Sport 2 grudzień 2019

42
0
SHARE

Euro 2020:

Milion biletów na przyszłoroczne piłkarskie mistrzostwa Europy trafi do sprzedaży w dniach 4-18 grudnia – poinformował dyrektor handlowy UEFA Philippe Margraff. Będą one przeznaczone dla kibiców 20 drużyn, które już są pewne udziału w turnieju, czyli m.in. Polski. Pierwsza tura sprzedaży wejściówek na Euro 2020 ruszyła latem. – Popyt na nie był wówczas bardzo duży – zgłoszono zapotrzebowanie na ponad 19 mln sztuk. Do sprzedaży oddano 1,5 mln biletów, które zostały wykupione. Cała planowana pula wynosi 3 mln – relacjonował na konferencji prasowej w Bukareszcie Margraff. Pewnych udziału w turnieju jest 20 drużyn, cztery ostatnie zostaną wyłonione dopiero w marcu. Mecze odbywać się będą w 12 krajach. Najtańsze wejściówki w Baku, Bukareszcie i Budapeszcie kosztują 30 euro, a w pozostałych miastach-gospodarzach – 50.

W sobotni wieczór w Bukareszcie niemal wszystko stało się jasne. Reprezentacja Polski trafiła do grupy E, poznała dwóch z trzech rywali, a także miejsca i godziny rozgrywanych spotkań. Jej przeciwnikami będą Hiszpania, Szwecja oraz ekipa z baraży (Bośnia i Hercegowina, Irlandia Północna, Słowacja lub Irlandia). To właśnie ten jedyny i nieznany jeszcze przeciwnik, będzie z nami inaugurować Euro 2020. Spotkanie to zaplanowano na poniedziałek 15 czerwca. Odbędzie się ono na Aviva Stadium w Dublinie o godz. 18:00 polskiego czasu.  Kolejne starcie Biało-Czerwonych czeka dla odmiany w Bilbao, gdzie zmierzą się z gospodarzami grupy, Hiszpanią. Zaplanowano je na 20 czerwca (sobota) na godz. 21:00.  Na zakończenie fazy grupowej polscy piłkarze wrócą do Dublina. W środę 24 czerwca zagrać na Aviva Stadium ze Szwecją. To spotkanie odbędzie się o godz. 18:00. Euro 2020 rusza 12 czerwca i potrwa do 12 lipca. Polska do turnieju przygotowywała się będzie na zgrupowaniu w Opalenicy. Przed mistrzostwami Biało-Czerwoni rozegrają sparingi z Ukrainą (31.03) i Rosją (02.06).

UEFA zaprezentowała już pełny terminarz fazy grupowej Euro 2020. Mecz otwarcia Turcja – Włochy zostanie rozegrany 12 czerwca o godz. 21 na Stadio Olimpico w Rzymie.  Mecze fazy grupowej zostaną rozegrane na 12 stadionach w 12 krajach Europy – będzie to pierwszy i docelowo jedyny turniej o mistrzostwo Starego Kontynentu o charakterze paneuropejskim. 12 obiektów połączono w sześć par, które będą gościć poszczególne grupy. Arenami gr. E z Polską, Hiszpanią, Szwecją i zwycięzcą barażu B, którego poznamy 31 marca, będą Estadio San Mames w Bilbao i Aviva Stadium w Dublinie.

Piątek, 12 czerwca
Grupa A: Turcja v Włochy (21:00, Rzym)

Sobota, 13 czerwca
Grupa A: Walia v Szwajcaria (15:00, Baku)
Grupa B: Dania v Finlandia (18:00, Kopenhaga)
Grupa B: Belgia v Rosja (21:00, Petersburg)

Niedziela, 14 czerwca
Grupa D: Anglia v Chorwacja (15:00 Londyn)
Grupa C: Austria v zwycięzca barażu D albo A (18:00, Bukareszt)
Grupa C: Holandia v Ukraina (21:00, Amsterdam)

Poniedziałek, 15 czerwca
Grupa D: zwycięzca barażu C v Czechy (15:00, Glasgow)
Grupa E: Polska v zwycięzca barażu B (18:00, Dublin)
Grupa E: Hiszpania v Szwecja (21:00, Bilbao)

Wtorek, 16 czerwca
Grupa F: zwycięzca barażu D albo A v Portugalia (18:00, Budapeszt)
Grupa F: Francja v Niemcy (21:00, Monachium)

Środa,  17 czerwca
Grupa B: Finlandia v Rosja (15:00, Petersburg)
Grupa A: Turcja v Walia (18:00, Baku)
Grupa A: Włochy v Szwajcaria (21:00, Rzym)

Czwartek, 18 czerwca
Grupa C: Ukraina v zwycięzca barażu D albo A (15:00, Bukareszt)
Grupa B: Dania v Belgia (18:00, Kopenhaga)
Grupa C: Holandia v Austria (21:00, Amsterdam)

Piątek, 19 czerwca
Grupa E: Szwecja v zwycięzca barażu B (15:00, Dublin)
Grupa D: Chorwacja v Czechy (18:00, Glasgow)
Grupa D: Anglia v zwycięzca barażu C (21:00, Londyn)

Sobota, 20 czerwca
Grupa F: zwycięzca barażu D albo A or D v Francja (15:00, Budapeszt)
Grupa F: Portugalia v Niemcy (18:00, Monachium)
Grupa E: Hiszpania v Polska (21:00, Bilbao)

Sobota, 21 czerwca
Grupa A: Włochy v Walia (18:00, Rzym)
Grupa A: Szwajcaria v Turcja (18:00, Baku)

Poniedziałek, 22 czerwca
Grupa C: zwycięzca barażu D albo A v Holandia (18:00, Amsterdam)
Grupa C: Ukraina v Austria (18:00, Bukareszt)
Grupa B: Rosja v Dania (21:00, Kopenhaga)
Grupa B: Finlandia v Belgia (21:00, Petersburg)

Wtorek, 23 czerwca
Grupa D: Czechy v Anglia (21:00, Londyn)
Grupa D: Chorwacja v zwycięzca barażu C (21:00, Glasgow)

Faza pucharowa ruszy trzy dni po zakończeniu fazy grupowej – 27 czerwca. Ćwierćfinalistów poznamy do 30 czerwca, a mecze 1/4 finału odbędą się 3 i 4 lipca. Od półfinałów (7-8 lipca) turniej przeniesie się do Londynu. Finał XVI Mistrzostw Europy zostanie rozegrany 12 lipca na Wembley. Polska po wyjściu z grupy może zagrać swój mecz 1/8 finału w czterech możliwych lokalizacjach. Jeśli awansuje z pierwszego miejsca, zagra na Hampden Park w Glasgow. Jeśli zajmie drugie miejsce, zagra na Stadion Parken w Kopenhadze. Ewentualny awans z trzeciej lokaty sprawi, że o ćwierćfinał Biało-Czerwoni zagrają na Estadio San Mames albo na Puskas Arenie.

PKO Ekstraklasa:

Lech Poznań odniósł drugie zwycięstwo z rzędu i wreszcie wskoczył do czołowej ósemki tabeli PKO Ekstraklasy. Na inaugurację 17. kolejki “Miedziowi” pokonali u siebie Górnika Zabrze (2:0) i mają teraz 22 pkt.

Od strefy spadkowej oddaliło się KGHM Zagłębie Lubin. W meczu otwierającym 17. kolejkę PKO Ekstraklasy KGHM Zagłębie Lubin wygrało z Górnikiem Zabrze 2:0. Goście byli tylko tłem dla miejscowych, a w całym spotkaniu oddali zaledwie jeden strzał.

Wisła Kraków w meczu z Lechią Gdańsk grała ambitnie, starała się kreować sytuacje, jednak przez cały mecz brakowało jej czegoś w ofensywie. Złotego gola już w pierwszej połowie strzelił Flavio Paixao, najskuteczniejszy obcokrajowiec w historii ligi.  Sytuacja w tabeli Wisły po dziewiątej porażce z rzędu jest nie do pozazdroszczenia.

Beniaminek z Łodzi wraca do gry. ŁKS po raz drugi w tym sezonie pokonał Cracovię, tym razem 1:0. Gola na wagę trzech punktów z rzutu karnego zdobył Dani Ramirez.

Pech Jakuba Wójcickiego i nos Marka Papszuna pozwoliły Rakowowi Częstochowa wygrać 2:1 (0:1) z Jagiellonią Białystok w meczu 17. kolejki PKO Ekstraklasy. Zwycięski gol padł w ostatniej akcji!

Arka Gdynia zremisowała 1:1 z Pogonią Szczecin. Bohaterem gdyńskiej drużyny mógł być Marcus da Silva, którego gol w doliczonym czasie gry z powodu faulu w ofensywie nie został uznany.

Śląsk liderem PKO Ekstraklasy. Drużyna Vitezslava Lavicki awansowała na 1. miejsce dzięki efektownej wygranej 3:0 z Piastem Gliwice. Trzecia jest Legia Warszawa, która po rozbiciu kieleckiej Korony 4:0 do wrocławian traci tylko punkt.

1 Śląsk Wrocław 17 9 6 2 26:15 33
2 Pogoń Szczecin 17 9 5 3 21:14 32
3 Legia Warszawa 17 10 2 5 33:17 32
4 Cracovia 17 9 3 5 24:15 30
5 Piast Gliwice 17 8 4 5 19:17 28
6 Lechia Gdańsk 17 7 6 4 21:16 27
7 Wisła Płock 17 8 3 6 22:26 27
8 Jagiellonia Białystok 17 7 5 5 28:22 26
9 Lech Poznań 17 7 5 5 29:18 26
10 Raków Częstochowa 17 7 1 9 19:25 22
11 KGHM Zagłębie Lubin 17 6 4 7 27:25 22
12 Górnik Zabrze 17 3 8 6 16:23 17
13 Korona Kielce 17 4 3 10 10:23 15
14 Arka Gdynia 17 3 5 9 13:26 14
15 ŁKS Łódź 17 4 2 11 17:29 14
16 Wisła Kraków 17 3 2 12 15:29 11

 

Fortuna 1 Liga:

W meczu 20. Kolejki Fortuna 1 Ligi PGE Stal Mielec pokonała Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1. „Górale” kończyli spotkanie w dziesiątkę, po tym jak czerwoną kartkę zobaczył Filip Modelski.

Piłkarze Zagłębia Sosnowiec atakowali i stwarzali sytuacje podbramkowe, ale długo nie potrafili umieścić piłki w siatce. Wygrali 1:0 z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza dzięki trafieniu w ostatnim kwadransie.

Warta Poznań spędzi zimową przerwę na 1. miejscu w tabeli Fortuna I ligi! Podopieczni Piotra Tworka pokonali w Grodzisku Wlkp. Wigry Suwałki 3:0 i są samodzielnym liderem.

Stomil Olsztyn przełamał się i pokonał 2:1 GKS 1962 Jastrzębie.

Kluby z województwa małopolskiego zmierzyły się w Nowym Sączu. Sandecja podjęła Puszczę Niepołomice, która zdobywa na wyjazdach ponad cztery razy więcej punktów niż na własnym stadionie. Podopieczni Tomasza Tułacza podbili kolejne miasto, a zwycięstwo 1:0 dał im najlepszy w tym sezonie strzelec Jose Embalo.

Chojniczanka kontra Olimpia Grudziądz to również konfrontacja bliskich znajomych. Siedziby klubów są w różnych województwach, ale dzieli je mniej niż 100 kilometrów. Drużyny łączyli w przeszłości trenerzy i piłkarze. Mecz przyniósł kolejne rozczarowanie kibicom ostatniego w tabeli zespołu z Chojnic. Beniaminek zwyciężył na wyjeździe 3:1, a dubletem popisał się Joao Criciuma.

Zakończyła się runda jesienna w Fortuna I lidze. Ostatnim meczem były derby Dolnego Śląska. Miedź Legnica wygrała 2:0 z Chrobrym Głogów.

Premier League:

W meczu z Newcastle United Manchester City dwa razy obejmował prowadzenie, ale nie dał rady sięgnąć po zwycięstwo. Ambitne “Sroki” zatrzymały mistrza Anglii i wywalczyły remis 2:2!

Manchester United kolejny raz zgubił punkty w Premier League. Tym razem remis z Old Trafford wywozi Aston Villa. To już 3. mecz z rzędu bez wygranej “Czerwonych Diabłów”, a żaden z tych rywali nie należał do najbardziej wymagających.

Southampton FC z ważnym zwycięstwem w kontekście walki o utrzymanie w Premier League. W meczu 14. kolejki zespół, którego zawodnikiem jest Jan Bednarek, pokonał przed własną publicznością Watford FC 2:1, chociaż do 78. minuty przegrywał 0:1.

La Liga:

Kiedy napastnicy mieli rozstrojone celowniki, do gry musieli wejść obrońcy. Sergio Ramos i Dani Carvajal zapewnili Realowi Madryt wygraną z Deportivo Alaves w 14. kolejce La Liga. Dla Królewskich zdobycie trzech punktów na wyjeździe było kluczowe, aby nie oddalić się od ligowej czołówki.

Barcelona 1:0 pokonała w Madrycie Atletico. Jedyny gol w meczu padł na cztery minuty przed końcem. Kapitalnym strzałem sprzed pola karnego popisał się Leo Messi.

Bundesliga:

Bayer Leverkusen pokonał Bayern Monachium 2:1, a bohaterem spotkania został znakomicie broniący Lukas Hradecky. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że przez 20 minut grał bez soczewki.  Duży wpływ na zmartwienie golkipera pod koniec meczu miał fakt, że od 81. minuty Bayer grał w osłabieniu po tym, jak Jonathan Tah zobaczył czerwoną kartkę.

Serie A:

Po powrocie z Liverpoolu powróciły stare grzechy SSC Napoli. Z Piotrem Zielińskim w składzie przegrało 1:2 z Bologną FC. Łukasz Skorupski spisał się solidnie.

Wojciech Szczęsny zobaczył z ławki rezerwowych trudny mecz dla Juventusu FC. Stara Dama zremisowała 2:2 z US Sassuolo, Gianluigi Buffon popełnił błąd, a Cristiano Ronaldo znów grał źle.

Krzysztof Piątek znów został uznany najgorszym piłkarzem AC Milan. Ekipa z Mediolanu wygrała na wyjeździe 1:0 z Parmą, a jedyną bramkę zdobyła już po zejściu Polaka. “Bardzo słaby” – tak media oceniają występ 24-latka.

Thiago Cionek asystował przy golu w przegranym 1:2 meczu SPAL-u z Interem. Drużyna Antonio Conte jest nowym liderem ligi włoskiej.

ACF Fiorentina miała w tym sezonie dobry okres, ale nie potrwał on długo. Drużyna Bartłomieja Drągowskiego została wygwizdana po porażce 0:1 z US Lecce.

AS Roma nie potknęła się w Weronie, gdzie pokonała 3:1 Hellas. Paweł Dawidowicz i Mariusz Stępiński zostali na ławce rezerwowych.

Ligue 1:

Z powodu ulewnych deszczów nie doszło do skutku spotkanie 15. kolejki Ligue 1 AS Monaco – Paris Saint-Germain, które co oczywiste odbędzie się w innym terminie. Zwycięstwa w piętnastej serii gier odniosły zespoły z Nantes oraz Rennes, które odpowiednio pokonały po 2:1 Toulouse FC i AS Saint-Etienne.

Olympique Marsylia wywiera presję na piłkarzach Paris Saint-Germain. Piłkarze Andre Villasa-Boasa wygrali swój mecz (2:1) po bramce w 89. minucie i zbliżyli się na odległość pięciu “oczek” do lidera.
Premier Liga:

Mistrzostwo Rosji oddala się od Lokomotiwu. Zespół, którego zawodnikami są Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus, w 18. kolejce Premier Ligi przegrał w derbach Moskwy z Dinamem (1:2) Sebastiana Szymańskiego (Polak pauzował z nadmiaru żółtych kartek).

Koszykówka:

NBA:

Święto Dziękczynienia obchodzi się w USA w czwarty czwartek listopada. NBA pauzowała, a koszykarze mieli chociaż moment, aby spędzić czas z rodzinami i odpocząć. Jako pierwsi do rywalizacji wrócili Brooklyn Nets z Boston Celtics, którzy po bezpośrednim spotkaniu w TD Garden tym razem mierzyli się w Nowym Jorku. Gospodarze we wtorek obronili własny parkiet (121:110). Kyriego Irvinga nawet nie było w Bostonie, ale kibice Celtics i tak nie przegapili okazji, aby wyśmiać swojego byłego gwiazdora.

Po przerwie związanej ze Świętem Dziękczynienia czołowe zespoły obydwu konferencji kontynuowały zwycięską passę, wygrywając swoje dziesiąte kolejne spotkania. Liderzy na Wschodzie Milwaukee Bucks pokonali na wyjeździe Cleveland Cavaliers 119:110. Bohaterem meczu był Antetokounmpo, który zanotował 33 pkt i 12 zbiórek. To oznacza, że we wszystkich występach tego sezonu uzyskiwał dwucyfrowe statystyki w dwóch elementach gry.

Słoweniec Luka Doncic wyrównał rekord kariery, zdobywając dla Dallas Mavericks 42 punkty w wygranym na wyjeździe meczu z Phoenix Suns 120:113.

Najlepsi na Zachodzie Los Angeles Lakers pokonali u siebie Wahington Wizards 125:103. Anthony Davis grał tylko w trzech kwartach i w 27 minut zdobył dla gospodarzy 26 pkt, miał 13 zbiórek i trzy bloki. LeBron James, który także odpoczywał w czwartej odsłonie dodał 23 pkt i 11 asyst.

Nieoczekiwanej porażki doznał inny faworyt rozgrywek z Los Angeles, trzeci zespół Konferencji Zachodniej – Clippers. Podopieczni trenera Doca Riversa przegrali w San Antonio z będącą w kryzysie ekipą Spurs 97:107, co oznacza przerwaną serię siedmiu zwycięstw.

Koszykarz Houston Rockets James Harden po raz kolejny zaimponował kibicom. W meczu z Atlanta Hawks (158:111) w lidze NBA rzucił w niespełna 31 minut 60 punktów. Taki wyczyn udał mu się po raz czwarty w karierze. Tylko dwaj zawodnicy w historii dokonywali tego częściej – Kobe Bryant sześć razy i Wilt Chamberlain – 32.

W innym sobotnim spotkaniu Milwaukee Bucks pokonali Charlotte Hornets 137:96. Zwycięstwo dała im przede wszystkim zespołowa gra. Aż dziewięciu zawodników zdobyło dziesięć lub więcej punktów. Liderem po raz kolejny był MVP zeszłego sezonu Giannis Antetokounmpo. Grek w 20 minut rzucił 26 punktów i miał dziewięć zbiórek.

Luka Doncić poprowadził Dallas Mavericks do cennego zwycięstwa w jaskini lwa. Dallas Mavericks triumfowali bowiem w Staples Center z Lakers 114:100.

Boston Celtics po ostatnich różnych występach i kilku porażkach stanęli na wysokości zadania i zdobyli Madison Square Garden. New York Knicks utrzymywali korzystny wynik przez trzy kwarty, ale ta ostatnia, decydująca to już absolutna dominacja drużyny Brada Stevensa.

Miami Heat zwyciężyli właśnie ósmy mecz z ostatnich dziesięciu. To świetny wynik. Drużyna z Florydy może pochwalić się bilansem 14-5, który daje im aktualnie 3. miejsce na Wschodzie. Podopieczni Erika Spoelstry udanie finiszowali, zdobyli dziesięć ostatnich punktów w spotkaniu przeciwko Nets i ostatecznie triumfowali na Brooklynie 109:106.

Portland Trail Blazers =  Chicago Bulls 107:193

Hokej:

NHL:

Hokeiści Buffalo Sabres pokonali u siebie Toronto Maple Leafs 6:4 w piątkowym meczu ligi NHL, a cztery bramki zanotowali w drugiej tercji w ciągu niewiele ponad 13 minut.

Rzuty karne były potrzebne do wyłonienia triumfatora meczu w Las Vegas. Golden Knights ostatecznie pokonali Arizona Coyotes 2:1. Najważniejszą postacią w zespole miejscowych był Alex Tuch, który najpierw zanotował trafienie w regulaminowym czasie gry, a potem przesądził o losach całego spotkania.

Hokeiści Minnesota Wild wygrali na własnym lodowisku z Ottawa Senators 7:2. Pierwszy raz w tym sezonie zdobyli tyle goli w jednym spotkaniu. Było to ich ósme z rzędu zwycięstwo nad “Senatorami”.

Szóstym sukcesem w lidze popisali się z kolei zawodnicy Boston Bruins, którzy na własnym lodowisku okazali się tym razem lepsi od New York Rangers. Gospodarze zwyciężyli po dogrywce 3:2.

Pierwszy Australijczyk w NHL został pierwszą gwiazdą meczu obrońców Pucharu Stanleya. St. Louis Blues odnieśli kolejne zwycięstwo i umocnili się na prowadzeniu w konferencji zachodniej. Walker, który w 2018 roku sięgnął po Puchar Stanleya z Washington Capitals, dziś jest graczem aktualnych mistrzów NHL z St. Louis. Zadebiutował w tym zespole w piątek, a ostatniej nocy polskiego czasu po raz pierwszy w jego barwach trafił do siatki w meczu z Pittsburgh Penguins. Blues wygrali 5:2, a Walker został wybrany najlepszym graczem spotkania. Urodzony w brytyjskim Cardiff i wychowany hokejowo w Czechach 25-latek zdobył bramkę w meczu NHL po raz drugi w ogóle, a pierwszy od swojego debiutu w tej lidze, który miał miejsce 7 października 2017 roku, jeszcze w barwach Capitals.

Calgary Flames wygrali pierwszy mecz po rezygnacji ze stanowiska trenera Billa Petersa, który przyznał się do rasistowskiego obrażenia swojego podopiecznego Akima Aliu przed 10 laty, gdy był jego trenerem w drużynie Rockford IceHogs w AHL. “Płomienie” tej nocy po raz pierwszy poprowadził jako tymczasowy trener Geoff Ward i odniósł zwycięstwo nad Ottawa Senators.

  1. zwycięstwo z rzędu odniósł zespół Colorado Avalanche, który tym razem pokonał 7:3 Chicago Blackhawks. To był fiński wieczór w Denver. Mikko Rantanen zaliczył znakomity powrót do składu “Lawiny” po 16 meczach przerwy spowodowanej kontuzją i strzelił gola oraz zaliczył 3 asysty, a jego rodak Joonas Donskoi trafił do siatki dwukrotnie i także dwa razy asystował. Bramkę i 2 asysty dołożył Nathan MacKinnon, Nazem Kadri 2 razy pokonał bramkarza rywali i wygrał 10 z 11 wznowień, a listę strzelców w zwycięskim zespole uzupełnił Tyson Jost. Rantanen nie zagrał w trzeciej tercji, bo znów miał lekki problem z nogą, ale trener Jared Bednar powiedział po meczu, że wynikało to jedynie z ostrożności i będzie gotowy do kolejnego spotkania. Jego zespół ma 34 punkty i zajmuje 2. miejsce w dywizji centralnej. Blackhawks są w niej ostatni z dorobkiem 25 “oczek”. Na pocieszenie kibice z Chicago mają serię Patricka Kane’a, który punktował wczoraj w 15. meczu z rzędu. To najdłuższa taka passa w tym sezonie NHL.

 

Tenis:

Urszula Radwańska nie została w niedzielę mistrzynią turnieju ITF o puli nagród 25 tys. dolarów na kortach dywanowych we włoskiej miejscowości Solarino. Na Sycylii zatrzymała Polkę bojowo nastawiona Holenderka Indy de Vroome.

Puchar Davisa:

Zaledwie siedem gemów wywalczyli tenisiści Pakistanu w spotkaniu z Indiami w ramach Grupy I Strefy Azjatyckiej Pucharu Davisa. Liderzy zbojkotowali mecz, bowiem Międzynarodowa Federacja Tenisowa nie zgodziła się na jego rozegranie w Islamabadzie.  Po kilkumiesięcznym sporze ITF przychyliła się do tego wniosku, a na miejsce rozegrania meczu wyznaczono Nur-Sułtan w Kazachstanie (29-30 listopada). Z decyzją ITF nie zgodzili się najlepsi pakistańscy tenisiści, Aisam-ul-Haq Qureshi i Aqeel Khan.

Piłka ręczna:

Liga Mistrzów:

Zadanie zostało wykonane – szczypiorniści PGE VIVE Kielce zakończyli rok 2019 w rozgrywkach Ligi Mistrzów zwycięstwem 30:24. Mieszkow Brześć postawił jednak żółto-biało-niebieskim trudne warunki.

Niedzielne starcia w grupie A Ligi Mistrzów przyniosły wiele emocji. Zdecydowanie najlepszym meczem kolejki był pojedynek Paris Saint-Germain HB z Barcą Lassą, w którym lepsi okazali się mistrzowie Hiszpanii.

F1:

GP Abu Zabi zakończyło sezon Formuły 1. Wyścig F1 na Yas Marina wygrał Lewis Hamilton. Max Verstappen za sprawą drugiej pozycji na Yas Marina utrzymał podium w klasyfikacji generalnej F1. Na szóste miejsce awansował za to Carlos Sainz, co jest jego życiowym wynikiem.  Przed GP Abu Zabi znaliśmy najważniejsze rozstrzygnięcia w F1 – Lewis Hamilton był pewien tytułu mistrzowskiego, a Valtteri Bottas wicemistrzowskiego. Do tego Mercedes już wcześniej zainkasował tytuł w klasyfikacji konstruktorów. Jednak wyścig F1 na Yas Marina dał nam odpowiedź na to, kto zostanie trzecim kierowcą sezonu 2019. Na najniższym stopniu podium całego sezonu stanie Max Verstappen, który za swoimi plecami zostawił Charlesa Leclerca i Sebastiana Vettela.  Tym samym Ferrari można nazwać wielkim przegranym sezonu 2019. Włosi jeszcze rok temu mieli dwóch kierowców na podium na zakończenie rywalizacji, a w obecnym musieli obejść się smakiem. Robert Kubica ukończył GP Abu Zabi na 19. miejscu i w ten sposób pożegnał się z Williamsem. Wpływ na wynik Polaka miał incydent z Antonio Giovinazzim, który wjechał w niego na 24. okrążeniu. Williams zakończył rywalizację z ledwie jednym punktem na koncie. Brytyjczycy uniknęli kompromitacji za sprawą Roberta Kubicy, który zdobył jedyne “oczko” w GP Niemiec.

 

Boks:

Krzysztof “Diablo” Włodarczyk w walce wieczoru na gali Knockout Boxing Night 9 pokonał jednogłośnie na punkty Taylora Mabikę. Powodów do hurraoptymizmu raczej jednak nie ma.O tym, kogo ręka zostanie wzniesiona do góry, musieli zadecydować sędziowie punktowi. Arbitrzy wytypowali: 98-92, 97-93 i 96-94 wszyscy dla Krzysztofa Włodarczyka.  Eksperci po walce byli jednak zgodni: Krzysztof Włodarczyk jest bez formy, choć na takiego przeciwnika to wystarczyło.

Po czterech zwycięskich walkach, w tym trzech przed czasem, były mistrz Europy zawodowców Mateusz Masternak (RUSHH Kielce) zdobył mistrzostwo Polski w boksie w wadze ciężkiej (91 kg). Jubileuszowy, 90. turniej zakończył się w piątek w Opolu. W finale Masternak pokonał broniącego tytułu Michała Soczyńskiego (PACO Lublin) 5:0. W kategorii 63 kg tytuł obronił zaledwie 20-letni Damian Durkacz, który wygrał 5:0 z obecnie najbardziej utytułowanym polskim bokserem – Mateuszem Polskim.  Trenujący w Sheffield Ryszard Lewicki (75 kg) zrewanżował się Rafałowi Wołczeckiemu za porażkę 2:3 w niedawnym finale młodzieżowych MP w Ciechocinku.

Po złoto MP w wadze 69 kg sięgnął Paweł Kastramin, który ma w dorobku brąz ME w barwach Białorusi. Olimpijczyk z Rio de Janeiro przed kilka miesiącami przyjechał do Polski i obecnie trenuje w Żoliborskiej Szkole Boksu w Warszawie pod okiem Jacka Dymowskiego.

Złote medale w piątek wywalczyli także Jakub Słomiński (52 kg), Jarosław Iwanow (57 kg), Sebastian Wiktorzak (81 kg) i Oskar Safarian (+91 kg). Kilka tygodni temu mierzący 202 cm Safarian odpadł w eliminacjach MMP, a wśród seniorów okazał się najlepszy. W Concordii Knurów trenerem jego i Durkacza jest Ireneusz Przywara, w przeszłości szkoleniowiec m.in. Tomasza Adamka.

Zimowe:

Alpejski PŚ:

Thomas Dressen wygrał w kanadyjskim Lake Louise zjazd alpejskiego Pucharu Świata. Niemiec, który startował w tym cyklu po raz pierwszy od roku, uzyskał na mecie czas 0,02 s lepszy od Włocha Dominika Parisa.Na trzecim miejscu sklasyfikowano ex aequo dwóch Szwajcarów – Carlo Jankę i Beata Feuza. Mieli po 0,26 straty do zwycięzcy. Feuz w poprzednim sezonie zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji tej konkurencji. 26-letni Dressen wrócił do rywalizacji dokładnie po rocznej przerwie spowodowanej poważną kontuzją. 30 listopada 2018 roku w Beaver Creek przewrócił się i zerwał więzadła w prawym kolanie, doznał także innych urazów nogi i barku.

Włoszka Marta Bassino, wygrywając slalom gigant w amerykańskim Killington, odniosła pierwsze w karierze zwycięstwo w zawodach alpejskiego Pucharu Świata. Druga była jej rodaczka Federica Brignone, a trzecia reprezentantka gospodarzy Mikaela Shiffrin. 23-letnia Bassino prowadziła już po pierwszym przejeździe. Ostatecznie uzyskała 0,26 s przewagi nad starszą o sześć lat Brignone – ubiegłoroczną triumfatorką z Killington. Shiffrin, mistrzyni olimpijska w tej konkurencji, miała 0,03 s straty do Brignone. W Killington jeszcze nigdy nie wygrała, ale trzecie miejsce w sobotę i tak pozwoliło jej umocnić się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.

Matthias Mayer odniósł zwycięstwo w supergigancie alpejskiego Pucharu Świata, rozgrywanym w kanadyjskim Lake Louise. 29-latek po raz pierwszy w karierze stanął na najwyższym stopniu podium w tej miejscowości. Aktualny mistrz olimpijski w tej konkurencji zdecydowanie najszybciej pokonał trasę supergiganta, uzyskując czas 1:31.40. Przed jego przejazdem wydawało się, że ze zwycięstwa cieszył się będzie Dominik Paris (1:31.80). Podobnie, jak dzień wcześniej Włoch musiał zadowolić się z zajęcia drugiej pozycji. Matthias Mayer triumfował w Lake Louise po raz pierwszy karierze. We wcześniejszych startach czterokrotnie stawał tam na podium, ale nigdy do tej pory nie udało mu się triumfować. Mayer awansował też na pozycję lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Na trzeciej pozycji ex aequo uplasowało się dwóch zawodników – Vincent Kriechmayr oraz Mauro Caviezel.

Mikaela Shiffrin nie przestaje zadziwiać. Amerykanka nie miała sobie równych w slalomie alpejskiego Pucharu Świata rozgrywanym w Killington, zapisując na swoje konto już 62. zwycięstwo w karierze.  24-latka miała ogromną przewagę nad rywalkami już na półmetku rywalizacji. Dość powiedzieć, że drugą na tym etapie zmagań, Słowaczkę Petrę Vlhovą wyprzedzała aż o 1,13 s. W finałowym przejeździe dołożyła swojej najgroźniejszej rywalce kolejne 1,16 s. i z przewagą ponad dwóch sekund (2,29 s.) odniosła kolejne zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Dla Mikaeli Shiffrin to już 62. triumf w zawodach tej rangi. Amerykanka umocniła się jednocześnie na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej PŚ.

Skoki narciarskie:

Daniel Andre Tande zwyciężył drugi konkurs indywidualny Pucharu Świata w sezonie 2019/20, dzięki czemu umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Robert Johansson i Johann Andre Forfang mieli walczyć o wygraną w sobotnim konkursie skoków narciarskich w Ruce, ale obaj zostali zdyskwalifikowani za nieprzepisowe kombinezony. Przez chwilę Norwegowie mieli podwójne powody do radości, bo w zawodach triumfował Daniel Andre Tande, a drugi był Marius Lindvik, ale ostatecznie Lindvik również został zdyskwalifikowany. Ten sam los spotkał Petera Prevca i Anze Semenicia.  To nie był dzień Biało-Czerwonych. Żaden z Polaków nie zakończył sobotniego konkursu PŚ 2019/2020 w Ruce w czołowej dziesiątce. Najlepszy, Dawid Kubacki, był 12.

Nie tylko kwalifikacje, ale również niedzielny konkurs indywidualny nie dojdzie do skutku. Powodem podjęcia takiej decyzji były niekorzystne warunki atmosferyczne, a zwłaszcza zbyt silny wiatr. W sobotę Natalia Maliszewska została zdyskwalifikowana w ćwierćfinale rywalizacji na dystansie 1000 metrów, ale w niedzielę miała szansę na rehabilitację na jej koronnym dystansie – 500 metrów. Ostatecznie jednak zajęła czwartą lokatę.

Short track:

Natalia Maliszewska zajęła czwarte miejsce w zawodach Pucharu Świata w short tracku na dystansie 500 metrów. Błąd na dystansie kosztował ją miejsce na podium.

Biathlon:

Zwycięstwem reprezentacji Szwecji zakończyła się biathlonowa sztafeta pojedyncza, która zainaugurowała Puchar Świata. Dopiero 16. miejsce zajęli Polacy, którzy fatalnie strzelali. Szwedzi startowali w składzie Hanna Oeberg i Sebastian Samuelsson. Oboje dobrze strzelali, choć nie ustrzegli się karnych rund. Na mecie mieli Szwedzi mieli 18 sekund przewagi nad niemieckim duetem. Na najniższym stopniu podium stanęła norweska drużyna.

Zwycięstwem Johannesa Boe zakończył się biathlonowy bieg sprinterski, który rozegrano w Oestersund. Oprócz Norwega na podium stanęli Tarjei Boe oraz Matwiej Elisejew. Odległe miejsca zajęli Polacy.

Dorothea Wierer nie miała sobie równych w biathlonowym biegu sprinterskim, który rozegrano w ramach Pucharu Świata w Oestersund. Szansę na triumf w Pucharze Świata miała Marketa Davidova. 22-letnia Czeszka wszystkie dziesięć pocisków posłała do celu, ale biegowo straciła zbyt dużo, by stanąć na najniższym stopniu podium. Davidova musiała się zadowolić trzecim miejscem, co i tak jest jednym z najlepszych wyników w jej karierze.  Punkty zdobyły Monika Hojnisz-Staręga i Kamila Żuk.

PŚ w biegach:

Fin Iivo Niskanen wygrał zaliczaną do Pucharu Świata rywalizację w biegu narciarskim na 15 km techniką klasyczną w Kuusamo. Reprezentant gospodarzy, który ma w dorobku cztery zwycięstwa w zawodach cyklu, po raz trzeci triumfował w tej konkurencji w tym mieście. Johannes Hoesflot Klaebo, który w dwóch poprzednich sezonach sięgnął po Kryształową Kulę, nowy rozpoczął w piątek efektownym zwycięstwem w sprincie. Dzień później jednak Norweg musiał uznać wyższość Niskanena, do którego stracił 13 s. Trzeci był jego rodak Emil Iversen, którego zwycięzca wyprzedził o 14,9.

Wcześniej tego dnia na 10 km rywalizowały kobiety. Zwyciężyła Norweżka Therese Johaug, a najlepsza z biało-czerwonych Izabela Marcisz wywalczyła 33. lokatę.

Johannes Klaebo jako pierwszy minął metę biegu na 10 kilometrów stylem dowolnym podczas zawodów Pucharu Świata 2019/2020 w Kuusamo. Na 46. pozycji w biegu pościgowym został sklasyfikowany Dominik Bury, który miał dziewiętnasty czas dnia.

Zawodnicy przystąpili do trzeciego, ostatniego etapu zawodów Ruka Triple na podstawie wyników osiągniętych w piątkowym sprincie i sobotniej rywalizacji na 15 kilometrów techniką klasyczną.

LA:

Reprezentant Turcji kenijskiego pochodzenia Kaan Kigen Oezbilen pobił rekord Europy w maratonie, uzyskując w Walencji wynik 2:04.16. Zajął jednak drugie miejsce, ustępując Kenijczykowi Kinde Alayewowi, który ustanowił rekord trasy rezultatem 2:03.51. Oezbilen o blisko minutę poprawił ubiegłoroczny rekord Starego Kontynentu Brytyjczyka Mo Faraha (2:05.11). Po raz pierwszy w tym roku w maratonie startował reprezentant Polski etiopskiego pochodzenia Yared Shegumo. Walczył o osiągnięcie minimum na igrzyska olimpijskie w Tokio (2:11.30) i był bliski osiągnięcia celu.  – Niestety zabrakło mi 9 sekund, który straciłem na ostatnich 200 metrach – napisał na Facebooku.

Tokio 2020: 

Budowa Stadionu Narodowego w Tokio, który będzie główną areną przyszłorocznych igrzysk olimpijskich, została w sobotę oficjalnie zakończona. Obiekt został tego dnia przekazany japońskiej Radzie Sportu, która jest jego właścicielem i operatorem. – Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że budowa tego stadionu – najważniejszego symbolu przyszłorocznych igrzysk – zakończyła się. To sprawiło, że zdaliśmy sobie sprawę, jak blisko już do rozpoczęcia olimpijskich zmagań – podkreślił szef komitetu wykonawczego Tokio 2020 Toshiro Muto. Prace budowlane na Stadionie Narodowym zakończono 19 listopada, a uroczyste otwarcie zaplanowano na 21 grudnia. W wydarzeniu weźmie udział słynny jamajski sprinter Usain Bolt. Pierwszą imprezą sportową przeprowadzoną na nim będzie zaś finał piłkarskiego Pucharu Cesarza, który odbędzie się 1 stycznia. Mogący pomieścić 60 tys. widzów obiekt będzie gościć ceremonie otwarcia i zamknięcia igrzysk, a także konkurencje lekkoatletyczne i mecze piłkarskie.

Opracował: Sławek Sobczak

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here