Jarosław Kaczyński: prawdę o Smoleńsku musi usłyszeć Polska i cały świat
- Wednesday, July 14, 2010, 0:16
- Wiadomosci
- 6 comments
“Leszek zadzwonił o 8.20. Myślałem, że już wylądował i dzwoni ze Smoleńska. Bardzo rzadko dzwonił z telefonu satelitarnego z samolotu. Powiedział mi, że z Mamą wszystko w porządku, i poradził, bym się przespał”. Z Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Katarzyna Gójska-Hejke i Tomasz Sakiewicz (“Gazeta Polska”).
- Czy czuł Pan niepokój przed podróżą Brata do Katynia?
- Dla mnie sprawa zaczęła się wówczas, gdy zakwestionowano prawo wyjazdu prezydenta z rodzinami katyńskimi na coroczne uroczystości upamiętniające zamordowanych polskich oficerów. Podkreślam słowo coroczne, bo to właśnie 10 kwietnia każdego roku, a nie jak premier 7 kwietnia, organizowano wyjazd na cmentarz katyński. Tymczasem po telefonie Władimira Putina do Donalda Tuska członkowie jego gabinetu zaczęli ogłaszać wprost, że do Katynia nikt prezydenta nie zaprasza i jego wyjazd na obchody 70. rocznicy tej zbrodni nie jest koniecznością i powinnością, ale czymś w rodzaju niezrozumiałej zachcianki. Ku mojemu zdumieniu rozpoczęło się podważanie prawa Lecha Kaczyńskiego do udziału w tej uroczystości. Muszę przyznać, że choć atak był kuriozalny, nawet jak na obyczaje gabinetu Tuska i jego medialnych sojuszników, to jednak nie wzbudził we mnie jakiegoś szczególnego zdziwienia, a wiedziałem już, że są zdolni posunąć się bardzo daleko. Niepokoiło, że tym razem wprost grają z Rosjanami.
- Prezydent wahał się, czy pojechać do Katynia?
- Absolutnie nie. Przez pewien czas nie było jednak pewne, jak się tam uda i jak ten wyjazd zostanie zorganizowany. Później – nie pamiętam dokładnie kiedy – pojawiła się koncepcja dwóch wyjazdów. Premier oddzielnie i prezydent oddzielnie. Lech Kaczyński miał jechać razem z coroczną delegacją środowisk katyńskich, a Donald Tusk specjalnie do Putina. Chcę mocno podkreślić, że organizatorem tego corocznego wyjazdu środowisk katyńskich był rząd. Prezydent poleciał do Katynia rządowym samolotem. Nie prezydenckim – bo takiego nie było i nie ma. To rząd Donalda Tuska dużo wcześniej odmówił głowie państwa prawa do korzystania z tupolewa. Dopiero po katastrofie ministrowie i sam premier zaczęli nazywać ten samolot prezydenckim. To dość znamienne. Tym bardziej, że prezydentowi usiłowano odmówić samolotu niejeden raz. Tak było przed słynnym wyjazdem do Tbilisi, gdy Gruzję zaatakowały wojska rosyjskie. Premier Tusk chciał odmówić Lechowi Kaczyńskiemu prawa do polecenia rządowym samolotem. Uległ po telefonie prezydenta Busha do prezydenta RP. Prezydent USA z całą mocą poparł wtedy plan Lecha Kaczyńskiego. Donald Tusk przestraszył się międzynarodowej kompromitacji i wycofał swoje zastrzeżenia.
- Pan też miał polecieć do Smoleńska 10 kwietnia?
- Tak. Nie poleciałem z powodu stanu zdrowia Mamy. Było dla nas oczywiste, że przynajmniej jeden z nas musi przy niej być. Wcześniej nawet nocami razem czuwaliśmy w szpitalu. Z natury rzeczy to ja, a nie mój brat, musiałem zrezygnować z lotu do Smoleńska.
(…)
niezależna.pl
aby przeczytać więcej kliknij tutaj
meritum.us
6 Comments on “Jarosław Kaczyński: prawdę o Smoleńsku musi usłyszeć Polska i cały świat”
Napisz komentarz:
Aby dodać komentarz należy wypełnić pola komentarz: i adres email.
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.




Dziwi mnie tylko , ze PIS ktory plul na Rosje od lat i publicznie negowal obecnosc
Putina na Westerplatte liczyl na zaproszenie ze strony Putina do Katynia. Ta sama historia z zaproszeniem na obchody zakonczenia wojny w Moskwie….. Kaczory najpierw po nich “jechali” a pozniej dziwili sie, ze Rosjanie zapraszaja tylko rzad i Tuska a nie nich….. Brak jakiejkolwiek logiki!
W PiSie – nie ma logiki – ich ideologia opiera się na ciągłym polowaniu na wroga, nawet jeśli wróg jest urojony. Ta ich ” waleczność” – to kompleks przegranej partii, która non stop
podejrzliwością , kłamaniem i szkalowaniem chce ” udowodnić ” - że tylko Ich ” prawda ”
uwolni Polskę od zagrożeń ze strony sąsiadów – że tylko PiS ma szansę na zbudowanie
Potężnego kraju – lecz jak do tej pory większość Polaków to nie wierzy , co pokazały ostatnie wybory.
Jest zadziwiające, że polonia w Chicago wierzy swięcie w ich chore idee ” , no ale jak już niczym nie możemy się pochwalić, to przynajmniej tym falszywym patriotyzmem,
niewybrednym szkalowaniem i nagminnym oczernianiem innych.
Szkoda że na kazaniach o t ym się nie mówi , w wręcz odwrotnie nawet takie niechrześcijańskie postawy się popiera i to głośno.
Jak słyszę takie moherowe wnioski, że Kaczyński nie przegrał a właściwie wygrał Komorowski tak naprawdę przegrał a nie wygrał – to aż strach pomyśleć, co by było
gdyby PiS tak naprawdę wygrał.
tylko co ciekawe czesc kleru popartla Bronka np kardynal Dziwisz. Wydaje mi sie ze spotkanie z Komorowskim celowo ustawil na piatek a z Kaczynskim na sobote gdy byla juz cisza wyborcza i odbylo sie bez fleszy. Wydaje sie , ze tym sprytnym zabiegiem znacznie bardziej pomogl Komorowskiemu. Kler jest podzielony bardziej niz wszystkim nam sie wydaje. Zobaczcie co bylo z radiem Maryja…. Przeciez Goclowski nie cierpi Rydzyka i nie jest to tajemnica.
Nie wiem która cześć kleru poparła Bronka Komorowskiego, a chciałąbym wiedzieć np
Kto z duchownych tutaj w Chicago na Niego glosował.
Obawiam sie że nikt , Pan Kaczyński i Ksiądz Rydzyk – są wynoszeni pod Niebiosa
przez prawie 80% Polonusów, Katolików..
Biskupa Gocłowskiego , Biskupa Pieronka , Kardynała Glempa - polonia chicagowoska okrzyczała żydokomuną - prosze jakich mamy speców od wywiadu na Jackowie..
Pamiętam jak 3 lata temu Glemp zawitał na Jackowie – to pod Kosciołem - stała jedna Pani
i rozdawałą szkalujące Glempa ulotki.
Pytam co Pani tu robi, a Ona zmieszała się i powiedziała, żę “ktoś ” jej dał te ulotki do
rozdawania ale ona z tym nic nie ma do czynienia.
Zabrałam jedną ulotke i szukałam adresu lub telefonu tej organizacji – niestety nie było
nic oprócz nazwy Komiet Obrony Polski.
Pomyślałam o tchórze polonijni , fałszywi patrioci – po kryjomu wsadzacie nóz w plecy,
i tak niestety działa cicha propaganda na tym terenie a czasami bardziej głośna na programach radiowych, podczas kazan lub w mediach – no i co – kupił to naród w Polsce ?
Ten wasz propagowany brudny i falszywy patriotyzm ?
Oczywiście że nie – bo większość zachowała zdrowy rozsadek! A za to Chwałą Bogu..
Ireno , Pan Bog nie rychliwy ale sprawiedliwy….
Swiete słowa drogi Przedmówco.
a jesli chodzi o podzialy w Kosciele – to po raz pierwszy zapoczątkoeało je radio maryja,
ponoć w imię wiary i dla dobra uciśnionych.
Dzisiaj powstalo wiele odłamów w naszym Kościele, wszyscy ci dysydenci odchodzą od
Prawdy i Tradycji.
Prawica skręca w prawo od Prawdy ( toruń ) i kreuje faryzeuszowstwo
Zaś Lewica ( Tygodnik Powszechny) skreca w lewo – i kreuje bezbozność.
Ksiądz Zalewski – z kolei uprawia Sady i lustracje – w imię Jego Prawdy a nie Bożej.
I wiele innych odłamów się tworzy i w Polsce i na całym świecie.
Ale jak widze Polacy nie dają sie nabrać na gruszki na wierzbie – szukają Prawdy
przekrecanej w Naszych kościołach przez polityke - na wielu Miejscach Objawień.
Oczywiscie te miejsca są w dalszym ciągu przedmiotem kontrowersji ze strony Wladz
Duchownych – ale Papieże nigdy oficjalnie ich nie potępili i to najważniejsze.