Wiadomości z USA i świata 11 października 2019

57
0
SHARE

Czwartkowa sesja przyniosła kontynuację środowych wzrostów na nowojorskich parkietach, choć na rynek nie trafiły żadne przełomowe informacje. Podobno ceny akcji rosły, ponieważ inwestorzy wierzą w zawarcie porozumienia handlowego z Chinami. W czwartek chińska delegacja handlowa rozpoczęła nową rundę negocjacji z Amerykanami. Tego typu rozmowy toczą się od ponad roku i jak dotąd nie przyniosły nic poza nowymi cłami, embargami, sankcjami i groźbami z obu stron. Ale finansowe media pełne są komentarzy o możliwym przełomie i choćby „częściowej” umowie, zamiast kompleksowego porozumienia. Od powodzenia rozpoczynającej się 13. rundy dwustronnych rozmów wysokiego szczebla może zależeć planowane na 15 października podniesienie z 25 do 30 proc. karnych ceł na chińskie towary warte 250 mld dolarów rocznie, jak również wprowadzenie dodatkowych taryf na chiński eksport wart 160 mld dolarów rocznie, co zapowiedziano na 15 grudnia. Niemniej jednak z obu stron popłynęło trochę uspokajających komunikatów. Chińskie ośrodki propagandy trąbiły o woli porozumienia z Waszyngtonem, aby zapobiec kolejnym cłom i eskalacji wojny handlowej. Z kolei prezydent Donald Trump zakomunikował, że chętnie spotkałby się w piątek z liderem chińskiej delegacji, wicepremierem Liu He. W takim oto klimacie nowojorskie indeksy powiększyły środowe zyski. Dow Jones poszedł w górę o 0,57 proc., finiszując z wynikiem 26 496,67 pkt. S&P500 pomimo zwyżki o 0,64 proc. pozostał wyraźnie powyżej 3 000 punktów. Nasdaq urósł o 0,60 proc., kończąc dzień z wynikiem 7 950,78 pkt.

 

W ostatnich tygodniach na rynek napłynęło kilka raportów makroekonomicznych sygnalizujących rosnące ryzyko recesji w Ameryce. Od maja utrzymuje się także inwersja krzywej dochodowości. Czyli rentowność 10-letnich obligacji USA jest niższa niż 3-miesięcznych bonów skarbowych.  Równocześnie inflacja cenowa utrzymuje się na stosunkowo wysokim poziomie. Opublikowany w czwartek raport rządowego Biura Statystyki Pracy pokazał, że koszty życia w USA mierzone indeksem CPI we wrześniu były o 1,7 proc. wyższe niż przed rokiem. Tzw. inflacja bazowa – czyli wskaźnik nieuwzględniające cen żywności, paliw i energii – był aż o 2,4 proc. wyższy niż rok temu. Ale w ujęciu miesięcznym wzrost cen w obu przypadkach okazał się minimalnie niższy od oczekiwań ekonomistów. W przyszłym tygodniu na Wall Street rozpoczyna się sezon publikacji wyników za trzeci kwartał. Analitycy spodziewają się nieznacznego spadku zysków amerykańskich spółek. Tymczasem inwestorzy gotowi są płacić ok. 17 dolarów za każdego dolara oczekiwanych zysków. To wyceny wyższe od historycznych średnich.

 

Jednym z kluczowych wydarzeń sesji amerykańskiej jest dziś publikacja z kanadyjskiego rynku pracy. Prognozy zakładały utrzymanie stopy bezrobocia we wrześniu na poziomie 5,7 proc., natomiast zmiana zatrudnienia miała wynieść 10 tysięcy nowych etatów. Kurs dolara kanadyjskiego umacnia się do poziomów z początku miesiąca.  Stopa bezrobocia we wrześniu uplasowała się na poziomie 5,5 proc., a więc niżej o 0,2 proc. od poprzedniego odczytu oraz prognoz. Poziom bezrobocia w Kanadzie wynosił średnio 7,62 procent w okresie od 1966 do 2019 roku. Zatrudnienie w Kanadzie we wrześniu 2019 roku zwiększyło się o 53,7 tysiąca etatów, napędzane przez pracę w pełnym wymiarze godzin. Wynik ten jest bardzo pozytywny w stosunku do prognoz na poziome 10 tysięcy. Poprzednio zmiana zatrudnienia wzrosła aż o 81,1 tysiąca etatów. Kurs dolara kanadyjskiego po publikacji z rynku pracy znacznie zyskał do dolara, co doprowadziło do powrotu USDCAD, do poziomów z początku miesiąca 1,3205.

 

Nasila się konflikt na linii Praga-Pekin. Po tym, jak władze obu miast wypowiedziały sobie nawzajem umowę o współpracy, Chińczycy likwidują część połączeń lotniczych do czeskiej stolicy oraz zrywają finansowanie najlepszego czeskiego klubu piłkarskiego, Slavii Praga – poinformował prezydent Milosz Zeman. Praga od lat jest jednym z najchętniej odwiedzanych przez chińskich turystów europejskich miast. W ubiegłym roku do Czech przyjechało już przeszło 600 tys. Chińczyków – to ponad 4 razy więcej niż do Polski. Relatywnie aktywni (jak na standardy Europy Środkowo-Wschodniej) nad Wełtawą byli także inwestorzy zza Muru, szczególnie koncern CEFC. Relacje polityczne między Chinami a Czechami pogorszyły się po ostatnich wyborach samorządowych nad Wełtawą. Władzę w czeskiej stolicy przejęła nowa koalicja, a burmistrzem został przedstawiciel Partii Piratów Zdeniek Hrzib, który stał się twarzą zwrotu w polityce władz Pragi względem ChRL i zapowiedział wykreślenie z umowy partnerskiej z Pekinem punktu dot. uznania polityki “jednych Chin” (akceptowanej oficjalnie przez czeski rząd), a nawet dopuścił już wówczas możliwość jej wypowiedzenia. Chińczycy zrewanżowali się odwołaniem tournée praskiej filharmonii w Chinach. Do tarć dochodziło także na poziomie krajowym – dotyczyły one m.in. działalności nad Wełtawą chińskich gigantów technologicznych Huawei i ZTE. W poniedziałek Rada Miasta Stołecznego Pragi postanowiła wypowiedzieć umowę o partnerstwie z Pekinem, ponieważ strona chińska nie zgodziła się na wykreślenie z niej punktu o uznaniu istnienia jednego państwa chińskiego. W czwartek chińskie media podały, że na analogiczny krok (zanim decyzja prażan przeszła pełny proces legislacyjny) zdecydował się Pekin. “Biorąc pod uwagę, że podstawy i fundamenty politycznej współpracy pomiędzy obu miastami już nie istnieją, (…) Pekin w trybie natychmiastowym zrywa umowę z Pragą o przyjaźni między miastami i zawiesza z nią wszelkie kontakty oficjalne” – ogłoszono. W czwartkowym wystąpieniu w telewizji Barrandov prezydent Czech Milosz Zeman poinformował, że chińskie władze przekierują część połączeń z Pragi do Chorwacji oraz “przede wszystkim zaprzestaną finansowania Slavii Praga”, “najbardziej udanej chińskiej inwestycji w Republice Czeskiej”. Przedstawiciele stołecznego klubu, występującego w Lidze Mistrzów, na razie nie potwierdzili tych doniesień. Nie znamy również szczegółów dot. połączeń lotniczych – obecnie między Chinami a Czechami funkcjonują linie łączące Pragę bezpośrednio z Pekinem, Szanghajem i Chengdu. Niektóre loty do Szanghaju mają również międzylądowanie w Xi’an. Efektem eskalacji konfliktu politycznego może być spadek liczby chińskich turystów odwiedzających czeską stolicę.

 

Piątkowy poranek przyniósł dalszy spadek kursu euro. W rezultacie europejska waluta jest kwotowana najniżej od dwóch miesięcy. Mocno w górę poszły notowania brytyjskiego funta. W piątek kurs euro kształtował się na poziomie 4,3053 zł, a więc nieco niżej niż w czwartek wieczorem. Dzień wcześniej kurs EUR/PLN obniżył się o ponad jeden grosz. Po raz ostatni euro kosztowało mniej niż 4,31 zł 6 sierpnia, a więc przeszło dwa miesiące temu. Polskiej walucie zapewne pomogła poprawa nastrojów na Wall Street, gdzie postanowiono „zagrać” pod rozpoczęte w czwartek rozmowy handlowe między Pekinem a Waszyngtonem. Zadowolenie z prowadzonych negocjacji wyraził prezydent Donald Trump. Także polityka trzęsie notowaniami funta, który w czwartek wieczorem umocnił się względem dolara. Pojawiła się bowiem szansa na porozumienie brexitowe jeszcze przed końcem października. W rezultacie kurs funta poszedł w górę z 4,78 zł w czwartek po południu do 4,8682 zł w piątek rano.Do najniższego poziomu od początku sierpnia spadł za to kurs franka szwajcarskiego. W piątek rano helwecka waluta była wyceniana na 3,9221 zł po tym, jak w czwartek została przeceniona o ponad dwa grosze. Dolar kosztował niespełna 3,91 zł, o pół grosza mniej niż wczoraj wieczorem.

 

Budowa największej na świecie morskiej farmy wiatrowej jest już na ukończeniu. Hornsea One, farma wiatrowa położona 120 kilometrów od wybrzeża Yorkshire w Anglii, zostanie oddana do użytku w 2020 roku. Energia, jaką będzie produkować, wystarczy do zasilenia nawet 1 mln domów. Jak podaje CNN, to największy na świecie projekt farmy wiatrowej: na Hornsea One składa się 174 wiatraków o mocy 7 megawatów z wieżami o wysokości prawie 100 metrów. Zaledwie jeden obrót pojedynczej turbiny może zasilić przeciętny brytyjski dom energią potrzebną na cały dzień – twierdzi Stefana Hoonings, kierownik w Orsted – duńskiej firmie energetycznej, która zbudowała farmę. Dzięki Hornsea One Wielka Brytania będzie miała możliwość produkować 1/3 energii elektrycznej właśnie z morskiej energii wiatrowej do 2030 r. To cel na drodze do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do zera do 2050 r. – w czym odnawialne źródła energii mają kluczowe znaczenie. Ich udział w globalnym miksie energetycznym jest niewielki, ale nieustannie rośnie. Według raportu McKinsey po 2035 r. odnawialne źródła energii będą stanowić ponad 50 proc. produkcji energetycznej. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej wytwarzanie energii z wiatru wzrosło o około 12 proc w 2018 r.

Hornsea One to nie pierwsza inwestycja Orsted. Duńska firma zbudowała 25 morskich farm wiatrowych w Europie, Stanach Zjednoczonych i Azji. Wielka Brytania to z kolei największy rynek morskiej energetyki wiatrowej – tu do 2020 r. Orsted planuje zainwestować 15 mld dol.

 

Toyota zapowiada, że nowa Mirai będzie nie tylko demonstracją nowej technologii napędu na ogniwa paliwowe, ale także dowodem na to, że samochód z alternatywnym sercem może mieć jednocześnie seksowny design i zapewniać wrażenia z jazdy na zupełnie innym poziomie. Wiadomo, że zasięg Mirai drugiej generacji wzrośnie o około 30 proc. w porównaniu do obecnego wcielenia, które przejeżdża dystans od 500 do ponad 700 km. Szybkie obliczenie i wygląda na to, że nowa wodorowa Toyota pokona od 650 do ponad 910 km za jednym tankowaniem. Japończykom udało się to osiągnąć dzięki udoskonaleniu systemu ogniw paliwowych oraz zastosowaniu większych zbiorników wodoru.  Rynkowa premiera Toyoty Mirai drugiej generacji jest zaplanowana na 2020 rok, początkowo w Japonii, Stanach Zjednoczonych i Europie.  Toyota prognozuje, iż w ciągu najbliższych 10 lat kierowcy za samochód “wodorowy” będą płacić tyle, co za auto z napędem hybrydowym (spalinowo-elektrycznym). Do tej pory Toyota sprzedała 10 tys. egzemplarzy Mirai, jednocześnie wspierając rozwój infrastruktury tankowania wodoru na kluczowych rynkach.

Opracował: Sławek Sobczak

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here