Nastroje antyimigracyjne wzrastają, a liczba “nielegalnych” w naturalny sposób maleje
- Wednesday, September 1, 2010, 19:27
- Wiadomosci
- 1 comment
Recesyjny temat zastępczy, czyli rozpętanie nagonki na nielegalnych imigrantów wciąż zyskuje nowych zwolenników, niemniej suche liczby wskazują, że powoli w naturalny sposób problem może zacząć zanikać. Mianowicie systematycznie zmniejsza się liczba osób nielegalnie przebywających w USA. Szczególnie, iż coraz mniej Latynosów przybywa do Stanów Zjednoczonych. Tylko patrzeć, jak za kilka lat dzisiejsi radykalni przeciwnicy “nielegalnych” obudzą się z ręką w nocniku, z przerażeniem konstatując, iż w bogatej Ameryce brakuje taniej siły roboczej.
W USA zmniejszyła się trochę liczba nielegalnych imigrantów – wynika z badań ośrodka Pew Hispanic Center. Imigracja zarobkowa, głównie z krajów latynoskich, spadła z powodu recesji i uszczelnienia granic.
W 2007 r. liczbę nielegalnych imigrantów oszacowano na 12 milionów, najwięcej w historii kraju. W dwa lata później zmniejszyła się ona do 11,1 miliona. Jak podaje Pew Hispanic Center, był to pierwszy tak wyraźny spadek od dwóch dziesięcioleci.
Ubyło głównie imigrantów z krajów Ameryki Łacińskiej, ale poza Meksykiem. Z Meksyku pochodzi około 60 procent (7 milionów) “indocumentados”, czyli imigrantów bez dokumentów potwierdzających prawo stałego pobytu i pracy w USA.
W raporcie Pew Hispanic Center, opartym na danych ze spisu powszechnego z 2009 r., wyraża się pogląd, że przyczyną spadku imigracji zarobkowej jest przede wszystkim trwająca półtora roku recesja w USA.
Jako powód wymienia się też zaostrzenie kontroli na granicach i w przedsiębiorstwach podejrzewanych o zatrudnianie nielegalnych pracowników.
Recesja dotknęła mocno sektor budowlany, w którym pracuje szczególnie dużo Latynosów. Największy spadek nielegalnej migracji zanotowano w stanach Floryda, Nevada i Wirginia, gdzie nastąpił kryzys na rynku budowy domów.
PAP, eLPe meritum.us
meritum.us
One Comment on “Nastroje antyimigracyjne wzrastają, a liczba “nielegalnych” w naturalny sposób maleje”
Napisz komentarz:
Aby dodać komentarz należy wypełnić pola komentarz: i adres email.
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.




Można tu jeszcze dodać, iż tendencji spadkowej nie notuje się ostatnio w stanie Illinois, gdzie – jak wynika z najnowszych statystyk – liczba “nielegalnych” imigrantów wzrosła w roku 2009 do około 525.000 osób w porównaniu do roku 2008, kiedy to szacowano ją w granicach 475.000. ”Ludzi przyciąga tutaj obfitość pracy” – powiedział w niedawnym wywiadzie dla “Chicago Tribune” Tim Bell, działacz organizacji Chicago Workers Collaborative, która występuje na rzecz praw pracowniczych dla imigrantów. “Na przestrzeni ostatnich 15 do 20 lat nastąpiła eksplozja [liczby] imigrantów na przedmieściach, gdzie wykonują oni większość pracy usługowej”.Chociaż Illinois od dawna przyciąga imigrantów, w ostatnich dwóch dekadach nastąpiły spore wahania liczebności “nieudokumentowanej” populacji. Po wzroście z 200.000 do 475.000 osób w latach 1990-2000, pięć lat później zanotowano spadek do 350.000. Obecnie Illinois znajduje się na 5. miejscu w Stanach Zjednoczonych pod względem wielkości liczby “nielegalnych”. Na czele nadal stoi Kalifornia – z nieco zmniejszoną ostatnio liczbą 2,5 miliona osób owej kategorii. Zły stan gospodarki i wspomniane w tekście uszczelnienie granic USA najwidoczniej zniechęcają latynoamerykańskich, karaibskich i innych amatorów “American dream”. Ponadto wyraźną rolę w zauważonym procesie odgrywają nasilone działania służb imigracyjnych USA, które w samym minionym roku przeprowadziły 389 tysięcy deportacji i kontynuują swoje polowanie na ludzi bez prawa do legalnego pobytu.