PORADY DOKTORA MARIANA (3): Ząbkowanie

24032
0

Dzisiejszy artykuł chcę poświęcić ząbkowaniu.

Procesowi ząbkowania, którego oczywiście doświadczyć musi każde dziecko, przypisuje się wiele objawów i nawet chorób, które miałoby ono powodować, poczynając od zaburzeń snu, kataru, ślinienia, wysypek a kończąc na rozdrażnieniu, biegunce i gorączce. Lista objawów, które miałoby wywoływać ząbkowanie jest różnie długa i zależy, kogo o to pytamy. Najmniej objawów przypisują ząbkowaniu pediatrzy, a najwięcej pielęgniarki. Także dentyści częściej niż inni lekarze przypisują ząbkowaniu wiele objawów występujących w tym czasie u dzieci. W tym miejscu trzeba przypomnieć, że w tym samym czasie życia niemowlęcia (około 6. miesiąca życia) zanikają w krążeniu dziecka przeciwciała przekazane mu przez jego matkę przez łożysko i dziecko zaczyna być bardziej narażone na wywoływane przez wirusy i bakterie choroby dziecięce. Po 6. miesiącu niemowlęta zaczynają po prostu częściej chorować.

Pierwszy ząbek pojawia się zwykle około 6. miesiąca życia a do 30. miesiąca życia dziecko z reguły ma już wszystkie 20 zębów mlecznych (8 siekaczy, 4 kły i 8 trzonowców). Pierwsze wyrzynają się  najczęściej dolne, centralne siekacze, a trzonowe zęby mleczne pojawiają się jako ostatnie. Zęby mają tendencję do wyrzynania się parami, dolne wcześniej niż górne. U dziewczynek ząbkowanie zaczyna się zwykle wcześniej niż u chłopców. Rodzice często pytają czy ilość zębów ich dziecka jest odpowiednia dla wieku. Aby na to pytanie odpowiedzieć należy wykonać proste odejmowanie. Od wieku dziecka w miesiącach należy odjąć 6 i otrzymany wynik, to w przybliżeniu ilość ząbków jakie dziecko w danym wieku powinno mieć. Metodę tą można stosować u dzieci w wieku od 6 do 24 miesięcy. Przykładowo dziecko 17-miesięczne powinno mieć około 11 ząbków (17-6=11). Nieco inaczej jest ze wcześniakami. Tutaj musimy zastosować poprawkę i uwzględnić o ile wcześniej się urodziły. Czyli przykładowo 9-miesięczny wcześniak, który urodził się w 7. miesiącu (prawidłowa ciąża trwa jak wiemy 9 miesięcy) powinien mieć 1 ząbek (9-2 bo urodził się 2 miesiące wcześniej = 7 i dopiero teraz odejmujemy 6, co daje wynik 1). Opóźnienie wyrzynania zębów może być spowodowane różnymi przyczynami, wśród nich najczęstszą wydaje się być krzywica, wynikająca z niedoboru witaminy D3.

O ząbkowaniu pisał już Hipokrates. Uważał on, że ząbkowanie (szczególnie w przypadku kłów) wywołuje u dzieci swędzenie dziąseł, gorączkę, drgawki a także biegunkę. Wiara w powyższe, a nawet dużo poważniejsze skutki ząbkowania (łącznie ze śmiercią) przetrwała aż do końcowych lat XIX wieku. Uważano, że ząbkowanie zaburza delikatną równowagę  systemu nerwowego dziecka co może prowadzić do choroby a nawet śmierci. We wcześniejszych wiekach śmiertelność wśród dzieci była bardzo wysoka i jej szczyt przypadał na okres od 6. miesiąca (wcześniej dzieci chronione są przez wspomniane na początku przeciwciała przekazane przez matkę) do 4. roku życia, czyli na okres, w którym dzieci normalnie ząbkują. Nie dziwi więc (a może powinno), że ząbkowanie brano za przyczynę śmierci. Ząbkowanie „oskarżano” wtedy również o wywoływanie gorączki, drgawek, wymiotów, biegunki, paraliżu, cholery, tężca, zapalenia opon czy patologicznej wydzieliny z prącia. Od XVI do XIX wieku we Francji  50% zgonów niemowląt i dzieci przypisywano ząbkowaniu. Znany dentysta, doktor Thrasher, pisał wtedy w czasopiśmie “Dental Cosmos”, że „ ząbkowanie stało się tak śmiertelnie niebezpieczne, że jedna trzecia rodziny ludzkiej wymiera zanim zakończy się wyrzynanie 20 zębów mlecznych”. Zgodnie z przekonaniem, że ząbkowanie jest tak niebezpieczne lekarze przez wieki stosowali najróżniejsze leki, z których wiele (jak ołów, sole rtęci, środki wymiotne czy powodujące biegunkę, brom) bezpośrednio przyczyniło się do śmierci wielu dzieci. Przekonanie o tym, że ząbkowanie było przyczyną śmierci podtrzymywane było przez wyniki sekcji zwłok, podczas których „odkrywano” zęby mleczne pod dziąsłami dzieci. Szybko pojawiła się też praktyka pomagania dzieciom przy ząbkowaniu. Powszechne było nacinanie dziąseł, które uważano za zabieg ratujący życie. Z czasem, gdy naukowcy poznali i zrozumieli istotę normalnego wzrastania i rozwoju dziecka, praktyki te przerwano… ale niestety nie wszędzie. W krajach rozwijających się, gdzie w obecnych czasach biegunka i odwodnienie są nadal wiodącą przyczyną śmiertelności niemowląt i małych dzieci, panuje powszechne przekonanie, że przyczyną jest ząbkowanie. W niektórych rejonach wschodniej Afryki panuje przekonanie, że opuchnięcie dziąseł, poprzedzające wyrzynanie zębów, powoduje biegunkę, wymioty i gorączkę. Szamani wciąż  „leczą” te dzieci wyrywając im ząbki, przypalając dziąsła rozpalonymi gwoździami lub nacinając dziąsła.

Rodzice i pracownicy opieki zdrowotnej również dziś przypisują ząbkowaniu wiele objawów. Wyniki badań ząbkowania i objawów, które ma ono powodować są bardzo różne. Oparte są one w większości na kwestionariuszach wypełnianych przez opiekunów dzieci, co powoduje, że badania mogą być narażone na błąd. Dwa ostatnio przeprowadzone badania wykryły jedynie bardzo słabe (jeśli w ogóle istniejące) powiązanie pomiędzy ząbkowaniem a wcześniej wiązanymi z nim objawami. Najpowszechniej stwierdzanymi objawami były: ślinienie, gryzienie, pocieranie dziąseł i rozdrażnienie. W wielu badaniach stwierdzono też zmniejszony apetyt na pokarmy stałe i gorączkę (ale nigdy nie wyższą niż 38,9 C).

Panuje zgoda, że ząbkowaniu nie należy przypisywać: niechęci do picia płynów, kataru, zaburzeń snu, biegunki, wymiotów, kaszlu, wysypek ani gorączki wyższej niż 38,9 C. U dziecka z powyższymi objawami należy poszukiwać innego ich wyjaśnienia niż ząbkowanie. Często przyczyną jest łagodna infekcja wirusowa u dziecka, które nie jest już chronione przeciwciałami matczynymi.

Wśród powszechnie stosowanych sposobów na ząbkowanie wymienić należy gryzaki (niektórzy rodzice dają dzieciom zimną łyżeczkę do herbaty). Niektóre krążki do gryzienia wypełnione są płynem, który gęstnieje w czasie oziębiania w lodówce. Nie należy wkładać ich do zamrażalnika bo za niska temperatura może je uszkodzić, prowadząc do przeciekania. Nie należy także używać krążków wypełnionych disononyl phthalate. Produkty te zostały wycofane z rynku w USA ale są ciągle dostępne w innych krajach. Proszę zawsze sprawdzić na opakowaniu zawartość krążka. Innym produktem są żele z lekami znieczulającymi, głównie benzocaine. Należy zawsze zapytać lekarza o ich stosowanie i pamiętać, że mogą wywołać niebezpieczną methemoglobinemię. Dopuszczalne jest doraźne zastosowanie acetaminophenu (Tylenol) lub ibuprofenu (Motrin) w odpowiedniej dla wieku dawce.

Należy pamiętać, że u większości dzieci ząbkowanie przebiega bez poważniejszych problemów. Gdy u dziecka występują niepokojące objawy należy skontaktować się z lekarzem a nie uspokajać się przekonaniem, że winne jest ząbkowanie.

Marian Ołpiński, M.D., Ph.D  – pediatra

W opracowaniu artykułu korzystałem z artykułu dr Lisy Markman „Ząbkowanie: fakty i fikcja” zamieszczonym w styczniowym numerze „Pediatric in Review” w 2012 roku.

UWAGA: przyjmuję pacjentów w Polskiej Przychodni Rodzinnej w dwóch lokalizacjach:

Alexian Brother’s Hospital (Wimmer Building) – 800 W. Biesterfield Rd, Elk Grove Village, IL 60007
Phone: 847-593-6600

Advocate Lutheran General Hospital – 1875 Dempster St., Park Ridge, IL 60068
Phone: 847-823-8800

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here