Cudowny owoc z Polski

211
0
SHARE

 

Chyba niemal każdy Polak słyszał o aronii, ale we Francji jest to roślina mało znana i stanowczo niedoceniana.

Pochodzi ona ze wschodniej części Ameryki Północnej. Ponieważ wytrzymuje skrajnie niskie temperatury, zaaklimatyzowała się w Europie Wschodniej, a potem w krajach skandynawskich i w Rosji.

Aronia jest krzewem dorastającym na wysokość kilku metrów. Ma małe purpurowe lub czarne owoce (z pestkami) zebrane w baldachogrona. Zawarte w owocach, a szczególnie w skórce aronii, antocyjany to ciemne barwniki, od fioletowego do czarnego, należące do wielkiej grupy związków zwanych polifenolami.

Od początku obecnego wieku naukowcy z zainteresowaniem przyglądają się aronii właśnie z uwagi na zawartość antyoksydantów, zwłaszcza polifenoli. Wyjątkowa koncentracja tego fioletowo-czarnego barwnika (antocyjanów) jest pięciokrotnie razy wyższa w aronii niż w żurawinie i dwukrotnie, a nawet trzykrotnie wyższa niż w jagodzie. A przecież żurawina i jagoda są uznane za liderów w tym zakresie.

Wszystkie właściwości aronii wciąż nie są jeszcze dobrze poznane, ale to, co już wiemy, śmiało pozwala ją nazwać mianem cudownego owocu. A jednak nawet i w Polsce, w której rośnie, nie jest odpowiednio doceniana.

Aronia obniża poziom cholesterolu, chroniąc naczynia krwionośne

Według badania opublikowanego w „European Journal of Nutrition”, spożywanie aronii poprawia krążenie krwi oraz profil lipidowy Jej owoce to bardzo obiecująca propozycja terapii uzupełniającej leczenie zespołu metabolicznego i powiązanych z nim chorób.

Na podstawie obserwacji około pięćdziesięciu osób, w większości wykazujących zespół metaboliczny, polscy naukowcy chcieli ocenić wpływ spożycia owoców aronii na parametry krwi.

Uczestnicy przyjmowali 300 mg ekstraktu z owoców aronii przez osiem tygodni. Po dwóch miesiącach suplementacji zauważono znaczne obniżenie poziomu cholesterolu (całkowitego oraz LDL) i trójglicerydów u osób z zespołem metabolicznym.

Wiemy także, że antocyjany wykazują silne działanie antyoksydacyjne na ściany naczyń krwionośnych, a także mają właściwości antyagregacyjne, co ogranicza powstawanie zakrzepów krwi1. Aronia ma więc kluczowe znaczenie dla ochrony układu sercowo-naczyniowego!

Aronia pomaga zachować dobry wzrok

Antocyjany zawarte w aronii poprawiają mikrokrążenie i zmniejszają kruchość naczyń włosowatych oka, które pomagają utrzymać dobry wzrok.

Aronia, dzięki dużej zawartości karotenu, chroni również oczy przed kataraktą. Jest ponadto bogata w takie flawonoidy jak luteina i zeaksantyna. Ta ostatnia chroni oczy także przed negatywnymi skutkami promieniowania UV, takimi jak choroby plamki żółtej związane z wiekiem, jak również stany zapalne oczu.

Aronia pomaga w cukrzycy

 Badania dowodzą, że u chorych na cukrzycę i u szczurów antocyjany zawarte w aronii mogą normalizować metabolizm glukozy, zmniejszając insulinooporność2.

Aronia działa antynowotworowo

Zawarte w aronii polifenole zmniejszają również ryzyko chorób neurodegeneracyjnych oraz nowotworów. W eksperymentach na myszach w grupie otrzymującej polifenole rozwinęło się mniej nowotworów, mniej było też przerzutów, mimo kancerogennej diety.

Przeprowadzone przez naukowców z Ohio State University badania dowiodły, że barwniki, które nadają owocom ciemny kolor, pomagają zwalczyć komórki rakowe. Szczególne zasługi w tym zakresie ma aronia – uzyskane z niej składniki pozwoliły zabić do 20% istniejących komórek rakowych bez naruszania zdrowych komórek3.

Aronia pomaga w problemach żołądkowych

Owoce aronii tradycyjnie już uważane są za skuteczne w przypadku takich dolegliwości jak wrzody żołądka czy biegunka. Ta teoria była sprawdzana w 2004 r. w badaniu na zwierzętach, które pokazało, że właściwości antyoksydacyjne aronii pozwalają chronić układ pokarmowy w przypadku jego uszkodzeń krwotocznych4. Na tej podstawie sformułowano hipotezę, że owoce aronii mogą być naturalnym sposobem leczenia u ludzi problemów żołądkowych (w tym również wrzodów).

Aronia może zmniejszać niepokój i łagodzić stany depresyjne

Najnowsze badania dowodzą ponadto, że pełna polifenoli aronia pomaga również na zmniejszenie napięcia nerwowego, lęku i depresji.

Badacze odkryli, że szczury, które przez 2 tygodnie piły sok z aronii, cechowały się znaczącą poprawą nastroju – testy polegające na pływaniu i odnajdowaniu drogi w labiryncie wykonywały szybciej i z większym wigorem niż szczury, które piły sok pozbawiony polifenoli lub zwykłą wodę5.

Jaką formę wybrać?

Jak dotąd, nie odnotowano żadnych niepożądanych skutków ubocznych stosowania wyciągu z czarnej aronii.

Najczęstszą formą przygotowywnia aronii jest sok z jej owoców, nie wszyscy jednak lubią jego cierpki smak, który aronia zawdzięcza obecności polimerów katechinowych. Procyjanidyny i taniny reagują z białkami jamy ustnej i kubkami smakowymi, dając uczucie cierpkości, suchości i dławienia – stąd angielska nazwa tego owocu to chokeberry, czyli dławiąca jagoda.

Można też spożywać świeże lub suszone owoce aronii, jednak z tego samego powodu nie każdy dobrze je toleruje. Jeśli myślisz o dodawaniu ich do ciast albo o robieniu dżemu z aronii, pamiętaj, że każdy przepis, który zawiera cukier, w dużej mierze niweczy dobroczynny wpływ aronii na zdrowie. Trzeba więc być dość kreatywnym w kuchni, aby znaleźć sposób przyrządzania aronii, który nie pogorszy efektów jej działania.

Dlatego warto przyjrzeć się bliżej innej formie korzystania z dobrodziejstwa tego cudownego owocu. Tym bardziej, że niesie ona wiele innych korzyści dla zdrowia.

Tą formą jest błonnik ze skórki i miąższu aronii, zawierający to, co najcenniejsze w tym owocu, a jednocześnie wspierający prawidłowe funkcjonowanie żołądka i jelit.

Szczególnie cenny jest błonnik uzyskany w wyniku zmikronizowania, zamiast mielenia owoców. Można go kupić w formie sypkiej lub w kapsułkach, które są znacznie wygodniejszą formą do stałego przyjmowania, gdyż nie mają cierpkiego smaku.

Na zdrowie!

Jean-Marc Dupuis

Tekst pochodzi ze strony https://www.pocztazdrowia.pl/artykuly/cudowny-owoc-z-polski © Poczta Zdrowia sp. z o.o.

 

SHARE
Wcześniejszy ArtykułSport 11 lipca 2017
Następny ArtykułSport 12 lipca 2017

Ten artykuł nie ma żadnego komentarza

Zostaw komentarz