polonijna gazeta internetowa, polonia w usa, informator polonijny, polonia polska,

VANCOUVER 2010: Kanada - Słowacja i USA - Finlandia w półfinałach turnieju hokejowego mężczyzn

0214-vancouver-logo9Hokejowy turniej XXI Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver jest równocześnie faktycznymi mistrzostwami świata. Wszak w przeciwieństwie do rozgrywanych championatów o tytuł najlepszego zespołu globu teraz walczą naprawdę wszyscy najlepsi hokeiści świata. Spowodowało to zawieszenie rozgrywek National Hockey League na czas Olimpiady. Zazwyczaj w terminach hokejowych MŚ ma miejsce równocześnie playoffs NHL i z powodu konfliktu interesów tytuł mistrzów świata jest w sposób naturalny mocno zdeprecjonowany. W Vancouver są jednak wszyscy najlepsi, stąd walka jest fascynująca.

Dla laików zestaw czwórki finalistów może wydawać się sensacyjny. Kanada i USA w czwórce najlepszych drużyn - to można było zakładać w ciemno.  Jednak udział w bezpośredniej walce o medale Słowacji i Finlandii już przyjęto za co najmniej niespodziankę. Wynika to z faktu, iż w stereotypowym postrzeganiu siły konkretnych narodowych zespołów hokejowymi potęgami są Kanadyjczycy, Amerykanie, Rosjanie, Czesi i Szwedzi. Tyle tylko, że choćby biorąc pod uwagę ilość graczy i ich klasę występujących na taflach najlepszej hokejowej ligi świata, jaką bez wątpienia jest NHL takimi samymi mocarzami na tafli praktycznie mogą być zarówno Finowie jak i Słowacy. Stąd też wyeliminowanie Czechów przez pierwszych, a Szwedów przez drugich w sumie nie jest żadną sensacją. Te wymienione wyżej siedem narodowych drużyn plus Szwajcaria to bardzo wyrównana hokejowa czołówka światowa.

Wczoraj Kanadyjczycy w końcu absolutnie usatysfakcjonowali bazgranicznie zakochanych w hokeju swoich rodaków. W szlagierowej potyczce ćwierćfinałów rozgromili bowiem Rosjan 7-3. To był prawdziwy nokaut. Świetny, jakkolwiek chimeryczny bramkarz Jewgienij Nabokow tym razem nie miał swojego dnia. Wydaje się, że szkoleniwiec Rosji Wiaczesław Bykow popełnił błąd, zbyt późno zastępując Nabokowa Ilją Bryzgałowem. Największa gwiazda “Sbornej” Aleksander Owieczkin akurat w tym meczu był cieniem samego siebie. Dziwnie niewyraziście prezentował się także Jewgienij Małkin. Kanadyjczykom z kolei na dobre wyszła roszada na pozycji golkipera: Robert Luongo udanie zastąpił popełniającego błędy w meczach fazy grupowej Martina Brodeura.

Mistrzowie olimpijscy z Turynu Szwedzi ulegli po dramatycznym meczu  Słowakom 3-4. Notabene decydującego o zwycięstywie Słowacji gola zdobył występujący na co dzień w ekipie naszych Blackhawks Tomas Kopecky.

Amerykanie w potyczce ze Szwajcarią posiadali przygniatającą przewagę (strzały na bramkę: 44-19), ale długo nie mogli zdobyć gola. Aktualnie pierwszy bramkarz Anaheim Ducks, a w Vancouver strzegący bramki Helwetów Jonas Hiller długo dokonywał istnych cudów zręczności, by skapitulować - i to dość pechowo - dopiero w 43. minucie meczu. Gol na 2-0 dla USA padł już do pustej bramki na 12 sekund do końca regulaminowego czasu gry.

W ostatnim ćwierćfinale Finlandia pokonała Czechy również 2-0. W tymże meczu bramki także padły w ostatniej tercji, a decydująca na minutę przed końcem meczu.

W półfinałach Kanada zmierzy się ze Słowacją, a USA z Finlandią. Już teraz wszyscy ostrzą sobie zęby na finał będący rewanżem za potyczkę grupową, czyli pojedynek Kanadyjczyków z Amerykanami. No, ale poczekajmy, jeszcze może być różnie, bo aby zrealizował się w praktyce teoretycznie pasjonujący mecz o olimpijskie złoto najpierw Kanada i USA muszą pokonać swoich półfinałowych rywali…

ĆWIERĆFINAŁY:

* Kanada - Rosja 7-3 (4-1, 3-2, 0-0)

1-0 Getzlaf (asysty: Boyle, Pronger) 2,21 min.

2-0 Boyle (asysty: Heatley, Marleau) 12,09 min.

3-0 Nash (asysty: Toews, Richards) 12,55 min.

3-1 Kalinin (asysty: Volchenkov, Fedorov) 14,39 min.

4-1 Morrow (asysty: Boyle, Keith) 18,18 min.

5-1 Perry (asysty: Getzlaf, Keith) 23,10 min.

6-1 Weber (asysty: Toews, Iginla) 24,07 min.

6-2 Afinogenov (asysty: Kovalchuk, Grebeshkov) 24,46 min.

7-2 Perry (asysty: Staal, Getzlaf) 29,43 min.

7-3 Gonchar (asyst: Malkin) 31,40 min.

Strzały na bramkę: 42-28 na korzyść Kanady.

* USA - Szwajcaria 2-0 (0-0, 0-0, 2-0)

1-0 Parise (asysty: Rafalski, P. Stastny) 42,08 min.

2-0 Parise (bez asysty, do pustej bramki) 59,48 min.

Strzały na bramkę: 44-19 na korzyść USA.

* Słowacja - Szwecja 4-3 (0-0, 3-2, 1-1)

Bramki: dla Słowacji - Marian Gaborik (28), Andrej Sekera (29), Pavol Demitra (40), Tomas Kopecky (50); dla Szwecji - Patric Hornqvist (34), Henrik Zetterberg (34), Daniel Alfredsson (50).

* Finlandia - Czechy 2-0 (0-0, 0-0, 2-0)

Bramki: Niklas Hagman (54.), Valtteri Filippula (59.).

Leszek Pieśniakiewicz

meritum.us


meritum.us

LP Dodał 3533 wiadomości w serwisie

Napisz komentarz:

Aby dodać komentarz należy wypełnić pola komentarz: i adres email.
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.

Meritum - Polonijny Serwis Internetowy 2009