Sport 29 listopad 2019

48
0
SHARE

Piłka nożna:

Tak źle nie było nigdy, gdy za sterami klubu stał Arsene Wenger. Arsenal liczył na drugi oddech po odejściu francuskiego menedżera, jednak z Unaiem Emerym obiecujący był tylko początek: ostatnie miesiące są pełne frustracji, a kibice długo marzyli o zwolnieniu menedżera. Porażka z Eintrachtem (1:2) przesądziła o losie Hiszpana, który pożegnał się z posadą w piątkowy poranek. Dobrze poinformowany David Ornstein oznajmił, że w piątek zebrał się zarząd klubu, który podjął decyzję o zwolnieniu Emery’ego. Frustracja w klubie, w którym oczekiwania są przecież ogromne sięgnęła zenitu. W czwartek obejrzeliśmy przykry obrazek: Kanonierzy przegrali 1:2 z Eintrachtem, a zawodników żegnały gwizdy niewielkiej ilości kibiców, bowiem większość krzesełek nie została zapełniona w ramach protestów. Kamery raz po raz pokazywały zbliżenia na kibiców trzymających tabliczki z prośbą o zmianie menedżera. Zarząd wyszedł z pomocną ręką już kilkanaście godzin później: w piątek rano poinformowano o zwolnieniu Emery’ego.

Liga Europy:

APOEL Nikozja, Sporting Lizbona, LASK Linz, KAA Gent, VfL Wolfsburg, SC Braga, Wolverhampton i AZ Alkmaar wywalczyły w czwartek awans do 1/16 finału Ligi Europy. Wcześniej pewne tego były już Sevilla, FC Basel, Celtic Glasgow, Espanyol Barcelona i Manchester United.

Najpóźniej w czwartek z awansu cieszyły się APOEL z grupy A oraz Sporting Lizbona (wygrał aż 4:0 z PSV Eindhoven) i LASK Linz z grupy D – mecze z udziałem tych drużyn zakończyły się w około godz. 23.

Wiadomo już, że cypryjski zespół, który wygrał w Luksemburgu z F91 Dudelange 2:0, zajmie drugie miejsce w grupie. Pierwsze zapewniła sobie Sevilla. Hiszpańska drużyna pokonała u siebie Karabach Agdam 2:0 i jako jedyna w całej LE ma komplet punktów (15) w grupie.

Do niespodzianki doszło w szlagierze 5. kolejki. W grupie F Arsenal przegrał u siebie z Eintrachtem Frankfurt 1:2, choć prowadził do przerwy 1:0 (Pierre-Emerick Aubameyang). W drugiej połowie dwie bramki dla niemieckiego zespołu zdobył Japończyk Daichi Kamada.

W tej grupie jeszcze nikt nie jest pewny awansu. Arsenal ma 10 punktów, Eintracht dziewięć, a trzeci Standard Liege – siedem. Nie liczy się tylko Vitoria Guimaraes (2). “Kanonierzy”, których czeka jeszcze wyjazdowy mecz ze Standardem, są jednak bardzo blisko udziału w 1/16 finału LE, ponieważ u siebie wygrali z tym zespołem aż 4:0.

Szansy awansu w czwartek nie wykorzystało Dynamo Kijów, z grającym cały mecz Tomaszem Kędziorą. Ukraiński zespół, choć prowadził do przerwy na wyjeździe z Malmoe 2:1, przegrał ostatecznie 3:4 i spadł na trzecie miejsce w tabeli grupy B. Od 65. minuty Dynamo musiało sobie radzić w dziesiątkę. Po pięciu kolejkach ekipa z Kijowa ma sześć punktów, traci trzy do lidera FC Kopenhaga (1:0 na wyjeździe z Lugano) oraz dwa do Malmoe.

Awansu nie wywalczył jeszcze Łudogorec Razgrad Jacka Góralskiego i Jakuba Świerczoka. Pierwszy z nich z powodu kartek pauzował w zremisowanym na wyjeździe 1:1 meczu grupy H z CSKA Moskwa, natomiast Świerczok wszedł na boisko w 87. minucie.

Bułgarski zespół ma siedem punktów i zajmuje drugie miejsce. Prowadzi pewny awansu Espanyol (11 pkt), który zremisował na wyjeździe z Ferencvarosem Budapeszt 2:2. Węgierska drużyna jest trzecia (6 pkt), a nie liczy się już CSKA (2 pkt). W ostatniej kolejce Łudogorec – w meczu decydującym o awansie – podejmie 12 grudnia Ferencvaros.

Do niespodzianki doszło w Kazachstanie, gdzie Manchester United przegrał z FK Astana 1:2. Angielski zespół już wcześniej miał jednak zapewnione wyjście z grupy L i wystawił w większości rezerwowy, odmłodzony skład. To pierwsze punkty zdobyte przez Astanę w fazie grupowej obecnej edycji, piłkarze z Old Trafford mają ich dziesięć.

Manchester United pozostał liderem, a w tej kolejce awans zapewnił sobie również AZ Alkmaar, któremu wystarczył remis u siebie z Partizanem Belgrad (2:2). Holenderski zespół ma 9 pkt i o cztery wyprzedza Serbów.

Grupa A:
Sevilla FC – Karabach Agdam 2:0 (0:0)
1:0 – Bryan Gil 61′
2:0 – Munas Dabbur 90′

Football 1991 Dudelange – APOEL Nikozja 0:2 (0:2)
0:1 – Uros Matić (k.) 12′
0:2 – Giorgos Merkis 43′

Grupa B:
FC Lugano – FC Kopenhaga 0:1 (0:1)
0:1 – Nicolaj Thomsen 37′

Malmoe FF – Dynamo Kijów 4:3 (1:2)
1:0 – Rasmus Bengtsson 2′
1:1 – Witalij Mykołenko 18′
1:2 – Wiktor Cygankow 39′
2:2 – Markus Rosenberg 48′
3:2 – Erdal Rakip 57′
3:3 – Benjamin Verbić 77′
4:3 – Marcus Rosenberg 90′

Grupa C:
Trabzonspor – Getafe CF 0:1 (0:0)
0:1 – Jaime Mata 51′

FK Krasnodar – FC Basel 1:0 (0:0)
1:0 – Ari (k.) 72′

Grupa D:
Rosenborg Trondheim – LASK 1:2 (1:1)
0:1 – Thomas Goiginger 20′
1:1 – Bjorn Maars Johnsen 45′
1:2 – Dominik Frieser 54′

Sporting Lizbona – PSV Eindhoven 4:0 (3:0)
1:0 – Luiz Phellype 9′
2:0 – Bruno Fernandes 16′
3:0 – Jeremy Mathieu 45′
4:0 – Bruno Fernandes (k.) 64′

Grupa E:
Lazio – CFR Cluj 1:0 (1:0)
1:0 – Joaquin Correa 24′

Celtic Glasgow – Stade Rennais 3:1 (2:0)
1:0 – Lewis Morgan 21′
2:0 – Ryan Christie 45′
3:0 – Michael Johnston 74′
3:1 – Adrien Hunou 89′

Grupa F:
Vitoria Guimaraes – Standard Liege 1:1 (1:1)
0:1 – Maxime Lestienne (k.) 40′
1:1 – Andre Pereira 45′

Arsenal FC – Eintracht Frankfurt 1:2 (1:0)
1:0 – Pierre-Emerick Aubameyang 45′
1:1 – Daichi Kamada 55′
1:2 – Daichi Kamada 63′

Grupa G:
Feyenoord Rotterdam – Rangers FC 2:2 (1:0)
1:0 – Jens Toornstra 33′
1:1 – Alfredo Morelos 53′
1:2 – Alfredo Morelos 65′
2:2 – Luis Sinisterra 68′

Young Boys Berno – FC Porto 1:2 (1:0)
1:0 – Christian Fassnacht 6′
1:1 – Vincent Aboubakar 76′
1:2 – Vincent Aboubakar 79′

Grupa H:
Ferencvarosi TC – Espanyol Barcelona 2:2 (1:1)
1:0 – David Siger 23′
1:1 – Oscar Melendo 31′
2:1 – Michal Skvarka (k.) 90′
2:2 – Sergi Darder 90′

CSKA Moskwa – Ludogorec Razgrad 1:1 (0:0)
0:1 – Claudiu Keseru 66′
1:1 – Fiodor Czałow 76′

Grupa I:
AS Saint-Etienne – KAA Gent 0:0

FK Ołeksandrija – VfL Wolfsburg 0:1 (0:0)
0:1 – Wout Weghorst (k.) 45′

Grupa J:
Wolfsberger AC – Borussia M’gladbach 0:1 (0:0)
0:1 – Lars Stindl 61′

Istanbul Basaksehir – AS Roma 0:3 (0:3)
0:1 – Jordan Veretout (k.) 30′
0:2 – Justin Kluivert 41′
0:3 – Edin Dzeko 45′

Grupa K:
Besiktas Stambuł – Slovan Bratysława 2:1 (0:1)
0:1 – Erik Daniel 35′
1:1 – Enzo Roco 75′
2:1 – Guven Yalcin (k.) 90′

SC Braga – Wolverhampton Wanderers 3:3 (1:3)
1:0 – Andre Horta 6′
1:1 – Raul Jimenez 14′
1:2 – Matt Doherty 34′
1:3 – Adama Traore 35′
2:3 – Paulinho 64′
3:3 – Fransergio 79′

Grupa L:
FK Astana – Manchester United 2:1 (0:1)
0:1 – Jesse Lingard 10′
1:1 – Dmitrij Szomko 55′
2:1 – Di’Shon Bernard (sam.) 62′

AZ Alkmaar – Partizan Belgrad 2:2 (0:2)
0:1 – Takuma Asano 16′
0:2 – Seydouba Soumah 27′
1:2 – Ferdy Druijf 89′
2:2 – Ferdy Druijf 90′

Koszykówka:

Euroliga:

Koszykarki Arki wygrały na Węgrzech z Sopronem Basket 61:59 (15:14, 18:18, 17:15, 11:12) w swoim piątym meczu w grupie B Euroligi. To ich drugie zwycięstwo w tych rozgrywkach. Za tydzień gdynianki zmierzą się w Lyonie z LDLC ASVEL Feminin.

PE koszykarek: 

Koszykarki InvestInTheWest Enei Gorzów przegrały z izraelskim Neve David Ramla 88:95 (25:44, 18:18, 15:21, 30:32) w spotkaniu 5. kolejki grupy A Pucharu Europy. W pierwszym meczu tych drużyn zespół z Izraela wygrał 71:70. Gorzowianki nadal nie mogą być pewne wyjścia z grupy.

Koszykarki Artego Bydgoszcz przegrały ze szwedzkim zespołem Lulela BBK 78:82 w swoim przedostatnim meczu grupy E Pucharu Europy. Dla podopiecznych trenera Tomasza Herkta jest to pierwsza porażka w tych rozgrywkach.

EBL:

Z dużej chmury mały deszcz. Stelmet Enea BC Zielona Góra udowodnił, że znajduje się w wybornej formie ostatnimi czasy i pewnie ograł Asseco Arkę Gdynia 87:65. Zespół z “Trójmiasta” nie był w stanie nawiązać walki.

Hokej:

NHL:

W jedynym czwartkowym meczu ligi NHL hokeiści Montreal Canadiens ulegli we własnej hali New Jersey Devils 4:6. To była ich szósta porażka z rzędu. Nie tak dawno czołowy zespół Konferencji Wschodniej obecnie zajmuje w tabeli dziewiąte miejsce. Aż pięciu z tych porażek Canadiens doznali u siebie. Devils, choć są jedną z najsłabszych drużyn obecnego sezonu, pokonali ich po raz drugi w odstępie 12 dni. Również w trzech innych spotkaniach kanadyjski zespół przegrywał z ekipami niżej notowanymi. Minionej nocy od początku mecz im się nie układał. Prowadzenie “Diabłom” w ósmej minucie dał bowiem Blake Coleman. W odstępie 58 sekund padły dwie kolejne bramki – najpierw wyrównał Brendan Gallagher, a następnie dla gości trafił Travis Zajac. Canadiens jeszcze dwukrotnie doprowadzali do remisu – na 2:2 i 3:3. Devils na przełomie drugiej i trzeciej części gry udało się jednak strzelić dwa gole z rzędu. Po trafieniu na 5:3 sfrustrowany bramkarz Carey Price połamał swój kij na poprzeczce. Price jest jednym z najlepszych specjalistów na tej pozycji. Kanadyjczyk w dorobku ma m.in. złoty medal igrzysk olimpijskich Soczi 2014, a rok później zdobył nagrodę dla najlepszego bramkarza w NHL. Przez całą karierę związany jest z Canadiens i minionej nocy kilka razy ratował zespół w beznadziejnych sytuacjach. – Wiemy jak dobry jest Carey i ta porażka to nie jego wina, tylko nasza. To my popełnialiśmy błędy. Jest w stanie obronić strzały, których teoretycznie nie miał prawa, ale nie za każdym razem – przyznał Gallagher. W 49. minucie kontaktową bramkę zdobył Artturi Lehkonen, ale w 59. marzenia Canadiens rozwiał Coleman.

 

NFL:

Detroit Lions – Chicago Bears 20:24

Jeden z trzech meczów w Święto Dziękczynienia rozegrano w Detroit. W obecności 65.5 tys. widzów zgromadzonych na Ford Field miejscowe Lwy po pasjonującym meczu przegrały z chicagowskimi Niedźwiedziami. Aż 6 pkt. zdobył kopacz Bears, E.Pineiro. Chicagowski zespół z 6 wygranymi i 6 porażkami zajmuje 8. Miejsce w Konferencji Krajowej z realnymi wciąż szansami nagrę w finałach ligi.

Dallas Cowboysn –  Buffalo Bills 15:26

Atlanta Falcons –  New Orleans Saint 18:26

Tokio 2020: 

Wicemistrz olimpijski z Londynu w jeździe indywidualnej na czas Tony Martin nie wystąpi w przyszłorocznych igrzyskach. Niemiecki kolarz uzasadnił, że trasa w Tokio jest bardzo trudna i woli się skoncentrować na przygotowaniach do mistrzostw świata. Rywalizacja w kolarstwie szosowym w Tokio toczyć się będzie w dniach 25-29 lipca. Mistrzostwa świata z kolei zaplanowano na 20-27 września w Szwajcarii. Czterokrotny mistrz świata w jeździe indywidualnej na czas uważa, że nie ma szans, by uzyskać dobre wyniki w obu tych imprezach. Specjalizujący się w czasówce Martin podczas igrzysk w Rio de Janeiro zajął 12. miejsce. W tegorocznych MŚ uplasował się w tej konkurencji na dziewiątej pozycji. Złoto w imprezie tej rangi wywalczył w latach 2011-13 i 2016.

 

Ma 35 lat i trójkę dzieci, cztery razy startowała w igrzyskach, jest halową mistrzynią świata 2012 w skoku wzwyż, ale teraz przyszło jej stoczyć największy w życiu bój. W czerwcu u Amerykanki Chaunte Lowe zdiagnozowano raka piersi, ale się nie poddaje i chce wystąpić w Tokio. Latem przeszła całkowitą masektomię i postanowiła nie ukrywać choroby. Wrzucała zdjęcia na portalach społecznościowych. Nie wstydziła się łysiny, czy wycieńczenia organizmu. Pokazywała i opisywała to, z czym przyszło jej się zmierzyć, nie tracąc przy tym optymizmu. Cały czas trenowała – na tyle, na ile pozwalał jej organizm i samopoczucie. “Nie piję, nie palę, ale za to codziennie ćwiczę. Rak nie ma tu żadnego znaczenia i w niczym mi nie przeszkadza” – napisała na Instagramie. Nie poddaje się, bo jej celem jest udział w piątych igrzyskach w karierze. Chciałaby na przełomie lipca i sierpnia wystąpić w Tokio.

MMA:

18 stycznia na gali UFC 246 w Las Vegas do walk powróci Conor McGregor. Jedna z największych gwiazd MMA w historii zmierzy się z Donaldem Cerrone w kategorii półśredniej. Conor McGregor ostatnią walkę stoczył 6 października 2018 roku na gali UFC 229 i w starciu o pas kategorii lekkiej przegrał z Chabibem Nurmagomiedowem przez poddanie w 4. rundzie.  Irlandczyk to były mistrz UFC w dwóch dywizjach wagowych (piórkowej i lekkiej), a zarazem najlepiej opłacany zawodnik w historii mieszanych sztuk walki. W ostatnim czasie częściej było jednak o nim głośno w mediach z powodów częstych konfliktów z prawem (sprawa o gwałt czy rozboje w barach).  Z kolei Donald Cerrone jeden z najczęściej walczących fighterów w szeregach światowego giganta MMA. “Kowboj” wróci do oktagonu po dwóch porażkach przed czasem (z Tonym Fergusonem i Justinem Gaethje).

Opracował: Sławek Sobczak

 

 

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here