“Wiadomości z USA i świata 9 stycznia 2018”

122
0
SHARE

Początek roku przyniósł wyhamowanie spadków na indeksie dolara, który wybronił ważne wsparcie w rejonie 91,50 pkt. Wsparciem dla USD mogły okazać się wczorajsze wypowiedzi Johna Williamsa – szefa oddziału Fed w San Franscisco, który stwierdził, że stopy procentowe w USA mogą wzrosnąć trzykrotnie w tym roku. Ponadto jego zdaniem na korzyść wzrostu gospodarczego powinna oddziaływać przegłosowana w zeszłym roku ustawa podatkowa. Z kolei mniej optymistycznie odnośnie tempa wzrostu kosztu pieniądza wypowiadał się Raphael Bostic. W opinii nowego szefa oddziału Fed w Atlancie zacieśnianie polityki pieniężnej powinno być kontynuowane w tym roku, jednakże w wolniejszym tempie niż w 2017 roku, pod warunkiem dalszego wzrostu gospodarczego i inflacji. W każdym bądź razie bazowym scenariuszem dla Fed pozostaje dalsze stopniowe zacieśnianie polityki pieniężnej. Eurodolar kontynuował w dniu wczorajszym spadki, po tym jak w piątek parze nie udało się wyjść powyżej strefy oporu w rejonie 1,2080/92. Aktualnie można zaobserwować korektę impulsu wzrostowego zapoczątkowanego w listopadzie 2017 roku. Notowania zbliżają się aktualnie w okolice okrągłego poziomu 1,1900.

Zdaniem części profesorów uniwersytetu Harvarda, Bitcoin czeka fala silnych spadków i kryzys cenowy wywołany przyszłymi regulacjami rządowymi. Powodem, dla którego administracja Stanów Zjednoczonych miałaby kontrolować kryptowaluty jest obawa przed nadmierną anonimowością finansową Amerykanów. Profesor nauk ekonomicznych, Kennett S. Rogoff, ekspert ds. kryptowalut twierdzi, że obecna wysoka wycena BTC uzależniona jest od jej „krótkoterminowej anonimowości”. Wspomniana anonimowość odpuszczała różne grupy przestępcze lub nielegalne działania od samego początku istnienia waluty jeszcze w 2009 roku – mowa tu o handlu narkotykami, sprzedaży nielicencjonowanej broni oraz wspieraniu działalności grup ekstremistycznych. Jako przykład prof. Rogoff podaje Chiny, które już teraz zablokowały lokalne giełdy kryptowalutowe. Jednocześnie ostrzega przed rozwiązaniami obserwowanymi między innymi w Japonii, gdzie BTC stał się prawnym środkiem płatniczym. Niesie to ze sobą ryzyko „stania się rajem podatkowym podobnym do szwajcarskiego – z ustawą o tajemnicy bankowej zapieczętowaną przez technologię”. Z tezami Rogoffa nie zgadza się inny profesor uniwersytetu Harvarda, libertariański ekonomista Jeffrey A. Miron. Jego zdaniem relatywna młodośc technologii Bitcoinowej nie sprawia, że wirtualne waluty są bardziej ryzykowne niż tradycyjny pieniądz.

8 odwołanych ministrów, trzy nowe resorty. Znamy już skład rządu nowego polskiego premiera Mateusza Morawieckiego.

Oto nowy skład gabinetu Mateusza Morawieckiego:

Prezes Rady Ministrów:

Mateusz Morawiecki

Wiceprezesi Rady Ministrów:

Beata Szydło – wiceprezes Rady Ministrów (bez zmian)

Piotr Gliński – wiceprezes Rady Ministrów, minister kultury i dziedzictwa narodowego (bez zmian)

Jarosław Gowin – wiceprezes Rady Ministrów, minister nauki i szkolnictwa wyższego (bez zmian)

Ministrowie:

Teresa Czerwińska – minister finansów

Jadwiga Emilewicz – minister przedsiębiorczości i technologii

Jerzy Kwieciński – minister inwestycji i rozwoju

Łukasz Szumowski – minister zdrowia

Henryk Kowalczyk – minister środowiska

Joachim Brudziński – minister spraw wewnętrznych i administracji

Jacek Czaputowicz – minister spraw zagranicznych

Mariusz Błaszczak – minister obrony narodowej

Andrzej Adamczyk – minister infrastruktury

Anna Zalewska – minister edukacji narodowej

Krzysztof Tchórzewski – minister energii

Marek Gróbarczyk – minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej

Elżbieta Rafalska – minister rodziny, pracy i polityki społecznej

Krzysztof Jurgiel – minister rolnictwa i rozwoju wsi

Witold Bańka – minister sportu i turystyki

Zbigniew Ziobro – minister sprawiedliwości

Mariusz Kamiński – minister-członek Rady Ministrów

Beata Kempa – minister-członek Rady Ministrów

Elżbieta Witek – minister-członek Rady Ministrów

Jolanta Rusiniak – sekretarz Rady Ministrów

 

Lista odwołanych ministrów:

Anna Streżyńska – minister cyfryzacji

Andrzej Adamczyk – minister infrastruktury i budownictwa

Antoni Macierewicz – minister obrony narodowej

Mariusz Błaszczak – minister spraw wewnętrznych i administracji

Witold Waszczykowski – minister spraw zagranicznych

Jan Szyszko – minister środowiska

Konstanty Radziwiłł – minister zdrowia

Henryk Kowalczyk – minister-członek Rady Ministrów

Jacek Sasin został powołany  na nowego szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów. Dotychczas Sasin, poseł Prawa i Sprawiedliwości, pełnił m.in. funkcję szefa sejmowej komisji finansów.

Według szacunków brytyjsko-japońskiej firmy JATO w bieżącym roku po raz pierwszy w historii ponad 51 proc. wyprodukowanych samochodów osobowych stanowić będą SUV-y różnych wielkości i ich „kuzyni” (mniejsze SUV-y, czyli crossovery). W ubiegłym roku ich udział w globalnej sprzedaży samochodów osobowych wyniósł 47 proc., w 2016 r. 44 proc, a w 2015 roku – 40 proc. Na całym świecie sprzedano w ubiegłym roku (od 1 stycznia do 30 listopada) aż 11,8 mln różnych SUV-ów czyli o 12,3 proc. więcej w porównaniu do analogicznego okresu w 2016 roku. Ogromny wzrost sprzedaży SUV-ów rozpoczął się ponad 20 lat temu w Stanach Zjednoczonych, gdzie ich udział w ogólnej sprzedaży samochodów osobowych przekracza 40 proc. i stale rośnie. Największe koncerny samochodowe, takie jak Fiat Chrysler Automobiles i Ford, zamierzają produkować w fabrykach zlokalizowanych w tym kraju prawie wyłącznie SUV-y, a tylko niewielki procent ich całkowitej produkcji będą stanowić „klasyczne” auta osobowe. Znaczącą rolę przy wyborze SUV-a odgrywa raczej dążenie do zapewnienia większego bezpieczeństwa i względy prestiżowe. SUV-y bowiem spalają więcej paliwa i tym samym bardziej zanieczyszczają środowisko naturalne. A to z kolei kłóci się z dążeniem do życia w zdrowym, pozbawionym smogu środowisku. Ponadto utrzymanie tych modnych aut kosztuje ich posiadaczy znacznie więcej (stałe wydatki na benzynę, ubezpieczenie, naprawy, etc.) niż użytkowników mniejszych aut osobowych.

Amerykańskie dowództwo strategiczne nie może zidentyfikować na orbicie okołoziemskiej wojskowego satelity wystrzelonego przez firmę Elona Muska Space Exploration Technologies Corp. Nie wiadomo, co się stało z tajnym ładunkiem wystrzelonym przy pomocy rakiety Falcon 9. Misja o nazwie „Zuma” rozpoczęła się w ostatnią niedzielę na przylądku Canaveral na Florydzie, skąd wystrzelono rakietę Falcon 9, mającą wynieść wojskowego satelitę na orbitę okołoziemską. Jak dotąd jednak amerykańskie dowództwo strategiczne, które śledzi ponad 23 tys. stworzonych przez człowieka obiektów w kosmosie, nie jest w stanie znaleźć nowego satelity. Z nieoficjalnych informacji osób zbliżonych do sprawy wynika, że w drugiej fazie startu Falcon 9 nie zadziałały rakiety wzmacniające, a satelitę utracono. Informatorzy Bloomberga twierdzą, że w efekcie tajne ładunki spadły do oceanu. Rok 2018 ma być dla SpaceX rekordowy. Firma bowiem planuje przeprowadzenie aż 30 misji. W ubiegłym roku było to 18 misji, co również stanowiło dotychczasowy rekord. Firma Elona Muska pod koniec stycznia ma zaprezentować rakietę Falcon Heavy – jeszcze większą i mocniejszą niż dotychczasowe maszyny. SpaceX, razem z Boeingiem, ma również kontrakt z NASA na transport astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Afery z kradzieżą danych osobowych, śledzeniem użytkowników, wezwaniem do naprawy nowych aut – to tylko ułamek afer, które odbiły się na wizerunku wielu przedsiębiorstw o już ugruntowanej pozycji na rynku. W 2017 roku nie milkły echa związane z aferą dieselgate. Manipulacja wynikami emisji spalin gigantowi motoryzacji z pewnością się nie opłaciła. Na początku ubiegłego roku Volkswagen zgodził się przeznaczyć w USA co najmniej 1,2 mld dolarów na pokrycie roszczeń właścicieli samochodów tej marki z 3-litrowymi silnikami diesla. Wcześniej koncern zaakceptował przekazane 15 mld dol. na usunięcie skutków skandalu związanego z manipulacją wyników emisji spalin w przypadku 500 tys. samochodów z silnikami o pojemności 2 l. Wpadka nie ominęła również Lamborghini, producenta luksusowych samochodów. 5900 aventadorów i każdy z wyprodukowanych 12 egzemplarzy limitowanego modelu veneno musiało trafić na warsztat. Dlaczego? Otóż okazało się, że „w niektórych okolicznościach” przy pełnym baku paliwa mogło dojść do wybuchu poprzez kontakt benzyny z rozgrzanym układem wydechowym. Nie zabrakło kontrowersji wokół Elona Muska i Tesli. W październiku ubiegłego roku Tesla wezwała do naprawy 11 tysięcy egzemplarzy modelu X. Producent co prawda oszacował, że problem może dotyczyć tylko 3 proc. elektrycznych SUV-ów, jednak każdy musiał trafić na warsztat celem kontroli i ewentualnego usunięcia usterki. Również giganci branży technologicznej zaliczyli w ubiegłym roku kilka wpadek. Na wizerunku Ubera zdecydowanie odbiła się afera związana z ujawnieniem kradzieży danych 57 mln użytkowników aplikacji.  Zła passa Ubera nie skończyła się na jednej wpadce – spółka musi się obecnie zmagać ze znacznie większymi problemami. Firma straciła licencję na przewóz osób w Londynie, a niedawno trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że działalność Ubera może podlegać takim samym regulacjom, co działalność taksówek. Wpadkę zaliczyła również inna firma z Doliny Krzemowej. W sieci pojawiła się wiadomość-manifest pracownika Google’a, który sprzeciwił się polityce równych płac i promowania zajmowania przez kobiety technicznych stanowisk w firmie. komentarzy w kierunku korporacji. Do grona firm, które zaliczyły wpadki wizerunkowe w 2017 roku, dołączyła również firma Apple. Pod koniec roku wybuchła afera związana z przyznaniem się firmy do obniżania wydajności starszych modeli smartfonów marki iPhone.

Opracował: Sławek Sobczak

 

 

SHARE
Wcześniejszy ArtykułSPORT 9 stycznia 2018
Następny ArtykułSPORT 10 stycznia 2018

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here