Wiadomości z USA i świata 11 sierpnia 2017

122
0
SHARE

fotolia_88968334_xs-351x185

FedWatch Tool pozwalające szacować na podstawie kontraktów oczekiwania rynku dotyczące stóp procentowych. Tuż przed publikacją danych o inflacji prawdopodobieństwo tego, że aż do grudnia włącznie nie będzie podwyżki oceniano na 50,6 proc. Po pokazaniu danych skoczyło ono do 60,3 proc. Poniżej 50 proc. spadła nawet szansa na podwyżkę do marca włącznie (49,2 proc.), choć przed danymi wyraźnie poziom ten przekraczała. Z danych FedWatch Tool wynika, że obecny konsensus zakłada podwyżkę dopiero w maju. Do grudnia jeszcze jednak sporo czasu i wiele jeszcze na rynku może się zmienić. Po drodze, oprócz nowych partii danych, inwestorów czekają jeszcze dwa posiedzenia decyzyjne Rezerwy – we wrześniu i listopadzie. Pod lupę będą brane nie tylko argumenty za i przeciw podwyżce stóp, ale i informacje dotyczące ewentualnego zmniejszania bilansu Fedu.

 

11470201-14821164581649306

Rynki przestraszone komentarzami Trumpa na temat Korei Północnej zdecydowały się na ucieczkę z rynku akcji, przez co S&P500 podczas wczorajszej sesji zaliczył największy spadek w tym roku. Napięcie rośnie od jakiegoś czasu, ale w rzeczywistości dochodzi jeszcze więcej czynników powodujących spadki. Obecna retoryka wojenna oczywiście działa negatywnie na inwestorów bojących się użycia broni nuklearnej, ale wpływ miało również wiele danych makroekonomicznych, które dodatkowo uderzyły w giełdy. Największym rozczarowaniem była inflacja producencka PPI. Wynik -0,1 proc. m/m przy oczekiwaniach +0,2 proc. m/m był kolejnym impulsem do spadków. Amerykańska gospodarka nie ma się tak dobrze jakby to się mogło wydawać, nawet jeśli wartość NFP jest tak duża jak obecnie. Co więcej, Dudley (FED) powiedział, że potrzeba jeszcze czasu żeby inflacja osiągnęła optymalne 2 proc., co może być ciężkie w średnim terminie. Ma to bezpośredni wpływ na tempo podwyższania stóp procentowych. W każdym razie apetyt na ryzyko nieco zmalał, co jest niepokojącym znakiem dla kondycji rynków. Sentyment na S&P od dawna był byczy, ale dziś niedźwiedzie przejęły kontrolę. Indeks S&P500 spadł o 1,45 proc. i zatrzymał się na poziomie 2438 pkt. Wielu inwestorów obawia się, ze to dopiero początek spadków.

coinbase

Na oficjalnym blogu Coinbase możemy przeczytać o dofinansowaniu w wysokości 100 milionów dolarów od funduszu venture capital IVP. Jest to jeden z największych funduszy z branży Venture Capital w Stanach Zjednoczonych. Inwestycje IVP obejmują takie podmioty jak m. in. Dropbox, Netflix czy Twitter.Założona w 2012 roku Coinbase obecnie stała się jedną z wiodących firm na świecie zajmujących się cyfrowymi walutami. Spółka informuje, że w ciągu ostatniego roku odnotowała niespotykany wzrost obrotów.  „Wymieniliśmy ponad 25 miliardów dolarów cyfrowej waluty dla naszych klientów” – czytamy w komunikacie. W pierwszej połowie 2017 roku było to aż 15 miliardów dolarów, czyli o 5 razy więcej niż w całym 2016 roku. W tym tempie wzrost wolumenu transakcji może być dziesięciokrotnie wyższy niż w roku poprzednim. Brian Armstrong, współzałożyciel i dyrektor generalny Coinbase, oświadczył, że firma zaczyna przejście na etap trzeci swojego “master plan”, który ma w zamyśle budowanie interfejsu konsumenckiego dla cyfrowych aplikacji walutowych, aby dotrzeć do potencjalnych 100 milionów klientów.

perth

Przez 3 miesiące system komputerowy analizował ponad 5 milionów danych z różnych źródeł. Wykorzystując technologię „machine learning”, wskazał idealne miejsce do zamieszkania na ziemi. Oto ono. Według systemu komputerowego firmy SAS, raj na ziemi znajduje się… w Australii. A dokładniej w mieście Perth na zachodzie kraju. To właśnie ta miejscowość została wytypowana jako najlepsze miejsce do życia w projekcie „Paradise Found”. W jaki sposób komputer doszedł do takich wniosków? Kluczem do analizy był mechanizm samouczenia się maszyn. System przeanalizował ponad 5 mln danych z różnych źródeł (m.in. rankingi atrakcyjności miast, archiwa UNESCO i WTO, czy opinie internautów z portali typu TripAdvisor i Yelp) i odnajdywał zawarte w ich wzorce. Perth to czwarte najbardziej zaludnione miasto w Australii. Mieszka tu ok. 2 mln osób. Ciężko więc uznać je za spokojne miejsce, w którym można odpocząć od zgiełku codzienności. Wręcz przeciwnie. Znajduje się tu ponad 200 restauracji, barów i klubów, a co roku odbywa się tu ok. 450 różnych imprez i festiwali. Działają tu cztery uniwersytety. Mieszkańcy mogą korzystać z darmowego transportu. Władze wydają na ten cel 15,3 mln dol. rocznie. To australijskie miasto jest też rajem dla biznesu. Jak wynika z przeanalizowanych przez SAS danych, Perth może poszczycić się największym odsetkiem milionerów w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Jak grzyby po deszczy wyrastają tu nowe start-upy. Na 5 tys. mieszkańców przypada tu dziś jedna młoda firma technologiczna. Mieszkańcom sprzyja ciepły i suchy klimat. Perth jest jednocześnie najbardziej odosobnioną metropolią na świecie. Najbliższe miasto znajduje się dopiero w promieniu 2845 km.

alcoholism

Trwa walka z opioidami, ale prawdziwym problemem Ameryki stała się inna substancja uzależniająca – alkohol. Według nowego badania opublikowanego w Journal of the American Medical Association, pojawia się coraz więcej objawów nadużywania alkoholu przez Amerykanów. Liczba spożywających napoje z etanolem systematycznie wzrosła z 65,4 proc. do 72,7 proc., a picie ryzykowne to już problem 12.6 proc. populacji. Liczba alkoholików wzrosła w ub. latach z 8,5 proc. do 12,17 proc. – to bez mała o połowę więcej! W liczbach bezwzględnych oznacza prawie 30 milionów Amerykanów borykających się z choroba alkoholową. Problem dotyka zwłaszcza kobiety, mniejszości rasowe, osoby starsze, słabo wykształcone, mało zarabiające, żyjące w biedzie i na terenach miejskich. Pomiędzy 2001 a 2015 rokiem liczba zgonów rocznych bezpośrednio spowodowanch alkoholem wzrosła z 20 tys. do ponad 33 tys. Jak podaje Centrum Kontroli i Prewencji Chorób alkohol jest związany z 88 tys. zgonów rocznie – więcej niż wszystkich zgonów związanych z przedawkowaniem wszelkich narkotyków. Alkohol staje się głównym problemem zdrowia publicznego w USA.

Opracował: Sławek Sobczak

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here