Wiadomości z USA i świata 6 grudnia 2018

67
0
SHARE

Deficyt handlowy USA wzrósł w październiku o 1,7 proc. do $55,5 mld i jest największy od 10 lat. Ekonomiści oczekiwali, że deficyt wyniesie $55,1 mld. Eksport rósł w październiku o 0,1 proc. do $211 mld. Import rósł o 0,2 proc. do $266,5 mld. Deficyt handlowy Chinami ustanowił nowy rekord wynosząc $43,1 mld. Po 10 miesiącach roku deficyt wynosił $503 mld. W tym samym okresie poprzedniego roku sięgał $451 mld. W III kwartale 2018 r. wydajność pracy w amerykańskiej gospodarce wzrosła o 2,3 proc. w ujęciu kwartalnym, wynika z finalnego oszacowania Departamentu Pracy. Mediana prognoz ekonomistów zakładała wzrost o 2,2 proc. wobec zwyżki o 3,0 proc. kwartał wcześniej. Z kolei jednostkowe koszty pracy w III kw. wzrosły w ujęciu kwartalnym o 0,9 proc. W tym przypadku oczekiwano wzrostu o 1,2 proc. wobec spadku o 1 proc. w II kw.

W tygodniu zakończonym 1 grudnia liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych spadła o 4 tys. do  231 tys., wynika z danych Departamentu Pracy. Mediana oczekiwań ekonomistów zakładała spadek do 225 tys. z 235 tys. tydzień wcześniej. Średnia czterotygodniowa wzrosła o 4,25 tys. i wyniosła 228 tys. W listopadzie 2018 r. w amerykańskiej gospodarce w sektorze prywatnym poza rolnictwem utworzonych zostało 179 tys. miejsc pracy, wynika z danych firmy ADP. To wynik gorszy od prognozy ekonomistów, która (mediana) zakładała 195 tys. nowych etatów wobec 227 tys. miesiąc wcześniej. W listopadzie 2018 r. amerykańskie firmy zapowiedziały likwidację 53,1 tys. miejsc pracy, wynika z danych opublikowanych przez firmę Challenger, Gray & Christmast, zajmującą się outplacementem (m.in. doradztwem i poszukiwaniem zatrudnienia dla zwalnianych). Miesiąc wcześniej planowano redukcję 75,6 tys. etatów.

Zapowiada się spadkowe otwarcie na Wall Street. Kontrakt na średnią Dow J

ones spada prawie 400 pkt. Podaż jest tak duża, że w pewnym momencie doszło do  automatycznego zawieszenia handlu. Zatrzymanie w Kanadzie na wniosek USA dyrektor finansowej i córki założyciela Huawei wystraszyło inwestorów i wywołało obawę pogorszenia relacji USA i Chin. Reakcją rynku jest spadek kontraktu futures na średnią Dow Jones o prawie 375 pkt., czyli 1,5 proc. Kontrakt na S&P500 spadał o 1,4 proc., a na Nasdaq 100 o 1,7 proc.

Chiny wezwały USA i Kanady do wyjaśnień w sprawie aresztowania Meng Wanzhou, dyrektor finansowej Huawei i córki założyciela chińskiej firmy telekomunikacyjnej. Meng została zatrzymana w Vancouver i grozi jej ekstradycja do USA, które zarzucają Huawei łamanie sankcji gospodarczych nałożonych na Iran. Rzecznik chińskiego MSZ powiedział w czwartek, że „zatrzymanie osoby bez podania żadnych powodów narusza jej prawa człowieka”. – Zażądaliśmy natychmiastowego wyjaśnienia powodów zatrzymania i natychmiastowego uwolnienia zatrzymanej w celu ochrony jej praw – powiedział. Huawei jest od pewnego czasu obecne w mediach z powodu rezygnacji z jego urządzeń przy budowie sieci 5G przez niektóre rozwinięte kraje lub działające w nich spółki telekomunikacyjne.

A co na innych parkietach? Inwestorzy głównych indeksów giełdowych przeżywają stan przedzawałowy, kiedy na rynkach pojawia się kolejna fala wyprzedaży sięgająca ponad 2 procent na jednej sesji. Wojna handlowa, problemy sektora motoryzacyjnego oraz spowolnienie gospodarcze – to zbyt wiele dla inwestorów, którzy zdają się żegnać z rynkiem przed końcem roku. Oczekiwany przez wielu “Rajd św. Mikołaja” może okazać się rajdem po dwuletnie minima. Główny niemiecki indeks Dax spadł podczas dzisiejszej sesji poniżej poziomu 11 tys. punktów – następnie szukając oparcia w okolicach poziomu 10.880 punktów. To wynik najgorszy od dwóch lat – kiedy indeks w 2016 roku pokonał panujący trend spadkowy wzbijając się na najwyższe poziomy odnotowane dwa lata później. Tylko w tym roku wiodący niemiecki indeks stracił ponad 15 procent. Natomiast kluczowy indeks strefy euro EuroStoxx 50 spadł dziś nieco ponad 2,2 procent. Głównym powodem spadków jest stale osłabiający się optymizm w rozmowach handlowych między USA a Chinami – problem sektora motoryzacyjnego, prawdopodobieństwo nałożenia dodatkowych ceł na importowanie samochodów z Europy do Stanów Zjednoczonych, ciągle spadające ceny ropy naftowej oraz widoczne spowolnienie gospodarcze (obawy przed wzrostem stóp i spowolnieniem wzrostu). Z tego również powodu indeks Stoxx Europe 600 ma swój najgorszy tydzień od końca października, a jego obroty są na najniższym poziomie od grudnia 2016 roku. Warto dodać, że to nie jedyne czynniki powodujące zastój na głównych indeksach oraz rynku akcyjnym. Przyczynia się do tego również niestabilna polityka co przekłada się na odpływ kapitału z Europy o wartości $62 mld, co jest najgorszym wynikiem dla głównych regionów.

Środowa decyzja Banku Kanady dotycząca utrzymania stóp procentowych na niezmiennym poziomie 1,75 proc. i przede wszystkim gołębia treść oświadczenia polityki pieniężnej zesłały notowania dolara kanadyjskiego (CAD) na półroczne minima. 6 grudnia przynosi kontynuację deprecjacji, wybicie poziomu 1,34 wobec kursu dolara amerykańskiego (USD) i test półtorarocznych minimów. Waluta Kanady ostatni raz tak nisko znajdowała się w czerwcu 2017 r. W trakcie dzisiejszego handlu wyprzedaż CAD może być kontynuowana ze względu na posiedzenie OPEC oraz przemówienie gubernatora banku centralnego, Stephena Poloza. Jeżeli kartel paliwowy zaskoczy rynki i zapowie silne cięcia produkcji (powyżej 1,5 miliona baryłek dziennie) wtedy ropa powinna wyraźnie odbić umacniając jednocześnie dolara kanadyjskiego. Z drugiej strony nocne pogłoski napływające z Omanu sugerujące chęć niewielkiego cięcia były w stanie wywołać na tyle zauważalną reakcje rynku, że rzeczywista decyzja mogłaby wysłać CAD zdecydowanie niżej. Co do samego wystąpienia Stephena Poloza to analitycy również nie spodziewają się żadnych jastrzębich niespodzianek i gubernator raczej dołoży kilka niedźwiedzich cegiełek do ogólnego obrazu CAD.

Bitcoin zwiększy swoją dominującą pozycję na rynku kryptowalut w 2019 roku, gdy altcoiny stracą swoją atrakcyjność dla inwestorów. Mówiący o powyższym raport został opublikowany przez A.T. Kearney, amerykańską globalną firmę konsultingowę zajmująca się zarządzaniem. O dokumencie pisze Forbes. Do końca 2019 roku Bitcoin ma mieć już prawie dwie trzecie kapitalizacji na krypto-rynku i ma odzyskać rolę lidera kosztem altcoinów, które stracą swój blask w oczach inwestorów. Ponoć także “(…) organy nadzoru finansowego zmiękczą swoje stanowisko wobec tego sektora”. Courtney Rickert McCaffrey menedżerka z A.T. Kearney również zauważa, że ​​rosnące rozbicie altów może oznaczać w przyszłości wzrost dominacji Bitcoina. Dowodem na to ma być ostatni fork Bitcoin Cash, w wyniku czego powstały dwa obozy: Bitcoin Cash SV i Bitcoin Cash ABC. Raport pojawia się w czasach, gdy rynek kryptowalut przeżywa trudne chwile. W momencie pisania tego tekstu bitcoin jest warty mniej niż 4 000 folarów. W ciągu ostatnich 24 godzin spadł o prawie 5 procent. Nie lepiej jest na rynku altcoinów. Na przykład BCH spadł o 12,17 procent w okresie 24 godzin. Obecnie jest wyceniany na $133. W ciągu ostatnich siedmiu dni spadł o prawie 30 procent. Pozostaje na piątym miejscu, ale wyprzedził go Stellar. W przeciwieństwie do 2017 r., w którym dominowały wzrosty cen, większa część 2018 r. stała pod znakiem niedźwiedzia i spadków. Wielu uważa jednak, że wejście na rynek inwestorów instytucjonalnych i wprowadzenie pierwszego funduszu ETF (crypto exchange-traded fund) pomoże podnieść ceny już w ciągu paru najbliższych miesięcy.

Cena ropy spada z powodu braku jasności w sprawie uzgodnienia przez OPEC i jego sojuszników cięcia wydobycia od przyszłego roku. Media informują, że saudyjski minister ds. ropy Khalid-Al Falih zasygnalizował potrzebę „istotnego, ale nie nadmiernie dużego” cięcia wydobycia, a za adekwatne uznał zmniejszenie go o ok. 1 mln baryłek dziennie. Tymczasem minister ds. ropy Rosji Aleksander Nowak powiedział, że Rosja będzie miała trudności z obniżeniem wydobycia ropy w zimie. Ropa WTI ze styczniowych kontraktów tanieje o 3,1 proc. do $51,24. Ropa Brent z lutowych kontraktów tanieje o 3 proc. do $59,73.

Największy niemiecki producent samochodów, koncern Volkswagen zapowiedział dodatkowe cięcie kosztów, donosi Reuters. Ma to na celu przyspieszenie wzrostu marży zysku dla bazowej marki. Borykający się w dalszym ciągu ze skutkami skandalu z fałszowaniem danych o emisji spalin, który wybuchł w 2015 r. koncern chce dodatkowo obniżyć koszty o 3 mld EUR. Ma to na celu pozyskanie środków na realizację ambitnej transformacji w kierunku pojazdów elektrycznych i autonomicznych. Kluczowym wyzwaniem będzie podniesienie marż dla marki VW skierowanej na masowy rynek, która ma największy udział w przychodach niemieckiej firmy, a która pozostaje daleko z rentownością za takimi rywalami jak japońska Toyota.

Opracował: Sławek Sobczak

 

 

 

 

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here