Wiadomości z USA i świata 13 Luty 2018

180
0
SHARE

Zryw byków w końcówce piątkowej sesji był kontynuowany w poniedziałek. Nowojorskie indeksy zyskiwały po 2 proc., podnosząc się po najcięższych spadkach od dwóch lat. Lecz wciąż problemem pozostają wysokie wyceny akcji w otoczeniu rosnących stóp procentowych. Bilans dnia przemawia na korzyść giełdowych byków. Jednakże w samej końcówce sesji indeksy zawróciły “na południe”, oddając część zysków. Ostatecznie Dow Jones zyskał ponad 400 punktów, kończąc dzień zwyżką o 1,70 proc. Ale jeszcze kilkadziesiąt minut przed końcem sesji DJIA rósł o ponad 2 proc. S&P500 poszedł w górę o 1,39 proc., zaś Nasdaq zyskał 1,56 proc. Podczas wczorajszej sesji rentowność amerykańskich obligacji 10-letnich nieznacznie poprawiła 4-letnie maksimum, sięgając prawie 2,90 proc. Inwestorzy zdają się też ignorować fakt, że mamy obecnie do czynienia z drugą najdłuższą po II wojnie światowej hossą na amerykańskim rynku akcji. Rzecz jasna obecny rynek byka może się okazać najdłuższym w powojennej historii. Ale jaka jest szansa, że rekord z lat 90-tych zostanie istotnie poprawiony?

Koniec poprzedniego i początek obecnego roku kalendarzowego dla złota był bardzo udany. W grudniu złoto zyskało na wartości 2.18 procent. Styczeń był jeszcze bardziej byczy, aprecjacja wyniosła 3.26 procent. Niestety w lutym przyszła mocna korekta, która zniwelowała ostatnie wzrosty o 1.94 proc. Notowania złota już drugi raz napotkały barierę w postaci mocnego oporu 1375 dolarów za uncję. Wspomniana strefa została utworzona przez szczyt z 2016 roku (kulminacja euforii na rynku metali szlachetnych). Pierwszy atak na pokonanie strefy podaży odbył się we wrześniu 2017 roku, kolejny w styczniu 2018 roku – zarówno pierwszy jak i drugi zakończył się porażką kupujących. Do długoterminowych czynników odpowiadających za większym prawdopodobieństwem wybicia złota górą możemy zaliczyć drogi rynek kapitałowy, możliwą recesję w Stanach Zjednoczonych, trend spadkowy na dolarze amerykańskim oraz bardzo duże zadłużenie gospodarki amerykańskiej. Z kolei czynnikiem, który może zepchnąć złoto na niższe poziomy jest globalna hossa, która prawdopodobnie nie została jeszcze zakończona. Złoto umacnia się w warunkach niepewności na rynku kapitałowym, do których z pewnością należy zaliczyć wyprzedaż akcji. Z kolei wzrost cen akcji oraz bicie kolejnych rekordów sprzyja migracji kapitału z metali szlachetnych do bardziej bezpiecznych aktywów.

Przez większą część roku ceny ropy będą utrzymywać się poniżej obecnych notowań surowca. Na szczycie z końca stycznia notowania ropy brent sięgały ponad 71 dol. za baryłkę, o 163 proc. więcej niż w zanotowanym niemal równo dwa lata wcześniej dołku. Poprawienie szczytu, po tym jak do poniedziałku korekta sprowadziła ceny ropy brent o 11,4 proc. poniżej niego, do 63,1 dol. za baryłkę, to mało prawdopodobny scenariusz, wynika z ostatnich prognoz. Według BP do końca roku notowania ropy będą utrzymywały się w przedziale 50-65 dol. Nieco bardziej optymistycznie nastawiony jest Bob Parker z towarzystwa Quilvest Wealth Management, który zapowiada tendencję boczną w notowaniach ropy. Jego zdaniem ceny odmiany brent od góry ograniczają obniżenie kosztów produkcji alternatywnych źródeł energii, trwałe przekroczenie przez produkcję amerykańską bariery 10 mln baryłek dziennie oraz spadek liczby niewypłacalności wśród amerykańskich producentów łupkowych. Z drugiej strony przed załamaniem cen ropy zabezpiecza wzrost popytu, a to oznacza, że do końca roku notowania baryłki brent powinny utrzymać się w przedziale 60-70 dol. Rychły spadek cen ropy poniżej 60 dol. za baryłkę zapowiada tymczasem Edward Bell, analityk dubajskiego banku Emirates NBD. Stabilny wzrost amerykańskiej produkcji ropy sprawi, że ceny odmiany brent sięgną w tym roku średnio 60 dol. za baryłkę, a w czwartym kwartale wyniosą średnio 55 dol.

Według szefa Europejskiego Urzędu Policji przestępcy w Europie używają kryptowalut do prania pieniędzy, szacunki mówią o 5,5 miliarda dolarów. Rob Wainwright, dyrektor Europolu, oszacował, że około 4 proc. wszystkich dochodów z przestępstw przechodzi przez kryptowaluty jak np. Bitcoin i oczekuje się, że liczba ta wzrośnie. Według agencji, ilości nielegalnych środków pieniężnych w obiegu w Europie to około 100 miliardów funtów, biorąc pod uwagę wspomniane 4 proc. daje to 4 miliardy (5,5 miliardów dolarów) przepływających przez Bitcoina. W wywiadzie dla BBC Wainwright powiedział, że policja ma trudności z zatrzymaniem nielegalnych transferów kryptowalut, ponieważ nie ma możliwości zamrożenia portfeli (wallets) przed wypłatą na konta bankowe. Funkcjonariusze organów ścigania na całym świecie są coraz bardziej zaniepokojeni wykorzystaniem kryptowalut przez organizacje przestępcze, przekonują właścicieli giełd aby robili więcej dla bezpieczeństwa i współpracowali w przypadku policyjnych śledztw. W ubiegłym tygodniu handlarz narkotyków z Walii został skazany na osiem lat więzienia za sprzedaż narkotyków w internecie (dark web), gdzie przyjmował on wpłaty wyłącznie w Bitcoinach. Jest to kryptowaluta najczęściej używana ze względu na wysoką popularność, jednak funkcjonariusze mają obawy także co do innych cyfrowych monet jak Monero gdzie anonimowość jest nawet większa.

Ile dni mógłby pracować rząd danego kraju, gdy najbogatsza osoba w państwie musiała za to zapłacić? Odpowiedź na to pytanie przynosi najnowszy Indeks Robin Hooda. Japonia, Polska i Chiny dzięki majątkom swoich najbogatszych obywateli mogłyby działać zaledwie przez 4 dni. Wynik 5 dni osiągnęły USA, Kanada, Niemcy, Turcja oraz Wielka Brytania. Za najbogatszego człowieka w Polsce uznano Zygmunta Solorza-Żaka, twórcę medialnego imperium Polsatu. Jego majątek o wartości 2,7 mld dol. pozwoliłby Polsce na funkcjonowanie przez 4 dni, przy założeniu, że dzienny koszt funkcjonowania państwa to 673 mln dol. Mająca podobną liczbę ludności co Polska Hiszpania dziennie na funkcjonowanie państwa przeznacza 1,58 mld dol., zaś majątek jej najbogatszego obywatela – Amancio Ortegi (75,3 mld dol.) pozwoliłby temu państwu funkcjonować aż przez 48 dni. Dla porównania majątek najbogatszego Chińczyka – Jacka Ma – wyceniany na 45,5 mld dol., zostałby wydany przez chińskie władze także w ciągu 4 dni (11,2 mld dol. dziennie). Z kolei majątek Jeffa Bezosa (99 mld dol), twórcy Amazona, byłby w stanie zapewnić USA działanie przez zaledwie 5 dni (dzienne wydatki na poziomie 19,6 mld dol.). W Europie najwięcej na funkcjonowanie państwa wydają Niemcy i Francja (odpowiednio 4,8 oraz 4,2 mld dol. dziennie). Dzięki majątkom najbogatszych obywateli w tych krajach rząd w Berlinie działałby przez 5 dni, zaś w Paryżu przez 15. Różnica ta wynika przede wszystkim z faktu, że najbogatszy Francuz (Bernard Arnault) dysponuje znacznie większym majątkiem 63,3 mld dol.) niż najbogatszy Niemiec (Dieter Schwarz – 24,3 mld dol.).

Opracował: Sławek Sobczak

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here