“Wiadomości z USA i świata 10 listopada 2017”

82
0
SHARE

Na konferencji w Danang w Wietnamie pojawiło się dwóch najpotężniejszych przywódców świata – Donald Trump oraz Xi Jinping. Obaj mają kompletnie różne poglądy na globalizację i współpracę międzynarodową – Trump pokazał już swoje zapędy do protekcjonizmu amerykańskiej gospodarki, Jinping z kolei forsuje swoją inicjatywę jednego pasa i jednej drogi mającej na celu reaktywację dawnego Jedwabnego Szlaku. Rynki finansowe zdają się jednak tego nie zauważać, zwłaszcza gdy dzieje się tyle innych ekscytujących rzeczy. Weźmy choćby przykład Wall Street. Inwestorzy zazwyczaj zwracają uwagę na zachowanie Donalda Trumpa, a te w trwającej podróży po Azji było dotychczas zadowalające. Jak dotąd, strategia ta przynosi dobre rezultaty. Chiny tymczasem oświadczyły dziś, że ich wewnętrzny rynek finansowy otworzy się bardziej na inwestorów zagranicznych. Jest to jeden z kroków Pekinu podjęty w celu stworzenia w Chinach nowego centrum finansowego świata. Prezydent Stanów Zjednoczonych poskromił najwyraźniej swój cięty język i przybrał bardziej defensywną pozę. Pomimo nowej strategii Trumpa, na Wall Street królował wczoraj niedźwiedź. Wszyscy czekają na reformę podatkową i prognozy dotyczące wprowadzenia jej w życie. Wczoraj opublikowany raport ostrzegał, że może to się wydarzyć dopiero w 2019 roku. W odpowiedzi na te doniesienia Dow Jones spadł około 320 punktów z poziomu swojego historycznego szczytu do minimum wczorajszej sesji. Końcowe godziny notowań przyniosły pewne odreagowanie.

Zobacz miliony ofert – wabi klientów gigant Aliexpress.com, ale nie tylko pod tym adresem widać przygotowania do wielkiego polowania na klientów.  11 listopada chińskie portale zakupowe urządzają dzień wyprzedaży. Oferują ogromny asortyment oraz ceny często o wiele niższe niż w Europie. Co jednak z jakością towarów, zgodnością z opisem, terminami realizacji zamówień czy reklamacjami? W Chinach data z czterema jedynkami rozpowszechniła się jako doroczny dzień ludzi żyjących w pojedynkę, powszechnie zwanych singlami. Przy tej okazji swoją szansę dostrzegli specjaliści od sprzedaży. I tak oto powstało wielkie azjatyckie święto e-zakupów, które wraz z rozwojem cybersfery oraz usług płatniczych i transportowych dociera także do Polski.  W trakcie święta młodzież organizuje imprezy, spotyka nowych ludzi oraz szuka swojego szczęścia w miłości. Od kilku lat jest to również jeden z najpopularniejszych dni zakupowych, podczas którego bite są rekordy sprzedaży. W sumie zetknięcie zainteresowania klientów z Azji i Europy oraz poprzedzona solidną kampanią reklamową kumulacja obniżek sprawiają, że 11 listopada najwięksi gracze na chińskim rynku osiągają obroty w wysokości kilkunastu miliardów dolarów. Na Aliexpress, Tomtop, Banggood, Gearbest i innych azjatyckich portalach sprzedażowych da się kupić niemal wszystko oprócz szczęścia i zdrowia… Kurs amerykańskiej waluty sprzyja kupującym.

Końcówka bieżącego tygodnia nie powinna przyczynić się do wzrostu zmienności na rynkach zagranicznych. W dalszym ciągu na głównej parze walutowej utrzymuje się wąski zakres wahań co ma związek z oczekiwaniem na rezultat prac nad reformą podatkową w USA. Pojawiają się jednak doniesienia, że być może konieczne będzie przesunięcie na 2019 roku obniżki głównej stawki podatku CIT dla przedsiębiorstw, co z pewnością miałoby negatywny wpływ na rynki. Podczas piątkowej sesji zostanie opublikowany wstępny odczyt wskaźnika nastrojów amerykańskich konsumentów w listopadzie. Konsensus rynkowy zakłada odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan na poziomie 100,7 pkt, co wskazywałoby na utrzymujące się pozytywne nastroje. Indeks dolara powrócił w dniu wczorajszym w rejon wsparcia w postaci 100-okresowej średniej EMA w skali dziennej. Utrzymanie wsparcia na poziomie 94,00/10 pkt. jest kluczowe dla podtrzymania obserwowanych w ostatnim czasie wzrostów na tym instrumencie. Funt pozostaje pod wpływem czynników politycznych i ostatniej decyzji Banku Anglii. Dzisiejsze dane dotyczące produkcji przemysłowej i bilansu handlowego w Wielkiej Brytanii pozytywnie zaskoczyły. Produkcja przemysłowa wzrosła we wrześniu  powyżej oczekiwań o 0,7 proc. w ujęciu miesięcznym i o 2,5 proc. w skali roku. Deficyt handlowy okazał się także niższy niż zakładał konsensus rynkowy. Powyższe publikacje stanowią wsparcie dla waluty brytyjskiej. Wczorajszy dzień przyniósł osłabienie dolara względem euro. Dziś ten ruch jest kontynuowany.

To już pewne – Walt Disney wyprodukuje kolejną trylogię osadzoną w uniwersum „Gwiezdnych wojen”. Pierwszy film z nowej serii trafi na ekrany kin po 2020 r. Czwarta trylogia „Gwiezdnych wojen” została zapowiedziana przez Disneya w informacji prasowej towarzyszącej publikacji wyników kwartalnych przez spółkę. Przypomnijmy, że w 2012 r. Walt Disney za 4 mld dolarów kupił Lucasfilm Ltd., studio filmowe stworzone przez twórcę Gwiezdnych Wojen George’a Lucasa. Za reżyserię i scenariusz filmów z nowej serii odpowiedzialny będzie Rian Johnson. Amerykanin już teraz jest mocno związany z superprodukcją Disneya – w grudniu na ekrany kin trafi reżyserowana przez niego ósma część cyklu “Gwiezdne wojny” o podtytule „Ostatni Jedi”. Chociaż komunikat stwierdza, że „nie ustalono dat premiery nowych filmów”, to można założyć, że widzowie zobaczą je najwcześniej w kolejnej dekadzie. Zakończenie zainaugurowanej w 2015 r. disnejowskiej trylogii planowane jest na 2019 r. Reżyserem dziewiątej części, której tytułu wciąż nie znamy, będzie J.J. Abrams, który odpowiedzialny był za część siódmą („Przebudzenie mocy”). Wyniki Disneya za trzeci kwartał rozczarowały analityków z Wall Street. Filmowy gigant zaraportował przychody na poziomie $12,8 mld wobec oczekiwań rzędu $13,3 mld. Zysk netto na akcję sięgnął 1,07 dolara wobec konsensusu $1,14. Jak informuje Bloomberg, było to największe „przestrzelenie” wyników Disneya od sześciu lat.

W ciągu najbliższych 3-4 lat branża produkcji samochodów autonomicznych ma gwałtownie przyśpieszyć. W roku 2021 dostawy mają przekroczyć 1,5 mln pojazdów, cztery lata później produkcja sięgnie 3 mln sztuk. Według raportu przygotowanego przez Reutersa w branży działa już 240 start-upów, które przyciągnęły do tej pory ponad 5 mld dolarów funduszy od inwestorów. To jednak niewiele w porównaniu z 50 mld, które wydały na rozwój technologii koncerny samochodowe i giganci technologiczni tacy jak Google czy Intel. Branża przyciąga kapitał i uwagę nie tylko ze względu na perspektywy wzrostu sprzedaży samochodów bez kierowcy – może to otworzyć pole do świadczenia nowych cyfrowych usług – jak streaming mediów i poszerzenie możliwości przewozów pasażerskich i kurierskich –rynek ten może być wart do roku 2030 nawet ponad 2 biliony dolarów. I to właśnie ten obszar może być celem ekspansji start-upów technologicznych, a nie rozwiązania umożliwiające przemieszczanie się aut bez zaangażowania człowieka. Zresztą mówienie o pojazdach autonomicznych jest pewnym uproszczeniem. Jeszcze przez wiele lat wdrożone rozwiązania dopuszczać będą przejęcie kontroli nad pojazdem przez człowieka – będą więc ciągle wyposażone w kierownicę, pedał gazu i hamulec oraz skrzynię biegów. Dopiero auta tzw. piątej generacji staną się w pełni autonomiczne – to jednak wciąż dość odległa perspektywa – wg prognoz ich produkcja w roku 2024 przekroczy ledwie pół miliona sztuk. Drugim obok Kalifornii ośrodkiem rozwoju rozwiązań z zakresu auto tech jest Izrael. Wszystko jednak w ramach programu poszukiwania alternatywnych napędów dla pojazdów – „The Fuel Choice Alternative”. Pojazdy autonomiczne nie są więc tu priorytetem, chodzi głównie o uniezależnienie się od ropy naftowej – cel zmniejszenie jej konsumpcji o 40 procent do 2025 roku. Dlatego większość rozwiązań skupia się na cyberbezpieczeństwie, elektrycznych autach miejskich (smart city) i sztucznej inteligencji. Liczbę start-upów działającej w branży autotech oblicza się na 300. Szybki rozwój technologii i wzrastająca konkurencja spowoduje spadek kosztów użytkowania samochodów w przeliczeniu na 1 kilometr – nawet o 50 proc. w stosunku do obecnego poziomu – takie wnioski wynikają z raportu PWC i Strategy&.

Opracował: Sławek Sobczak

SHARE
Wcześniejszy Artykuł“Sport 10 listopada 2017”
Następny Artykuł11 listopada

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here