Wiadomości sportowe 24 grudzień 2019

150
0

Piłka nożna:

Piłkarze Barcelony są najlepiej opłacanymi przez kluby sportowcami na świecie – wynika z najnowszej edycji publikowanego co roku raportu serwisu Sporting Intelligence. Zarabiają średnio 11,4 mln euro rocznie. W czołówce są tylko zespoły piłkarskie i koszykarskie. W ubiegłym roku w zestawieniu “Duma Katalonii” również była najwyżej, a na pensje zawodników przeznaczała jeszcze więcej, bo średnio ok. 12,5 mln euro. Drugie miejsce, podobnie jak w poprzedniej edycji, zajął Real Madryt – w tym roku 10,4 mln, a na trzecie awansował Juventus Turyn – 9,4 mln.  Czołową dziesiątkę uzupełniają kluby koszykarskiej ligi NBA: Portland Trail Blazers, Golden State Warriors, Orlando Magic, Oklahoma City Thunder, Denver Nuggets, Miami Heat i Cleveland Cavaliers. Pierwszym w zestawieniu klubem rywalizującym w innej dyscyplinie niż piłka nożna i koszykówka jest sklasyfikowany na 40. miejscu Boston Red Sox, który swoim baseballistom płaci średnio 6,49 mln euro rocznie. Tuż za nim znalazła się ekipa lidera angielskiej ekstraklasy i triumfatora Ligi Mistrzów z tego roku Liverpoolu. “The Reds” zarabiają średnio 6,46 mln euro. Podane kwoty nie uwzględniają zysków zawodników z kontraktów sponsorskich. W rankingu uwzględniono łącznie 350 klubów, rywalizujących w ośmiu dyscyplinach w 12 różnych krajach.

 

Ivan Jovanović został trenerem reprezentacji Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Serb zastąpił na tym stanowisku Berta van Marwijka. W gronie kandydatów do przejęcia kadry był Maciej Skorża.  57-letni Serb zadebiutuje na ławce 26 marca, w spotkaniu eliminacji mistrzostw świata z Malezją.  Władze federacji ZEA wyznaczyły trenerowi ambitny cel: najpierw awans do decydującej fazy eliminacji MŚ w strefie azjatyckiej, a następnie na mundial w Katarze. Ambitny, gdyż na razie kadra notuje słabe wyniki w drugiej z czterech rund eliminacyjnych (w grupie G zajmuje dopiero czwartą pozycję na pięć ekip).

 

Koszykówka:

NBA:

Orlando Magic – Chicago Bulls 103:95 (28:28, 23:26, 32:27, 20:14)
(Rose 26, Vucevic 21, Gordon 16 – LaVine 26, Satoransky 20, Markkanen 10)

 

Ben Simmons sprawił kolegom z drużyny 17 świątecznych prezentów, jeśli tak można opisać jego rekordowe w karierze 17 asyst, które zanotował w meczu z Detroit Pistons. Goście z Filadelfii triumfowali ostatecznie 125:109 i zanotowali 11 zwycięstwo w 15 ostatnim występie. Świetny był Ben Simmons, który zapisał przy swoim nazwisku solidne triple-double. Australijczyk zanotował 16 punktów, 13 zbiórek oraz rekordowe w karierze 17 asyst.

Houston Rockets musieli sporo się napracować, za nim usiądą do świątecznego stołu. Sacramento Kings w czwartej kwarcie ambitnie próbowali odrabiać straty z poprzednich części meczu i udało im się doprowadzić do stanu 96:102. Ale wtedy Russell Westbrook przymierzył zza łuku, a wszelkie wątpliwości rozwiał James Harden. Leworęczny MVP z 2018 roku trafił także za trzy na dwie i pół minuty przed końcem meczu (110:99). Goście z Teksasu zwyciężyli finalnie 113:104 i odnieśli 21. sukces w sezonie.

Portland Trail Blazers znów zawiedli swoich fanów. Ich siódma porażka na własnym parkiecie w piętnastym występie stała się faktem. Ta była dość niespodziewana, bo poniesiona z przeciętnymi New Orleans Pelicans, dla których to dopiero czwarty triumf na wyjeździe.

 

LaMarcus Aldridge poprowadził San Antonio Spurs do przekonywującego zwycięstwa nad Memphis Grizzlies. Podkoszowy Gregga Popovicha był nie do zatrzymania dla obrońców, L-Train trafił 17 na 25 oddanych prób, w tym 3 na 5 zza łuku i miał w sumie 40 punktów, dziewięć zbiórek oraz pięć asyst w 32 minuty. Spurs rozbili Grizzlies na ich parkiecie w Memphis 145:115, odnosząc dopiero czwarty triumf w meczu na obcym terenie.

 

Cleveland Cavaliers – Atlanta Hawks 121:118 (42:32, 29:32, 23:30, 27:24)
(Sexton 25, Gerland 21, Love 20 – Young 30, Collins 27, Hunter 23)

 

Detroit Pistons – Philadelphia 76ers 109:125 (23:30, 29:30, 34:34, 23:31)
(Drummond 27, Rose 16, Mykhailiuk 13 – Harris 35, Embiid 20, Simmons 16)

Indiana Pacers – Toronto Raptors 120:115 po dogrywce (30:19, 24:25, 24:35, 29:28, 13:8)
(Turner 24, Warren 24, Holiday 19, McConnell 12, Lamb 12, Sabonis 12 – Lowry 30, Ibaka 23, VanVleet 21)

New York Knicks – Washington Wizards 115:121 (37:32, 27:31, 27:31, 24:27)
(Randle 35, Dotson 19, Barrett 18 – Beal 30, Brown Jr. 26, Smith 17)

Miami Heat – Utah Jazz 107:104 (32:28, 21:24, 23:29, 31:23)
(Butler 20, Adebayo 18, Herro 17 – Ingles 27, Bogdanovic 19, Gobert 18)

Memphis Grizzlies – San Antonio Spurs 115:145 (31:46, 30:26, 28:36, 26:37)
(Jackson Jr. 22, Morant 19, Valanciunas 18 – Aldridge 40, DeRozan 26, Lyles 17)

Phoenix Suns – Denver Nuggets 111:113 (22:34, 27:22, 32:26, 30:31)
(Rubio 21, Oubre Jr. 14, Saric 13, Kaminsky 13 – Murray 28, Jokic 22, Barton 13)

Portland Trail Blazers – New Orleans Pelicans 94:102 (31:31, 25:23, 21:28, 17:20)
(Anthony 23, McCollum 20, Lillard 18 – Holiday 21, Ingram 19, Redick 16)

Sacramento Kings – Houston Rockets 104:113 (21:37, 36:28, 22:32, 25:16)
(Fox 31, Ariza 12, Holmes 12, Bagley 11 – Harden 34, Westbrook 28, Capela 15)

Golden State Warriors – Minnesota Timberwolves 113:104 (22:22, 35:21, 27:24, 29:37)
(Russell 30, Burks 25, Lee 14 – Wiggins 22, McLaughlin 19, Teague 12)

 

Tak długiego oczekiwania na jakąkolwiek wymianę w NBA nie było od 51 lat. Licznik został zatrzymany, bowiem w dzień Wigilii Bożego Narodzenia Cleveland Cavaliers oraz Utah Jazz sfinalizowali trade, którego głównym elementem był Jordan Clarkson. 161 dni. Dokładnie tyle kibice koszykówki musieli czekać na wymianę w NBA, a więc najdłużej od 1968 roku. 16 lipca Russell Westbrook oraz Chris Paul zamienili się klubami i był to ostatni trade, jakiego dokonano w najlepszej koszykarskiej lidze świata.

Do Utah Jazz wędruje: Jordan Clarkson
Do Cleveland Cavaliers wędrują: Dante Exum, wybór w 2. rundzie draftu 2022 (od Spurs), wybór w 2. rundzie draftu 2023 (od Warriors)

Jest to wymiana, która w czystej teorii wygląda, jak sytuacja win-win dla obu stron. Utah Jazz, pomimo 6. miejsca w konferencji, nie prezentują się tak, jak się tego od nich oczekiwało, a ich ławka rezerwowych jest drugą najgorszą w całej NBA zdobywając zaledwie 27,1 punktów na spotkanie. Ma się to zmienić po dodaniu Clarksona, który był najlepszym zmiennikiem Cavaliers (14,2 punktów na mecz) i jednym z najlepszych w całej lidze.

Utah Jazz nie poprzestali na tej wymianie i kilka godzin później zwolnili bardzo słabo grającego w tym sezonie Jeffa Greena po to, aby chwilę później poinformować, że zamierzają podpisać kontrakt ze znakomicie spisującym się w G-League Rayjonem Tuckerem.

 

Liga VTB:

Mateusz Ponitka był drugim strzelcem Zenita Sankt Petersburg – zdobył 16 pkt, a jego ekipa pokonała wysoko w Saratowie Awtodor 109:66 w swoim 11. meczu Zjednoczonej Ligi VTB koszykarzy. Polak spędził na parkiecie 19 minut i miał też dwie zbiórki oraz trzy asysty.  Drużyna z Sankt Petersburga ma bilans 5-6 i zajmuje siódme miejsce w tabeli. Prowadzą Chimki Moskwa (bilans 11-1).

 

Hokej:

NHL:

Ponad dwa razy więcej strzałów od Boston Bruins oddał tej nocy prowadzący w NHL zespół Washington Capitals. A mimo to, “Stołeczni” zostali rozbici w meczu na szczycie konferencji wschodniej. Capitals w Bostonie uderzali na bramkę Tuukki Raska celnie aż 42 razy, podczas gdy ich rywale oddali tylko 17 strzałów. A mimo to, Bruins wygrali mecz liderów Wschodu aż 7:3.

Niesamowity mecz obejrzeli kibice w Toronto, gdzie padło aż 14 goli. Miejscowi Maple Leafs już w 6. minucie prowadzili z Carolina Hurricanes 3:0, później stracili 5 kolejnych goli, w tym 3 w ciągu 64 sekund w drugiej tercji. W trzeciej przegrywali jeszcze 4:6, ale sami odpowiedzieli 3 trafieniami w odstępie 59 sekund, a ostatecznie wygrali 8:6.

Po raz pierwszy w tym sezonie gola nie wpuścił bramkarz Minnesota Wild Devan Dubnyk. 33-latek, który ostatnio przez miesiąc nie grał w hokeja z powodu problemów zdrowotnych swojej żony, tej nocy obronił wszystkie 22 strzały graczy Calgary Flames, a jego zespół wygrał 3:0.

W derbach Florydy Tampa Bay Lightning rozbili Florida Panthers 6:1. To już ich 8. z rzędu zwycięstwo nad “Panterami”.

 

NFL:

Minnesota Vikings – Green Bay Packers 10:23

 

Tenis:

Organizatorzy Australian Open 2020 ogłosili, że pula nagród styczniowego turnieju wyniesie 71 mln dolarów australijskich. To oczywiście rekord w imprezie odbywającej się na kortach w Melbourne Park.  To wzrost o 13,6 proc. w porównaniu do roku 2019. Jeśli weźmie się pod uwagę sezon 2011 (pula nagród 25 mln), to wzrost wynosi aż 183,9 proc. Za samo uczestnictwo w kwalifikacjach gracz otrzyma 20 tys. dolarów australijskich. 90 tys. przeznaczono dla tenisistów, którzy odpadną w I rundzie głównej drabinki. Triumfatorzy singla kobiet i mężczyzn otrzymają aż 4,120 mln, natomiast finaliści po 2,065 mln.

 

Zimowe:

Alpejski PŚ:

Rasmus Windingstad dość nieoczekiwanie okazał się najlepszy w slalomie równoległym alpejskiego Pucharu Swiata, rozgrywanego we włoskim Alta Badia. Norweg po raz pierwszy w karierze stanął na najwyższym stopniu podium. 26-latek w kwalifikacjach do poniedziałkowych zmagań w slalomie równoległym zajął dopiero 16. miejsce. W bezpośredniej walce dość łatwo pokonał swoich kolejnych przeciwników, a największe problemy sprawił mu w ćwierćfinale jego rodak, Lucas Braathen. Rasmus Windingstad w finale pokonał Niemca Stefana Luitza, zapisując do swojego dorobku premierowe zwycięstwo w Pucharze Świata. Norweg tylko raz do tej pory stał na podium – 9 marca 2019 roku w Kranjskiej Gorze (2. miejsce). Luitz z kolei już po raz ósmy uplasował się w czołowej trójce w zawodach tej rangi, a powrócił do niej po nieco ponad dwóch latach. Podium uzupełnił Austriak Roland Leitinger, który w pojedynku o trzecie miejsce pokonał Leifa Kristiana Nestvolda-Haugena. Co ciekawe dla wicemistrza świata w slalomie gigancie z 2017 roku występ w Alta Badia jest najlepszym w jego dotychczasowych startach w Pucharze Świata. Siódme miejsce zajął zwycięzca niedzielnego (22 grudnia) giganta Henrik Kristoffersen. Norweg utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Polacy nie stratowali.

Opracował: Sławek Sobczak

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here