Wiadomości z USA i świata 12 września 2019

70
0
SHARE

Czwartkowa sesja przyniosła solidne wzrosty na nowojorskich parkietach, wynosząc giełdowe indeksy w pobliże historycznych maksimów. A wszystko to w oparach „erdoganizmu”, w jakich pogrążył się prezydent Donald Trump. – Rezerwa Federalna powinna obniżyć stopy procentowe DO ZERA lub niżej, a wtedy powinniśmy zacząć refinansować nasz dług. KOSZTY OBSŁUGI DŁUGU MOGŁYBY BYĆ OBNIŻONE, podczas gdy jednocześnie wydłużyłby się okres spłaty. Mamy wielką walutę i jesteśmy mocni. USA powinny płacić najniższe odsetki. Bez inflacji! – napisał prezydent USA na Twitterze.  O ile rynek finansowy akceptuje kierunek wyznaczony dla Fedu przez prezydenta Trumpa, to nie do końca zgadza się z poziomem docelowym. Rynek terminowy wycenia, że za tydzień Powell i spółka dokonają drugiego cięcia stóp procentowych o 25 pb. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza wyceniane jest na 88 proc. – wynika z obliczeń FedWatch Tool. Do końca roku oczekiwane są jeszcze jedna bądź dwie obniżki kosztów kredytu. Optymizm na rynku akcji podtrzymywali także Chińczycy, którzy utrzymali pewne wyjątki w taryfach celnych na towary z USA. Rynek uznał to za przejaw dobrej woli Pekinu w toczących się (a raczej wlekących się) negocjacjach handlowych. Generalnie optymiści widzieli to, co chcieli zobaczyć.

 

Jak na tak słabe sygnały, rynek reagował wręcz „entuzjastycznie”. S&P500 poszedł w górę o 0,72 proc., docierając na wysokość 3000 punktów. A przecież cały czas w grze pozostaje scenariusz recesji w USA i eskalacji wojny handlowej z Chinami. Ale rynek jakby nigdy nic podchodzi pod niespełna 1 proc. od historycznego szczytu. Wspierany drożejącymi o 3,2 proc. akcjami Apple’a Nasdaq wzrósł o 1,06 proc., na zamknięciu osiągając proc. wartość 8 169,29 pkt. Dow Jones zyskawszy 0,85 proc. osiągnął pułap ponad 27 000 punktów. Już tylko 260 pkt. dzieli go od rekordu wszech czasów.

W sierpniu 2019 r. inflacja cen konsumenckich w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 0,1 proc. w ujęciu miesięcznym i o 1,7 proc. wzrosła ujęciu rocznym, wynika z danych Departamentu Handlu.  Ekonomiści spodziewali się dynamiki cen na poziomie odpowiednio 0,1 proc. w przypadku miesięcznej zmiany wobec 0,3 proc. miesiąc wcześniej oraz 1,8 proc. licząc rok do roku wobec 1,8 proc. miesiąc wcześniej. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła w ubiegłym tygodniu 204 tys., poinformował Departament Pracy. To wynik znacznie lepszy od prognoz analityków, którzy co prawda spodziewali się spadku wobec tygodnia wcześniej, to jednak nie tak dużego bo do 217 tys. po 219 tys. w poprzednim tygodniu.

 

Dzięki rekordowemu wydobyciu ze złóż łupkowych USA wyprzedziły Arabię Saudyjską i zostały największym na świecie eksporterem ropy. W czerwcu USA eksportowały prawie 9 mln baryłek dziennie ropy i produktów naftowych, podała Międzynarodowa Agencja Energii. Wskazała, że jest przestrzeń do poprawy tego wyniku w związku z rozbudową infrastruktury transportowej i rosnącej produkcji na złożach w Teksasie i Nowym Meksyku.

 

W sierpniu Chiny ograniczyły zakupy produktów rolnych w USA w związku z eskalacją konfliktu handlowego. Obecnie sygnalizują możliwość ich wznowienia, pisze Reuters. Wcześniej w czwartek Bloomberg informował, powołując się na nieoficjalne źródła, że Pekin rozważa wznowienie importu amerykańskich produktów rolnych, m.in. soi i wieprzowiny. Ma być to reakcja na zgodę USA na opóźnienie podwyższenia ceł na część  importu z Chin.

 

Europejski Bank Centralny obniżył główną stopę z minus 0,4 do minus 0,5 proc. Zapowiedział zakupy aktywów za 20 mld EUR miesięcznie od 1 listopada. Banki uzyskają wyłączenie z ujemnej stopy dla części depozytów, zdecydował EBC odpowiadając na skargi branży.  Podczas konferencji prasowej Mario Draghi, ostatni raz występujący w roli prezesa banku, poinformował dodatkowo o obniżeniu prognoz gospodarczych i inflacyjnych ostrzegając przed rosnącym ryzykiem spadków koniunkturalnych. Kurs euro (EUR) reagował osłabieniem, zyskiwał z kolei rynek akcji i obligacji. „Super Mario” z pewnością zapewnił sobie godne pożegnanie i zostanie zapamiętany jako ten, który niejednokrotnie potrafił zaskoczyć rynek. Są już pierwsze reakcje rynku. Szwajcarskie Stowarzyszenie Bankierów (SBVg) skrytykowało politykę ujemnych stóp procentowych banku centralnego. Twierdzi, że powoduje ona „wielkie straty strukturalne” w gospodarce. Główna stopa banku centralnego Szwajcarii, wynosząca minus 0,75 proc., jest najniższa wśród gospodarek G10. Celem jest stosowania jest hamowanie aprecjacji franka szwajcarskiego. W związku z możliwością większego luzowania polityki monetarnej eurolandu, co oczekiwane jest już w czwartek, pojawiły się spekulacje o prawdopodobnym cięciu stóp także w Szwajcarii.

 

Rekordowo niskie rentowności spowodowały, że Niemcy pożyczały taniej niż oczekiwano, co dało im jeszcze 5 mld euro, a może nawet więcej „przestrzeni fiskalnej” w tym roku, informuje Reuters powołując się na anonimowe źródła. Agencja przypomina, że w tegorocznym budżecie Niemiec zapisano 17,6 mld euro na obsługę długu. Niższe niż oczekiwano koszty pożyczania i utrzymujący się w tym roku popyt na „bezpieczne przystanie”, skutkujący dużym popytem na obligacje Niemiec,  spowodowały, że koszt ten wyniesie 10-13 mld euro, twierdzi informator Reutersa. Dwaj inni eksperci oszacowali go na 12-13 mld euro. Tymczasem Instytut Ifo obciął prognozy niemieckiej gospodarki w ciągu najbliższych dwóch lat. Monachijski think-tank dodał swój głos do ostrzeżeń, że ostre spowolnienie w niemieckim przemyśle wytwórczym rozprzestrzeni się na sektor usług i wzrost bezrobocia. W drugim kwartale gospodarka niemiecka skurczyła się o 0,1 proc., a większość ekonomistów przewiduje, że podobne wyniki w trzecim kwartale wciągną kraj w recesję techniczną. Ifo obniżyło w tym roku prognozę wzrostu niemieckiego produktu krajowego brutto z 0,6 do 0,5 proc. i obniżyło szacunki na następny rok z 1,7 do 1,2 proc. Jedna trzecia przyszłorocznego wzrostu wynika automatycznie z wyższej od przeciętnej liczby dni roboczych.

 

 

to samochód elektryczny, który zadebiutował w czasie salonu we Frankfurcie. Lekko podniesiona karoseria w stylu wzorowanym na samolotach z lat 20. zapowiada rewolucję w wyglądzie aut koreańskiej marki. Sama nazwa częściowo pochodzi od ułożonych pod kątem 45 stopni elementów karoserii. Tak powstała sylwetka w kształcie rombu. Hyundai 45 EV zwabił tłumy do stoiska koreańskiej marki we Frankfurcie. W pewnym momencie doszło nawet do tego, że dwóch ochroniarzy w czarnych garniturach musiało odpędzać co bardziej natrętnych fotoreporterów… Zdaniem ekspertów 45 EV należy do ligi najciekawszych prototypów wystawy. A twórcy swoim nowym dziełem chcieli uhonorować zaprojektowany przez Giorgetto Giugiaro model Pony Coupe Concept z 1974 roku, który jest uznawany za jeden z najbardziej kultowych samochodów firmy.  Gładkie poszycie auta to m.in. efekt zastosowania kamer zamiast odstających lusterek bocznych. Wbudowano je w dwa elementy przypominające kamienie szlachetne. Na próżno też szukać klamek – po muśnięciu pola dotykowego w okolicy słupków B zaczyna się show. Drzwi automatycznie odjeżdżają do przodu i do tyłu odsłaniając wnętrze stylizowane na przytulny salon.  W kabinie postawiono na minimalizm. Akumulatory ukryto pod płaską podłogą, dlatego auto oferuje mnóstwo przestrzeni. Gruby dywan nie tylko ociepla wnętrze, ale też ma tłumić hałas dobiegający spod podwozia. Na postoju, po obróceniu przednich foteli tyłem do kierunku jazdy można urządzić salę konferencyjną.

Opracował: Sławek Sobczak

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here