O teściowej…

2165
0
SHARE

Teściowa chciała sprawdzić zięciów, czy ja w ogóle lubią. Postanowiła, że wskoczy do studni i będzie udawała, że się topi. Przygotowała sobie zapasową linę na której będzie wisiała gdy tylko wskoczy do studni i zaczyna plan.
Przyjechała pierwszy zięć, no to teściowa buch do studni. Zięć podbiega,
patrzy – teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się,
widzi przed domem malucha z napisem ,,od teściowej dla zięcia”.
Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ja ratuje. Rano wstaje, a
tam polonez z napisem ,,od teściowej dla zięcia”
Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni, odcina
linę, na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje, a tam
bmw z napisem ,,dla kochanego zięcia – teść”.

Kowalski postanowił kupić jakieś drapieżne zwierzę, żeby zagryzło mu teściową, ale w sklepie były tylko pelikany. Sprzedawca powiedział, że są wyjątkowo groźne, wiec Kowalski kupił dwa. W domu postanowił je wypróbować. Postawił klatkę na podłodze, otworzył drzwiczki i wydał komendę:
– Na stół, pelikany!
Pelikany momentalnie wyfrunęły z klatki i z nieprawdopodobnym impetem rozwaliły stolik w drzazgi. Facet jest wniebowzięty i wypróbowuje ptaki po raz drugi:
– Na krzesło, pelikany!
Ptaki rzucają się na krzesło i po chwili zostają z niego tylko wióry.
W tej chwili do pokoju nagle wchodzi teściowa i mówi:
– Wacek, na ch…j ci pelikany?!

Leży teściowa na łożu śmierci, stan agonalny, oczy w słup itd. Przy łóżku siedzi równie skupiony zięć i wpatruje się w teściową. Nagle do pokoju wpada mucha i zaczyna latać z kąta w kąt, a teściowa oczami za muchą wodzi – mucha w lewo, ona oczami w lewo, mucha w prawo,
ona oczami w prawo i tak cały czas. Nagle mocno poirytowany tą sytuacją zięć krzyczy:
– Się mamusia nie rozprasza!

Ten artykuł nie ma żadnego komentarza

Zostaw komentarz