

Tenisistki stołowe KTS Enea Siarki Tarnobrzeg awansowały do półfinału Ligi Mistrzyń. W czwartek we własnej hali w rewanżowym meczu pokonały czeską drużynę SKST Hodonin 3:1. Polski zespół broni trofeum. W pierwszym pojedynku Elizabeta Samara po wyrównanej rywalizacji pokonała Sołomije Bratejko. W kolejnym zdecydowanie wygrała Han Ying. Zawodniczka Enea Siarki zwyciężyła liderkę czeskiego zespołu Koreankę – Min Hyyung Jee. W trzeciej odsłonie meczu po pięciu setach Wiktoria Pawłowicz uległa grającej w czeskim zespole reprezentantce Polski Natalii Partyce. O końcowym wyniku zadecydowało zwycięskie spotkanie Samary z Min Hyyung Jee. W czwartek Enea Siarka nie zagrała w planowanym wcześniej składzie. Z powodu epidemii koronawirusa jej dwie zawodniczki Li Qian i Gu Ruochen nie mogły wyjechać z Chin. Zabrakło też Amerykanki Wu Yue, która w swoim kraju ma kwalifikacje olimpijskie.

 

Mistrzyni Europy w tenisie stołowym Li Qian nie może opuścić swojego domu w Chinach z powodu koronawirusa. Na tę chwilę nie wiadomo, kiedy reprezentantka Polski wróci do kraju.  Z powodu koronawirusa zamykane i poddawane kwarantannie są całe miasta. Odwołano już także szereg imprez sportowych, w tym Grand Prix Chin Formuły 1 czy Halowe Mistrzostwa Świata w lekkoatletyce, które miały się odbyć w Nankin. Problemy dotknęły także reprezentantkę Polski w tenisie stołowym Li Qian. 34-latka nie może trenować, ani wrócić do kraju. – W mieście Nanchang, gdzie na co dzień przebywa, ogłoszono zakaz wychodzenia z domów. Tylko co dwa dni osoba ze specjalną przepustką może wyjść po zakupy – powiedział trener reprezentacji Zbigniew Nęcek w rozmowie z “Faktem”.

 

F1:

Grand Prix Chin w F1 zostało odwołane z powodu koronawirusa, a podobne obawy zaczynają dotyczyć Grand Prix Wietnamu. Wiele wskazuje na to, że ten wyścig też nie dojdzie do skutku. – Nie narazimy żadnego pracownika – mówi Zak Brown, szef McLarena.  Podczas gdy władze F1 mają nadzieję, że uda się umieścić Grand Prix w kalendarzu pod koniec roku i zachować 22 rundy w sezonie 2020, coraz większe obawy dotyczą Grand Prix Wietnamu. 5 kwietnia ma się odbyć pierwszy w historii wyścig F1 pod Hanoi. Problem w tym, że Wietnam dzieli granicę lądową z Chinami i w tym kraju wzrasta liczba osób zarażonych koronawirusem.  Odwołanie Grand Prix Chin sprawiło, że w kwietniu mamy miesięczną przerwę w F1. Po wyścigu w Wietnamie (5 kwietnia) kolejny zaplanowano dopiero w Holandii (3 maja). Gdyby zawody pod Hanoi nie doszły do skutku, przerwa wzrosłaby do sześciu tygodni, bo wcześniejsze Grand Prix Bahrajnu zaplanowano na 22 marca.

 

Rajdowe MŚ:

Zaplanowany na czwartkowy wieczór pierwszy odcinek specjalny Rajdu Szwecji został odwołany z powodu… zbyt wysokiej temperatury. Druga runda mistrzostw świata WRC tradycyjnie rozgrywana jest w zimowej scenerii, na śniegu i lodzie, których w tym roku zdecydowanie brakuje. Czwartkowy superoes długości 1,9 km miał odbyć się na torze wyścigowym kłusaków w Karlstad. W tej sytuacji zdecydowano, również z uwagi na kibiców, że zostanie przeniesiony na piątek rano, ale jako druga część odcinka testowego, a nie zawodów. W czwartek kierowcy także jeździli tylko testowo. Imprezę tradycyjnie rozgrywaną na śniegu i lodzie komplikuje wyjątkowo ciepła aura w szwedzkim regionie Varmland, a także norweskim Innlandet. Tam zaplanowano część 68. Rajdu Szwecji.  Brak śniegu spowodował, że już ponad tydzień temu organizatorzy zdecydowali na skrócenie trasy z 310 do 180 km. Problem jednak nie zniknął, ponieważ prognozy na najbliższe dni są nadal niekorzystne.

Dotychczas rajd nie odbył się trzy razy – w 1974 roku z powodu światowego kryzysu paliwowego, w 1990 z powodu zbyt łagodnej zimy oraz w 2009, gdy w kalendarzu mistrzostw świata wprowadzono na krótko system rotacyjny. Wtedy zimową rundą był Rajd Norwegii. Przed rokiem Rajd Szwecji wygrał Estończyk Ott Tanak (Toyota Yaris). W tym sezonie kierowcy ścigali się już w styczniowym Rajdzie Monte Carlo – zwyciężył wówczas Belg Thierry Neuville (Hyundai i20).

 

Łyżwiarstwo szybkie:

Reprezentantki Polski zdobyły w Salt Lake City brązowe medale w sprincie drużynowym (dyscyplina nieolimpijska) podczas pierwszego dnia mistrzostw świata 2020 w łyżwiarstwie szybkim. Reprezentacja w składzie: Andżelika Wójcik, Kaja Ziomek, Natalia Czerwonka uzyskała czas 1:25.378. Polki poprawiły rekord kraju – poprzedni wynosił 1:28.25. Wygrały Holenderki: Femke Kok, Jutta Leerdam i Letitia de Jong (1:24.029). Drugie były Rosjanki: Angelina Golikowa, Olga Fatkulina i Daria Kachanowa (1:24.509), a czwarte – Chinki (1:26.809). Polki rywalizowały w wyścigu z Rosjankami. We wcześniejszym pojedynku zmierzyły się Holenderki i Chinki.

Po raz szósty mistrzynią świata na dystansie trzech kilometrów została Martina Sablikova (3:54.252).  Srebro zdobyła Carlijn Achtereekte (3:54.924), a brąz – Natalia Woronina (3:55.540). Siedemnasty wynik miała Czerwonka (4:06.241).

5 kilometrów najszybciej przejechał rekordzista świata Ted-Jan Bloemen. Urodzony w Holandii reprezentant Kanady uzyskał czas 6:04.375. Kolejny medal do licznej kolekcji dodał Sven Kramer. 33-letni Holender – mający w dorobku już 8 złotych krążków z MŚ seniorów na dystansach w konkurencji 5000 metrów oraz brąz z 2019 roku – stracił do Bloemena tylko 543 tysięczne sekundy i otrzymał srebro.

W czołowej trójce sprintu drużynowego mężczyzn znaleźli się: Kanadyjczycy (1:17.689), Holendrzy (1:18.187) i Chińczycy (1:18.533).

Opracował: Sławek Sobczak

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here