Wiadomości z USA i świata 28 Grudnia 2016

184
0
SHARE

citi-pred

Pomimo faktu, że rynek pozostaje jeszcze w stanie uśpienia związanego z okresem pomiędzy świętami Bożego Narodzenia, a Nowym Rokiem, analitycy Citi przygotowali dla swoich klientów dwie propozycje pozycji. – Pomimo lepszych danych płynących do nas z Japonii, Citi wciąż niedźwiedzio jest nastawione do jena. Japońska waluta jeszcze w przyszłym roku ma być obiektem wzmożonej sprzedaży, co chce wykorzystać bank. Kupno USD/JPY, jako pary, która będzie czerpać zarówno z siły amerykańskiego dolara jak i słabości jena wydaje się być najlepszym pomysłem na najbliższe dni. – Były gubernator Bank of England, sir Mervyn King, zachęcił niedawno swoich rodaków do przejrzenia na oczy, tłumacząc, że Wielka Brytania tak naprawdę nie potrzebuje dostępu do wspólnego rynku. Głównym czynnikiem zachęcającym Citi do sprzedaży brytyjskiego funta pozostaje Brexit, który ma być przedmiotem rozmów pomiędzy Londynem a Brukselą już w marcu przyszłego roku.

income-inequal

Notujemy coraz większą różnicę w dochodach Amerykanów. Uznani ekonomiści: Thomas Piketty, Emmanuel Saez oraz Gabriel Zucman nie mają złudzeń: “amerykański sen” to przeszłość. Najbogatsi czyli 1 procent społeczeństwa zarabiają średnio $1,3 mln rocznie. To ponad 3 razy więcej niż w 1980 roku, gdy krezusi generowali $428 tys. Biedniejsza połowa Amerykanów w 1980 r. mogła się pochwalić 16. tys. dolarów zysku brutto  i sytuacja nie zmieniła się dla nich od tego czasu. – Millenialsi – urodzeni od 1980 r. mają już tylko 50 proc. szansy na zarabianie lepiej niż ich rodzice – wynika z opublikowanego właśnie Equality of Opportunity Project. Nie zawsze tak w USA bywało. W latach 40. niemal wszystkim obywatelom żyło się lepiej od rodziców. W latach 70. górny 1 procent miał 10 proc. całości dochodów Stanów Zjednoczonych. Dziś to już 20 procent. Lata 80 stanowiły przełom – najbogatsi zarabiali 27 razy tyle co biedniejsza połowa Ameryki, obecnie to 81 razy więcej.

cause-of-death

Wczorajszy numer periodyku JAMA zawiera raport na temat przyczyn śmierci Amerykanów. Obszerna publikacja oparta na danych National Vital Statistics System dotyczy aż 80,412,524 przypadków zgonów w latach 1980 – 2014 i nie dotyczy obywateli USA zmarłych poza granicami. Jak się okazało wzdłuż południowej części Mississippi ludzie schodzą najczęściej z tego świata wskutek chorób serca. Najwięcej przypadków gwałtownej śmierci notuje się na Zachodzie, wskutek zaburzeń psychicznych i uzależnień umiera nawięcej rezydentów Kentucky i Zachodniej Wirginii.  – Nierówny dostęp do opieki zdrowotnej i jej jakość są na równi odpowiedzialne za umieralność w Stanach Zjednoczonych jak obciążenie genetyczne czy pakiety socjalne – podsumował raport profesor Christopher Murray, naukowiec University of Washington i wpółautor opracowania. Co powoduje najczęstsze przypadki zgonów w powiecie Cook? Choroby układu krążenia (267 przypadków na 100 tys.), nowotworowe guzy (197), zaburzenia neurologiczne (85), cukrzyca i choroby pokrewne temu schorzeniu (57) i przewlekłe choroby układu oddechoweg (41) – to obok chorób zakaźnych, samookaleczeń i przemocy, marskości wątroby, zaburzeń psychicznych i uzależnień oraz wypadków drogowych największe zagrożenie dla mieszkańców Chicago i okolic. Wg naukowców pokolenie żyjące aktualnie w Stanach Zjednoczonych ma szansę średnio dożyć 78,8 roku życia.

Opracował: Sławek Sobczak

 

Ten artykuł nie ma żadnego komentarza

Zostaw komentarz